Login lub e-mail Hasło   

To jest kraj dla bandytów

... czyli kibole, wymiar sprawiedliwości i wyroki dla bandytów.
Wyświetlenia: 1.442 Zamieszczono 30/04/2012

Mamy kolejne zadymy tzw. „kiboli”, czyli po prostu bandytów. Oto np. w Zielonce pod Warszawą, bandyci, zwani „młodymi mężczyznami”, układali kamienie na zwrotnicach kolejowych, w celu wykolejenia pociągu wiozącego kibiców białostockiej Jagiellonii, wracających z meczu piłkarzy tego klubu z Legią Warszawa.

Trójka młodych bandytów została zatrzymana przez Policję i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, jaki będzie ciąg dalszy tej sprawy. Z łatwością możemy domyśleć się tego dalszego ciągu i niemal z pewnością, co do trafności naszych przewidywań.

Bandyci w wieku lat 18, 22 i 25, zostaną oczywiście osądzeni o zamiar spowodowania katastrofy komunikacyjnej. Ale jak to zwykle, w właściwie zawsze w tego typu sprawach bywa, dostaną wyroki po roku pozbawienia wolności (może po dwa), oczywiście w zawieszeniu na trzy, bo za takie pierdoły w naszym państwie prawa, do pierdla się młodych (młody to głupi i musi się wyszumieć przecież) ludzi, nawet bandytów w najgorszym razie zwanych „chuliganami” (a normalnie „młodymi mężczyznami”), nie wsadza. Przecież może to zniszczyć ich młode życie.  Do tego jakaś grzywna w wysokości 200 zł, na dom dziecka, albo schronisko dla psów i tyle. Gdyby tak wsadzić tych bandytów do kryminału, zaraz odezwą się obrońcy praw człowieka. Poza tym więzienia są przepełnione, bo sporo rowerzystów jeździ ostatnio z wrzuconą promilową przerzutką. Poza tym trudne dzieciństwo, ojciec alkoholik i brak pracy. Itd., itd., itd.

I nie będzie tu miało żadnego znaczenia to, że wskutek wykolejenia się składu mogło zginąć wielu ludzi a wielu odnieść obrażenia. Przecież, „na szczęście”, nic się nie stało i złapani bandyci, to „na szczęście” niedoszli bandyci.

Widząc działania naszego wymiaru sprawiedliwości, od 89. roku niezmiennie bardzo delikatnego w stosunku do bandytów w wstrzemięźliwego w orzekaniu surowych wobec nich wyroków, z rozrzewnieniem wspominam czasy PRL-u. Bynajmniej za nimi nie tęsknię i bynajmniej nie uważam, aby wówczas wymiar sprawiedliwości był sprawiedliwy, ale… Sprawiedliwy on nie był, bo wielu ludzi wsadzał do kryminału za nic, ale prawdziwych bandytów traktował jak najbardziej tak, jak bandyta na to zasługuje. Czyli długi wyrok, ciężka odsiadka (nie wczasy, jak to czasem bywa dzisiaj), ciężka, przymusowa praca, marne jedzenie, itp. Tak się moim zdaniem bandytę traktować powinno.

W PRL-u zdarzały się procesy pokazowe. Większość z nich to były haniebne procesy opozycji politycznej, ale zdarzały się i takie kryminalne, o największym ciężarze gatunkowym. Choćby proces braci Kowalczyków, przez dzisiejsze państwo prawa zwanych „niewinnymi więźniami sumienia”, albo „wielkimi patriotami”, dla mnie jednak pozostający (szczególnie młodszy z nich) bandytami. Wysadzili w powietrze „pół” uczelni (WSP w Opolu). Po co o tym piszę? Przecież „ks” i „ćwiartka” zasądzone dla braci Kowalczyków, to wyroki za surowe. Moim zdaniem jednak nieco za wysokie, a nie, jak chce postsolidarnościowa prawica, zdecydowanie za surowe (i tak np. w 91. roku Min. Sprawiedliwości Lech Kaczyński wnosząc o kasację wyroków wobec braci motywował to tym, że byli oni piromanami ze skłonnościami do destrukcji – rzeczywiście świetny powód do uniewinnienia). To po pierwsze. A po drugie, porównałem sobie pokazowe procesy wtedy i dziś. Wtedy były to procesy o ciężkim ciężarze gatunkowym, z wyimaginowanymi, bądź nie, oskarżonymi.  Dziś też są takie procesy. Jednak są to procesy głównie o zniesławienie, obrzucających się błotem, urażonych polityków. Albo procesy (raczej sprawy wokół tych procesów), do których na siłę politykę, media i politycy chcą przykleić. Choćby sprawa Olewnika, czy ostatnio gen. Papały.

Przydałyby się dzisiaj takie pokazowe procesy. Np. dotyczące przestępstw, które przybierają coraz bardziej na sile, są coraz bardziej brutalne, niebezpieczne, wręcz nieludzkie. Np. sprawy kiboli, albo zezwierzęcenia wręcz, zatracanie wszelkich ludzkich odruchów emocjonalnych, młodych przestępców.

Powtarzany przez wielu polityków slogan: „Nie wysokość, ale nieuchronność kary jest najskuteczniejszym sposobem walki z przestępczością”, ja wkładam między bajki. Zbyt dobrze pamiętam jaki był odbiór społeczeństwa wobec skazanych w PRL-u bandytów. Byli oni powszechnie znienawidzeni, a podobne przestępstwa należały do rzadkości, przynajmniej w porównaniu z dzisiejszym czasem. Jestem pewien, że analogicznie, skazując dzisiaj kiboli na wysokie wyroki za usiłowanie zabójstwa, ciężkie pobicie, spowodowanie ogromnych strat materialnych, czy też usiłowanie spowodowania katastrofy komunikacyjnej (jeśli się nie mylę, to usiłowanie popełnienia zabójstwa np. jest karalny), skutecznie ostudziłby się bandycki zapał wielu kiboli. Część z nich zajęła by się, tak jak dziś zresztą, przestępczym procederem, ale poza stadionami. Tymczasem dziś „bandycą” i w grupach przestępczych, i na stadionach.

Pożyjemy – zobaczymy. Jestem pewien, że wkrótce usłyszymy o wypuszczeniu z aresztu trójki „młodych mężczyzn”, a niedługo później wyroku w zawieszeniu, ze sztandarowym „zakazem stadionowym” włącznie.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1580
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1193
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 837
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 945
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 923
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 538
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 868
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 759
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  30/04/2012

Dla rządzących wszyscy są faszystami i bandytami. Dlatego, nie ma to jak pożyteczni idioci, lansujący ten stereotyp

Andrzeju, poruszasz temat ważny i bolesny i dlatego punktuję. Nie mogę się jednak zgodzić z tym, że teza "nie wysokość, a nieuchronność kary jest najskuteczniejszym sposobem walki z przestępczością" jest tylko sloganem. Jeśli nawet jest, to nie dlatego, żeby była nieprawdziwa, ale dlatego, że uparcie majstruje się przy zawyżaniu kar w kodeksach, a niewiele się robi dla zapewnienia nieuchronności k ...  wyświetl więcej

Podobnie jak Andrzej - głosuję ZA. Z tym, że przychylam się do zdania Andrzeja - niewiele robi się, aby procesy bandytów prowadzone były szybko i wyroki były również szybkie i nieuchronne. Taka mała parafraza - "Kto szybko karze - dwa razy karze". Brak nam kompletnie konsekwencji i mocy sprawczej w tej dziedzinie.
Jeszcze jedno - media ciągle określają stadionowych bandytów jako "pseudokibiców" - "elegancja" posunięta do absurdu.

  andrzejs,  02/05/2012

@Andrzej, Janusz,
Panowie, ja jestem za połączeniem obydwu oncji, czyli nieuchronności i surowości kary. Surowość to jedno, ale bez nieuchronności i jak napisał Janusz "szybkości" kary, cały system sprawiedliwości nie za bardzo ma sens. Przynajmniej w sensie poczucia sprawiedliwości. Dzięki za głosy Panowie:)

  hussair  (www),  06/05/2012

Ale od jakiegoś czasu w mediach z całkowitą powagą już egzystuje słowo kibol - bez cudzysłowu, to już konkretny termin. Sądzę, że bliskoznaczny z bandytą.

I oto mamy wielki dylemat państwa, które musi jakoś rządzić i tymi, co chcą "oko za oko", i tymi, którzy chcą wybaczać i dawać szansę.
Andrzeju S. - a przypomnij nam, jeśli łaska, jak to było z przestępcami w czasach "okołójezusowych"?
Prosiemy. :-)

Masz na myśli "niech rzuci kamieniem, kto jest bez winy"? To może zlikwidujmy sądy? Sędziowie przecież też nie są święci. Ooo, wczoraj pan sędzia na dziecko nakrzyczał niesłusznie, a ksiądz proboszcz niedobre mysli miał. A wczoraj widziałem, jak pan policjant po cywilnemu na czerwonym świetle przeszedł!
Zlikwidować sądy! I kary!

  andrzejs,  04/05/2012

Jacku, kliknąłem Ci minus na komantarzu zanim skończyłem czytać Twój komentarz. Z reguły tego nie robię, ale byłem nieźle podekscytowany. Przepraszam, przyznaję się bez bicia i daję słowo, że żadko to robię, bo sam nie lubię "minusatorów". Sorry, więcej się to nie powtórzy, próbowałem 'odwrócić", ale sie nie da. Głupio mi.

Dobra je, Andrzej - ktoś wyrównał. :-)
A w ogóle to zbieg okol., bo chodziło mi o Andrzeja Sicińskiego.
:-)

  hussair  (www),  06/05/2012

Podrasowane. ;)

  stalk3r,  05/05/2012

Jeden z niewielu tematów, który wzbudza u mnie autentyczną agresję. Wprowadziłbym naprawdę ostre kary za "ustawki" itp. występki. Moje miasto jest zdominowane przez tych podludzi, naprawdę nie mam innych słów na nich, bo zanik człowieczeństwa od dawna u nich da się zauważyć... Głosuję, temat warty dyskusji.

Mój stryj, jak mu syn nie chciał jeść, zamknął chłpaczka w komórce na 3 dni - z sugerowanym przez Autora chlebie i wodzie.
Chłopak do dziś je wszystko i dużo! ;-)
Lecz chyba nie tędy droga…

  ykes,  06/05/2012

Cieszę się że wreszcie ktoś śmiało używa słowa "bandyta" i niecierpliwie czekam na przywrócenie kary śmierci.

Istotnie, teraz sporo jest procesów o zniesławianie. Zwykle polityków. Ale zdarzają się internetowe pomówienia. Znana jest sprawa IC692/09, kiedy to gdańska konfabulantka publicznie wyznała, że mam dwa lewe konta. Przerobiła podpis, czyli go sfałszowała, do czego się przyznała w sądzie, ale uważa, że miałem te konta. Właściwie jedno, bo z drugiego się wycofała i nie odpowiedziała karnie za żadne p ...  wyświetl więcej

ykes - właśnie to miałem pisać. Nie twierdzę, że grupa kiboli, o których mowa była w tym artykule powinna dostać karę śmierci, ale taką karę (moim zdaniem) kodeks karny powinien przewidywać. Ludzie powinni bać się wymiaru sprawiedliwości, a nie śmiać mu się w twarz.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska