Login lub e-mail Hasło   

Historia i dzień dzisiejszy chleba....

Chleb symbolizuje ciało święte, ofiarę bóstwa lub ofiarę składaną bóstwu, światłość, mądrość, płodność, samotność, gościnność, zarobek, pieniądze, byt, pożywienie ubogich.
Wyświetlenia: 7.226 Zamieszczono 06/05/2012

„Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą
z ziemi przez uszanowanie
dla darów Nieba....
Tęskno mi Panie..."
C. K. Norwid

Zapach świeżego pieczywa jest jednym z najpiękniejszych aromatów świata.
Chleb jest dla ludzi tak ważny, że w niektórych językach określa się go tym samym słowem, co pokarm.

Chleb nasz powszedni.
Słowo "chleb" pochodzi podobno od gockiego hlaif, a potem starogórnoniemieckiego hleip.

Pierwsze wzmianki o pieczywie, które można nazwać już chlebem, pochodzą z lat 2860-2840 p.n.e.
Za Ramzesa III wypiekano już 30 różnych rodzajów chleba z mąki pszennej i jęczmiennej.
Z Egiptu umiejętność wypieku chleba przejęli najpierw Żydzi, później Babilończycy, Fenicjanie i Rzymianie, a za ich pośrednictwem chleb dotarł do innych krajów Europy.
W Atenach 500 lat p.n.e. znano kilkadziesiąt gatunków pieczywa.
Rzymianie jedli już chleb na zakwasie, a dobre pieczywo cenili sobie tak bardzo, że wyróżniających się piekarzy niewolników obdarzali wolnością, nie szczędząc im pochwał za życia i po śmierci, a nawet stawiali pomniki antycznym mistrzom piekarnictwa.
Właściwy chleb, tzn. pieczony już z ciasta przefermentowanego, od swego praprzodka przyjął okrągły kształt. Taka forma chleba widnieje na rysunkach i płaskorzeźbach egipskich, na płytach grobowych i pomnikach Rzymian, Celtów, Normanów itp. Również wszystkie dawne chleby słowiańskie były okrągłe, od ówczesnych placków różniły się tylko grubością.
Podłużna forma chleba znana jest w Europie dopiero od XII wieku.
W najwyższej cenie od wieków był chleb biały, pszenny. Taki chleb jedli królowie i bogacze, czarny chleb natomiast był dla niewolników, wieśniaków i miastowej biedoty. Dowodzą tego najstarsze wykopaliska, także polskie.
Tak było również w późniejszych okresach.
 
Ludzie wypiekają i jedzą chleb już od 12 tysięcy lat.
Prawdopodobnie pierwszym chlebem było pieczywo zbożowe w postaci ugotowanej pasty, która była mieszanką różnych zbóż i wody. W jaki sposób owa pasta powstała? Czy był to zamierzony eksperyment? Czy może dzieło przypadku? Tego do dziś dnia nie wiadomo.
Najstarszy chleb jaki udało się odnaleźć archeologom pochodzi z Krety, a jego wiek określa się na 6100 lat.
Początkowo bochenki były płaskie i twarde. W dzisiejszych czasach uznano by zapewne, że nie nadają się do jedzenia.
Czy kiedyś smakował ludziom? na pewno jednak zaspokajał ich głód.  Dopiero Egipcjanie około 2600 lat p.n.e. wpadli na to, w jaki sposób uczynić chleb pulchnym. To oni ponad 4000 lat temu po raz pierwszy upiekli chleb na zakwasie.
Jest wiele opowieści na temat powstania zakwasu.
Jedna z nich mówi, że pewna niewolnica zapomniała o papce zbożowej pozostawionej na słońcu. Miała z niej upiec placki dla swojego pana. Kiedy okazało się, że owa papka zaczęła fermentować, wystraszyła się, że zostanie ukarana za zmarnowanie ciasta. Postanowiła więc mimo to upiec placki. I okazało się, że były bardziej pulchne i smaczniejsze niż poprzednie.
Opisana legenda opisuje powstanie zakwasu jako dzieło przypadku, jednak równie dobrze mógł on powstać w wyniku eksperymentu.
Tego nie wiemy. Faktem jest, iż ów zakwas jest wytwarzany do dziś w formie niezmienionej od ponad 4000 lat.
 
Jeszcze w XV wieku nazywano go rżanym, od ówczesnej nazwy żyta – reż lub rża (stąd i stara nazwa ścierniska – rżysko).
Białe pieczywo to były kołacze, bułki, pierogi, obwarzanki.
Dawny zwyczaj nakazywał przywozić je z jarmarków czy odpustów jako szczególny upominek.
Dziękujmy Bogu za dar chleba na naszych stołach i prośmy gorąco, by nam go nigdy nie brakowało.
 
Od wielu tysięcy lat zasady wypieku chleba niewiele się zmieniły. Zmianie uległa jedynie mechanizacja.
W Rzymie za czasów cesarza Augusta istniało ponad 500 piekarń, a w Atenach na 500 lat p.n.e. znano 50 gatunków pieczywa. W 1670r parlament francuski zezwolił na używanie drożdży. Upłynęły jeszcze dwa stulecia zanim  wymyślono drożdże prasowane.
Pierwsza fabryka powstała w roku 1868 w Wiedniu.
Każdy naród i kraj miał swoje metody wypieku chleba.
Jakość i smak pieczywa zależy również od pieca. Inaczej smakuje chleb z pieca , w którym rozpala się ogień, a inaczej z nowoczesnych pieców ogrzewanych gazem. Kiedyś wypiekano placki  na węglach w popiele i na rozżarzonym kamieniu. Z biegiem czasu zaczęto używać plecionek oblepionych gliną i rynienek z gliny. Pozostałością z dawnych lat są u nas podpłomyki pieczone na węglach wygarniętych z pieca chlebowego lub kilkanaście placków z ciasta żytniego lub pszennego. Po wynalezieniu żelaza rynienki kamienne i gliniane zastąpiono metalowymi, których różne formy używamy do dziś w postaci blach do pieczenia.
Do wypieku chleba używano kiedyś dzwonu piekarskiego, którym nakrywano ciasto i okrywano gorącym popiołem lub węglem drzewnym.
Ciasto pod dzwonem nie traciło nadmiernie wilgoci, nie wysychało i rosło na skutek rozprężania się pary. Na pomysł pieca kopulastego wpadli Rzymianie ok.600 r p.n.e. Różnica miedzy dzwonem, a piecem kopulastym polegała na tym, że dzwon był ogrzewany z zewnątrz ogniskiem pod podstawą, a przy piecu ognisko rozpalano wewnątrz. Ponadto piec był urządzeniem stałym, a dzwon przenośnym. Stanowił on podstawowe urządzenie w wczesnośredniowiecznej piekarni, ale piekarz musiał mieć jeszcze sprzęt pomocniczy: dzieże, kopańki, stół z uciętego pnia, stolnica do formowania ciasta, a także łopaty i drewniany ożóg do wygarniania węgla.
Piece chlebowe gospodyń wiejskich podobne są do obsługiwanych przez rzymskich niewolników. Sam sposób wypieku również niewiele się zmienił.
Przełom nastąpił po wprowadzeniu pieców opalanych gazem lub elektrycznością.
Kiedy na przełomie XVII i XVIII w skonstruowano pierwszą nowoczesną mieszarkę do ciasta i niektórzy zaczęli ją stosować ludzie bojkotowali te piekarnie bojąc się spożywać chleb z ciasta „męczonego maszynami”.
Postępowi piekarze zainstalowawszy po raz pierwszy maszyny pracowali tylko nocami w ukryciu przed konsumentami, a nad ranem usuwali je i ukrywali.
W Polsce maszyny zaczęto wprowadzać dopiero po I wojnie światowej, a wypiek chleba na skalę przemysłową zapoczątkowano po uchwale rządowej z roku 1961 o postępie i rozwoju piekarnictwa. Dzisiejsze piekarnie są w pełni zautomatyzowane i większość czynności wykonywanych ręcznie obecnie wykonują maszyny.
 
Czy chleb tuczy ?


To zależy od tego, ile zjadamy pieczywa i jakie jest ono jakości.
Według statystyk, każdy z nas spożywa rocznie ponad 100 kg chleba. Najchętniej jadamy pieczywo białe, choć coraz częściej sięgamy po ciemne w przekonaniu, że od niego nie utyjemy. I tu kryje się pierwsza pułapka. Bo ciemny chleb nie oznacza zdrowy i bez kalorii!
Zdarza się, że piekarze dodają do zwykłego białego pieczywa barwniki (np. karmel), co sprawia, że staje się ono ciemne i tuczące. Posypują też wierzch odrobiną płatków owsianych czy ziaren słonecznika i wtedy już jesteśmy pewni, że jemy chleb najzdrowszy i nie kaloryczny.
Kolejną pułapką jest pieczywo chrupkie - 100 g to aż 325 kcal (prawie tyle samo co 100 g chałki). Ale zawiera ono sporo błonnika, który ułatwia trawienie.
Więc nie tuczy, o ile poprzestaniemy na 2-3 kromkach.
Chleb nie tuczy, jest lekkostrawny, ubogi w tłuszcz, dzięki czemu nie obciąża przewodu pokarmowego.
Cienka kromka zamieni się jednak w bombę kaloryczną, jeśli posmarujesz ją grubo masłem, przykryjesz wędliną i „wzbogacisz” majonezem.
Twoja dzienna porcja pieczywa powinna się składać: w 65 % z chleba mieszanego (np. jasny zwykły), w 15% z ciemnego żytniego (razowy, pumpernikiel, graham) oraz w 20% z jasnego pszennego (bułka, bagietka, rogalik).
Chleb razowy
Mąka razowa, pełnoziarnista, ciemna, której skład jest najbardziej zbliżony do składu ziarna, powstaje z jednorazowego przemiału, bez odsiewania otrąb.
W upieczonym z niej chlebie razowym znajdują się wszystkie te same wartościowe składniki, co w ziarnie (łącznie z zarodkiem), czyli m.in.: witamina E, witaminy z grupy B, składniki mineralne: żelazo, magnez, miedź, cynk.
Dodatkowo jedzenie chleba razowego zmusza do intensywnego żucia, a to pomaga zachować zdrowe zęby i dziąsła. Jednocześnie, jedząc wolniej, szybciej czujesz się nasycona.
Cennego błonnika pokarmowego jest w chlebie razowym nawet 5 razy więcej niż w chlebie jasnym. Błonnik, który wchłania wodę, zwiększa swoją objętość nawet do sześciu razy, tworząc w żołądku i jelitach miękką masę, i dając poczucie sytości.
Specjalnym rodzajem ciemnego żytniego jest pumpernikiel. Ciasto najpierw poddaje się działaniu pary wodnej, a następnie przez wiele godzin piecze w niskiej temperaturze. Stąd bardzo ciemna barwa, lekko kwaśny smak i charakterystyczny aromat tego chleba.
Chleb biały
W twoim jadłospisie nie może zabraknąć pieczywa z dodatkiem ziaren: słonecznika, soi, dyni, sezamu, maku, siemienia lnianego. Nasiona roślin oleistych zawierają dużo błonnika i nienasyconych kwasów tłuszczowych, niezbędnych do utrzymania prawidłowego poziomu cholesterolu.
Bardzo popularny jest chleb orkiszowy i z amarantusem.
Bogaty w błonnik orkisz reguluje trawienie, przyspiesza metabolizm, obniża poziom cholesterolu i cukru we krwi. Dzięki wysokiej zawartości białka, pomaga regenerować i wzmacniać organizm.
Amarantus należy do najstarszych roślin uprawnych świata. Jest źródłem cennego białka, jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, błonnika, składników mineralnych. Spożycie 100 g nasion amarantusa pokrywa 1/3 dziennego zapotrzebowania na wapń. Również pod względem ilości żelaza amarantus wyprzedza wszystkie rośliny.
Pieczywo chrupkie i maca
Pieczywo chrupkie wypieka się w niskiej temperaturze z mąki żytniej. Cienkie płatki zawierają mało wody.100 g tego pieczywa to aż 325 kcal! Jednak zjada się go mało, a jedna kromka ma ok. 30 kcal. Dodatkową zaletą jest duża zawartość błonnika.
Maca to tradycyjne żydowskie pieczywo. Piecze się je z ciasta zarobionego wyłącznie z mąki i wody (bez zakwasu i drożdży). Od połączenia wody z mąką do włożenia ciasta do piekarnika nie może minąć 15 min, aby nie rozpoczęła się fermentacja. To doskonała przekąska!
 
 
 
TAJEMNICA PIECZYWA
• Pumpernikiel to ciemnobrązowy chleb żytni pochodzący z Niemiec.
W jednej kromce jest ok. 96 kcal.
• Ciabatta, włoski chlebek, jest wypiekany z mąki pszennej lub mieszanej rozprowadzanej oliwą.
Cały ma ok. 300 kcal.
• Bagietka, francuska chrupiąca bułka, w 100 g ma 265 kcal.
• Nasz chleb staropolski w 100 g ma 221 kcal, żytni pełnoziarnisty 239 kcal, a żytni razowy - 225 kcal.
 
Przysłowia o chlebie
Trudno piec chleb, gdzie mąki nie będzie.
U wdowy chleb gotowy.
W pole za chlebem, do lasu po drzewo.
Wszędzie chleb o dwóch skórkach pieką.
Kto na Ciebie kamieniem, Ty na niego chlebem.
Kto nie pracuje na chleb, nie godzien by go jadł.
Aż milo na duszy, jak świeży chleb puszy.
Bez chleba i soli - zła miłość.
Chleb pracą nabyty, smaczny i syty.
Chleb płacze, gdy go darmo jedzą.
Chleb w drodze nie ciąży.
Chleb zębów nie łamie.
Chlebuś biały doskonały, czarny niecnota choć bodzie - sposobniejsza po nim robota.
Gdzie brat hardy, a chleb twardy, a komu piwnica na kółku, ciężka tam bieda chudemu pachołku.
Jak jest żytko, to będzie wszytko.
Jak przyjdzie lipiec, ostatni czas starą mąkę wypiec.
Jaki chleb, taka skórka - jaka matka tak córka.
Kiedy ma chleb, to szuka kołacza,
Kto dobrze orze, ma chleb w komorze.
Kto ma chleb, szuka bułki. Kto ma chleb, ten ma wszystko.
Kto na ciebie kamieniem, ty na niego chlebem.
Kto nie pracuje na chleb, nie godzien, by go jadł.
Kto ze mną chleba jeść nie chce, ja z nim i kołaczów nie będę.
Krajany chleb nie ma pana.
Milszy chleb własny razowy, niż pański nie zawsze zdrowy.
Nie ma chleba, nie ma soli - gospodynię głowa boli.
Nie samym chlebem człowiek żyje.

 

Chleb przez wieki stał się nie tylko symbolem pożywienia, ale i symbolem życia. Jego brak oznaczał głód i śmierć.
Traktowany jako dar Boży, chleb darzony jest szczególną czcią. Wiele osób nie wyrzuca pieczywa, a to, które upadnie, podnoszone jest z ziemi z należnym szacunkiem i całowane:
 
„Chca Wom łopedzieć, jak to się jiedyś trzeja było narobić, żeby kromka chlyba wrazić do gymby.
Pierwyj jak konsek chleba komu upod na ziymia, zarozki tyn z szacunkiym go dźwigoł i całowoł.
Pomna, jak nom w doma wdycki tata z mamą tublikowali: Szanujcie, dzieci chleba, abyście kiedyś suchej skórki niy szukali...” (Monika Bednorz, Swojski Chleb)
 
Przed rozkrojeniem bochenka na jego skórce kreślono nożem znak krzyża.
Chleb traktowano jako „w domu - włodarza, w pracy - przyjaciela, w drodze – towarzysza”.

Chlebowe ciekawostki  

  • Mało kto wie, że wielki polski astronom – Mikołaj Kopernik – pośród wielu swoich zajęć, zajmował się również naukowo... chlebem. W swoim dziele pt. "Panis coquendi ratio" ("Obrachunek wypieku chleba") zawarł przepis pieczenia wraz z tablicami pozwalającymi wyliczać należne ceny chleba. Celem opracowania było ustalenie rzeczywistych nakładów finansowych związanych z wypiekiem chleba, aby jego cena mogła kształtować się zgodnie z nakładem pracy i cenami surowców.
  • Jeszcze w trakcie przygotowań do wojny z Krzyżakami, król Władysław Jagiełło, zamówił u krakowskich piekarzy 16 wozów precelków, znanych ze swego smaku oraz trwałości. Wynik bitwy pod Grunwaldem jest powszechnie znany...
  •  Światowej sławy polski tenor Jan Kiepura urodził się w rodzinie… niezamożnego piekarza. Pierwsze lata życia spędził w domu przy ulicy Majowej w Sosnowcu, w suterenie, gdzie mieściła się piekarnia i piec, w którym wypiekano chleb.
  • Dostępne w Polsce pieczywo wiedeńskie ma swoje... polskie korzenie. Wszystko za sprawą austriackich piekarzy, razem z którymi wyemigrowało w XVIII wieku za granicę. Zyskało przy tym popularność we Francji, gdzie jadano je m.in. na dworze Marii Antoniny. Na marginesie można dodać, że przypisywane tej monarchini powiedzenie, jakie skierować miała na wieść o buntujących się z głodu poddanych: „Nie mają chleba? Niech jedzą ciastka!”, w istocie znane już było sto lat przed tym, jak Antonina została królową Francji.

Nie samym chlebem człowiek żyje... czyli sztuka o chlebie

  • Chleb obecny jest także w sztuce. Pojawia się w literaturze, w tym u takich twórców jak Jan Kochanowski, Ignacy Krasicki, Wacław Potocki czy Leopold Staff. Znane są także baśnie o chlebie, wywodzące się spod piór samych mistrzów. Czy jest ktoś, kto nie zna Hansa Christiana Andersena?
  • W malarstwie chleb stał się motywem wykorzystywanym na obrazach m. in. Leonardo da Vinci, Salvadora Dali, Luisa Melendeza czy Paula Cazenne.
  • Sam chleb może również przybierać finezyjne formy, jak choćby znane „koguty z Kazimierza”. W ten sposób piekarnia staje się „pracownią pieczywa artystycznego”.

 

 

Źródło:
http://www.chleb.ases.pl/historia-chleba
Krótka historia chleba - Jan Uryga
"100 wieków chleba" Bolesława Kuźmińskiego
http://www.warszawskie-muzeum-chleba.pl/
http://www.w-spodnicy.pl/

http://www.polskiepieczywo.pl/

Podobne artykuły


14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1357
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1062
9
komentarze: 50 | wyświetlenia: 455
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 509
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 900
8
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2695
8
komentarze: 45 | wyświetlenia: 582
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1073
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 100
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 881
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 542
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 339
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 298
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 435
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 491
 
Autor
Artykuł



  hussair  (www),  06/05/2012

1. Pierwsze, co zrobiłem, Mireczko, po rzucie okiem na wstęp i fotki przeapetyczne, to skoczyłem antylopim susem do kuchni i uszykowałem sobie kanapki. Ponosisz odpowiedzialność za to moje nocne szaleństwo.
2. Prosiłbym o piętkę tego chleba z Krety. Powinna być chrupiąca.
3. "Nie tuczy, jeśli poprzestaniemy na 2-3 kromkach." Ja poprzestaję na 12-13. Ale też nie tuczy.
4. ... ;-)
Kawał dobrego wypieku nam tu uczyniłaś! :)

  Elba,  06/05/2012

Głodnemu chleb na myśli...Husarku. Chlebek to mój najnowszy "pasikonik". Pierwszy w życiu własnoręcznie wyrobiony chlebek upiekłam na tegoroczną Wielkanoc. I od tej pory raz na tydzień piekę 3 "razowce" z przeróżnymi dodatkami. Taki chleb ma jedną wadę, siłą woli i rozsądku trzeba zmuszać się, by przestać go jeść. Pierwszy bochenek, jeszcze gorący zniknął w dwóch żoładkach w pół godziny i to nie wiadomo kiedy :)))

  greenway,  06/05/2012

Elbo, a możesz podzielić się przepisem?

  Elba,  06/05/2012

Proszę bardzo! Korzystam z tej strony: http://gotuj.skutecznie.tv/201(...)kwasie/

  greenway,  06/05/2012

Elbo, dziękuję! :)

  hussair  (www),  06/05/2012

Elbo, znam sprawę! Gdym jeszcze nie był samotnikiem o dwóch kotach, ktoś wypiekał mi przewyborny chlebek w domu i nic temu nie mogło stanowić konkurencji! Znikał taki w żołądku, ledwo się na świecie zjawił. ;)

  Mirka_ B,  07/05/2012

Dziękuję Wam bardzo za miłe słowa
Hussair,
Elbo,
Greenway :)) i pozostawię do wypróbowania doskonałe strony z przepisami wypieków chleba
http://www.chleb.info.pl/moje-(...)ablkowy
...  wyświetl więcej

Bez chleba, ciemnego, na żytnim zakwasie, nie wyobrażam sobie dnia... Ale nie pogardzę i rustykalnym pieczywem z chrupiącą skórką :)

  hussair  (www),  06/05/2012

Żarłok...
;)

  Paweł Malec  (www),  06/05/2012

Artykuł na szóstkę.:)

  hussair  (www),  06/05/2012

Siódemkę, Pawle, siódemkę!

  Paweł Malec  (www),  06/05/2012

Szóstkę, Mistrzu. Siódemka zakrawa na żart, a artykuł poważny, rzetelny.:)
Zjadłbym chleba ciepłego, z wiejskiego pieca chlebowego, życzliwą ręką podanego. Mniam.:)

  hussair  (www),  06/05/2012

Jaki żart, Brachu! Zamilcz, nim szpiedzy Mirce B. doniosą! Bo w piecu skończę. ;)
A ja właśnie siedzę nad talerzem chrupiących bułeczek.
Pieczywo to ostatnia rzecz, z której bym zrezygnował, to rzecz pewna. :)

  Paweł Malec  (www),  06/05/2012

To może posuniesz się trochę, robiąc miejsce dla mnie, Rycerzu?
Jedzenie to jedna z przyjemności, które pełniejsze w towarzystwie przyjaznym.:)

  hussair  (www),  06/05/2012

Święte słowa! Oczywiście zawsze masz miejsce przy moim stole, gdy tylko trafisz w pobliże. :)

  Paweł Malec  (www),  06/05/2012

Nie podróżuję sam. Reszta ma czekać za progiem, czy też mogą liczyć na wyżerkę u Ciebie za darmochę?:)

  hussair  (www),  06/05/2012

Jak liczna jest ta Reszta?

  Paweł Malec  (www),  06/05/2012

Czy to ważne? Grupka ładnych dziewcząt i wesołych chłopaków. Czasami bywają głośni, jak sobie... podjedzą. To jak?:)

  hussair  (www),  06/05/2012

Byczo! Bramy otwarte, okiennice wypchnięte. ;)

  Paweł Malec  (www),  06/05/2012

Super. Dziś jeszcze musi nam wystarczyć substytut - ruszamy w miasto. Może kiedyś dołączysz, nie powinieneś żałować.:)

  hussair  (www),  06/05/2012

Czuję się sprowokowany do poważnego dumania o takim wariancie w przyszłości. :)
Miłego spaceru.

  Mirka_ B,  07/05/2012

Pawle :) - Hussair - :) - dziekuje :)

  hussair  (www),  07/05/2012

:)

  JA to ja,  06/05/2012

Nawet chleb ma swoja historię, zresztą całkiem ciekawą ;p

  hussair  (www),  06/05/2012

LUKIER.

Ano, lukier.

  hussair  (www),  06/05/2012

Ale ja też lukruję. :) Zresztą i Mirce, i Tobie. :)

  JA to ja,  06/05/2012

Ty to jesteś Mistrzem w lukrowaniu ;p;p;p;p

  hussair  (www),  06/05/2012

Tylko w tym, po prawdzie. :) Ale zawsze to jakaś działalność społeczna.

  JA to ja,  06/05/2012

Oj, nie tylko w tym ;)

  hussair  (www),  06/05/2012

Nie, no serio mówię, do czorta. :)
Aaa - jestem dobry w pożeraniu snickersów na czas. 14 na 15 minut to mój rekord.
Nigdy nie podziękowałem za to trzustce.
I nie przeprosiłem.

Czorta w to nie mieszaj! I przeproś trzustkę!

  hussair  (www),  06/05/2012

Przepraszam Cię, Trzustko.

  JA to ja,  06/05/2012

No, ładnie.

"I wino, które rozwesela serce człowieka,
Oliwę, od której lśni się oblicze,
I CHLEB, co wzmacnia serce człowieka"
(Psalm 104)
Dam głowę, że Dawid nie miał na myśli chlebka-waty, pędzonego na składnikach E oraz oczyszczonej (czytaj: wyjałowionej ze wszystkiego dobrego) białej mące.
:-)

  Remter,  05/02/2013

Wspaniały tekst .. o naszym powszednim chlebuszku .. gdyż na wiele sposobów można go smakować .. a jednocześnie ulepszać w naturalne witaminy jakie znajdują się w ziarnach.. Zapach pieczonego w domu chleba nastraja nas od wewnątrz.. pozdrawiam;)

@Teresa Rembielińska: Dziękuję :)
Smacznego !
Pozdrowienia odwzajemniam :)

Chciałam zapytać o pełny tytuł tej Uchwały Rady Ministrów z 1961, bo przyznam że szukałam dość intensywnie w Dzienniku Ustaw oraz w Monitorze Polskim, znalazłam kilka poruszających kwestię piekarnictwa, ale nie wiem którą konkretnie miała Pani na myśli pisząc ten artykuł. Ta informacja jest mi potrzebna do pracy magisterskiej. Z góry dziękuje za odpowiedź



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska