Login lub e-mail Hasło   

Wojna w Iraku

O wojnie... Tak trochę inaczej ;-) Przeczytaj, nie jest długie.
Wyświetlenia: 1.603 Zamieszczono 11/05/2012

Wszyscy wiemy jak to się wszystko zaczęło. Najpierw było zagrożenie z daleka - nikt nie wiedział kto to, nikt tak naprawdę się nie orientował i mimo, że czasem widać było paru dziwnych fanatyków tu i tam, generalnie nikt się nie przejmował specjalnym zagrożeniem. Rząd coś tam mówił o walce z nimi, ale byli za daleko żeby ktokolwiek się przekonał.

Wtedy, pamiętnego dla wszystkich dnia, szok i przerażenie! Atak znikąd, z pustyni, przez prymitywów! Ameryka płonie, ludzie giną, a to wszystko przez NICH! Dlaczego to zrobili? Jakim cudem taka prymitywna "rasa" wręcz była w stanie ugodzić prosto w serce Ameryki? Nikt nie zadawał tych pytań. Nikogo to nie obchodziło. Wszyscy chcieli zemsty.

I zemsta nadeszła. Rząd USA rozpoczął walkę z tą plagą, by ją wytępić. Jeśli przyłączyłeś się do wojny, byłeś dobrym Amerykaninem i z dumą mogłeś nosić swoją koszulkę w biało-czerwone paski z gwiazdami na niebieskim tle. I ciężko było o jakąkolwiek inną reakcję - poparcie dla wojny z tak odległym, a jednocześnie takim bliskim i groźnym przeciwnikiem było ogromne.

Była wprawdzie grupka oszołomów którzy twierdzili że to rząd USA ukartował wszystko... ale kto by ich tam słuchał. WOJNA! U-S-A! U-S-A! Wszechobecna propaganda zrobi wszystko byś podjął odpowiednią decyzję i stanął po stronie swoich rodaków.

Rząd szybko przygotowuje plan. Decydująca strategia - Szok i Przerażenie. Wszyscy którzy chcą walczyć otrzymują karabin, ekwipunek i zostają wysłani w sporej grupie uderzeniowej prosto na pustynne tereny gdzie przeciwnik rezyduje. Trzeba wytępić to cholerstwo.

Statki pełne żołnierzy i ciężki ostrzał. Armia wyładowuje jednostki na pustyni. Siły przeciwnika miały być niewielkie i niezorganizowane, więc nikt nie pierdzielił się ze szczegółami taktycznymi - to tylko banda prymitywów.

Prymitywami może i byli, ale na Amerykańskie siły się przygotowali. Rzeźni, jaką zgotowali Amerykanom w pierwszych miesiącach wojny - zwłaszcza podczas pierwszego ataku - nikt nie przewidział. Nie tylko byli lepiej przygotowani, ale też mieli o wiele lepszą infrastrukturę - o ile tunele na pustyni można nazwać infrastrukturą - oraz w ogóle nie sprawiali wrażenia przerażonych.

Co robią Amerykanie? Bombardują, rzecz jasna. Z samolotów sypią się tysiące bomb, "napastnik" ginie w płomieniach, wojska piechoty dopełniają dzieło. Zwycięstwo demokracji!

A, zaraz. Coś jeszcze. Ich przywódca. No tak, zarówno jak gra w szachy nie kończy się dopóki król nie zostanie "zmatowany", tak i wojna nie kończy się dopóki dowódca nie zostanie zabity. Bądź schwytany, jak w tym przypadku. Na szczęście nie zajęło to wiele czasu, żołnierze szybko wytropili tego szczura w jakiejś norze w jaskini. Schwytany i osaczony, nie stanowi już zagrożenia.

Ale czy na pewno? W tej wojnie król może i upadł, ale jego armia nadal istnieje. Mimo iż został zabity, nadal istnieją wierne mu oddziały które teraz pałają żądzą zemsty i krwi niewinnych. Trzeba się bronić! Trzeba dalej walczyć! Więc jeśli jesteś prawdziwym Amerykaninem, zaciągnij się! Armia cię potrzebuje!

Uff... No dobra, to tyle jeśli chodzi o fabułę filmu Żołnierze Kosmosu :) (Starship Troopers)

Podobne artykuły


35
komentarze: 15 | wyświetlenia: 2758
34
komentarze: 20 | wyświetlenia: 3275
28
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2494
27
komentarze: 12 | wyświetlenia: 5264
22
komentarze: 7 | wyświetlenia: 2555
71
komentarze: 22 | wyświetlenia: 18002
19
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2931
19
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1803
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1378
15
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1192
14
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2023
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6076
 
Autor
Artykuł



  Max King,  11/05/2012

Artykuł zainspirowany przez http://www.cracked.com/article(...)re.html Nie chciałem tego dać jako "Źródło" bo by zepsuło cały jego sens :)

Pragnę zaznaczyć że film jest z 1997 roku.

A co do tych "oszołomów" to miałem na myśli internautów którzy dyskutowali o tym wątku na forach filmowych.

  hussair  (www),  11/05/2012

Bardzo dobre! :)

  awers,  11/05/2012

A potem powstanie jeszcze jedna gra komputerowa ze strzelaniną i kontekstem niszczenia zła dla odkorowania młodzieży zmęczonej lekcjami w szkole.http://eiba.pl/12

  Remter,  11/05/2012

Pokój się stanowi własnym jestestwem, natomiast mordercy o niego walczą .. bo im nie daje spokoju rzeź jaką dokonują w celu osiągnięcia własnego zadowolenia.. i powiedzenia; kto tu jest panem życia ..

  awers,  11/05/2012

Górnolotnie, o jednym z najstarszych procederów ludzkości.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska