Login lub e-mail Hasło   

Czy potrzebujemy intelektualnych elit?

Drodzy czytelnicy! Przepraszam, że znów będę Was zanudzał problemami polskiej szkoły, ale wciąż mam nadzieję, być może płonną, iż mój głos przebije się równ...
Wyświetlenia: 1.501 Zamieszczono 11/05/2012

Drodzy czytelnicy! Przepraszam, że znów będę Was zanudzał problemami polskiej szkoły, ale wciąż mam nadzieję, być może płonną, iż mój głos przebije się również do decydentów. Przyznaję się do poczucia bezradności. Wiem także, że nie jest rzeczą sensowną tkwić w systemie, który coraz bardziej przeradza się w patologię. Cóż powiedzieć, tkwię, ponieważ prócz bezdusznego systemu, są jeszcze młodzi ludzie, którzy nie mogą być pozostawieni samym sobie. Oni, wchodząc na kolejne etapy edukacji, mają określone oczekiwania. Przekraczając najpierw progi gimnazjum, potem liceum (technikum), następnie wybranej uczelni głęboko wierzą, że będzie to szansa dla ich rozwoju, droga samorealizacji i kariery. Entuzjazm jednak szybko gaśnie, kiedy okazuje się, że wymaga się od nich zaliczenia kolejnych testów, że naprawdę są tylko numerami w dzienniku, że nie mogą rozwijać swoich zainteresowań, bo najwięcej czasu poświęcają na przygotowanie się do tych przedmiotów, które sprawiają im największe trudności (tak dzieje się w gimnazjach i liceach).

Polska szkoła jest bardzo jednostronna. Sprawdza jedynie intelektualną sprawność i to na dodatek tylko w zakresie umiejętności radzenia sobie z wypełnianiem testów. Ja natomiast uważam, że szkoła powinna być miejscem rozwijania talentów względnie ich odkrywania. Młody człowiek posiada ukryty talent sceniczny. Ale on nie ujawni się nigdy, jeżeli nie będzie miał okazji zagrać w spektaklu, poczuć magii teatralnych desek. Nie ujawni swoich talentów pisarskich, jeśli w szkole nie będzie zespołu redakcyjnego wydającego np. gazetkę szkolną. Opowiem jedną historię. Nie dla próżnej chwały, ale jako egzemplifikację pewnej tezy. Kilka lat temu jedna z moich uczennic zajęła drugie miejsce w ogólnopolskim konkursie na reportaż ("Mistrz reportażu"). W dniu, w którym odbierała dyplom starosty, otrzymała od miejscowej lokalnej gazety propozycję stażu. Była wówczas w drugiej klasie. Pytam, kto by ją zauważył, gdyby nie napisała konkursowego reportażu? Może do końca swej szkolnej edukacji "stukałaby" kolejne wypracowania (pewnie dobre) i nic, absolutnie nic by z tego nie wynikało. A tak, młoda dziewczyna nie tylko miała okazję się sprawdzić, ale uwierzyła też, że jest dobra. Uwierzyć w siebie, to początek pięknej drogi.

Zastanawiam się, ile marnujemy rok w rok takich talentów. Ile w codziennych, rutynowych działaniach (tak, tak, ja także publicznie walę się tutaj w piersi) zabijamy pasji, entuzjazmu, wiary w siebie. Ile podeptanych karier, ile zaprzepaszczonych szans. A przecież tak niewiele trzeba, żeby nie dopuścić do takiego marnotrawstwa. Wystarczyłoby zmodyfikować system w taki sposób, żeby uczniowie ponadprzeciętnie zdolni mieli możliwość wyjścia poza lekcyjny schemat. Dzisiaj jest tak, że nauczyciel dostosowuje poziom nauczania do tzw. średniej zespołu klasowego. Którzy uczniowie cierpią na tym najbardziej? Ci najlepsi! I Tak oto siłą bezwładności trwa system promujący przeciętność, ponieważ cała energia edukacyjna skierowana jest w stronę uczniów dostatecznych (proszę zwrócić uwaga na to, że nawet matura jest do nich dostosowana). W ostatnich latach zajęto się trochę bardziej młodzieżą z problemami edukacyjnymi. I dobrze, i brawo - bo to ważna kwestia. Jednak ja nadal czekam na to, by w ramach modelu, stworzyć atrakcyjną ofertę dla najbardziej zdolnych.

Tutaj trzeba odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie. Czy Polska, na tym etapie rozwoju społecznego i ekonomicznego, a także w kontekście procesu globalizacji i wszelkich jego konsekwencji,  bardziej potrzebuje przeciętnie wykształconych mas, czy też świetnie wykształconych elit? Jeżeli pozytywnie odpowiemy na to pierwsze pytanie, zostaniemy skazani na bycie pariasami rozwijającego się świata. Obecnie jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc w Europie, jeśli idzie o budżetowe wydawane kwoty na projekty badawcze. A pani minister szkolnictwa wyższego w programie telewizyjnym kwili coś na temat tworzenia ram dla polskich uczelni. Panie i panowie, którzy decydujecie o kształcie szkolnictwa, bierzcie się do roboty albo pakujcie walizki.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1582
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1202
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 838
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 947
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 924
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 540
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 871
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 760
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  11/05/2012

Janie, w tym wszystkim podbudowuje mnie to, że w szkole wciąż jeszcze pracują tacy ludzie jak Ty. Natomiast system edukacyjny obecnie jest ukierunkowany na statystyki, a w tym nie ma człowieka tylko kodowane numery na testach. Nie ma miejsca na talenty. Nie widzę dbałości o przyszłe elity intelektualne, ale nie tracę nadziei. Jak zwykle. :-)

  awers,  11/05/2012

Byłem kiedyś w zespole szkól zawodowych kierownikiem zajęć pozalekcyjnych. Zostawiono mi wolną rękę do momentu, gdy zacząłem walczyć o zaliczanie godzin nauczycieli prowadzących takie zajęcia. Wtedy popadłem w konflikt z dyrektorem. Niestety, mojej propozycji zajęć uzupełniających dla przedmiotów humanistycznych nauczyciele także wtedy nie podjęli. Teraz już nie ma takich zajęć i problemu. Byłem p ...  wyświetl więcej

Wcale się nie dziwię, że odszedłeś.

  awers,  11/05/2012

Zajęcia z młodzieżą można było prowadzić wtedy w wielu miejscach i często jeszcze je podejmowałem mimo pracy zawodowej, ale szkolną nauczkę wspominam dziś jako jedną z przyczyn dzisiejszego stanu oświaty.

  swistak  (www),  11/05/2012

A co mają te elity robić ! Rozganiać Marsz Niepodległości ?

Panie Janie, osobiście dziwię się temu iz nie przynalezy pan jeszcze do grupy duskusyjnej http://www.eioba.pl/groups/filozofiaraju gdzie poruszam zagadnienia zwiazane z naszym Państwem, uważam iż "badania naukowe" i związane z nimi innowacyjne rozwiazania wszystkim nam przyniosą korzyści- zarowno pod wzgledem dobrobytu jak i ekonomicznej myśli ...  wyświetl więcej

Szanowny Panie! Czuję się zaszczycony Pana zaproszeniem do grupy dyskusyjnej. Z tego, co Pan pisze, wnoszę, że nurtują nas wspólne problemy, które wynikają z faktu życia w tym kraju. Mówię "w tym kraju", ponieważ nie jest on moim krajem. Państwo wypełnia swoje zadania wtedy i tylko wtedy jest potrzebne, kiedy służy obywatelowi, a nie wtedy, kiedy łoi go na każdym kroku i utrudnia życie, gdzie może ...  wyświetl więcej

Jeszcze do Mastersex:
La liście moich artykułów znajdzie Pan także list do pana Tuska.

Zachęcam aby dodal Pan 2-3 istotne wedlug Pana artykuły do grupy, napewno się z nimi zapoznam. Pozatym znam kilka Pana wpisów, jednak chcialbym abysmy zaczeli dyskutowac w grupie konkretne propozycje. Jesli tylko zgłosi Pan swoje czlonkostwo napewno zaakceptuje w ten sam dzień..

>>Bless..!!

  grell,  12/05/2012

Ale to co pan tu pisze jest kompletnym zaprzeczeniem obecnych założeń w szkolnictwie. Dzisiaj w szkole, głównym celem jest pokazanie że wszyscy uczniowie są równi i nie ma lepszych i gorszych.
Od razu zaznaczam, że nie twierdze że to jest dobre.

  Iwona Akwas  (www),  12/05/2012

W "Dallas" S. King głównym bohaterem zrobił nauczyciela literatury, który prowadzi teatr szkolny. To wprawdzie tylko tło głównego wątku, ale pokazuje, jak nauczyciel "tworzy" ludzi. Zobaczyć to można również w wielu filmach amerykańskich.
Niestety, nie ma powieści ani filmów np. o małżeństwie z Poniatowej, które umyśliło sobie kiedyś zrobić zespół muzyki dawnej lub o w-fistach z innej wsi, ...  wyświetl więcej

Pani Iwono! Pasjonaci pojawiali się w tym zawodzie zawsze. Jest taka historia związana z Julianem Przybosiem, który był nauczycielem w Cieszynie. Postanowił zrobić eksperyment. W jednej ze swoich klas wdrożył całkiem indywidualny program kształcenia humanistycznego - zupełnie niezależny od oficjalnego. Omawiał z uczniami teksty filozoficzne, teksty literackie spoza tzw. kanonu itp. Większość ludzi ...  wyświetl więcej

wg. mnie to oczywiste jest dla nich co cały MEN robi - po prostu chce ogłupić narodową młodzież by nie dowiedziala się niczego wartościowego...

  Bar_ka  (www),  14/05/2012

Moim pierwszym ministrem był Henryk Jabłoński, później Jerzy Kuberski. Pod ich rządami w zasadzie niewiele się działo ale mam wrażenie, że absolwenci byli lepiej wyedukowani. Potem ministrowie zaczęli się zmieniać jak rękawiczki, prawie co roku inny. A kolejne reformy szkolnictwa... Podziwiam ludzi którym się jeszcze chce.

Do Marek H i Bar_ka:
Ja mam takie przypuszczenie, że władze nie mają pojęcia, w którą stronę ma iść polska szkoła. System trwa siłą bezwładności.

  Elba,  14/05/2012

Śmiem twierdzić, że Polskiej Szkoły już nie ma od dawna. Jest tylko szkoła po polsku realizująca światowe trendy "masowej produkcji matołów"... POlecam wielce wymowny filmik na temat ukrytego celu edukacji: http://www.youtube.com/watch?v(...)e=share .
Władze doskonale wiedzą, co robią i komu służą. Wykonują dokładnie to, czego od nich wymagają ci, co są nad nimi..., a my swoją biernością im na to pozwalamy :)

Elbo! Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, ale tutaj nie znajduję innego wytłumaczenia. Ze strony władz jest to albo skrajna niekompetencja, albo celowe działanie noszące znamiona sabotażu.

  Elba,  14/05/2012

Nie wydaje mi się, by nasz świat jak zagubiona łajba tak sobie dryfował bez sternika i busoli. Nawet gdy sternik jest mocno ukryty, to i tak to on nadaje nam poprzez wszystkie dostępne mu media kierunek zmian. Wysyła w eter wiatr myśloinstrukcji, jak mamy żyć i co robić, by być trendy i na topie. A nasz umysł łowi je i przyjmuje za swoje, nawet nie podejrzewając skąd pochodzą. Dlatego zachowujemy ...  wyświetl więcej

Elbo, wspaniała historia!

  Elba,  14/05/2012

Najlepsze historie pisze samo życie! Patrząc na nasze czasze czasy, co widzimy? Im bardziej „wykształcona” osoba, im bardziej prestiżowy zawód wykonuje, tym bardziej jest tępa, niereformowalna i zabetonowana na swojej szklanej górze. Umie tylko to, czego ją nauczono w szkołach, ale nie wie, że ta wiedza może być niewiele warta. Myślenie i negowanie wiedzy jest ostatnią rzeczą, jakiej od niej tam w ...  wyświetl więcej

  awers,  14/05/2012

Czas więc chyba na solidny, alternatywny projekt społeczny. Są jeszcze środowiska, które zdolne są nad nim popracować? Byłaby to odpowiedź na tytułowe pytanie tego tekstu; wszak u nas elity lubią gadać, wygłaszać opinie - gorzej z robotą.

Zastanawia mnie jedna rzecz. Jeśli poziom edukacji w przeciętnej, jak rozumiem, szkole jest dopasowany do przeciętnych uczniów, to nie daje to możliwości samorozwoju dla uczniów zdolniejszych? Zdolniejszy uczeń łatwiej przyswaja wiedzę, a co za tym idzie ma więcej czasu na rozwijanie swoich zainteresowań, pasji. Wyjściem iście komfortowym byłaby oferta stworzona przez szkołę w tym celu, jednak, ja ...  wyświetl więcej

Chodzi tylko o to, by stworzyć ofertę systemową, by młodzi ludzie mieli możliwość rozwijania swych zainteresowań i talentów.

Rozumiem, jednak sama oferta nie wystarczy. Brakuje nam też kadry, która by potrafiła te zajęcia poprowadzić jak należy. Nauczycieli "zapaleńców" jak na lekarstwo niestety, a nawet jeśli się jakiś zdarzy, szybko sobie wrogów wśród kadry narobi, bo podnosi oczekiwania uczniów, rodziców, dyrektora... Jak w sejmie:P

A może by zatrudnić takich zapaleńców. Rodzice mogliby partycypować w kosztach. Przecież i tak płacą ciężkie pieniądze na korepetycje. Jednak te zmiany muszą wymusić sami rodzice!
Tak czy owak dziękuję za Twój głos, bo zaczyna się debata społeczna.

I jeszcze jedno. Dziś odwiedziła Żywiec pani minister oświaty. Kiedy zaczęła się tura pytań, Pani Minister stwierdziła, że musi odebrać ważny telefon. I tyle było z dyskusji.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska