Login lub e-mail Hasło   

O subtelnej sztuce dojenia facetów z kasy

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://daimyoblog.blogspot.co.uk/2012/05(...)-z.html
Niedawno miałem przyjemność obejrzeć film nakręcony przez Channel 4 : "Sex, Lies and Rinsing Guys" (Seks, Kłamstwa i Spłukiwanie Facetów - tłumaczenie Daimyo)
Wyświetlenia: 2.909 Zamieszczono 23/05/2012

 

 
Niedawno miałem przyjemność obejrzeć film nakręcony przez Channel 4 : "Sex, Lies and Rinsing Guys" (Seks, Kłamstwa i Spłukiwanie Facetów - tłumaczenie Daimyo). Tytułowe "spłukiwanie" to uzyskiwanie od mężczyzn korzyści finansowych w zamian za... kobiece towarzystwo. Nie, nie, panie w zalinkowanym filmie nie parają się najstarszym zawodem świata, bo ich reguła jest, że tylko portfele mężczyzn z którymi się spotykają mają być otwarte. Nie spłuczek zgrabne nogi. Panowie, którzy idą z nimi na randkę (niektórzy nawet tej przyjemności nie doświadczają) są zobowiązani, jeśli chcą się z daną panią "przyjaźnić" do kupowania jej prezentów.

Okładka książki przeczytanej przez Daimyo autorstwa Baje Fletcher "Gold Digger's Guide: How to get what you want without giving it up!" (Poradnik kobiety lecącej na kasę: Jak dostać to co chcesz bez dawania tego (podmiot domyślny: dupy - tłumaczenie Daimyo)). Panowie bądźcie szczerzy i strzeżcie się swoich portfeli, bo profesjonalistki grasują!

Nowoczesne spłuczki wykorzystują dobrodziejstwo internetu. Np. poprzez umieszczanie zdjęć produktów, które chcą by im ktoś kupił na twitterze lub facebooku. Mężczyźni, którzy zostali
 
Jedna z pań uzyskała w ciągu ostatnich kilku miesięcy prezenty warte około 20 tys funtów (110 tys zł).

Kilka cytatów:
Lubię tradycyjny podział ról, w którym to mężczyzna zarabia pieniądze a kobieta siedzi w domu i wygląda ładnie.
Te spotkania uważam bardziej, za spotkania biznesowe, ale faceci nazywają je randkami, więc i ja je tak nazywam.
Nie wierzę w te bajkowe historie o romansie.


Pewne zasady, jakimi te panie się kierują:

  • Brak rozmowy na seksualne tematy
  • Brak seksu z "przyjaciółmi"
  • Brak zaangażowania emocjonalnego (niedobrze jest mieszać biznes z emocjami - Daimyo)
  • Za pieniądze i upominki mężczyźni dostają dosłownie przyjemność z mojego towarzystwa

Oczywiście te panie znają się dobrze na sztuce bycia miłą, flirtowaniu i psychologii.



KOBIECE KOMPLEMENTY


Gdy kobieta w takiej sytuacji chce powiedzieć jakiś aseksualny komplement używa słowa "nice" - miłe.
Opinia o facecie z którym była na "randce" - To naprawdę miły gość, mieliśmy bardzomiłą rozmowę.
Aha! One uważają tych "miłych gości" za frajerów, głupców.

Jednocześnie chęć utrzymania opinii "miłego gościa" sprawia, że można ich lepiej kontrolować. Przykładowo gdy facet spróbuje dotknąć spłuczkę w jakiś inny niż przyjacielski sposób ona mówi "to niezbyt miłe!".


"Problem", którzy ci panowie mają można rozwiązać w bardzo prosty sposób - bycie szczery. Gdy atrakcyjna nieznajoma zapyta Cię w barze o to czy nie postawisz jej drinka, można odpowiedzieć np. tak:

-Nie mam żadnego interesu w tym by Cię poić, ale z milą chęcią bym Cię zerznął!
-I got no interest in buying you a drink, but definitely I want to fuck the shit out of you! (wersja międzynarodowa)!

Gdyby panowie z tego filmu dokumentalnego byli szczerzy od początku - powiedzieli o co im chodzi (seks, romantyczny związek) to one byłyby niemal zmuszone powiedzieć, że z tego nic nie będzie. Czekanie z wyjawieniem swych intencji naraża na niepotrzebne koszty i rozgoryczenie związane z nieudaną inwestycją czasu, pieniędzy i uczuć.


Zwykle, gdy kobieta uważa, że jesteś "miły" to oddala Ci dostanie się do ich majtek, więc nie powinno Ci zależeć na posiadaniu opinii miłego gościa*. Sytuacja trochę się zmienia, gdy już sypiasz z kobietą. 
 
 
Jedna ze spłuczek - Holly Henderson zlapana z Mario Balotelli (pilkarzem Manchester City). Mario jak widzicie nie wygląda na "miłego gościa". Czy myślicie, że może mieć to coś wspólnego z tym, że z nią spał? 
 
 
Wbrew pozorom nie oznacza to, że ja moim paniom prezentów nie daję. Dostają, gdy na to zasłużą (przy czym nie chodzi o seks - to w relacjach osobistych nie jest karta przetargowa). Ostatnie trzy to:
  • słoik oleju kokosowego
  • masło z mleka od krów karmionych trawą
  • słoik buraczków (to dla ślicznej latynoski egzotyczne jedzenie)
Jak kocha to wystarczy! A jak nie kocha..?To po co inwestować?
 
-----
*Jeśli chcesz nawiązać jakiegoś rodzaju romantyczno-erotyczną relację z kobietą.

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1459
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1567
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1186
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2034
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2709
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2342
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 963
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2303
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 662
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1130
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 788
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 521
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1355
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Areva,  23/05/2012

Naiwni faceci dają nabić się w butelkę jak i kobiety dają się nabrać oszustom matrymonialnym. Obie strony mają przechlapane.

  Paweł Malec  (www),  23/05/2012

Właściwie to nie do końca wiem, w czym problem, skoro np. Mario wydaje swoją kasę dobrowolnie. Wolno mu chyba wydawać na co chce? Dając słoiki i masło czujesz się od niego lepszy?

Źle się zrozumieliśmy.. Mario nie musi dawać jej prezentów. On z nią sypia, w przeciwieństwie do tych wszystkich facetów, którzy prezenty jej dadzą.

Dlaczego niby miałbym czuć się od niego lepszy?

  Paweł Malec  (www),  23/05/2012

Może źle. Zrozumiałem, że frajerzy kupują prezenty i mają z tego niewiele, a Ty nie musisz kupować ( najwyżej drobiazgi) i dostajesz dużo. O tym jest Twój artykuł?

Ja nie muszę nic kupować, by dostać to czego chcę. Kupuję bo chcę. Oni natomiast kupują dużo i nic nie dostają.

  Paweł Malec  (www),  24/05/2012

No, oni też kupują, bo chcą ( nie muszą przecież). Cóż za naiwni faceci, aż trudno uwierzyć - kupują ( dobrowolnie) dużo i nic z tego nie mają. W przeciwieństwie do Ciebie, oczywiście.

  awers,  24/05/2012

Rozumiem, że jak już płacicie, to nie za poślednie usługi.

Wiesz Pawle, Wojtek niechcący pokazał coś jeszcze poza "ceną". Kobiety często manipulują facetami, a ci faktycznie często po prostu płacą, by się ktoś nimi zainteresował. Właśnie przez takie zachowania niektórych kobiet, ja nie zgadzam się choćby na postawienie mi drinka, by nikt nie rościł sobie praw do czegokolwiek.

  Paweł Malec  (www),  24/05/2012

To szerszy temat. Wyobraźmy sobie, że dziewczyna zaprasza do siebie faceta. Jest fajnie i gość zostaje do śniadania. Rano on stwierdza, że faktycznie było fajnie, tak fajnie, że można kiedyś "imprezę" powtórzyć. I dopiero wtedy okazuje się, że babka traktowała sprawę "poważniej", że nie tylko na noc albo dwie. Na jakiej podstawie? Nadinterpretacja.
Dziewczyna z artykułu pyta o drinka, ale p ...  wyświetl więcej

Mężczyźni są uczeni, że w ten sposób (prawiąc komplementy, kupując kwiaty, dając prezenty) zdobywa się serce kobiety. To może działało w czasach małżeństwa 1.0 (do wprowadzenia rozwodów). Dziś to nie działa i to nie działa bardzo.

@Pawel
Drink to tylko taki przykład. Obejrzyj ten dokument (link jest w nazwie) to Ci szczęka opadnie jakimi frajerami są niektórzy faceci...

Przy

...  wyświetl więcej

Wojtku, odpadam. Nie znam ludzi, którzy uważają, że prezentami można zdobyć czyjeś serce. Wszyscy za to wiemy, że można za nie kupić towarzystwo lub seks.
Podchodzimy do problemu z dwu różnych stron - i prawie się spotykamy. Ja stoję na stanowisku, że problemem jest nadinterpretacja i nie zamierzam spisywać umowy wzajemnych korzyści z kobietą, której mam ochotę postawić drinka. W typowej sy ...  wyświetl więcej

No cóż, każdy oferuje to, co w jego mniemaniu ma do zaoferowania.

  awers,  24/05/2012

Marzysz, czy ostrzegasz?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska