Login lub e-mail Hasło   

Marilyn Monroe ....Nie ważne co o mnie sądzą, ważne żeby mnie kochali.

Mądra dziew­czy­na całuje, ale się nie za­kochu­je, słucha, ale nie wie­rzy, od­chodzi, za­nim zos­ta­nie porzucona.
Wyświetlenia: 9.078 Zamieszczono 27/05/2012

 Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza.
  Marilyn Monroe 
Niebawem bo ....
4 sierpnia 2012 roku w nocy przypadnie 50 rocznica śmierci jednej z największych legend światowego kina......
Marilyn Monroe- miała zaledwie 36 lat !
Symbol seksu, obiekt kultu ogromnej rzeszy fanów czy też – fanatyków.
Jej stroje sprzedawane są za milion dolarów, ostatnio nawet zawrotną sumę zapłacono za jej… zdjęcia rentgenowskie!
    Jej podobizny spoglądają na nas z plakatów, kubków, koszulek całego świata.
Fenomenem jest to, że gdziekolwiek byśmy się nie znaleźli to trudno będzie odszukać nam osobę, która nie rozpoznałaby tej twarzy, zalotnie spoglądającej spod zasłony rzęs, z krwiście czerwonymi ustami i czarnym pieprzykiem.
Choć doszła na sam szczyt to droga na niego prowadząca wcale nie była prosta.
marilyn-monroe.jpg
 
 
Marilyn Monroe – właściwie Norma Jeane Mortenson, urodzona 1 czerwca 1926, zmarła 4 sierpnia 1962, amerykańska aktorka i modelka, do dziś uważana jest za symbol seksu i ikonę światowego kina. 
Była nieślubnym dzieckiem Gladys Baker i prawdopodobnie Charlesa Stanleya Gifforda 
( ojcostwa nigdy nie ustalono ). 
Przez pracę matki ( była montażystką ) i czas jaki ona pochłaniała, mała Norma dzieciństwo spędziła w sierocińcu i domach zastępczych. 
W wieku 16 lat, po raz pierwszy wyszła za mąż za Jamesa Dougherty'ego, jednak po 4 latach małżeństwo się rozpadło. 
W 1946 podpisała kontrakt z wytwórnią filmową Fox i przyjęła pseudonim sceniczny Marilyn Monroe. 
W latach 1947 – 1948 wystąpiła w kilku filmach, z których żaden nie odniósł sukcesu, przez co wytwórnia Fox nie przedłużyła z nią umowy.
 
Wróciła do zawodu modelki i rozpoczęła naukę w szkole aktorskiej.  
 
Jej nagie zdjęcia, które kupił Hugh Hefner, pojawiły się w pierwszym numerze magazynu Playboy w 1953.  
 
 
Obiektyw ją pokochał, z wzajemnością zresztą. 
Początkowo pracowała jako fotomodelka, zdobiąc swoją twarzą najbardziej poczytne magazyny. Zaczęła szkolić się w kierunku aktorskim, zmieniła imię i nazwisko (na to, które należało do jej babci!) i rozpoczęła życie gwiazdy, 
Gwiazdy przez wielkie G. 
Jednak pomimo kariery, pieniędzy, wielbicieli, wewnętrznie wciąż była nieszczęśliwa, prywatnie niespełniona. 
Miała skłonności depresyjne przez co musiała przerwać zdjęcia do kilku filmów.
W 1952, po raz pierwszy jako „blond piękność” wystąpiła w filmie „Małpia Kuracja”, jednak status megagwiazdy przyniosła jej rola w filmie „Mężczyźni wolą blondynki” z 1953.

     Kariera Marilyn nabrała rozpędu w połowie lat 50., kiedy to producenci zorientowali się, że całe Stany Zjednoczone (a potem cały świat) zwariowały na punkcie zniewalającej blondynki.

14 stycznia 1954, po raz drugi wyszła za mąż za baseballistę Joego DiMaggio, ale i ten związek nie należał do szczęśliwych i po 274 dniach rozwiedli się....
a 15 września 1954 zagrała w filmie „Słomiany wdowiec”...i jak tu, zwłaszcza mężczyźni, mieli nie zwariować, kiedy w 1955 r. w kinach wyświetlano "Słomianego wdowca". To właśnie w nim pęd powietrza wywołany przez przejeżdżający pociąg metra niespodziewanie podwiewa do góry białą suknie Marilyn...
    Między kolejnymi rolami blondpiękność cieszyła się życiem - głównie wydając pieniądze na błyskotki ..

wszak "najlepszymi przyjaciółmi kobiety są diamenty" ...i romansując z kolejnymi amantami.
W 1956 wychodzi po raz trzeci za mąż, za dramaturga Arthura Millera. 
Po przeszło 4 latach małżeństwo się rozpada.
"mój kochany śpi koło mnie -
w bladym świetle - widzę jak jego męska szczęka
rozluźnia się - znowu ma
usta chłopca
miękkie najmiększe
jego delikatność drży
w znieruchomieniu
jego oczy zapewne napatrzyły się
z zachwytem na świat z groty
wieku chłopięcego - kiedy zapominał
o rzeczach niezrozumiałych dla siebie
ale czy będzie tak wyglądał gdy umrze
o nieznośna nieuchronna rzeczywistości
czy wolałabym żeby wcześniej umarła raczej jego miłość
czy on sam?"
Nadużywała środków nasennych i alkoholu, co prowadziło do częstych depresji.
Przez swoje uzależnienia, sprawiała coraz większe problemy na planie, przez co wytwórnia rozwiązała z nią umowę. 
5 sierpnia 1962, znaleziono ją martwą w swoim domu w Los Angeles.
Oficjalnie przyczyną jej śmierci, było przedawkowanie środków nasennych, jednak do dziś wokół jej śmierci jest mnóstwo kontrowersji.
  
Oprócz zawodu aktorki i modelki, Monroe z powodzeniem uprawiała zawód piosenkarki, co zresztą szło w parze z jej licznymi rolami w filmach muzycznych. 
 
 
 
 
Jednym z występów, który przeszedł do historii było wykonanie piosenki „Happy Birthday” podczas 45. urodzin prezydenta Kennedy’ego w maju 1962 roku. Monroe miała na sobie „skandalicznie” obcisłą sukienkę, która w 1999 roku została sprzedana na aukcji za ponad milion dolarów.
 
Przeszła drogę od nieśmiałej dziewczyny z fabryki samolotów do ikony popkultury i symbolu seksu.
Norma Jeane miała wiele twarzy - wystarczał jej ułamek sekundy, żeby stać się kimś zupełnie innym. 
Tak stworzyła Marilyn Monroe, zapewniając sobie przepustkę do nieśmiertelności. 
 
 Logo
 
 
....przemyślenia 
 
Marilyn Monroe

   i  wypowiedzi 
Marilyn Monroe....

Byłam pomyłką. Moja matka nigdy nie chciała mnie mieć.

Fakt, że jestem sławna, daje mi poczucie szczęścia. Ale tylko chwilowe. Jak kawior: kawior jest miły, ale kawior codziennie, na każdy posiłek... Żyję dla swej pracy i dla tych kilku ludzi, na których mogę liczyć, ale pewnego dnia moja sława się skończy i powiem - "Żegnaj sławo, miałam cię, ale wiedziałam, że to nie na zawsze.". To było interesujące doświadczenie, ale nie wypełniło całego mojego życia.

Lepiej być nieszczęśliwą samotnie, niż nieszczęśliwą z kimś innym.

Mężczyźni sprawiają wrażenie, jakby chcieli spędzić ze mną całą noc.

Sława budzi zawiść. Ci, których napotykasz, myślą sobie, no dobrze, kim ona właściwie jest, kim jej się zdaje, że jest, ta cała Marilyn Monroe. 

Czują, że twoja sława daje im jakiś przywilej, aby podejść do ciebie i coś ci powiedzieć, cokolwiek, wszystko jedno co, a to i tak nie zrani twoich uczuć - tak jakby przydarzyło się to twojemu ubraniu.

Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy.

Blond włosy i biust, oto jak wystartowałam. Nie umiałam grać. 

Wszystko, co miałam, to moje blond włosy i ciało, które podobało się mężczyznom. 
Ruszyłam z miejsca, bo miałam szczęście i spotkałam właściwych mężczyzn.

To publiczność zrobiła ze mnie gwiazdę - jeśli w ogóle nią jestem - publiczność, nie wytwórnia, ani żadna pojedyncza osoba... publiczność.

Z kobietami-gwiazdami filmowymi nigdy mi się nie układało. Nienawidzą mnie za sam wygląd, a więc dałam za wygraną i nie staram się, aby mnie polubiły.

Gdy podróżuję, zawsze jest tak samo. Wszystko jedno gdzie i po co pojadę, zawsze kończy się tym samym. Nigdy niczego nie widziałam. Być gwiazdą filmową, to jak żyć na karuzeli.

Lepiej, gdy zna cię cały świat, nawet jako seksbombę, niż gdyby cię wcale nie znano.

W Hollywood dziewczęca cnota jest dużo mniej ważna niż fryzura.
Oceniają cię według tego, jak wyglądasz, a nie kim jesteś.

Jest we mnie coś takiego, co czuje się szczęśliwe, gdy się spóźniam. Czekają na mnie.

Wszyscy po prostu śmieją się ze mnie. Nie znoszę tego. Wielki cyc, wielka dupa, wielkie nic.
Czy nie mogę być czymś innym? Boże, jak długo można być sexy?

Kariera to piękna rzecz, ale nie możesz się do niej przytulić w zimną noc.

Lubię zwierzęta. Gdy mówisz do psa albo do kota, nigdy nie każe ci się zamknąć.

Ludzie patrzą na mnie zazwyczaj tak, jakbym była czymś w rodzaju lustra, 

a nie człowiekiem.
Nie widzą mnie, widzą swoje własne ukryte myśli, a potem sami się rozgrzeszają twierdząc, że to ja uosabiam te sekretne myśli.

Należę do tego typu dziewczyn które znajduje się martwe w nędznym pokoiku
z pustą fiolką tabletek w ręku.

Lubię nosić szałowe stroje, albo w ogóle nic. Nic pomiędzy tym mnie nie zadowala.

Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.

Czuję się, jakby to wszystko przydarzało się komuś tuż obok mnie. 

Jestem w pobliżu, czuję, słyszę, ale tak naprawdę to nie jestem ja.

Kiedy jestem przy stole z mężczyzną, nie myślę wiele o jedzeniu.

Nie chcę się zestarzeć. Chcę zostać taka, jaka jestem. Nadal nie potrafię grać... naprawdę.

Monty (Montgomery Clift) miał swoją urodę, ale kiedy ją stracił, wciąż był wielkim aktorem.

A ja nie jestem. Nie będę się już oszukiwać. Kiedy przeminie moja twarz i przeminie moje ciało, będę nikim... nikim... znów całkiem nikim.

"To oni uczynili mnie gwiazdą"

- Chciałabym powiedzieć ludziom, że jeśli faktycznie jestem gwiazdą, to oni mnie nią uczynili. Do studia dotarła reakcja wielbicieli, przyszło dużo listów od fanów, na premierach właściciele sieci kin chcieli mnie poznać. Nie wiedziałam dlaczego. Kiedy się na mnie rzucali, patrzyłam na tłum, żeby sprawdzić, kto w nim jest, i myślałam: "Wielkie nieba!". Bałam się śmiertelnie. Miałam wrażenie - które czasem wciąż do mnie wraca - że kogoś oszukuję. Nie wiem kogo, może samą siebie. 
 

 Które z tych cytatów najbardziej wam się podoba?
 
 
Marilyn, wbrew pozorom - wszechobecnym zdjęciom uśmiechniętej blond ślicznotki - była kobietą wykształconą, poważną, szukającą ciepła i bliskości z drugim człowiekiem. Jest bardziej skomplikowaną postacią, niż mogłoby się wydawać.
Marilyn MonroePiękna. 
Niepewna. 
Uśmiechnięta. 
Smutna. 
Otoczona wielbicielami. 
Samotna. Doceniana za ciało i seksapil. Inteligentna, szukająca wiedzy w książkach i pragnąca być doceniona 
za swój intelekt. Traktowana przedmiotowo. Marząca o tym, by inni widzieli w niej czująca istotę. Wykorzystywana. Walcząca o swoje prawa.Uznawana za ideał, wielu zazdrościło jej kariery. Zagubiona, bez poczucie pewności siebie.
 Kim była Norma Jean ?Kobietą pełną sprzeczności?.. którą ciągle odkrywamy na nowo...Monroe jest ciągle obecna w świadomości ludzi. 
Ciągle inspiruje - jej wizerunek, jej kariera, tajemnicza śmierć. 
"Och jak ja bym chciała być
martwa - wcale nie istnieć -
odejść daleko stąd - daleko
od każdego miejsca ale jak ja bym to zrobiła
Zawsze są mosty - Brooklyński
most -
Jednak lubię ten most (stamtąd wszystko jest ładne
a powietrze takie czyste) kiedy się po nim idzie
wydaje się spokojny pomimo
samochodów które pędzą jak szalone pod spodem. Więc
to musiałby być jakiś inny most
brzydki i bez widoku - tylko że
lubię szczególnie wszystkie mosty - jest w nich
coś a poza tym nigdy
nie widziałam brzydkiego mostu"
 Ciekawe fakty o tym, kim była Norma, która grała rolę seksbomby.
To, co zostało ukryte za maską Marilyn, całkiem dobrze pokazują zapiski, zebrane w publikacji "Marilyn Monroe Fragmenty"
Wystarczy zajrzeć do wierszy, pisanych na szybko, albo długo i z namysłem. Urwane zdania, emocje - to wszystko pokazuje prawdziwą osobę...wnętrze Normy Jean. 
Lęki, obawy. Sprawy codzienne, zmartwienie o to, by udało się ugotować jakąś potrawę jak i sprawy ważne, uniwersalne. Pytania, które stawia sobie człowiek, gdy czegoś się boi. Albo marzy.....albo ma nadzieję.
 "W co wierzę
Co to jest prawda
Wierzę w siebie
aż po najsubtelniejsze
nieuchwytne uczucia
ostatecznie wszystko jest
nieuchwytne
mój najcenniejszy płyn nie może
nigdy się rozlać
nie rozlej swojego cennego płynu
siły życiowej
oto moje uczucia
cokolwiek by się działo.
Moim uczuciom
nie zdarza się rozrosnąć
w słowa -"


Tutaj znajdziecie obszerne fragmentów z książki
Marilyn Monroe:  Fragmenty: wiersze, zapiski intymne, listy
w tłumaczeniu: Agaty Kozak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
 Fragmenty złożone z niepublikowanych dotychczas intymnych zapisków Marilyn Monroe, jej wierszy i listów tworzą niezwykły portret wrażliwej, inteligentnej kobiety – diametralnie różny od tego jaki dla potrzeb opinii publicznej wykreowały media.
To książka, która wzbudziła sensację na całym świecie.
 
 
 
Zdjęcia Marilyn Monroe znalezione na dostępnych ogólnie stronach internetowych
 
 

Podobne artykuły


40
komentarze: 39 | wyświetlenia: 17404
29
komentarze: 76 | wyświetlenia: 1920
25
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2077
21
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3621
17
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1680
16
komentarze: 3 | wyświetlenia: 32268
83
komentarze: 25 | wyświetlenia: 71467
95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 14933
6
komentarze: 9 | wyświetlenia: 469
36
komentarze: 35 | wyświetlenia: 2221
34
komentarze: 94 | wyświetlenia: 3407
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 5872
 
Autor
Artykuł



"Pó łżartem pół serio" oglądałam kilka razy i wcale nie mam dosyć. Kocham też rolę MM w "Skłóconych z życiem". Extra artykuł, jak zwykle u Ciebie. Pozdrawiam

  greenway,  27/05/2012

Była diamentem. :) Jej blask pozostanie z Nami na zawsze. :) Ukłony za piękny artykuł (z całego serca). :)))

  Bar_ka  (www),  29/05/2012

Nie uważam jej za diament a jedynie za niezapomnianą postać, legendę kina.
Natomiast z jej ust padło stwierdzenie: "Diamenty najlepszym przyjacielem kobiety"

  Gamka  (www),  30/05/2012

Marilyn była kobietę zagubioną w świecie, w którym przecież odniosła sukces....
" ... [...] miała niesamowity dystans do siebie. Była uosobieniem vis vitalis, niezwykłej siły, pragnienia życia, szczęścia. Nawet gdy miała depresję, obracała ją w żart, smuciła się szczęśliwie.[...] .. tak opisywała Marilyn - Sandra Korzeniak, odtwórczyni roli MM w spektaklu "Persona Marilyn"
Dla świata była szlachetnym i pięknym DIAMENTEM :)

  Paweł Malec  (www),  27/05/2012

Artykuł super, Gamko.:)
Niejednokrotnie już, czytając wypowiedzi MM, fragmenty na temat jej życiorysu, miałem wrażenie, że świat traktował ją w pewien sposób podobnie jak "Człowieka słonia", będącego jakby jej negatywem.

  hussair  (www),  27/05/2012

Macie wszyscy po plusie, bo też jestem pod urokiem MM, zresztą w ogóle uwielbiam filmy z lat 50-60.

Ciekawy "typ dziewczyn"...

  hussair  (www),  27/05/2012

MM w ogóle nie jest w moim typie. Pod żadnym względem: figury, głosu, urody, aury and many, many more... ;)
Ale ikona z niej urocza, a filmy mają swoją magię. Poza tym: zwyczajnie żal.
PS - ":Pół żartem, pół serio" forever!! :)

Mówię o typie, o którym mówiła MM, nie o samej MM. Whatever...

  hussair  (www),  27/05/2012

Spoko. W moim typie są Aaricie, ale, zdaje się, wyginęły 500 lat temu. ;)

  awers,  27/05/2012

Była pierwowzorem lalki "Barbie". Amerykański rynek konsumuje do kosteczki dania, które sam wyprodukuje i za które płaci. Kawałek dobrej roboty. P.)

  hussair  (www),  27/05/2012

Słusznie mówisz, i Tobie punkt. :)

  elena  (www),  27/05/2012

Jakie czasy, taka seksbomba. Nie była piękna, ale pociągająca i interesująca, roztaczająca aurę uwielbienia. Z niechcianego rudzielca wyrosła ikona stylu. Oszałamiająca kobiecość w każdym calu. Niestety pod maską wdzięku cierpiała, oddając się wielu mężczyznom i ćpając. Nie było w niej ani grama naturalności a zbyt wczesna śmierć uczyniła ją w rzeczywistości nieśmiertelną. Bawiła się życiem i gdyb ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  27/05/2012

Audrey, tak, podpinam się. :)

Czy tylko mnie się wydaje, że kobiety z tamtych czasów miały więcej klasy i ogólnie były bardziej ... kobiece? Nie było w nich sztuczności, nic nie robiły na popis, do niczego nie próbowały się na siłę dostosować.

  hussair  (www),  27/05/2012

Ho, ho, zaraz Ci TM-Empire Strikes Back da popalić... ;))
[coś o zakładaniu mężom pantofli przez żony z lat 50. i wyzwoleniu kobiet w ciągu ostatnich 25 lat]

Oho, widzę, że uchodzę tu za naczelną feministkę:P
A wyobraź sobie Rycerzu, że nie mam nic przeciwko zakładaniu facetowi pantofli i zdecydowanie nie chodzi o robienie z niego pantoflarza:P

  hussair  (www),  27/05/2012

Już Cię kocham! :)

  awers,  27/05/2012

TM ??)

Awers: Tak?
Rycerzu, ale ściemniasz:P

  awers,  27/05/2012

Nie spytam już o kolor papuci, ani o okoliczności.

Awers: Przeżyłeś szok, czy jak?:P

  awers,  27/05/2012

Aż mi trudno pisać!

To zadbam troszkę o Twoje serduszko i już nie będę zdradzać antyfeministycznych zapędów:P A teraz oddychaj głęboko, najlepiej przez papierową torebkę:))

  hussair  (www),  27/05/2012

...po landrynkach.
A ja się nie zdziwiłem aż tak bardzo... ;)
Ściemniam? Nie wiem, nie widzę, wszystko zasłania mi jakiś obłok czarnego dymu. ;p

  awers,  27/05/2012

....................). Ale kapcie kupię! )

  hussair  (www),  27/05/2012

Oddycha. Będzie żył.

Awers: Będziesz uczył swoją partnerkę?:D

  hussair  (www),  27/05/2012

He, he...

  awers,  27/05/2012

Zamówię u Teresy krótki kurs teleportacji, a wtedy... już ja sobie poradzę.

  Paweł Malec  (www),  27/05/2012

Kapcie koloru szarego, betonowe?

Teleportować się chcesz do kapci, czy do partnerki, czy..??

  awers,  27/05/2012

Trenujesz Pawle jakiś sport siłowy?

  Paweł Malec  (www),  27/05/2012

To coś pomoże?:)

  hussair  (www),  27/05/2012

Podpadłeś, Pawełku, szykuj się, na plac! ;)

  awers,  27/05/2012

No,chyba, że takie betonowe kapciuszki zakładasz sobie do snu, albo stawiasz galanteryjnie na biurku ? Gdybyś je nosił pomogłoby np. wynosić śmieci. P.)

  hussair  (www),  27/05/2012

Brr. Muszę wyznać, że jestem przeciwnikiem mordowania maskotek.

  awers,  27/05/2012

Rozumiem Pawle, masz dobre serduszko - podarujesz teściowej.

Chciałem tylko uzyskać pewność co do intencji TM. A tu od razu oskarżenia.:)

Uuu... więc tłumaczę się. Kapcie zakłada się zazwyczaj, gdy stopy marzną. Betonowe do ogrzania nie bardzo się nadają. Mogę jeszcze zrobić masaż, ale na to wszystko trzeba sobie zasłużyć... na betonowe też:P

Czyli jeden z gestów okazania czułości i troski, jakiego nie wstydziłaby się też MM, o ile dobrze ją sobie wyobrażam.

Może... Whatever...

  awers,  27/05/2012

Czy. I wrócimy do tematu.))

yyy... no to teraz aż mnie zatkało:)) Dobrze, proszę Pana:)

Te dwa cytaty to moje ulubione z MM:

"Ludzie patrzą na mnie zazwyczaj tak, jakbym była czymś w rodzaju lustra,
a nie człowiekiem.Nie widzą mnie, widzą swoje własne ukryte myśli, a potem sami się rozgrzeszają twierdząc, że to ja uosabiam te sekretne myśli."

"Lepiej być nieszczęśliwą samotnie, niż nieszczęśliwą z kimś innym."

...i to moje również! :-)

  Mirka_ B,  27/05/2012

"Wszyscy po prostu śmieją się ze mnie. Nie znoszę tego. Wielki cyc, wielka dupa, wielkie nic.
Czy nie mogę być czymś innym? Boże, jak długo można być sexy?"

"Lubię zwierzęta. Gdy mówisz do psa albo do kota, nigdy nie każe ci się zamknąć."

  Gamka  (www),  28/05/2012

Marlon Brando tak wypowiadał się o Marilyn Monroe..
-------
Była kobietą wyjątkową. Wiele osób, w tym między innymi ja, popełniało niewybaczalny błąd, że jej nie rozumiało i nie doceniało w niej tego, na co zasługiwała.
A właśnie Marylin tego potrzebowała najbardziej: być rozumianą i docenianą. Mogła żyć tylko pod tymi warunkami.
---
Przypominacie sobie śmierć Ma ...  wyświetl więcej

Myślę, że mamy wszyscy problem z odróżnieniem ekranowego wizerunku Marylin Monroe od Normy Jeane, inteligentnej i wrażliwej.

  Gamka  (www),  30/05/2012

Masz racje Alicjo, właśnie tym artykułem chciałam troszeczkę przybliżyć postać kobiety wykreowanej dla świata a nieszczęśliwej i samotnej pośród najbliższych.
Ten kto ją poznał - pokochał :)
Wspomniany w książce Joe DiMaggio ... zorganizował jej pogrzeb i przez 20 lat trzy razy w tygodniu wysyłał na jej grób sześć czerwonych róż ...
Norma Jeane Baker - 1 czerwca 2012 roku skoń ...  wyświetl więcej

  Strzyga  (www),  29/05/2012

Patrząc jej w oczy, mam wrażenie, że nikt nie czuł się tak samotny jak ona.

  Gamka  (www),  30/05/2012

Witaj Strzygo :))))))
... masz racje była bardzo samotna i smutek w sercu nosiła a była tylko kruchą kobietą ... jej zapiski znalezione po jej śmierci na to wskazywały ! - polecam Strzygo w wolnej chwili ;-))
---
..."Naprawdę czasami nie mogę znieść
Ludzi - wiem
że wszyscy mają swoje problemy
tak jak ja mam swoje - naprawdę jestem jednak
zbyt zmęczo ...  wyświetl więcej

  Radek K  (www),  29/05/2012

She really was a world star, nobody will negate it!!

  Gamka  (www),  30/05/2012

This is truth Marilyn Monroe, she was great star and splendid woman but Norma Jean .. she was very lonely woman ...

:))))

Jakże smutne, że ta wątła osóbka szukała szczęścia na miarę ról jakie grała – ról tak samo nieprawdziwych jak Hollywódzka machina ułudy.
Mi natomiast jest jeszcze bardziej szkoda tych, którzy tak są w nią zapatrzeni, jak w boginię, a do tego w boginię nieszczęśliwą.
Panno MM: widziały gały co brały...
Gamko - dziękuję za przypomnienie tej fatalnej postaci! :-)

  Gamka  (www),  30/05/2012

Jacku! a dlaczego to fatalnej ?
Przeczytaj książkę, to są fragmenty złożone z niepublikowanych dotychczas intymnych zapisków Marilyn Monroe, jej wierszy i listów co stworzyło niezwykły portret wrażliwej, inteligentnej kobiety – bardzo różny od tego jaki dla potrzeb opinii publicznej wykreowały media.
To książka, która wzbudziła sensację na całym świecie..... może i Ty spojrzysz trosz ...  wyświetl więcej

Witaj, fanko Normy. :-)
Niestety, Norma czy nie Norma - czy normą jest pchać się w objęcia show-bizu na siłę...? :-)
Pozdrawiam ciepło.

Matka MM miala problemy psychiczne, leczyła się, MM przeszła przez kilka rodzin zastepczych gdzie mężczyźi ją molestowali lub próbowali. W tamtych czasach tez stosowano opwracje plastyczne, jej zoperowano brodę, a poza tym wyprostowano zęby, ufarbowano włosy.
Strzygo - tez mam takie wrażenie - ogromna samotność i nieradzenie sobie z samą sobą, w tym podobna była do naszej Violetty Villas.
Uwielbiam "Pół żartem, pół serio".

  esemetka  (www),  30/05/2012

Norma Jeane...viekae, czy bylaby tak samo slawna, gdyby pozostala przy swoim prawdziwym imieniu...

Dobre pytanie. Któż to teraz wie… :-)
Koniec konców, przydomek to również atrybut nastawienia na sławę i filmowy marketing. Bardzo ciekawee byłoby dla mnie wiedzieć naprawdę w jakim stopniu MM zdawała sobie sprawę z zagrożeń show-biznesu dla jej psychicznej postury i na ile dała się w nią wciągnąć nieświadomie... :-/

  Gamka  (www),  03/08/2012

Dziś w nocy przypada 50 rocznica śmierci Marilyn Monroe ....powspominajmy !
http://www.youtube.com/watch?v(...)47bK_WA
... a to chyba już każdego pakiet antystresowy ...mój też :-)) http://www.youtube.com/watch?v(...)Nra3UtQ

  model  (www),  19/10/2012

Ciekawa jestem, czy dzisiejszy swiat mody tez tak rozplywalby sie nad pieknem Marylin...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska