Login lub e-mail Hasło   

(...)

Uwielbiam spacerować po parku. Soczysta zieleń dookoła, pluszowe chmurki na niebie, fala słonecznego ciepła na twarzy, gdy siedzę na ławce i wdycham powietrze. Czuję, że żyję.
Wyświetlenia: 895 Zamieszczono 27/05/2012

Jejku, co za dziwna sytuacja. Co ja mam zrobić?! Przecież nie podejdę do obcego człowieka i nie zapytam "Hej, widzę, że płaczesz, więc ee... może mogę jakoś pomóc?". Co mnie to w ogóle obchodzi? Ale z drugiej strony kiedy ktoś siedzi sam.. np.: gdybym ja siedziała sama i płakała, to miło by było, gdyby się ktoś zainteresował. Eh chociaż chyba też zależy od sytuacji. Sama nie wiem i nie wiem, co zrobić. Odważyć się czy nie. Już czuję, jak moje serce bije coraz mocniej. Nigdy tego nie robiłam, ale może w ten sposób będę mogła komuś pomóc. Tylko, co jeśli ten ktoś nie chce pomocy. I może jeszcze mi się oberwie, bo w złości zacznie na mnie krzyczeć. Tak też może być.. yhym pięknie gadam sama do siebie. Swoją drogą to chyba jednak jest to ludziom obojętne czy mijają kogoś uśmiechniętego, czy zapłakanego i tak nikt tego nie zauważa.. to smutne. Może ludzie tak naprawdę nie widzą siebie nawzajem.. może.. . W sumie ja też czasem nie widzę innych, gdy jestem zaprzątana swoimi myślami. Oj raz kozie śmierć.. najwyżej mnie pogoni.

Wstałam i niepewnie podeszłam do ławki obok, gdzie od kilku minut siedziała dziewczyna i płakała.

- Hej. Słuchaj wiem, że to nie moja sprawa, ale może mogłabym Ci jakoś pomóc. Siedzisz tak i płaczesz... coś się stało? To znaczy nie zrozum mnie źle.. ale może mogę coś zrobić.. jakoś Ci pomóc?

+ Przepraszam, pewnie każdy idzie i się gapi na mnie, że tak wyję...chlip chlip

- Nie, nie co Ty. Właściwe to tylko ja się gapiłam, a ludzie przechodzą tak, jakbyś nie siedziała zapłakana na tej ławce.. eee no wiesz każdy zajęty sobą. I to nie tak, że się gapię, ale po prostu jakoś tak czasem mam, że się smucę razem z osobą płaczącą.. chociaż może Ty z radości płaczesz? - na to pytanie się uśmiechnęła.

+ Nie, nie z radości. Choć pewnie milej by mi było zalewać się łzami z radości. Majka jestem.

- Mira.

+ Miło mi Cię poznać. Jestem zaskoczona, że podeszłaś. Nie zdarzyło mi się jeszcze żeby ktoś się zainteresował tym, że płaczę.

- Aha, zatem to takie Twoje hobby weekendowe?! - zapytałam i ponownie moje pytanie wywołało uśmiech na twarzy Majki.

+ Tak, można powiedzieć, że moje hobby. Ostatnio jakoś sporo mi się nie układa i w związku z tym przychodzę sobie tutaj czasami i sobie popłakuję. Nawet wydaje mi się, że trochę na chwilę mi ten płacz pomaga.. - ucięła i znowu spojrzała smutniej.

- Powiem Ci, że bardzo rozsądnie postępujesz - spojrzała zdziwiona - No tak. Popatrz ile ludzi, którzy mają problemy radzi sobie w inny sposób, np.: sięgając po używki różnego rodzaju i się uzależniają i pieniądze tracą, a Ty rozsądnie zdecydowałaś się na płacz. Płacz, który nie tylko jest ekonomiczny, ale również jest potrzebny i to z kilku względów: oczy się relaksują, wypłakujesz negatywne emocje.. no naprawdę jestem pod wrażeniem. A mało ludzi wpada na taki pomysł. - uśmiechnęłam się do niej szeroko. Po czym chyba przez pięć minut się śmiałyśmy z tego. - Widzisz, a teraz jeszcze nie dosyć, że sobie popłakałaś, to jeszcze się uśmiałaś, a to z kolei z punktu widzenia bio-terapeutów jest wskazane.

+ Cieszę się, że do mnie podeszłaś. Przynajmniej przez chwilę poczułam się lepiej. Właściwie to płakałam z kilku powodów, które ostatnio zaprzątają moje myśli. Trudno jest tak zwierzać się obcej osobie, choć jak się zastanowię to może to i łatwiej. Sama nie wiem. Ale może faktycznie lepiej się poczuję.

- Wiesz, nie chcę, żebyś opowiadała mi to na siłę.. jeżeli czujesz, że chcesz to ok. Osobiście wydaje mi się, że wygadywanie się obcej osobie ma tyle samo plusów, co i minusów. Ale tak naprawdę to chyba nie ma znaczenia komu się zwierzymy, tylko, co z tego będziemy mięli. Może i odnajdziemy "złoty środek" na rozwiązanie problemu.

+ Tak, może masz rację. - przez chwilę milczała, a następnie wzięła głęboki oddech i zaczęła opowiadać.

<...>

Podobne artykuły


16
komentarze: 111 | wyświetlenia: 2039
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 835
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 761
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1448
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 912
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 392
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1260
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 679
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 652
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 620
10
komentarze: 298 | wyświetlenia: 933
9
komentarze: 140 | wyświetlenia: 766
9
komentarze: 3 | wyświetlenia: 511
9
komentarze: 13 | wyświetlenia: 637
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1098
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





!!
Dla mnie - bomba! :-)

  marzenka,  31/05/2012

Bardzo mi miło. Dziękuję :) pozdrawiam

  liwa,  01/06/2012

to jakis wyjatek... obcym zwierzać się, w parku...:)

  marzenka,  02/06/2012

Park, ulica, plaża.. każde miejsce jest dobre, by poznać wspaniałe osoby i niesamowite historie :)

To chyba tym gorzej dla nas, że takie zachowanie to wyjątek. Na drugim człowieku chciałoby się czasami oprzeć.

  marzenka,  07/06/2012

Chciałoby się :) ale często pojawia się jakieś ale.. :(

blokada?
co ludzie pomyślą?
ale jestem głupi/-ia?
"Alów" jest wbród, do wyboru, do koloru... :-/

  marzenka,  08/06/2012

niestety ;/

  Strzyga  (www),  08/06/2012

Bardzo często mnie to spotyka, że obcy bądź ludzie, których dopiero poznałam zaczynają mi się zwierzać. To miłe, chyba wzbudzam zaufanie:-) Też podeszłabym do płaczącej osoby i spytałabym czy mogę jakoś pomóc:-)

  marzenka,  08/06/2012

Mi też się zdarzyło i wtedy, kiedy na twarzy tej drugiej osoby pojawia się uśmiech i taka ulga, że mógł się zwierzyć i że jest mu lepiej , to od razu ja też czuję się lepiej i zapominam o swoich "problemach/sprawach". Ale czasami sobie myślę, że byłoby miło gdyby w stosunku do mnie ktoś obcy się tak zachował.. ale ludzie jednak chyba boją się ingerować.. w życie innych, w życie nieznajomych.

Róbmy bliźniemu to co i nam miłe.
:-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska