Login lub e-mail Hasło   

Sztuka Kochania. Chłopaki nie płaczą?...

W masce twardziela!
Wyświetlenia: 1.680 Zamieszczono 30/05/2012
div>

        Bądź dzielny, nie płacz, jesteś już dużym chłopcem!

Zazwyczaj uczy się chłopców takich zachowań, które mają później kreować ich męskość. Najczęściej bowiem, mężczyzna jest uosobieniem twardego charakteru

a w konsekwencji bywa, że ubogiej wrażliwości.

Póki jest dzieckiem, póty przynosi chlubę rodzinie, jest samodzielne.. czasami, aż nadto.

Bawi się żołnierzykami i samochodami wojskowymi, chciałby być strażakiem, albo wodzem, lub kierowcą rajdowym.

Wszystko zależy od rodzaju zabawek jakimi dysponuje, a to z kolei zależy od jakości portfela ojca. 

Wśród rówieśników zachowuje się apodyktycznie, nie znosi sprzeciwu.

Jest twardy; gdy oberwie kuksańca – nie płacze, nie skarży się, ale czeka na okazje odwetu…

- chłopaki nie płaczą!

W okresie dojrzewania  coraz trudniej przychodzi mu ochota do zachowania posłuszeństwa; coraz trudniej przychodzi mu umiejętność używania grzecznych zwrotów, a coraz łatwiej przychodzi  porozumiewanie się z podobnymi sobie rówieśnikami.

Coraz lepiej rywalizuje o przywództwo. Staje się „kimś” w klasie, zwraca na siebie uwagę zachowaniem pozbawionym skrupułów wobec słabszych.

Jest uciążliwy dla „grzecznych maminsynków,” odrabiających lekcje i uzyskujących dobre oceny oraz pochwały nauczycieli.

Braki w nauce nadrabia pewnością siebie i agresją. Nie czyta książek, chyba że są to kryminały, albo surrealistyczne komiksy…

chłopaki nie płaczą !

W późniejszym wieku zaczyna odczuwać samotność. 

Zderza się z życiem, którego nie rozumie...

Zapomniał o uśmiechu, więc wykrzywia boleśnie usta. Milczący i małomówny.

Ogląda filmy akcji i niechętnie wdaje się w rozmowy o wartościach, o uczuciach

i emocjach. Jest stonowany w wyrażaniu uczuć; zazwyczaj unika ujawniania swojego stanu emocjonalnego…

- chłopaki nie płaczą!

Zakłada rodzinę - zazwyczaj po to, by móc realizować się jako przywódca przyszłego stada.

Pod pozorem troski jest autorytarny. Decyduje i wymaga, a potem kontroluje.

Zawsze ma rację. Ocenia i w ocenach rani bliskich, stawia się ponad środowisko. Zamiast „przepraszam” używa eufemizmów w rodzaju - „no, dobra.. dobra, człowiek czasem się pomyli”....

- chłopaki nie płaczą !

Starzeje się szybko i gnuśnieje.

Narzeka na świat i niewdzięczność bliskich. Każdą rozmowę sprowadza do oceny swojego, rzekomego poświęcenia i uparcie narzeka na brak lojalności ze strony najbliższych.

Użala się do obcych i opróżnia swój bagaż zawodu okraszając je łzami bezsilności.

..Chłopaki też płaczą...!

Dariusz Spanialski

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1330
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1060
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 989
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 752
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 785
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 433
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 573
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1033
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 975
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 626
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1392
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 863
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 486
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 411
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 558
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Paweł Malec  (www),  30/05/2012

Chłopaki się nie użalają. Mają dość pokory, by powiedzieć "przepraszam". I płaczą. W samotności.

Użalają, użalają... a kobiety też miewają dość pokory, by powiedzieć "przepraszam" i przyznać się do błędu, i też płaczą w samotności.

  Paweł Malec  (www),  30/05/2012

Użalają? A to my o różnych chłopakach, Marto.:)

O tych samych, z tym że żaden nie pożali się kumplowi, pod żadnym pozorem:)

  Paweł Malec  (www),  30/05/2012

O innych. Użalanie się u "moich" nie wchodzi w grę. Nawet do kochanki ( która sama w końcu nabrałaby do tego obrzydzenia)

Nawet do kochanki??? hahahaha:)) Do kochanki to wszyscy rzucają jeden i ten sam tekst "Żona mnie nie rozumie". Szkoda tylko, że one wszystkie są głupie i współczują. Gdybyście szukali zrozumienia, to żenilibyście się z kumplami z wojska.

Winka lampeczkę?

Z cyjankiem?:P Dzięki, wolę piwo... bez:P

Zostało mi jedno... z miodem.:/
Lać?

A ja mam niepasteryzowanego Kasztelana... Salut:)

Nooo... i to rozumiem Kwiatuszku:)) Pawle, dzięki, innym razem:)
(A fasolka poszła się paść:P)

Do jutra... poszła się paść. Jutro wedle przepisu nagotujesz sobie na weekend:)

Miłego.:)
Hm... w sumie piwo mam tylko jedno.
Zgłosiłaś jednak "wacka" adminowi.:/

Ojej, wy o tym paśniku na serio... Wacek zasłużył?

Nikogo nikomu nie zgłaszałam, to raz. Nawiasem mówiąc, tekst Wacka o butach był całkiem interesujący, choć pozycjonowany blog już nie... podobnie jak tekst o kablach:)
A na weekend zamarzył mi się bigos:)

Heh... dużo czerwonego wina dodaj do bigosu...

Alem się uśmiała... a przy zmierzwionej fryzurze i sympatycznym rozchełstaniu, film się urwał:)))

Komu się urwał?:P

Youtube zaszwankowała :)

  hussair  (www),  02/06/2012

Paweł ma grubą rację, TM grubo się myli.
Mało który facet się użala - zazwyczaj wchodzi do jaskini. Ja też tak robię. Owszem, gdy ktoś mnie pyta, co się dzieje, co czuję, odpowiadam bez ściemy (bo po co??), jednak sam wolę sobie posiedzieć pod stołem.
Co do kumpli. Moi zwierzają mi się - ci naprawdę bliscy - bez bloków z tego, co ich martwi itp.
Poza tym wszystkim sam termin " ...  wyświetl więcej

No cóż Rycerzu, jest jeden problem, nie masz szans zostać przyjaciółką, więc i wiedzieć o tym nie możesz. Faceci zwierzają się, żalą się i skarżą, ale tylko zaufanej, bliskiej osobie, która nie jest facetem. Bardzo wam obu współczuję, że nie macie nikogo takiego przy sobie.

  Paweł Malec  (www),  02/06/2012

Współczucie Twoje, Marto, doceniam bardzo. Wrzucasz jednak do jednego wora użalanie się ( utyskiwanie, narzekanie na swój los) i zwierzanie się ze swoich problemów i słabości, które, jak zauważył Hussair, jest normalnym zachowaniem mężczyzn i kobiet. Dla mnie to też różne pojęcia.

Użalanie się i narzekanie na swój los też jest normalnym zachowaniem, gdy jest ku temu powód. Tak bardzo boisz się stracić twarz? Twardziel:P

  Paweł Malec  (www),  02/06/2012

Normalnym jest zadaniowe podejście do problemu, użalanie się niczego nie zmienia na lepsze, czasem rodzi chwilową "litość" ( interesownej?) przyjaciółki, a ostatecznie pogardę. Ale jeżeli w tej wycieczce personalnej, Marto, chodzi o to, by Twoje było na wierzchu, podnoszę ręce i gratuluję.:)

A Ty kto?

Widzisz Pawle, nie zależy mi, by moje było na wierzchu. Jeśli uważasz, że chwila słabości wzbudzi czyjąś pogardę... przykre. Nie rozumiem też uwagi, odnośnie interesownej przyjaciółki, czysto uszczypliwa?

  Paweł Malec  (www),  02/06/2012

Użalający się facet ( piszę w kontekście artykułu) musi liczyć się z pogardą, nawet ze strony samego siebie, tak to widzę. Pisząc o interesownej przyjaciółce miałem na myśli przede wszystkim kochankę, dla której żalący się schlebia jej próżności ( swojej kobitce nie mówi, ale mnie tak). Bez cienia uszczypliwości.
Mariusz, obyś miał zawsze powody do płaczu ze szczęścia.

Kochanki już wykluczyliśmy OIDP. Nie nadaję się na kochankę, do żony nie chcieliby wracać:P
A tak serio, Ty po prostu chyba nie wierzysz w przyjaźń damsko-męską, bez podtekstów seksualnych. No i nie wszystkie działania muszą mieć cel, jesteśmy ludźmi, nie robotami.

Rzadko zdarza mi się przyjaźń damsko-męska bez podtekstów jawnych czy ukrytych.:) Bo chyba nie można liczyć kontaktów zawodowych? Może właśnie to jest dowód na to (jedyny?), żem nie robot.:)
Mariuszu, i chęci do łapania motyli!:)

Dopóki są jakiekolwiek podteksty, nie ma mowy o przyjaźni..., a może inaczej, bo niedawno mnie uświadomiono:P Dopóki facet nie zrozumie, że na "te sprawy" nie ma szans, nie ma mowy o przyjaźni:P To tylko mniejszy lub większy flirt i wtedy właśnie zwierzenia są interesowne. Tak więc przyjaźń zaczyna się, gdy możesz się położyć z kobietą w jednym łóżku i spokojnie zasnąć:P

Przy takich obostrzeniach nie wierzę w przyjaźń damsko-męską.:)
http://demotywatory.pl/825848/(...)windzie
Ale czy jakakolwiek przyjaźń jest bezinteresowna? Zawsze ktoś coś z niej ma.
Miłej nocki, Marto.:)

Nie zgadzam się z częścią artykułu, ale widocznie to kwestia napotkanych w życiu mężczyzn. Nie zmienia to jednak faktu, że pomysł jest bardzo fajny i godny uwagi. Plusik, Panie Darku!

Witam. Chce zaznaczyć, że artykuł jest mocno przerysowany, stereotypowy i nie odpowiada prawdziwemu wizerunkowi prawdziwego mężczyzny. Prawdziwy mężczyzna jest przede wszystkim honorowy i ma zasady których się trzyma. Nie jest chorągiewką, która dostosowuje się do wyznaczonego w grupie trendu. To kształtuje charakter, a charakter jest najważniejszą cechą mężczyzny. A nie brak wrażliwości i pewność ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  02/06/2012

Nie zamierzam zwalczać swej tendencji do rozklejania, bo byłoby to klęską totalną zwieńczone działanie. Filmy mnie rozklejają, co dopiero życie. :)

Teraz dopiero miałem okazję przeczytać. W ogóle wydaje mi się, że różnice pomiędzy płciami są znacznie przesadzone. Różni nas jedna drobna różniczka.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska