Login lub e-mail Hasło   

Jak poderwać ekolożkę?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://daimyoblog.blogspot.co.uk/2012/05(...)ke.html
Postanowiłem rozpocząć cykl artykułów pod tytułem "Jak poderwać?" W pierwszej kolejności na warsztat trafi gatunek z którym często mam do czynienia... czyli ekolożka...
Wyświetlenia: 2.009 Zamieszczono 30/05/2012

Postanowiłem rozpocząć cykl artykułów pod tytułem "Jak poderwać..?"

W pierwszej kolejności na warsztat trafi gatunek z którym często mam do czynienia... czyli ekolożka lub panna ekolog! By skutecznie zapolować na przedstawicielkę tego szybko rozmnażającego się gatunku trzeba najpierw dowiedzieć się o zwyczajach naszej zwierzyny.
 

Charakterystyka zewnętrzna gatunku Ekolożka:

Kobieta, zwykle w wieku od kilkunastu do dwudziestu kilku lat. Ubrana w naturalne materiały, raczej roślinnego pochodzenia. Nosi biżuterię z rzemienia,kamieni półszlachetnych, różne plecionki itp. Dyskretny makijaż. Fryzura to zwykle dredy, warkoczyki lub rozpuszczone włosy. Możliwe, że chodzi z grubą książka, którą nawet czyta.
 
Ekolożka wersja delux
 

Gdzie występują ekolożki?

Najczęściej spotkać je można w lepszych sklepach spożywczych, zwłaszcza w dziale ze zdrową lub wegetariańską żywnością - to są dwa rożne działy w sklepie (i słusznie), więc warto je sprawdzić osobno. Miejsca również przez nie uczęszczane to sklepy z artykułami ezoterycznymi (piramidki, kryształy, kamienie półszlachetne, minerały, karty do tarota, senniki... Ekolożka chodzi lub chodziła na kursy: jogi, tai chi, astrologii, medytacji, warsztaty feministyczne, ogrodnicze, permakultury, budowania domów z gliny itp..
 

Zainteresowania:

ekologia, ogrodnictwo, "prawa" zwierząt, astrologia, czytanie książek, "filozofia" genderowa, filozofia wschodu (wersja mooocno pop), New Age, wegetarianizm, weganizm itp. itd...
 

Jak rozpoznać ekolożkę w internecie?

Na fejsie rzuca piosenki z  tego typu tekstem:
Woman is dakini adore her everywhereDo not question woman. In her real nature she is Bhagavati! Perfection of Wisdom; and in this empirical world Bhagavati has assumed the form of woman" the tantras
Lub informacje o tym, że poszukuje planów do budowy toalety kompostowej.

Jak poderwać ekolożkę?

Szczerość działa bardzo dobrze, choć warto umieć dobierać słowa. Spotkać się możecie w Starbucksie na latte z beztłuszczowym sojowym mlekiem. Od początku mówisz, że nie lubisz korporacji i w ogóle nie jadasz w McDonaldzie (wypowiadając te słowa staraj się nie patrzeć na logo Starbucksa na Twoim kubku, nie przeglądać swojego najnowszego modelu iPhon'a i nie czytać gazety z iPad'a). W czasie rozmowy pokazujesz swoją "kobiecą stronę" nie zmieniając się jednak w męchwę (połączenie słowa mężczyzna i pochwa, odpowiednik ang. mangina). Jak z każdą kobietą dobrze jest z nią rozmawiać lecz nie dyskutować: o filozofii wschodu, zwłaszcza buddyzmie tybetańskim, o tym jak bardzo chcesz by Tybet na powrót stał się wolny. Z czasem ukierunkowujesz rozmowę na ciekawsze tematy typu "spontaniczność", seks tantryczny itp.. Dobrze jest połechtać jej ego poprzez komplementy, np. "choć jesteś bardzo atrakcyjna, to masz wyjątkowy dystans do siebie i małe ego".

Jak przygotować mieszkanie na przyjście ekolożki?

Koniecznie zakup jakąś roślinkę, miej też żywe przyprawy (bazylię, miętę, oregano...). W lodówce nich będzie coś zdrowego i wegańskiego np. sałatka, jakaś mieszanka orzechów i bakalii (Ty zjedz coś porządnego przed spotkaniem). Niech też chłodzi się w niej butelka wody mineralnej z której część dochodu pójdzie na ratowanie dżungli amazońskiej.
Schowaj gdzieś głęboko kartę stałego klienta do Buerger Kinga i McDonalda. Jeśli chcesz zgrywać intelektualistę wypożycz z biblioteki "Tybetańską Księgę Umarłych" czy "Głęboką ekologię" (przeczytaj koniecznie wpisy z Wikipedii o czym są te książki) i połóż je w widocznym miejscu. Powiedz jej, że postawisz jej tarota. Tak się składa, że karty masz w sypialni. Możesz też jej zrobić masaż stóp w celu poprawienia krążenia chi. Tak, ten stanik i majtki mogą Ci przeszkadzać i blokować przepływ energii do wyższych czakr...
 
 

Zalety ekolożki

  • Często dobrze gotuje, choć raczej niskotluszczowo. Nie liczyłbym zatem na steki, czy jajka na bekonie a raczej na kuskus, amarantus czy kaszę quinoa z jakimś orientalnoidalnym sosem i dużą ilością zieleniny. Na deser coś z jagodami goji i owocem acai z przeceny.
  • Dość dobra i dzika w łóżku. Lubi eksperymentować.
  • Spontaniczna, więc szybciej można wylądować w łóżku niż z pobożną katoliczką.
  • Zwykle bardzo umiarkowanie używają makijażu, kosmetyczek czy chirurgów plastycznych co pozwala łatwiej ocenić naturalną jakość urody danej kobiety i w związku z tym mieć szansę na ładne dzieci.
  • Zwykle bardzo niski CPF - oglądanie gwiazd, wycieczki na łono (nie jej) a natury spacer w lesie to tanie przyjemności.

Wady ekolożki

  • Zwykle ma poczucie wyższości wynikające z tego, że jest "duchowo i intelektualnie rozwinięta"
  • Niechętna antykoncepcji hormonalnej (co może być zaletą jeśli szukasz baby mamy)
  • Jeśli jest weganką to nie robi loda, bo jak połknie to kanibalizm, a jak wypluje to dzieciobójstwo
  • Koszty utrzymania po zmienieniu trybu z "dziewczyny" na "żonę i matkę dzieci" rosną dramatycznie (jak w przypadku niemal każdego gatunku). Zwłaszcza jeśli popełnisz ogromny błąd i dasz jej wolną rękę w kontaktach ze szkółkami roślin,  projektantem ogrodów czy projektantem permakulturowym. Widziałem to na własne oczy i konto, więc ostrzegam.
  • Niektóre się nie golą/depilują, bo tak jest naturalniej (dla niektórych to też może być zaleta)
  • Często ekolożki szukają w mężczyźnie odpowiedzi na swoje "duchowe" pytania, oczekują by był on ich guru. Koniec związku może być zatem dramatyczny.
  • Może chcieć Cię zabrać na jakiś kurs poszerzania świadomości czy do czyszczenia schroniska dla zwierząt. Powiedz jej, że nie możesz, bo akurat wtedy oddajesz się ćwiczeniom duchowym (granie w Shogun Total War II czy Europa Universalis III to po prawdzie przeżycia niemal metafizyczne!)
Alternatywnie możesz te wszystkie wyssane z dupy rady wsadzić tam skąd pochodzą i po prostu zaśpiewać jej piosenkę "The Bad Touch".

Podobne artykuły


41
komentarze: 9 | wyświetlenia: 91209
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 23106
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 33286
7
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3190
72
komentarze: 28 | wyświetlenia: 26173
30
komentarze: 10 | wyświetlenia: 4257
20
komentarze: 3 | wyświetlenia: 8995
18
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2021
18
komentarze: 13 | wyświetlenia: 28353
18
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2591
18
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2568
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 12467
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 80159
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 6505
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Hmmm... ciekawe... A jakbyś tak napisał "Jak poderwać takiego faceta jak ja". To mógłby być hit sezonu:)

Ty mu tematów nie poddawaj... jeszcze gotów sprostać:)

:))

@TM Ja w sensie WM?

Tak, ja w sensie Ty, czyli WM:)

To wystarczy być ladną, milą, i mieć klasę - wtedy to pewnie sam podejdę!

Ufff... na szczęście nie bywam miła:P

Dystans również Cię chroni! No i nie widziałem jeszcze Twojego zdjęcia...

Dystans? Sprecyzuj...

Mieszkam w UK, więc mialem na myśli fizyczny dystans. Chroni Cię przed tym bym do Ciebie podszedl...

Aaaa:) Rozumiem, ale wiesz, strasznie to spersonalizowałeś. Chodziło mi o "takich jak Ty", bo takie teksty działają zawsze w dwie strony. Oficjalnie mówią co zrobić by dany cel osiągnąć, ale również co zrobić, by go nie osiągnąć:)) Zdjęcie więc wydaje się być kompletnie niepotrzebne:)

Ten typ tak ma, że jest bardzo egocentryczny :D

Dlatego też wolę unikać:P

Co ty Wojtku masz z tym podrywaniem...obsesję?

Nie obsesję, tylko biznes...

Permakultura i seks?

Permakultura to teraz raczej hobby, bo niedochodowe. Biznes: uczenie facetów ściemniać panny i prostytucja.

No i masz... cały czar twój prysł... A tak ta permakultura mnie zainteresowała...

@Skalny Kwiecie
Nie zależy mi na czarowaniu nie-klientów...

To widać... A tymi artykułami na eiobie chcesz ich zwabić? Tutaj raczej fajny art o permakulturze zrobiłby furorę, a nie jakieś takie o podrywaniu...

Sęk w tym, że artykuły o permakulturze dużo mi nie dają. Obecnie jestem osobą nr.1 "w Polsce" od tej dziedziny i nie przynosi to takich dochodów jakie wymagane są na utrzymanie mego dość drogiego stylu życia...

Seks zawsze się sprzedawał, więc jeśli w tej branży nie odniosę sukcesu, to... chyba oznacza, że jednak fajtulapą jestem!

Pójście na łatwiznę, a nie sukces w seks dziedzinie może to oznaczać...
UK wiele wyjaśnia w tej kwestii...

Nazywaj to jak chcesz... Chodzi mi o pieniądze, władze i piękne kobiety :D

Nie moje małpy, nie mój cyrk... Ale jeśli tylko materialne i instrumentalne podejście do życia cię interesuje, to ubogo jakoś tak... No ale świat jaki znamy od dawien dawna na dupie stoi, więc powodzenia, tylko oszczędź nam tej metodologii...

Wiem na poziomie intelektualnym, że pieniądze szczęścia nie dają, ale dużo lepiej przekonać się o tym osobiście! No i o ile bardziej wiarygodnym prorokiem jest ktoś, kto doświadczyl danej rzeczy osobiście...

Amen (czyli zaprawdę tak jest)!

A poza tym tak bardzo lubię jedwab i futra a to nie są tanie rzeczy...

  elena  (www),  30/05/2012

tyle, że w uk Polak ma marne szanse by poderwać angielkę z klasą:) nastolatki się nie liczą

  elena  (www),  30/05/2012

pachnie powierzchownością

Ma się sposoby...

Masz na myśli jedwab czy futra?

  elena  (www),  31/05/2012

jedwab tu drogi nie jest, a futerko już niemodne

Porządna piżama z jedwabiu kosztuje z 200 funtów... Co do futra i mody - staram się w doborze ubrań kierować się klasyczną elegancją a nie zmienną modą (tą to w mniejszym stopniu)

  elena  (www),  31/05/2012

200 f to nie jest wygórowana cena a futerko? martwych zwierząt się już zwyczajnie nie nosi

200 f to cena dobrej jakości jedwabnej piżamy. Futra są zdecydowanie droższe, ale też zwykle zbyt cieple na piżamę!

  elena  (www),  31/05/2012

i tak nie zmienia faktu, że 200 drożyzną nie jest:) kto dzisiaj nosi piżamy?:)

W dzisiejszych czasach mało kto nosi piżamy, bo mamy niezwykle gorące lato! A te 200Ł - jak za tę jakość, to nie jest drogo, ale mimo wszystko na to potrzebne są pieniądze.

Współczuje Ci drogi autorze tak obranej drogi, współczuję Ci ogromnie, bo co z tego że masz dobra materialne, jeśli nie masz miłości do bliźnich, widać to po Twoich tekstach. Straszne jest to, że traktujesz kobiety jak rzeczy, ale nie ma się co dziwić też, bo ważniejsze są dla Ciebie pieniądze. Uwierz, ja Ci tego nie życzę, ale Ciebie spotka taka sama droga, długo nią będziesz szedł, bo nie rozumiesz najistotniejszych spraw życiowych. Oby było Ci dane zrozumieć, zanim nie będzie za późno.

Nie są dla mnie ważniejsze pieniądze. Przecież wyraźnie napisałem: władza, pieniądze i piękne kobiety! niekoniecznie oczywiście w tej kolejności.

To życzę powodzenia w życiu :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska