Login lub e-mail Hasło   

Sierp i młot na Euro 2012

Już "widzę" zadymy na ulicy (być może przedtem zdewastowanie stadionu narodowego), po meczu i nie poradzenie sobie z tą sytuacją sił porządkowych.
Wyświetlenia: 826 Zamieszczono 03/06/2012

Zrobiła się ostra zadyma na temat koszulek z sierpem i młotem, w których paradować mają rosyjscy kibice po Warszawie.

I choć wszelkie ruchy polskich prominentów w tej sprawie uważam za przesadne, a nawet nieprawdziwe, zadyma, a nawet zadymy, jaka się szykują z tego powodu w naszej stolicy, moim skromnym zdaniem będą winą Rosjan.

Oczywiste są dla mnie histeryczne zachowania naszych władz, a to w sprawie hotelu, gdzie najpierw spanikowali, po usłyszeniu o nieodstąpieniu przez PiS od świętowania kolejnej miesięcznicy na Krakowskim, pomimo zapewnień prezesa o „zawieszeniu broni”, a potem udawali, że nie mówili tego, co mówili. Czy wysłanie ostrzeżenia do rządu rosyjskiego w sprawie aresztowań „koszulkowców”, bo to w żaden sposób do aresztowania się nie kwalifikuje. Jednak równie oczywista jest dla mnie zasada: „Przychodzisz w gości, zachowuj się przyzwoicie. Nie urażaj gospodarza”.

I ta właśnie zasada jest dla mnie absolutnie nadrzędna, bez względu na okoliczności. Będą więc, owe koszulki, dla mnie absolutną prowokacją Rosjan, celowaniem w konfrontację. Tym bardziej, że minister sportu w Rosji nie widzi nic zdrożnego w tej prowokacji, obarczając winą stronę Polską.  Jeśli Rosja uważa, poniekąd słusznie, nasze ostatnie sygnały, wysyłane w stronę Rosjan za prowokowanie kibiców, to zwyczajnie powinni nie przyjeżdżać „do gospodarza, który ich nie chce”.

Czy wyobraża sobie ktoś sytuację, opluwa jakąś osobę, znieważa, prowokuje, a potem zaprasza na wielką, świąteczną uroczystość i „musi” być grzeczny, że ta osoba na tę uroczystość przybędzie? Albo jeżeli przybędzie, to z rozwiniętym z transparentem z napisem „Gospodarzu, Ty bydlaku, gnoju, chamie”, nad głową? I zostanie godnie przyjęty? Ja sobie nie wyobrażam. A dla ogromnej liczby Polaków, te koszulki będą takim właśnie transparentem.

Dochodzi do tego jeszcze zapowiedź przemarszu rosyjskich kibiców w Dniu Rosji. Wiadomo, że ten dzień jest związany z „pożegnaniem się” z sierpem i młotem, a nie z zamiarem ich propagowania, popularyzowania, plakatyzacji. Rosjanie najzwyczajniej w świecie oznajmili nam, ze taki marsz się odbędzie, nie pytając o zgodę. Czy wyobraża sobie ktoś, że podczasu jakiejś uroczystości w cudzym domu, bez pytania gospodarza o zgodę, gość hucznie będzie obchodził swoje urodziny? Ja sobie nie wyobrażam.

Rosjanie w większości, jakby na to nie patrzeć, mimo głosów o sfałszowanych wyborach, uważają się za kraj demokratyczny. Oczywiście inaczej postrzegają demokrację niż my, uważając rządy mocnej ręki za tej demokracji gwarancję. W związku z tym, Rosjanie, szczególnie młode pokolenie, a przecież tacy kibice do nas przyjadą, za sierpem i młotem nie tęsknią. To kolejny dowód, pewność, ze ów sierp i młot ma być płachtą na byka dla polskiej niechęci do pięćdziesięcioletniej okupacji Polski przez sowiecką komunę. Niechęci, z której Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę i o której doskonale wiedzą. Będą mieli zresztą doskonałe „alibi” w postaci miesięcznicy, pod nosem.

Nie jestem specjalnym entuzjastą Euro2012, chociaż jestem kibicem światowej i europejskiej piłki. Nie lubię polskiej ligi i polskich kiboli. Dobrze pamiętam Wilno, czy Kowno. np. Jest to zresztą jeden z powodów moich obaw, jednak Rosjanie nie uderzają w kiboli, ale w Polaków. W nas. We mnie.

Oczami wyobraźni już słyszę jeden wielki jazgot złożony z gwizdów podczas odgrywania hymnu Federacji Rosyjskiej, przed meczem Polska – Rosja. Ta obawa graniczy z pewnością. Już widzę zadymy na ulicy (być może przedtem zdewastowanie stadionu narodowego), po meczu i nie poradzenie sobie z tą sytuacją sił porządkowych. A nawet gdyby sobie Policja i służby poradziły, rząd Rosyjski miałby ostre używanie, bo przecież „ofiary” w takich sytuacjach są zawsze. I nie wiadomo, co „lepsze”. Już widzę prowokacyjne transparenty (jak zwykle) podczas miesięcznicy. Już widzę uliczne zadymy podczas obchodów „Dnia Rosji”. Już widzę rozgłos jaki zagraniczni dziennikarze i władze Rosji zapewnią tym wydarzeniom.

Oczywiście z całego serca chciałbym, jak wszyscy rozsądni ludzie, aby Euro2012 było europejskim i polskim (głównie polskim) wielkim świętem. Sam mam koszulkę z orzełkiem, szalik i zamierzam „uczestniczyć” w tym święcie. Ale obaw nigdy za wiele. Mam głęboką nadzieję, że owe, nakreślone przeze mnie czarne scenariusze, się nie spełnią. Najwięcej jednak zależy od polskich kibiców i polskiego społeczeństwa, głównie tam, w Warszawie 12. czerwca. Podczas przemarszu, podczas meczu i po meczu.

Dlaczego się obawiam, że Polacy, a szczególnie „Polacy” się nie sprawdzą? Pytanie „retoryczne”.

Podobne artykuły


12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1257
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 1090
10
komentarze: 195 | wyświetlenia: 534
10
komentarze: 75 | wyświetlenia: 666
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1039
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 710
8
komentarze: 1 | wyświetlenia: 355
8
komentarze: 110 | wyświetlenia: 750
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 690
8
komentarze: 73 | wyświetlenia: 740
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 595
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  awers,  03/06/2012

Przemarsz kibiców rosyjski będzie bardziej związany z późniejszym świętem jedności w 400 lat po przegnaniu Polaków z Kremla (1612), a Sierp i młot ma oczywiście przypomnieć starą dominację. Też się tego obawiam i obyśmy się bardzo pomylili.

  andrzejs,  03/06/2012

Tak, tak... Dzień Rosji to tylko takie "alibi".
Miejmy nadzieję, że to sa moje wymysły" i że wszystko będzie dobrze.

  swistak  (www),  03/06/2012

Zaangażowanie prasy i mediów świadczy, że syjoniści złożyli polityczne zamówienie, by popsuć stosunki Polsko Rosyjskie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska