Login lub e-mail Hasło   

Dzieci i ryby głosu nie mają?

Dzieci nie zawsze są słuchane. Pytanie brzmi: dlaczego? Czy mamy na to jakikolwiek wpływ? Zapraszam. Weronika Bornikowska
Wyświetlenia: 1.380 Zamieszczono 04/06/2012
Felieton
                                                                                      Dzieci i ryby głosu nie mają?
Na pewno zdarzały się wam chwile na lekcji, gdy podczas tłumaczenia gdzie leży Polska, jak pisze się "gżegżółka" i jak obliczyć pole trójkąta wchodzi nauczycielka z tajemniczymi kartkami zasłoniętymi dziennikiem. W pierwszym momencie prosi panią o zajęcie "dosłownie kilku sekund", a w następnym objaśnia nam na czym będzie polegała ankieta. Najczęściej dotyczy ona samopoczucia na lekcji, relacji z nauczycielami lub sprawozdań z przemyśleń o tematyce dowolnej, zawsze jednak dotyczącej przynajmniej w małym stopniu codziennego obowiązku młodzieży-szkoły. Przeważnie ankieta ta jest anonimowa, a jednak nie do końca. Nie chodzi mi o rozpoznawanie pisma, czy dopasowywaniu sopsobu wypowiedzi. Zawsze KAŻDY wie, że bez względu na jej treść wypełaniało ją dziecko. Nieważne czy młodzież, czy maluchy. Nastolatki to wciąż dzieci, po prostu innych rozmiarów i może z lekko odmiennymi poglądami na temat codzienności.
Do czego jednak zmierzam?
Mnóstwo osób prosi o sprawy różne, ale wciąż każdemu znane. Lista najczęstszych życzeń? W czołówce na 100 % znajdują się m.in. szafki na książki, interaktywne tablice, czy choćby łaskawie mydło w toaletach, którego często jednak brakuje pomimo tego, że jest ono tak banalnym elementem w układance pt. "Idealna szkoła". Chociaż setki uczniów prosi o to samo (a nie są to żądania do granic możliwości wygórowane) i tak nikt nie bierze tych opcji pod uwagę. Rozdawane są tysiące ankiet, a jednak każda z nich to nic więcej, jak sterta zmarnowanych kartek. Pytanie brzmi: dlaczego? Czy naprawdę dzieci i ryby głosu nie mają?

Podobne artykuły


31
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2446
20
komentarze: 32 | wyświetlenia: 2886
20
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5950
26
komentarze: 24 | wyświetlenia: 7385
28
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2162
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 4115
230
komentarze: 178 | wyświetlenia: 243992
12
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2716
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 4444
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 2271
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 128786
25
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7603
62
komentarze: 67 | wyświetlenia: 13501
13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1773
 
Autor
Artykuł



  swistak  (www),  05/06/2012

Zaszczepia im się poczucie ważności, by pyskowały do upokarzanych przez system rodziców.

  ulmed,  05/06/2012

Marketing zastąpił wychowanie. Czy przy tych ankietach jest numer telefonu pod który można dzwonić z interesującą opinią o nauczycielu, rodzicu itp.?

  Marcin P,  05/06/2012

Nauczyciele są po to żeby nauczyć dzieci jak żyć w świecie, w czasach w których się narodziły. Żeby nauczyć dzieci tego co jest potrzebne Im do życia w świecie współczesnym.
Jeśli nauczyciele tego nie rozumieją i uczą dzieci czasów zamierzchłych to współczuję tak dzieciom jak i nauczycielom....

To nauczyciel, jako osoba dorosła tak wiekiem jak i wiedzą, emocjami i doświadczeniem jes

...  wyświetl więcej

  liwa,  05/06/2012

moim zdaniem nie do końca masz rację, ale także nie mylisz się. Do zawodu nauczyciela, powinny być jakieś weryfikacje, bo wielka odpowiedzialność na nich ciąży. Przede wszystkim, głowa powinna byc na miejscu, bo takie głupoty potrafia wmawiać dzieciom, ze szlag człowieka trafić może. Potem, w domu, trudno zmienic to w dziecku.

  Marcin P,  05/06/2012

Wiem że mam rację. Od lat się przekonywałem ze mam rację, od lat obserwuję własne życie i to jaki wpływ na nie mają inni ludzie i wiem ze :) mam rację, zawsze. Dzisiaj w szkołach uczy się dzieci jakichś głupot a dzieciaki stają się coraz bardziej agresywne i nieznośne. To nie dzięki grom TV ale dzięki temu ze edukacja w Polsce poległa całkowicie. Tak jak gospodarka i stosunki społeczne. Korupcja d ...  wyświetl więcej

Dla oddanie pełnej sprawiedliwości poobwiniaj jeszcze niedojrzałość rodziców i ich brak odpowiedzialności za własne dzieci poprzez scedowanie obowiązku ich wychowania na szkołę...

Fragment artykułu z wyborczej.pl
Nareszcie ktoś z sensem coś napisał w tym temacie...

"Statystyczny przedstawiciel "młodego człowieka z dobrego domu" nie ma bladego pojęcia o tym co go interesuje, co chciałby osiągnąć, jakie są jego cele oraz tym samym nie ma najmniejszej ochoty na realizacje i uczenie się czegokolwiek, bo on nie ma ŻADNYCH zainteresowań, zaś sytuacja ta została zap

...  wyświetl więcej

  Marcin P,  05/06/2012

Oczywiście że rodzice są niedojrzali, w większości przypadków! Są sterowani stereotypami o małżeństwie i o kościelnej moralności. Potem biorą ślub w wieku 24 lat i mają dziecko i nie wiedzą co z tym zrobić.... i znęcają się nad dzieciakiem. Natomiast całe społeczeństwo, dorosłe, jako naród powinien pomagać, rodzina powinna dostać wiedzę i wsparcie. Otrzymuje takowe? Od Państwa? Przedszkola się bud ...  wyświetl więcej

Rodzina, jak się decyduje na dziecko, to powinna wiedzy poszukać sama... co do wsparcia, zakładać zawsze należy, że trzeba będzie radzić sobie samemu, biorąc pod uwagę historię (do tego jednak trzeba było się jej uczyć, a nie traktować jak nauczaną bzdurę !)... Kościelną moralność można odrzucić, ale strach przed społecznym ostracyzmem skutecznie powstrzymuje sterowanych i zalęknionych młodych lud ...  wyświetl więcej

  Remter,  05/06/2012

Skalny Kwiatku @ Amen.

No pewnie, że amen, ale jednak na skróty nie można - zobacz ile wyjaśniania trzeba było poczynić poniżej...

Minusuj, minusuj ... czkawką się odbije, a na zdrowie nie wpłynie pozytywnie ;)

  Remter,  05/06/2012

Dlatego, iż my poprzez własne doświadczenia zdobywamy wiedzę i ją analizujemy same .. wpływ innych jest znikomy.. nasze zaufanie nadwyrężone.. cieszy mnie jedno, iż dzisiaj można już rozmawiać na te tematy..

Nareszcie... cieszy mnie to również:)

  Marcin P,  05/06/2012

Drogi SkalnyKwiecie!! Aż mnie Qrwa bierze! Bo piszesz: Rodzina, jak się decyduje na dziecko, to powinna wiedzy poszukać sama...
I dalej piszesz: co do wsparcia, zakładać zawsze należy, że trzeba będzie radzić sobie samemu, biorąc pod uwagę historię (do tego jednak trzeba było się jej uczyć, a nie traktować jak nauczaną bzdurę !

A Zapytam Cię, skąd młodzi ludzie, zmuszani do ślubu mo

...  wyświetl więcej

  Remter,  05/06/2012

Marcinie .. to jest prawda co Skalny Kwiat napisała.. takie są realia.. albo pragniesz mieć piękną istotę w domu - tobie przychylną .. albo oddasz wychowanie w ręce tych , którzy wypiorą mózg do reszty.. i zniewolą .. popatrz za wszystko zapłacisz sam swą krwawicą .. nikt Ci nie pomoże kiedy dziecko się wykolei, lub zacznie się konflikt w rodzinie ..

Jestem matką wychowującą swoje dziecko sama... do zakonnicy mi daleko. Znam sytuację młodych ludzi. Pojęcie o radzeniu sobie mogą zdobyć poprzez przykładanie się do nauki, i to nie szkolnej! Młodość jest i owszem czasem błędów, ale nie zwalnia nikogo od wzięcia odpowiedzialności za własne życie. W dzisiejszych czasach nikt nikogo już nie zmusza do ślubu, a jeśli ktoś ulega presji środowiska, to zn ...  wyświetl więcej

  Marcin P,  05/06/2012

Tereso, Skalny Kwiecie i Świstaku, jesteście po formacji duchownej i nie macie wiedzy na temat życia. Przepraszam ale byłem w seminarium duchownym 3,5 roku i znam to myślenie..... ale potem w życiu przekonałem się ze jest inaczej,,,,

Formacja Duchowa nie ma się nijak do życia,,,

Pozdrawiam!

  Remter,  05/06/2012

A czy ja Ci mówię o reformacji duchowej tych czasów ? Będąc młodym człowiekiem.. dawno temu opuściłam kościół, przeszłam niejedną naukę w szkołach teokratycznych różnych wyznań .. lecz każda zniewalała i niepokój wprowadzała.. postanowiłam na własną rękę sprawdzić swoje wierzenia .. i wiesz co, od ponad 30 lat oczyszczam się z nauk zwodniczych i obłudy na temat człowieka.. i tak będzie do końca życia .. gdyż skorupa jest wielka na oczach położona ..

Formacja duchowna? Wolne żarty. Marcinie, może poczytaj sobie najpierw parę artykułów z mojego profilu, to się więcej dowiesz o mojej "formacji" zamiast wrzucać mnie do jednego worka ze Świstakiem i wyznawcami innych religijnych nauk. Współczuję wyboru tych 3.5 lat. mam paru kolegów po seminarium, z którego wystąpili...
Marcinie, ja jestem za pomaganiem, opieką państwa, pro-rodzinna polityk ...  wyświetl więcej

Marcinie, w podlinkowanym poniżej artykule piszę o modelu wychowania, który sama wdrażam w życie. Jeśli nie jesteś zbyt zajęty, to poczytaj proszę, a potem możemy podyskutować o moim braku wiedzy o życiu ;)
http://eiba.pl/v

  awers,  05/06/2012

Ale Wam Qtas dokopał za dziwolągi myślowe. Szkoły nie lubił, to i się nie kształcił, ale pogonił trzy ciotki też obrażone na szkołę. Potraficie jeszcze zadziwić. Autorko Weroniko, napisz coś takiego do ministerstwa - jeśli się nie boisz. Oto prosty sposób na proste bolączki - pytać dzieci co sądzą o szkole! Eureka!
Marcinie p. omijaj nadal szkołę szerokim łukiem, bo ci zaszkodzi!

Ważna wygenerowana dyskusja, Awersie... może coś dobrego z niej wyniknie... Dziwolągi zazwyczaj są innowacyjne, i dlatego brak zrozumienia i początkowej akceptacji jest im częstym towarzyszem:)

  awers,  05/06/2012

A towarzysz ma edukację - tam gdzie ją zakończył. I dyskusję tyż. Myślę, że autorka może się czuć zawiedziona. Ale co się uśmiałem... to samo zdrowie.

Autorka powinna czuć się zawiedziona własnym liźnięciem tematu zaledwie... no ale czasem właśnie słowne skąpstwo dopinguje innych do zabrania głosu:)

  awers,  05/06/2012

Ale problem zarysowała dość wyraźnie, a wy za naukę Marcina się wzięłyście. No to Marcin Was pouczył. Problem śmieciowych ankiet to fasada urzędowej edukacji - właśnie tej, którą trzeba zburzyć. Forma aru przysłoniła wam treść, a Marcin odebrał rozsądek. (Teraz czyta i wali minusy, bo nie lubi ani po-, ani nauczania)

Biurokracja sięga zenitu wszędzie... Marcin zaś się rzucił na szkołę ze swoim komentarzem, zapominając, że szkoła tak naprawdę nie jest od wychowywania - to należy do rodziców. Na szczęście, uczę w prywatnym przedszkolu i szkole - większość śmieciowych ankiet mamy z głowy, a dyrektor od dawna stawia się okoniem w stosunku do idiotycznych zarządzeń wiecznie zmieniającej się ekipy oświatowej... Czas ...  wyświetl więcej

  Marcin P,  10/06/2012

Drogi/droga Awers'ie.

Szkoły ukończyłem a nawet i Uniwersytety! Posiadam wiedzę filozoficzną, humanistyczną i techniczną. Posługuję się płynnie trzema językami, oprócz polskiego, oraz dodatkowymi dwoma w wersji podstawowo - komunikatywnej.
Posiadam dyplom zarządzania Harvard University (odpowiednik MBA dla administracji) więc drogi/a Awers'ie nie nazywaj mnie Qtasem.
Pracował

...  wyświetl więcej

  awers,  05/06/2012

Powiedział:"nie macie wiedzy na temat życia", więc on ma większą, a sprytny belfer już dalej nie tłumaczy.

Ja należę do upartych... edukację poparłam propozycją przeczytania dość obszernego artykułu na temat wychowania... Jak będzie chciał dalej dyskutować, to dopiero po zapoznaniu się z moim znawstwem życia w tym zakresie przynajmniej:) Jest szansa, że dalszej dyskusji nie będzie... Sprytnam?

  awers,  05/06/2012

No pewnie. Od razu Cię polubi.

Za zadanie domowe? Raczysz żartować... Mam go z głowy, albo przeprosi mnie, jak zna to czarodziejskie słówko, za posądzenie o brak wiedzy na temat życia... :))) Tak czy siak, ja z tarczą, a nie na niej... I, Awersie, zgryźliwyś, a my tu z "przymrugnięciem" oka sobie pogadujemy...

Na dobranoc polecam mojego ulubionego wokalistę, życząc dobrych snów :)
http://www.youtube.com/watch?v(...)e=share

Awers, twoja ironia zdobywa ci aplauz minusatora...już wyrównałam rachunek:) Dobranoc...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska