Login lub e-mail Hasło   

Zadżumiona rzeczywistość. Chrystus kontra Inkwizytor.

Egzystencjalizm jest doktryną filozoficzną, powstałą w XX wieku. Istnienie człowieka staje się istotą filozoficznych rozważań. Analiza egzystencji prowadzi do wniosku, że nie ma...
Wyświetlenia: 2.139 Zamieszczono 05/06/2012

Egzystencjalizm jest doktryną filozoficzną, powstałą w XX wieku. Istnienie człowieka staje się istotą filozoficznych rozważań. Analiza egzystencji prowadzi do wniosku, że nie ma ona żadnych metafizycznych podstaw. Człowiek jest sam w świecie, którego nie rozumie, który jest obojętny na jego losy. Zdany na przypadek, funkcjonuje w rzeczywistości absurdu, ponieważ każdy jego projekt kończy śmierć.  Życie jest pełnym trwogi dążeniem ku śmierci – jak pisał Martin Heidegger. Człowiek w świecie jest wolny, ale samotny. Wolny jest w sposób radykalny, ponieważ nic nie determinuje go ani z zewnątrz, ani z wewnątrz. Jest wolnym – jak pisał Sartre – nawet w więzieniu.

              Wolność najczęściej utożsamiana była z wolnym wyborem. Możliwość dokonywania wyborów jest zasadniczym wyróżnikiem człowieczeństwa, ale jest też dramatem ludzkiej jednostki wówczas, kiedy nie można dokonać żadnego dobrego wyboru. Mówimy wtedy o sytuacji tragicznej. Wolność staje się nie do zniesienia. Trzeba dźwigać ciężar, którego unieść nie sposób, i najchętniej byśmy się go pozbyli. Podświadomie oczekujemy na kogoś, kto zechce się o naszą wolność upomnieć i oddajemy dar, który został nam nie tylko dany, ale i zadany. Jest to typowy mechanizm ucieczki od wolności opisany przez Ericha Fromma. Pozbywamy się jej chętnie, ponieważ rewersem wolności jest odpowiedzialność; odpowiedzialność za własne życie. Ktoś, kto odbiera nam wolność, bierze jednocześnie za nie odpowiedzialność. To bardzo wygodna sytuacja!

              W powieści Fiodora Dostojewskiego „Bracia Karamazow” jeden z bohaterów (Iwan) opowiada historię o kardynale-inkwizytorze, żyjącym w XVI-wiecznej Sewilli. Pewnego dnia na ulicach miasta pojawia się Chrystus. Zostaje przez mieszkańców rozpoznany, ponieważ uzdrawia i czyni cuda. Witany jest entuzjastycznie. Ludzie mają ogień w oczach i zapał w sercach. Nie podoba się to leciwemu kardynałowi. Zamyka więc Chrystusa do więzienia. Ale to nie wszystko! Pewnej nocy przychodzi do celi, aby wyjaśnić więźniowi, że ten nie tylko nie jest ludziom do niczego potrzebny, ale i to, że psuje inkwizytorowi robotę. Chrystus jest posłańcem dobrej nowiny, czyli wolności. Ludzie nie chcą jednak wolności. Chcą natomiast żyć w posłuchu, bo to czyni ich życie znośnym. Rozpalanie przez Jezusa pragnienia wolności jest według kardynała działaniem nieodpowiedzialnym i niweczy jego długoletni wysiłek.

              „To my – mówi – bierzemy na siebie ten ciężar. To my dajemy im chleb, zapewniamy autorytet i – od czasu do czasu – cud, czyli trzy rzeczy, których potrzebuje człowiek. My mu to dajemy, zapewniając w ten sposób porządek społeczny gwarantujący pokój i bezpieczeństwo. Dlaczego – pyta kardynał Jezusa – chcesz to zniszczyć? Po co przyszedłeś? Żeby burzyć ten porządek i rozsiewać zarodniki anarchii? Budząc porywy serca i czyniąc cuda, niszczysz cały dorobek mojego życia. Burzysz jego sens, a ja na to pozwolić nie mogę.”

              Chrystus milczy, nie odzywa się słowem. Z pewnością wie, że z punktu widzenia czysto racjonalnego starzec-kardynał ma rację. Jego sposobowi niczego nie można zarzucić – jest jasne, precyzyjne i logiczne. Ludzie mają problem z wolnością, więc kardynał i Święta Inkwizycja rozstrzygają go w sposób radykalny. Transakcja zostaje przyjęta.

            Tu dochodzimy do bodaj największego egzystencjalnego paradoksu. Człowiek chętnie pozbywa się daru wolności, ale bez tego daru nie potrafi prawdziwie żyć. Prawdy tej nie zna inkwizytor, zna ją natomiast Chrystus. Nie jest On reprezentantem logiki rozumu, jest uosobieniem logiki miłości. Z tego właśnie powodu mieszkańcy Sewilli kardynała się boją, Chrystusa kochają.

Koniec cz. II

autor - Jan Stasica

Podobne artykuły


12
komentarze: 32 | wyświetlenia: 860
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 874
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 710
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1037
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 840
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 850
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 391
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 374
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 752
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 624
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 568
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 632
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 682
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 576
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 799
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  awers,  05/06/2012

Celna lekcja i w porę. Tu wielu próbuje zagadać milczenie Chrystusa.

Chrystus milczy, bo wie, że nie może narzucić swojej dobrej nowiny inaczej jak pozwolić ludziom zdecydować samym czy jej chcą czy jednak nie... Na tym polega praktyczne zrozumienie pojęcia "wolność"...

"zagadać milczenie Chrystusa" – świetnie ujęte, awersie!

  greenway,  05/06/2012

Bez wolności człowiek zaprzepaszcza swoje człowieczeństwo. Poddaje się hodowli. W poszukiwaniu odpowiedzi kim jesteśmy, dokąd zmierzamy potrzebna jest wolność, w jej obszarze rozwija się ludzka świadomość.

Święte słowa, green. :-)
Tyle że współcześni naukowcy już od ponad wieku wcinają nam śpiewkę, że nasze życie wyewoluowało, więc nie ma właściwie sensu poszukiwanie odpowiedzi kim jesteśmy, a szczególnie dokąd zmierzamy, bo - w/g nich - zmierzamy donikąd. A skoro donikąd, to co tu planować?
Zdecydowanie największe przekleństwo człowieka z jednym życiem.

  swistak  (www),  05/06/2012

WOLNOŚĆ o jakiej mówi Jezus, to ta jaką ma Dusza w Królestwie Boga. Mówią o niej objawienia. Zagłusza i ignoruje je, pewnie Szatan, z pomocą mediów propagujących ateizm i kolaborujących z nim duchownych, należących do masońskich lóż, głoszących z ambon, potępienie osób je otrzymujących, jako nieczyste pochodzące od diabła. 70 lat blokowano w KK objawienia siostry Faustyny o Bożym miłosierdziu. Dzisiejsze poznajemy z dwudziestoletnim poślizgiem mimo pozytywnej opinii obu Papieży

  Noemi*,  05/06/2012

Wolność oznacza odpowiedzialność, dlatego właśnie tak wielu się jej lęka, a najbardziej przewrotnym i skutecznym systemem jest taki, który tworzy niewolników dumnych i zadowolonych ze swojej niewoli.

  Remter,  05/06/2012

Amen.

Bardzo trafny komentarz! Trafiasz w sedno.

  Elba,  08/06/2012

Rzeczywistość, czyli Prawda została wypaczona, ukryta za rytuałami, dogmatami, obrządkami, zabobonami... itp, czymkolwiek, byleby ludzkość tylko nie widziała jej... Zostaliśmy celowo zepchnięci ze ścieżki prawdy o uniwersalnych prawach natury na ścieżkę różnorodnych jej interpretacji - od teologicznych po naukowe… I mimo to, że prawa natury są wieczne i niezmienne, poprzez nieustanne pranie mózgów ...  wyświetl więcej

  chantel,  08/06/2012

Wspomniany w artykule Heidegger zapadł mi w pamięci po książce 'Bycie i czas To było kilka lat temu.
Wtedy zaczęłam sie zastanawiać czy człowiek (uczy sie tak naprawdę) siedząc przy książkach czy będąc w Świecie...bo ponoć tam jest ta prawdziwa wiedza.
Proszę wybaczyć, ze wyszłam lekko poza ramy artykułu. Czuje, ze przyczepiłam sie do Pana profesji. Ale nie mam złych intencji :)

Ależ skąd! Bardzo dziękuję za komentarz. A "Bycie i czas" to jedna z najważniejszych książek XX wieku.

  bozonik,  19/11/2012

Tych co godzą się na niewolę nazywać głupcami jest nie sprawiedliwe. Jeśli świadomie dokonuje się takiego wyboru, mając na uwadze swoją niedoskonałość i potrzebę poznania wyższych wartości do których samemu nie każdy jest zdolny dojść. Dlatego religie są tak ważne dla większości ludzi. Nie wiem czy zazdrościć czy współczuć ludziom, którzy twierdzą że to dych odkryć doszliby sami, a codziennie w pe ...  wyświetl więcej

Wierzący w Boga Żywego (nie w Kościół) widzi Einsteina jako człowieka wyposażonego w ograniczone dla innych umiejętności. Np. Ty grasz na gitarze, ja maluję, a ktoś inny szybko biega. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy, co stawia bagatelizujących dokonania choćby wspomnianego przez Ciebie Einsteina rzeczywiście w niekorzystnym świetle.
Jednak w dojściu do Boga (zaznaczam: nie do Kościoła) jest ...  wyświetl więcej

SK napisała: "Chrystus milczy, bo wie, że nie może narzucić swojej dobrej nowiny inaczej".
I to są święte słowa! :-))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska