Login lub e-mail Hasło   

Zadżumiona rzeczywistość. Paradoks wolności.

Spróbujmy zatem jeszcze raz zastanowić się nad głębokim znaczeniem pojęcia „wolność”. Dlaczego jest darem? Dlaczego jest nie tylko dana, ale i zadana? Jeżeli...
Wyświetlenia: 1.756 Zamieszczono 06/06/2012

Spróbujmy zatem jeszcze raz zastanowić się nad głębokim znaczeniem pojęcia „wolność”. Dlaczego jest darem? Dlaczego jest nie tylko dana, ale i zadana?

 Jeżeli wolność jest darem, to znaczy, że nie jest ani własnością, ani właściwością natury człowieka. Odwrotnie, to natura ludzka została wyposażona w pierwiastek wobec niej zewnętrzny. Wolność przyszła do człowieka z daleka, a okoliczności otrzymania tego daru były tajemnicze i zdumiewające. Księga Rodzaju opisuje moment, kiedy pierwsi mieszkańcy Raju złamali boski zakaz i zerwali owoc z drzewa wiadomości. Trzeba zapytać, po co w ogóle był ten zakaz. Dlaczego Bóg wydaje człowieka na pokuszenie. Czyż nie znał jego natury? To pytanie retoryczne, wszak był jego Stwórcą. Musiał wiedzieć, że wcześniej czy później najdoskonalsza istota stwórczego aktu zerwie zakazany owoc z zakazanego drzewa. Ewa tłumaczy: „Wąż mnie zwiódł”. Ale przecież wąż (szatan) nie miałby w rajskim ogrodzie nic do roboty, gdyby Bóg nie stworzył dla niego okazji do działania. Jeżeli Bóg chciał, żeby człowiek złamał Jego zakaz, to trzeba przyjąć, że wąż, nie wiedząc o tym, realizował plany Pana.

 Czy Pan Bóg wodził człowieka na pokuszenie? Przecież musiał wiedzieć, że człowiek okazując Mu nieposłuszeństwo, utraci Raj. Szatan namawiając do złamania boskiego zakazu, jednocześnie zachęca: „Będziecie jako bogowie.” Skłamał? Nie! Człowiek rzeczywiście, tracąc Eden, zyskuje świadomość. Świadomość jest elementarnym warunkiem wolności. I chociaż świadomość ma charakter lucyferyczny, to równocześnie otwiera przestrzeń na przyjęcie boskiego daru wolności. Na tym polega dialektyka opisanego wydarzenia i paradoks o charakterze metafizycznym, czyli istnienie nierozerwalnych związków pomiędzy Bogiem a szatanem.

 To jest również źródłem najgłębszego rozdarcia natury człowieka. Dzięki popełnieniu grzechu zyskał i świadomość, i wolność, stając się w ten sposób wiązką sprzeczności.

 Nie można sensownie zapytać, czy wolność jest dobra czy zła. Nie jest ani taka, ani taka – poza dobrem i złem. To wynika z jej genezy.

Koniec cz. III

autor - Jan Stasica

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 425
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 418
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1676
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 928
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 705
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 321
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 605
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 447
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 585
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 299
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 288
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 369
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 595
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 545
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 341
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  06/06/2012

Wolność to ta którą mają Kosmici tworzący Cywilizacje pozaziemskie. Nasza Dusza też ja otrzyma. To wolność od śmierci, grawitacji, przemiany materii, czyli odżywiania, seksu, snu, z możliwością nieograniczonego dostępu do wiedzy itp. Jest to w objawieniach do których można bez wysiłku zajrzeć, zamiast snuć dyletanckie dywagacje o życiu wiecznym i Bogu ,

  chantel,  13/06/2012

Zaznaczam, ze sie nie przyczepiam a wyłącznie dopuszczam w sobie możliwość dyskusji o tym, co autor ma na myśli i dlaczego roztrząsa ów watek. A propos wolności danej.
Proszę sobie wyobrazić, ze staje Pan przed obliczem wielkiego gremium i otrzymuje dar w postaci 44 dni wolności (tej namacalnej) bądź 40 gramów i pozwala żyć według jakiś upodobań. Czy ten dar odbiera Pan z wdzięcznością ? Od ...  wyświetl więcej

Ale przecież ja nigdzie nie piszę, że wolność jest podarowana. Rzeczywiście, zgadzam się, wolność trzeba sobie wyszarpać. Dzięki za bardzo inteligentny komentarz!

Wydaje mi sie, że ciagle tkwimy w przekonaniu, że Bóg posługiwał się językiem i frazowaniem takim jak człowiek. Skoro jest wszechmogący to i w jakimś sensie niepoznawalny (nieodgadniony) i przypisywanie mu w działaniu logiki ludzkiej jest przesadą. Jedyną siłą wiążącą nas z nim, jedyną drogą kontaktu jest miłość. Ta intuicyjna, bo ta ubrana w słowa nie może być prawdziwa, ponieważ słowa są niedokł ...  wyświetl więcej

P. Mirosławie cos nieopatrznie przegapiłam...wcześniej. Jestem ciekawa dlaczego wspomniał Pan o miłości w końcu swojego komentarza z zaakcentowaniem Swojego zamiaru. Miłość & Odczuwanie&Logika...jakoś lączą mi sie te słowa.

Pozdraw.

Nie można wyjść poza słowa, jeśli nawet chce się powiedzieć coś o zjawisku pozasłownym (np. odczuwaniu, logice, miłości ...). Przestrzeń słów bowiem, jest powierzchnią sfery, na której od każdego dowolnego punktu-słowa, można dojść do dowolnego innego punktu-słowa. A więc nie istnieje pojęcie bezwzględnie początkowe lub podstawowe. Istnieją tylko nazwy własne i połączenia między nimi. Gdyby ktoś z ...  wyświetl więcej

Do chantel:
Esej jest podzielony na części.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska