Login lub e-mail Hasło   

Zadżumiona rzeczywistość. Sein zum Tode.

W poprzedniej części pisałem o artystach życia; tych, którzy dzień po dniu tworzą z własnej egzystencji dzieło sztuki. Piszą kolejne rozdziały powieści, kolejne strofy po...
Wyświetlenia: 2.255 Zamieszczono 13/06/2012

W poprzedniej części pisałem o artystach życia; tych, którzy dzień po dniu tworzą z własnej egzystencji dzieło sztuki. Piszą kolejne rozdziały powieści, kolejne strofy poematu, kolejne sonaty, nokturny i symfonie. Teraz spróbujemy problem nieco pogłębić.

Kreacja, w najszerszym znaczeniu tego słowa, rozpoczyna się w momencie, kiedy człowiek po raz pierwszy odczuje Tajemnicę Istnienia. To jest inicjacja - mówiąc językiem Heideggera - egzystencji autentycznej. Jaspers tę inicjację nazywał sytuacją graniczną. Objawiony zostaje pewien nadrzędny sens, w obliczu którego tracą znaczenie wszelkie wartości i lokalne sensy formatujące wcześniej nasz sposób bycia w świecie. Objawienie sensu nadrzędnego jest równoczesne z uświadomieniem, że dotychczas nie żyliśmy autentycznie. Raczej funkcjonowaliśmy w przestrzeni społecznych gestów, form, konwencji, schematów i rytuałów. Jest to sfera Das Man - jak ją nazywał Heidegger - "Się". Pracuje się, odpoczywa się, modli się, chodzi się do kina, pisze się, czyta się itp. "Się" pojmowane jest jako obszar tzw. normalności. Żyję tak jak inni, i tak jest dobrze, tak jest w porządku. Jednak gęsta sieć schematów, konwencji i form, uświęconych przez bożka normalności, wyklucza wolność. Das Man to przestrzeń nieuświadomionej społecznej niewoli, obszar przemocy wikłającej jednostkę w strukturę iluzorycznych fantomów, fałszywych zobowiązań i nie-swoich wyborów. Społeczny potwór jest wiecznie nienasycony i wciąż domaga się nowych ofiar. Jest współczesnym Sfinksem, który każe ludziom odgadywać kolejne absurdalne zagadki, a oni w "dobrej wierze i woli" próbują je rozwiązać.

Epifania sensu nadrzędnego, stawiającego człowieka w sytuacji granicznej, rozwiewa tę iluzję. Nieprawdziwy jest Sfinks, kłamliwe jego zagadki, absurdalne rozwiązania. Stając oko w oko z Tajemnicą Istnienia, uprzytamniamy sobie matrix Das Man. Kontakt z Tajemnicą Istnienia jest jednocześnie objawieniem Prawdy: "Jesteś w tym świecie sam, jesteś wolny, realizując własny projekt egzystencjalny, nadajesz życiu sens." Prawdą jest to, że umrzesz! Sytuacja graniczna jest zawsze chwilą grozy, ale i początkiem niezależnego istnienia. Mojego, własnego, niepowtarzalnego. Groza śmierci i trwoga samotności sprawia, że życie staje się pożądane i zaczyna naprawdę smakować.

Wolność zatem rodzi się z poczucia grozy, absurdu świata i samotności; przypomnienia wzorcowej sytuacji, jaką było wygnanie z raju.

koniec cz.VII

autor - Jan Stasica

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 808
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 749
7
komentarze: 81 | wyświetlenia: 982
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 622
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1001
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 142282
119
komentarze: 23 | wyświetlenia: 242700
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 112417
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122586
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Pełna zgoda... I jaka ulga, gdy Prawda wyzwala. Dopiero wtedy świadomie rozwijamy skrzydła własnej siły sprawczej... :) Janie, dziękuję za tę serię mądrych artykułów.

  swistak  (www),  13/06/2012

Propagowanie anarchii to sposób na zburzenie schematu trwania cywilizacji typu praca, rodzina, Kościół. Dołożono burdel i kino, z czasem telewizje i internet. Człowieku jesteś wart wolności wyrażania siebie. Wyraził siebie Brevick Anders na wyspie Utoya. Mamy w Polsce artystkę od religijnego obscenizmu. Malowanie tatuaży, piercing itp niewiele mają z artyzmem a więcej z satanizmem. Sztuka, kultura ...  wyświetl więcej

Swistaku! Coś mi się zdaje, że niczego nie zrozumiałeś.

  swistak  (www),  13/06/2012

Też widzi mi się, że Ci się tylko zdaje, bo to długi proces, by zauważyć, że trzymasz rękę w nocniku, a w nim intelektualne masońskie gówno, czyli równość wolność i braterstwo

  awers,  13/06/2012

No, widzę Świstaku, że się trzymasz w dobrej formie!

  greenway,  13/06/2012

Groza śmierci czy raczej nieunikniony kres ziemskiej wędrówki tak oczywisty jak oddech. Poza granicą zgody na rolę jaką przypisał Nam Stwórca, poza zgodą na naszą śmiertelność jest inny świat - boleśnie piękny, bo chwilowy, w którym docenia się współbraci większych i mniejszych i który się czyta jak otwartą księgę z zapisanym tam boskim przesłaniem. I każdy człowiek ma coś cennego Nam do przekazan ...  wyświetl więcej

Nie rozpacz, ale hymn na cześć życia. Piękne, green. Jestem coraz bardziej pod wrażeniem Twojej wrażliwości!

  greenway,  13/06/2012

A ja z ogromną radością witam kolejne Twoje artykuły Janie, mądre, piękne i poruszające.

  vortaro,  14/06/2012

Jeśli mogę się wtrącić - to, co zachodzi pomiędzy Greenway i Janem to rodzaj rezonansu. Jedności, współbieżności myślenia, która wzmacnia odczucia., czyli dodaje energii. To sprzężenie zwrotne dodatnie.

Zjawiskiem fizycznym tłumaczącym rezonans jest falowanie tzn. istnienie fal. Bywa tak, że nawet niewielkie wzbudzenie może wyzwolić ogromne energie (znany jest przykład maszerujących żołnie

...  wyświetl więcej

  greenway,  14/06/2012

Bardzo interesujące rozważania Mirosławie.

  Siemargl  (www),  17/06/2012

Jeżeli człowiek zdaję sobie sprawę, że na tym świecie ma swoje obowiązki, zadania, że jest odpowiedzialny za ich wykonanie, życie dopiero wtedy nabiera sensu. Człowiek, musi wiedzieć dlaczego istnieje na tym świecie, dlaczego żyje, kim on tak na prawdę jest. Jeżeli już odpowie sobie na te pytanie, zaczyna pojmować swoje zadania i obowiązki. Zaczyna rozumieć, że jeżeli nie wykona właściwie swoich o ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska