Login lub e-mail Hasło   

Biedni chłopcy z niedobrych domów

Dotkliwy wyrok dla takich młodych ludzi może być, paradoksalnie, dla nich bezcenną lekcją na przyszłość. Im wcześniej, tym lepiej...
Wyświetlenia: 1.101 Zamieszczono 15/06/2012

Pani Agata Passent, w telewizji pochyliła się nad losem bandytów stadionowych. Stwierdzając, że wszyscy byli pod wpływem, że być może pochodzą z niedobrych domów, że nie tak załatwia się uzależnienia, skrytykowała powszechne wśród Polaków żądanie o surowe kary dla tych ludzi.

Otóż śmiem się z panią Passent nie zgodzić. Bo chociaż wiem, że miała pani doświadczenie problemem uzależnienia, to słyszę, że podobnie jak w piłce, tak w uzależnieniach autorytetem (chyba) pani nie jest.

Otóż uzależnienia załatwia się radykalnie właśnie. Nie znam żadnego uzależnionego, który by zechciał sobie z nim poradzić, jeśli to uzależnienie „go nie zabolało”. A taki rok kryminału, dla dwudziesto(paro)latka, czy nawet pod dwudziestolatka, zaboli go z całą pewnością, jeśli oczywiście już nie jest „w rodzinie” jakiegoś „Starucha”, czy innego „Patyka”. A jest to bardzo prawdopodobne, bo środowiska kibolskie lubią takie „życie rodzinne” i prowadzenie „rodzinnych interesów”.

W takim przypadku, śmieszne kary dla tych bandytów, jakie zasądzono im w ostatnich dniach, to obraza, drwiny i narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, których dopuścił się nasz wymiar sprawiedliwości wobec polskiego społeczeństwa.

A wracając do załatwiania uzależnień, uzależniony musi(!!!) zaryć mordą o asfalt i to boleśnie (i to najczęściej nie raz, ani nie dwa), żeby po pierwsze dostrzegł swoje uzależnienie, ale przede wszystkim, żeby zobaczył, co to uzależnienie z niego i z jego otoczeniem – rodziną, znajomymi, ale i obcymi ludźmi, którzy przypadkiem znajdą się obok niego, robi. Ile przynosi szkody (również materialnej), ile wstydu, a z czasem bólu... Bez tego, wszelkie „pogadanki” o uzależnieniu będą tylko mową-trawą jakichś nawiedzonych mądrali, którzy pieprzą jakieś cuda-niewidy, bo darmozjady są i za darmo biorą kasę. Dlatego też właśnie w kryminale, albo po rozbiciu rodziny, dotknięty tą przypadłością, często bywa „otrzeźwiające”.

Tak więc, dotkliwy wyrok dla takich młodych ludzi może być, paradoksalnie, dla nich bezcenną lekcją na przyszłość. Im wcześniej, tym lepiej, jeśli chociaż trochę myślą, może oszczędzą sobie i innym wielu lat udręki, poniżenia, cierpienia, czy wreszcie łatwiejszego chleba na drodze przestępczej.

Inną sprawą jest przypisywanie im łatki uzależnionych „z urzędu”, np. przez panią Passent. Większość z nich uzależnionymi nie jest (jeszcze), natomiast pod wpływem alkoholu wypitego w grupie zachowuje się jak owce, podążające za swoim przewodnikiem i go naśladuje. W tym owczym pędzie istnieje tez rywalizacja. Im bardziej zasłuży na uznanie „przewodnika”, tym bliżej niego miejsce sobie zapewni. I z tego też trzeba jak najszybciej „otrzeźwieć”. Kryminał, albo dotkliwa kasa, to dobra wytrzeźwiałka.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1274
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1025
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 962
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 940
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 892
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 900
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 780
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  16/06/2012

Hitler podpalił Reistag a nasi politycy, na brukselskiej smyczy, chcieli podpalić kibiców.

Wiesz, Pani Agatka jest stosownie wykształconą kretynką. Po tatusiu... Znaczy "kretynką", nie "wykształconą"... Ale jest ich wielu. Bardzo wielu. Płci obojga, dla jasności...
:-)

  andrzejs,  17/06/2012

Jest ich rzeczywiście wielu. Jak dla mnie, zastraszająco wielu!

Dawno temu , w czasach tzw. "komuny" moja znajoma orzekła , że "społeczeństwo pije , bo jest sfrustrowane".
Widziałem już oczyma duszy tych nawalonych prymitywów , dla których dzień zaczynał się od flaszki na kaca , a kończył flaszką na dożynki. "Kapłani durnej tolerancji" zwykli się dopatrywać negatywnej roli społeczeństwa i zaniedbań socjologiczno-wychowawczych w prymitywnych reakcjach pr ...  wyświetl więcej

Do: blackader.
Dobrze piszesz - przede wszystkim zero tolerancji! A co do szukania przyczyn patologicznych zachowań - rzecz jasna, otoczenie ma ogromny na to wpływ - na zasadzie "Z kim się zadajesz, taki się stajesz". Ale...

Ale też kiedyś usłyszałem pewną opowieść - opartą podobno na prawdziwej historii. Dwóch czarnoskórych braci wychowywało się w Bronxie, w patologicznej rodzinie,

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  18/06/2012

Świetna i dająca do myślenia historia.

  andrzejs,  21/06/2012

@Blackader
Niesposób się nie zgodzić z Tobą w kwestii robót publicznych, ednak owe roboty często są... na niby. Obserwuję często ludzi skierowanych do takich prac (odrabianie zadłużenia czynszowego, wyrok sądu...). Przypomina mi się Jan Brzechwa:
"... Karp wydął żałośnie skrzele:
"Słuchajcie mnie przyjaciele,
Mam sposób zupełnie prosty -
Zacznijmy budować mosty!" ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska