Login lub e-mail Hasło   

List do Prezesa PZPN Grzegorza Laty.

Polska reprezentacja odpadła już w rozgrywkach grupowych, rozpoczęło się zatem polowanie na czarownice. Publika dała spokój trenerowi Franzowi Smudzie, bo ten podał się d...
Wyświetlenia: 1.455 Zamieszczono 19/06/2012

Polska reprezentacja odpadła już w rozgrywkach grupowych, rozpoczęło się zatem polowanie na czarownice. Publika dała spokój trenerowi Franzowi Smudzie, bo ten podał się do dymisji czy też kończył mu się kontrakt. Jeden diabeł to wie! A przecież mógł jeszcze powalczyć i poprowadzić reprezentację w kolejnych eliminacjach. Zawsze to parę lub parenaście pensji i jakieś premie. Przecież Pan by trenerowi nie poskąpił. Ale ponieważ się przestraszył.....

Pan się nie przestraszył! Pan trwa, bo polska piłka jest najważniejsza i Pan poświęci zdrowie, rodzinę, kumpli, by służyć jej jak najlepiej. Nie dziwię się Pana zdenerwowaniu, kiedy dziennikarze przypominają Panu obietnice, że odejdzie Pan, jeśli nie wyjdziemy z grupy. W wywiadach różne rzeczy się mówi, nie ma się czym przejmować. Tyle jest jeszcze spraw do załatwienia, tyle stadionów do zbudowania, tyle premii do wzięcia i rozdania. I niech się bujają ci, którzy zarzucają Panu brak honoru. Furda z honorem, furda z presją mediów i rządzących, furda z Bońkiem i Tomaszewskim. Ugiąć się to takie nie po polsku, trwać na stanowisku do końca, póki nie odspawają - to po polsku. A jak ma być? Po angielsku? Niech Pan mówi, że po angielsku Pan nie umie. Ja bym nie rezygnował z kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie, bankietów, wyjazdów, imprez i apanaży.

Pan ma świadomość, że pracuje tak jak umie i potrafi, że daje z siebie wszystko, nie licząc się z negatywnymi skutkami - opuchniętą twarzą, powiększoną wątrobą, wrzodami na dwunastnicy. Ta praca wymaga poświęceń. I niech Pan zawsze pamięta, że Prezes nie musi się na niczym znać. Nie musi znać języków, nie musi posługiwać się piękną polszczyzną, nie musi śledzić najnowszych trendów w piłce światowej, w ogóle nie musi nic. Od tego są współpracownicy. A ponieważ oni też niespecjalnie się znają na swojej robocie? Nie Pana to wina. Co Pan musi? Pan musi trwać! Dobrze Pan powiedział, że ministrowie niech się zajmą swoimi resortami. Co się mają Panu wcinać i zaglądać do piaskownicy. Posłał ich Pan do diabła. Brawo!!! W końcu PZPN nie ma z państwem nic wspólnego. Jest, jak Pan to pięknie wyraził, stowarzyszeniem i podlega organizacji międzynarodowej.  Dlatego władze państwa - won! Minister sportu (w końcu baba) - won! Piłkarze ze swoimi pretensjami - won! Kibice - won! To Pan jest Prezesem, to Pana mają słuchać. Bo to jest tak - atakują mnie, bo są tacy którzy dybią na moje fajne stanowisko. Dlatego podpuścili władze, piłkarzy, trenera, opinię publiczną, kibiców, żebym nie odnosił żadnych sukcesów. Ale ja im wszystkim pokażę wała. Przejrzałem wasz spisek. Wiem, że mnie podsłuchujecie, dlatego ostatnio o finansach rozmawiam z budki. Nie dam się. I nie chodzi już o to tylko, że nikt nie docenia mojej ciężkiej pracy i poświęcenia, ale mnie się tak bardzo podoba bycie Prezesem. Wszyscy mi się kłaniają, uśmiechają się do mnie, proszą mnie o coś, stawiają...

Niech Pan się trzyma! Ataki szybko się skończą, dziennikarze zajmą się innymi piłkarskimi aferami (np. korupcja w piłce ligowej), a Pan będzie mógł wymyśleć skuteczną metodę, która pozwoli Panu pozostać na kolejną kadencję. Polska piłka jest w rozpaczliwej sytuacji i trzeba ją ratować. Niech Pan ocali ją tak jak na Wemblej... a to nie Pan, to Domarski.

PS. Język i styl mojego listu dostosowałem do poziomu adresata. Precz z intelektualistami i polonistami.

autor - Jan Stasica

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1274
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1025
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 962
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 940
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 892
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 900
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 780
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  awers,  19/06/2012

Nawet Breżniew starał się być sympatyczny na konferencjach, a ten cham, uważa, że już nie musi, bo wszyscy ludzie w Polsce - łącznie z kibolami mogą mu skoczyć na lufę Rudego. On nie żartuje; bo nie umie.

Lufa Rudego - majstersztyk.

On cały czas żartuje!!!

Cynicznie i jawnie żartuje...bez skrupułów!

  Elba,  19/06/2012

A ja na to jak na lato! Zmurszała skała sama się pogrąży... choć jej się zdaje, że jest nie do ruszenia!

  awers,  20/06/2012

Janie i Kwiatku, obrażacie mnie i innych inteligentnych ludzi. Żartować trzeba umieć, on jest bezczelny, prymitywny kiep: kpi po knajacku publicznie, a nie żartuje, bo chodzi o kasę i każdy miesiąc daje mu duży szmal. On nie zrezygnuje nigdy, jego trzeba wyrzucić, inaczej dalej będzie nam się śmiał w oczy.

Mój komentarz właśnie o tym, Awersie... Cynika bez skrupułów, co sobie łacha z ludzi ciągnie, butnie i jawnie, należy się szybko wyzbyć...

Mój komentarz był ironiczny. Lato to prymitywny cham.

A renke podnisionom na polskom piłkę otrombiemy toporem...
:-)

  vortaro,  20/06/2012

Grzegorz Lato:
1. Król strzelców piłkarskich Mistrzostw Świata w RFN w 1974, gdzie zdobył 7 bramek.
2. Dwukrotny srebrny medalista Mistrzostw Świata: 1974, 1982
3. Złoty (1972) i srebrny (1976) medalista Igrzysk Olimpijskich.
4. Król strzelców polskiej ekstraklasy w latach: 1973 (13 goli) i 1975 (19 goli).
5. Dwukrotny mistrz Polski 1973 i 1976 w barwach Stali Mi ...  wyświetl więcej

Mirosławie!
Ja nie mam zamiaru odbierać zasług panu Lacie z przeszłości.

  Elba,  20/06/2012

Ależ Mirku, to bardzo stare dzieje! Nastapiła gruntowna metamorfoza tego człowieka - teraz to on strzela gole i bije rekordy chamstwa, buty, zarozumiałości... aż sobie sam strzeli samobója. Oby jak najprędzej - zanim szala jego osiągnięć przeważy szalę potknięć!

  Elba,  20/06/2012

O ho, ho, ho... Nie doceniamy tego zawodnika! Jeszcze nie powiedział ostaniego słowa! Proszę bardzo w PZPN seryjny "samobójca" również działa na całego: http://sport.wp.pl/kat,68874,t(...)d=1ea8f

  pirx,  20/06/2012

Ale tego, a nie innego prezesa, przecież ktoś wybrał. Ktoś kto go doskonale znał. Przecież nie został prezesem głosami Marsjan. PZPN-em rządzi zarząd;). Jak powiedziała wczoraj dziennikarka Polsat News w rozmowie z jednym z członków zarządu PZPN(nie pamiętam nazwiska, Lato przy nim to inteligent)), nowy prezes zostanie wybrany z tej samej puli. A kto skrzywdzi kolegów, pozbawi ich ciepłych posadek ...  wyświetl więcej

Ale ja się zastanawiam, dlaczego władze tak bardzo boją się wykluczenia z rozgrywek międzynarodowych i dlaczego kolejne dają się szantażować w ten sposób. Po pierwsze, nie wiadomo, a po drugie, nic wielkiego by się nie stało. Że polskie drużyny klubowe nie grałyby w rozgrywkach europejskich? Jaka strata. Polska reprezentacja? Gra w grupie z Anglią, Ukrainą i Czarnogórą, więc i tak po ptokach.
...  wyświetl więcej

Moim zdaniem nasze władze się boją, bo kibice to duża grupa elektoratu. Oni się boją stracić glosów, a już dawno powinni się tym zająć.

  pirx,  20/06/2012

Może dlatego, że rozgrywki międzynarodowe uratowały ich posady?

I co - odpisał?
;-)

A Ty, z całym szacunkiem, latasz w kosmos? Ja też nie posiadam wystarczających kompetencji, by tam polecieć.

Janie - Lato z radiem znam, ale Lato w kosmosie?
Zażyłeś mnie, przyznam…

Lato z radiem wytrzyma, ale czy radio z Latą?

Nno! Jak to mawiają Brytole, teraz "jestem z Tobą". :->

Jacku!
Dopiero, kiedy to napisałem, uświadomiłem sobie, że ktoś może to potraktować jako sugestię, by nasz as został prezesem którejś ze stacji radiowych. Cofam, cofam, na psa urok!

To Ci dopiero byłby as… ;-)
A czy widziałeś jak Smuda rzekomo motywował nasz zespół do gry?
www.eioba.pl/a/3ul1 - (link u dołu)

  welonka  (www),  02/07/2012

Oczywiście, że Lato będzie się trzymał swojej pozycji w Zarządzie, bo gdzie dostanie taką pensję i gdzie mu będzie tak dobrze. A tu ani nic nie trzeba robić, ani żadne konsekwencje nie będą wyciągnięte. Jak to mówią: "żyć nie umierać". Trzeba sobie jakoś w życiu radzić. Prawda?

Sorry za może głupie pytanie: czyli słynne taśmy audio idą w niepamięć!?

Rozumiem, Jacku, że jest to pytanie ma mnie sprowokować do kolejnego tekstu na temat pana Summer. Jest ono tym bardziej uzasadnione, że przecież w liście do pana summer doradzałem pozostanie na stanowisku. Posłuchał! On wie, że póki polski rząd nie zaryzykuje wojny z UEFA, wszyscy mogą go połechtać w dzyndzelek. A ponieważ rząd na tę wojnę nie pójdzie....

Janie - być może więc nastają takie czasy, iż trzeba będzie cieszyć się piękną piłką tylko w wydaniu zagranicznym...
Kibicuję naszej Agnieszce R.! Jestem od Wimbledon co prawda jakieś 30 mil, lecz myślami mniej niż 30 centymetrów. :-)

A będziesz na finale?

Oj, niee! Widziałeś ceny? :-/
Z niej będą jeszcze ludzie! :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska