Login lub e-mail Hasło   

Smuda na szafot

Jeszcze było słychać echo ostatniego gwizdka szkockiego sędziego Craiga Thompsona, kończącego mecz Polska - Czechy, a już zawrzało w polskim piekiełku.
Wyświetlenia: 1.044 Zamieszczono 21/06/2012

 

 

Im bliżej było do rozpoczęcia piłkarskiego Euro tym bardziej rosły oczekiwania zainteresowanych sportem Polaków na sukces naszej futbolowej reprezentacji. W ślad za nimi nie szły jednak możliwości piłkarskiej kadry, plasującej się od lat w dolnej strefie europejskich średniaków. Co gorsze poprzedni selekcjoner pozostawił po sobie spaloną ziemię, po tym jak poniósł dotkliwą klęskę w eliminacjach do mistrzostw świata w Republice Południowej Afryki. Odszedł Leo Beenhakker, a zadanie budowy nowej drużyny narodowej powierzono trenerowi Franciszkowi Smudzie.

 

Z pustego nawet Smuda nie naleje

 

Napisałem, że dobrze się stało, kiedy Grzegorz Lato usunął orzełka z koszulek reprezentantów, zastępując godło państwa logiem PZPN w postaci orła zmodyfikowanego, ponieważ brakowało w kadrze prawdziwych orłów, na miarę tych z epoki Kazimierza Górskiego. Istotnie drużyna Smudy dostawała tęgie lanie i spadała na łeb, na szyję w rankingach nadziei na sukces w polsko-ukraińskim Euro. Wielka była jednak społeczna presja na sukces, jako że od pamiętnego mundialu w Hiszpanii w 1982 roku nie udało się Polakom odnieść znaczącego sukcesu w piłkarskim turnieju dużej rangi. Niepoprawnym optymistom nie przeszkadzało, trener z braku większego wyboru zestawił drużynę z zawodników prezentujących poziom trzeciej reprezentacji Bundesligi, a uzupełnił skład kopaczami z żenująco słabej polskiej „ekstraklasy”. Tak jednak krawiec kraje jak mu materiału staje.

 

Wyszło jak zawsze

 

Nie ma powodu, żeby załamywać ręce po wyeliminowaniu Polaków z turnieju. Nie należy zapominać, że niesłusznie lekceważeni Czesi mieli od nas znacznie większe futbolowe sukcesy. Byli dwukrotnie wicemistrzami świata i mistrzami oraz wicemistrzami Europy, a we Wrocławiu zagrali znacznie lepiej od naszych zawodników, którym daleko do klasy światowej, ale blisko do popadnięcia w syndrom wody sodowej. Mimo tego Smudzie udało się osiągnąć wynik bliski przyzwoitości, bo przegrał tylko jeden mecz turniejowy różnicą zaledwie jednej bramki. Nie udało się to takim zadufanym w sobie szkoleniowcom jak Engel i Janas, a team zestawiony przez odznaczonego polskim orderem Holendra zdobył w Austrii tylko jeden punkt, po jedynej bramce strzelonej dla Polski nota bene…przez Brazylijczyka.

 

Bitwa na głosy

 

Zawrzało w piłkarskim świadku i w powiązanych z nim trefnymi nićmi mediach. Samozwańczy uzdrowiciele rodzimego futbolu rzucili się wieszać psy na nieszczęsnym Franciszku, mimo, że tak niewiele dzieliło go od sukcesu. Zaczęła się na dobre walka o spodziewaną schedę, między grupą aktualnie trzymającą władzę i kasę w Polskim Związku Piłki Nożnej, a forpocztą złożoną z pretendentów do tych dóbr. Niestety jedni i drudzy są po tych samych pieniądzach. Może by tak bliżej przyjrzała się temu władza wysyłając do piłkarskie centrali prokuratorów zbijających bąki w Instytucie Pamięci Narodowej.

Podobne artykuły


13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 803
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1357
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1097
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1119
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 629
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1229
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1257
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 657
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1062
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1356
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 356
11
komentarze: 81 | wyświetlenia: 732
11
komentarze: 65 | wyświetlenia: 387
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Nic dodać, nic ująć. A Smuda niech się zaszyje gdzieś na czas długi.

Nie jestem raczej zapalonym kibicem piłki nożnej, jednak mecze polskiej reprezentacji oglądałem - z nadzieją nawet, że awansujemy. Przez dwa pierwsze spotkania nie było może bardzo dobrze, ale nie było też tragicznie. Jednak ten ostatni mecz - z Czechami - bardzo mnie... zasmudził ;)

Mnie też:((

A dach? Gdzie był dach!? ;-)

Po meczu Niemcy-Grecja lepiej widać jak słabo i bez wyrazu grała na Euro reprezentacja Polski,Zbrakło ducha gry.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska