Login lub e-mail Hasło   

Lekarze – analfabeci

... żeby miał zniżyć się do wypisywania jakiegoś świstka... niedoczekanie, on jest za bardzo wykształcony na takie pierdoły, którymi powinien zająć się „głupszy” personel.
Wyświetlenia: 1.891 Zamieszczono 22/06/2012

 

Naczelna Rada Lekarska apeluje do medyków o wypisywanie pełnopłatnych recept od 1. lipca. Już dawno pisałem o tym, że jakieś ich tłumaczenia (jeszcze z przełomu roku), że niby nie wiedzą kto jest ubezpieczony, a kto nie, to jedna wielka ściema. A dowodem na to jest żądanie abolicji za błędne recepty.

Lekarze zachowują się jak kompletni analfabeci, chociaż tak naprawdę chodzi o nieróbstwo i pokazanie „kto tu rządzi”. Oto lekarz jawi się jako człowiek nie od pisania, tylko od leczenia, czyli... mówienia. Lekarz mówi co pacjentowi jest (w niekoniecznie częstym przypadku, kiedy rozpozna chorobę), ale żeby miał zniżyć się do wypisywania jakiegoś świstka... niedoczekanie, on jest za bardzo wykształcony na takie pierdoły, którymi powinien zająć się „głupszy” personel.

Lekarze, tak bardzo nienawidzący PRL-u, w którym „byli uciskani i klepali biedę”, najwyraźniej tęsknią za niektórymi rozwiązaniami z tamtego okresu. Wtedy, praktycznie każdy lekarz rejonowy, tak samo jak specjalista, miał przy sobie pielęgniarko-sekretarkę i jego praca polegała na słuchaniu i... mówieniu właśnie. Czyli dyktowaniu pielęgniarko-sekretarce nazw leków, które ta, wpisywała na receptę. I tyle, nie dziwi zatem, że lekarze nie mieli najmniejszego pojęcia o reszcie zawartości recepty i sposobie jej wypełniania. Dziś z dobrodziejstwa pielęgniarko-sekretarki korzysta cześć lekarzy specjalistów, lekarze pierwszego kontaktu, tego „słusznego”, żeby nie powiedzieć „oczywistego” ich zdaniem przywileju, zostali pozbawieni. Czyż to nie potwarz? Czy to nie zhańbienie wybranej profesji spośród wszystkich innych profesji na tym ziemskim padole? Wybranego niczym jeden i tylko jeden naród, spośród wszystkich innych narodów? Nie ma przecież na ziemi człowieka, bardziej wykształconego, mądrego i w dodatku ciągle się kształcącego niż lekarz. Lekarz człowiekiem jest wyjątkowym i tak też powinien być traktowany.

Niektórzy czytelnicy mogą oskarżyć mnie o zbytnią ostrość w ocenie, przesadę i uogólnienie. I rzeczywiście, mój tekst do wszystkich lekarzy skierowany nie jest. Miałem dobre doświadczenia z niektórymi lekarzami specjalistami. Więcej jednak i to w ostatnim czasie, miałem do czyniania z bufonami, nierobami, kłamcami, chciwcami i zwykłymi durniami.

Oto dwa miesiące temu, lekarz specjalista, pewną osobę z mojej rodziny, na „kopa w dupę – spieprzaj dziadu ze szpitala”, wyposażył w receptę, na której nie wpisał... miejscowości, w której owa osoba mieszka, chociaż wisi to we wszystkich papierach jak wół – zresztą, to to samo miasto, w którym znajduje się szpital. Niech mi więc nie wciskają lekarze, że idzie o jakieś „nie wiem, czy jest ubezpieczony”. Inny przedstawiciel superzawodu, lekarz (pani) rodzinna, stawała na głowie (i dopięła swego), aby pacjenta nie odwiedzić w domu, choć to jej psi obowiązek wobec kogoś, kto od grubo ponad pięćdziesięciu lat płacił składki i zmarł cztery dni po jej odmowie wizyty. Jej diagnoza (na odległość) była prosta i genialna, wszak to przedstawicielka „wybranych”: „Ten pacjentowi albo nic nie jest, albo już powinien nie żyć, bo perpetum mobile nie istnieje!”, przy czym owa geniuszka nie umie mówić – przywykła do krzyku. Kilka miesięcy temu lekarz, który od wielu lat przepisuje mi receptę na ten sam lek (jestem na ten lek skazany do końca), pomylił jego nazwę, chociaż przepisywał z kartoteki. W obydwu przypadkach recept, nie obyło się bez moich nerwów i biegania tam i powrotem, ale to normalne – moje nogi to przecież zwyczajne nic, w porównaniu ze zhańbionymi piórem (bo ostatnio u lekarzy pióra wieczne modne są) rękami wszechwykształconego geniuszu.

Kwestią czasu jest tylko protest pielęgniarek, wypisujących recepty, bo one od robienia zastrzyków są, albo EKG. I nauczyciele nie powinni pozostać dłużni, wszak oni od uczenia są, a nie od wypisywania ocen, sprawdzania obecności, czy sprawdzania klasówek. Że o policjantach wypisujących mandaty nie wspomnę.

Wkrótce zapewne wejdzie w życie nowy kierunek edukacji, najlepiej studiów wyższych oczywiście: „sekretarka-wypisywaczka” (albo „sekretarz-wypisywacz” – dlaczego nie). Pracy będzie dla nich pod dostatkiem, a bezrobocie stanie się w naszym kraju kompletnie abstrakcyjnym słowem, dla niektórych kojarzonych z mglistą, minioną przeszłością.

A więc... zawodowcy do protestów, a bezrobotni i młodzi do nauki! Rzeczpospolita woła!

Podobne artykuły


17
komentarze: 130 | wyświetlenia: 2400
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1173
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 851
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 720
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 665
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 747
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 694
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 542
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 751
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1525
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 533
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  jotko49,  22/06/2012

Ponoć te Paniska są z najszlachetniejszych pobudek...jeden taki nawet w ciągu kilku wizyt nawet mnie nie dotknął, nie wyszedł zza biurka wypisując receptę? na kompie...jedna taka miała zwyczaj osłuchiwać stetoskopem przez koszulę a nawet sweter. Dlatego bywam u nich raz na kilka lat. Stosuję alternatywne samowykańczanie się, bez wykształconych pomocniczych konowałów.
I tak by można długo, ale po co? po nich to spływa i zwisa im. Kto im podskoczy? (Uwaga- nie dotyczy Lekarzy) . ;)

Oj, można by, można. Nie znam chyba nikogo, kto nie wytrząsał by przykładów na ich "fachowość", jak z rękawa.

A najwięcej Ci, co mają z nimi niemal codzienny kontakt a mają nieco sumienia(pomimo że przemilczają). Ale od zbierania pewnych informacji są inne "organa" po renowacji, bywa transplantacji. A my "moziemy"im skoczyć...

Dobrze Jotko, że zrobiłeś tę małą uwagę, iż twój komentarz nie dotyczy Lekarzy:)
Chyba wszyscy rozróżniamy konowała od takiego prawdziwego doktora z powołaniem...

  jotko49,  22/06/2012

Fachowców się ceni i szanuje, jak najstarszych i najszlachetniejszych w rodzinie. Lecz to już czasy zamierzchłe, dinozaury odruchów człowieczych, kto je pamięta.
Ostatnie archiwalne zabytki z obawy przed kasacją, nie oczekują orderów "Ratujący niezasługujących" ,

Sporo racji. Ludzie są różni.
Ale jaki jest właściwie, Andrzejsie, ten pewny dowód ubezpieczenia pacjenta?

Nie c hodzi mi o dowód na ubezpieczenie pacjenta, ale o to, że "nie wiem, czy pacjent jest ubezpieczony", to zwykły pretekst, "haczyk" na kompletne, prędzej czy później, generalne odżegnanie się lekarzy od jakiegokowiek zajmowania się receptami. Dowodem na to, jest żądanie abolicji ZA WSZYSTKIE(!) BŁĘDNIE WYPISANE RECEPTY, a więc również za wypisanie tej "mojej" z brakiem miejscowści, albo przekrę ...  wyświetl więcej

Nie czary. Przeczytaj to:
http://michaljackowski.natemat(...)i-renty

Pytałem o pewny dowód, Andrzejsie, bo bez niego przecież nie wiadomo komu przysługuje zniżka.

Więc uważasz Pawle, że siedemdziesięciokilkuletnia emerytka, która od lat JAKO EMERYTKA PRZECIEŻ - Z LEGITYMACJĄ, odw2iedza swojego lekarza, nagle staje się "nie wiadomo, czy jej przysługuje zniżka"? Nie żartuj Pawle.
To jest pewna "ukryta" forma strajku włoskiego: "zdychaj pacjencie, bo ja tu muszę swoje prawo wywalczyć".
To, o co teraz apeluje Naczelna Rada Lekarska, raz na zawsze ...  wyświetl więcej

Uważam, że przesadzasz. Podchodzisz do sprawy zbyt emocjonalnie - nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Może innym razem? Pozdrawiam.

Coś mi się zdaje Pawle, że albo jesteś lekarzem, albo masz "tam" kogoś z rodziny. Spokojnie, napisałem, że to dotyczy części z nich.
Wrzuca się dane pacjenta na komputer i wychodzi - jest, czy nie jest ubezpieczony. W naszej przychodni tak to działa (I DZIAŁA! - naprawdę!).
Poza tym w artykule wykazałem, a to znikoma część już nie tylko doświadczeń moich znajomych, czy bliskich, ale ...  wyświetl więcej

:)) Andrzejsie, próbujesz zdyskredytować mój komentarz i wykręcić się sianem.
W krakowskich przychodniach nie ma takich komputerów. Mieszkasz w woj. śląskim?
Zerknij chociażby na to:
http://www.facebook.com/note.p(...)8595533
Dużo zdrowia!

  awers,  22/06/2012

Jeszcze nie widziałem protestu izby lekarskiej przeciw orzecznictwu ZUS przeczącemu często badaniom lekarskim, na podstawie których orzeka o zdolnościach do pracy itp. Reszta bazgrze, wygaduje na innych, ale kolegi z korporacji za błąd nie podłoży. Ostatni polski lekarz, który umiał ładnie i mądrze pisać to chyba Boy-Żeleński.

Nie są też ani od słuchania, ani od mówienia... Śmiem twierdzić, że od diagnozowania też nie są.

No... oczywiście nie wszyscy, ale jeśli lekarz dzwoni do kogoś, by spytać jakie ma wpisać rozpoznanie na skierowaniu, to już przegięcie...

A tu to znam akurat wyjątek:) Mój lekarz zdiagnozował raka żołądka (trafnie), a pacjentkę bolały zęby...

  awers,  23/06/2012

Przedwczoraj zobaczyłem urzędowy "zapis" lekarza z czynności na pogotowiu... Napisy pijanych kiboli na murach wykazują się wyższym stopniem kaligrafii o całą epokę.

  awers,  23/06/2012

I lekarzy! Dla pań niechby byli chociaż przystojni.

  awers,  23/06/2012

I grabarzy.............................)

  awers,  23/06/2012

Tych nie znam.

Witam po długiej przerwie:)
Zasranym obowiązkiem każdego lekarza jest wykonywanie jego zadań zgodnie z prawem i najwyższą starannością.
Ta cała rada lekarska to powinna się do psychiatry zgłosić. Skoro coś spieprzę w pracy to mnie karają, a ci chcą kompletnego bezprawia. Tym razem już nie będzie wyrozumiałości. Krótko i na temat: skoro lekarz nie wywiązuje się ze swojego obowiązku i ...  wyświetl więcej

Przede wszystkim by cokolwiek zmienić, społeczeństwo powinno pokazać rządowi swoje niezadowolenie - najlepiej byłoby po prostu olać wybory i na nie nie pójść jako naród. Może wtedy zaczęli by myśleć o prawidłowym rządzeniu krajem, a nie łataniem dziur kosztem różnych grup społecznych i zawodowych.

Kwiatuszku,
jeśli lekarzom w tym kraju jest źle, to ja już nie wiem, komu może być lepiej.

Jakbyś był lekarzem toczącym batalie z chorym NFZ, który potrafi nie wypłacać się miesiącami z podpisanych umów, a którego restrukturyzacja i uporządkowanie jest w gestii rządu i odpowiedniego ustawodawstwa, to nie dziwiłbyś się, Andrzejsie... Smutna prawda jest taka, że aby cokolwiek wywalczyć w naszym kraju, to strajkiem trzeba... No chyba, że pokażemy naszą narodową siłę bojkotując wybory...

Nie dziwi mnie, że NFZ nie wypłaca nie niepodpisanych, tylko "nadprogramowych" spraw ze szpitalami, ale to nie sprawa lekarzy, tylko dyrektorów szpitali. Kwiatuszku, przez ostatnie kilka lat kasy na NFZ przybyło kilkaset procent. Wiesz na co idzie 80 % budżetu szpitala? NA WYNAGRODZENIA LEKARZY! Pokaż mi firmę (oprócz medycznej), gdzie 80 % budżetu zżerają wynagrodzenia... Ja takiej nie znam. ...  wyświetl więcej

Rozumiem, Andrzeju... Promyki podsyłam uśmiechnięte :)

  tetika,  28/06/2012

Doskonale wiem o czym Andrzejs pisze , albowiem sama jestem taka pielegniarka i dziwne zywczaje panuja takze w mojej przychodni.
Jedno co moge powiedziec z moich obserwacji , to to ze juz pokolenie mlodych lekarzy nie ma takich narowow natomiast pokolenie "komunistyczne" ciagle oczekuje ze pielegniarka zrobi za nich wszystko.
U mnie w przychodni wyglada to tak ze lakarz ( niedouk i n ...  wyświetl więcej

U nas niektórzy lekarze nie wahają się nawet "besztać" pielęgniarek przy ludziach (na korytarzach - byle gdzie) z powodów - jak pisze Tetika.
Wszyscy więc to widzą, ale lekarzom to w ogóle nie przeszkadza - oni są "the best".

  kev  (www),  29/06/2012

A ja podziwiam lekarzy bo muszą pracować w tym całym syfie jakie zgotowało nam NFZ i ZUS. A w większości spokojnie mogli by pracować w innych krajach UE gdzie nie brakuje najbardziej podstawowych leków w szpitalach i głupich wacików czy strzykawek.
Jeżeli lekarz wypisze źle receptę zbyt duża zniżka i pacjentowi uda się z niej skorzystać NFZ wyciąga kasę od szpitala a ten od lekarza. Więc ki ...  wyświetl więcej

No to czemu ci lekarze siedzą w NFZ, a nie idą do prywatnych ośrodków? nie wiesz? Ja wiem, Bo w prywatnym osrodku trzeba pracowac i nie ma zmiłuj się. A w publicznych... "Zaby na aby, aby, a rak, byle jak".
Pokaż mi lekarza, który ma 3500 zł wypłaty i... musi z tego zyć.
Chyba jaja sobie robisz Wojciechu!

  kev  (www),  30/06/2012

Dlatego pracują na 30 etatach, albo dodatkowo prowadzą własną praktykę lekarską. Mogliby zawsze iść śladami solidarności i zablokować sejm, spowalniać ruch na autostradach ale co niesłychane w przeciwieństwie do reszty motłochu wolą pracować przez 24 godziny na dobę. Natomiast jak tylko zaparkują pod przychodnią Jaguarem to każdy drze morde że złodzieje nieroby i łapówkarze.
Natomiast Tobie ...  wyświetl więcej

Daj mi Wojtku kasy na tyle, żebym sobie pozwolił. Zapewniam, że wtedy skorzystam. Byćmoze zarabiasz tyle, że korzystasz z prywatnych usług i widzisz uśmiechnięte twarze pielęgniarek i lekarzy. ALE JESTEŚ MNIEJSZOŚCI - ZDECYDOWANEJ MNIEJSZOŚCI!
Zdrowia zyczę i oczywiście wysokich arobków.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska