Login lub e-mail Hasło   

Czy wiesz co pijesz?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://abcpracownika.pl/2012/02/czy-wies(...)pijesz/
Decydując się na zdrowe odżywianie swoją uwagę kierujemy przede wszystkim na jedzenie. Dokładnie liczymy kalorie albo jakich składników odżywczych dostarczy nam przyrządz...
Wyświetlenia: 1.061 Zamieszczono 27/06/2012

Decydując się na zdrowe odżywianie swoją uwagę kierujemy przede wszystkim na jedzenie. Dokładnie liczymy kalorie albo jakich składników odżywczych dostarczy nam przyrządzone danie. Ale przecież nasz jadłospis składa się także z napojów i często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele pułapek czyha na nas w jednej szklance.

Zanim kolorowa butelka wyląduje w koszyku z zakupami powinniśmy dokładnie przeczytać jej etykietę. W napojach typu cola najczęściej znajdziemy wodę, cukier albo aspartam, kofeinę z orzeszków coli, E150d, czyli karmel amoniakalnosiarczynowy, kwas fosforowy i aromaty. W napojach gazowanych, oprócz wody i cukru, jest też regulator kwasowości i cytrynian sodu. Z kolei w niegazowanych napojach owocowych wsad owocowy stanowi tylko 20 procent składu, reszta to woda, cukier, sztuczne barwniki i kwas cytrynowy. Wszystkie te składniki mają jeden główny cel – napój musi nam smakować.

Dodatkowo, napoje typu cola, mają także właściwości pobudzające, co jest wynikiem dodania do nich wyciągu z liści coki albo orzeszków coli. Pierwsze butelki coca-coli były istotnie niezwykle pobudzające, bo zawierały kilka miligramów kokainy. Później z produkcji napoju kokainę wycofano, nadrabiając sporą ilością kofeiny. Sięgając po butelkę coli musimy więc pamiętać, że nie należy go traktować jak zwykły napój orzeźwiający.
Co daje nam kwas fosforowy? Prawdę mówiąc, niewiele. Za to może nam sporo zabrać, bo kwas ten łączy się z wapniem i wypłukuje go z organizmu, zatem picie dużych ilości gazowanych napojów osłabi nasze zęby i kości.

W kolorowych napojach stosowane aromaty i barwniki są głównie pochodzenia sztucznego, dzięki czemu można znacznie obniżyć koszty produkcji i ceny w sklepach. Nie wszystkie „E” są jednak szkodliwe. Te naturalne barwniki zawierają nawet niewielką wartość odżywczą, inne są obojętne dla organizmu, ale niektóre, na przykład E110, czyli żółcień pomarańczowa FCF, mogą być niebezpieczne.

Podsumowując, kolorowe napoje nie służą ani naszemu zdrowiu, ani naszej figurze. Najwięcej dobrego zrobi dla nas dobra woda mineralna, wyciskane soki owocowe, zielona albo czerwona herbata. Na upały ratunkiem będzie mrożona herbata albo lekko gazowana woda, a jeśli będziemy potrzebować „dopalacza”, zróbmy sobie słabą kawę.

Podobne artykuły


131
komentarze: 42 | wyświetlenia: 101612
23
komentarze: 14 | wyświetlenia: 10013
81
komentarze: 64 | wyświetlenia: 128531
110
komentarze: 47 | wyświetlenia: 160199
30
komentarze: 7 | wyświetlenia: 83513
41
komentarze: 31 | wyświetlenia: 58249
41
komentarze: 45 | wyświetlenia: 140973
39
komentarze: 24 | wyświetlenia: 21630
37
komentarze: 25 | wyświetlenia: 60156
33
komentarze: 18 | wyświetlenia: 186290
34
komentarze: 21 | wyświetlenia: 17951
33
komentarze: 10 | wyświetlenia: 106093
30
komentarze: 21 | wyświetlenia: 25135
30
komentarze: 20 | wyświetlenia: 11148
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska