Login lub e-mail Hasło   

Fenomenologia wartości. Miłość (1).

Będzie to cykl siedmiu, krótkich fenomenologicznych opisów wybranych przeze mnie wartości, których kultywowanie decyduje o jakości naszego życia. MIŁOŚ...
Wyświetlenia: 2.210 Zamieszczono 02/07/2012

Będzie to cykl siedmiu, krótkich fenomenologicznych opisów wybranych przeze mnie wartości, których kultywowanie decyduje o jakości naszego życia.

MIŁOŚĆ


Miłość jest zdumiewającym i paradoksalnym uczuciem. Temat jest, oczywiście, wyeksplatowany, ale i za każdym razem świeży. Jest tak bardzo intymny, że trzeba naprawdę się nabiedzić, żeby znaleźć metodę opisu.

Pierwsza faza opisywanego uczucia jest niezwykle dynamiczna. Przeorientowuje całe życie psychiczne. Człowiek zakochany staje się zwyczajnie lepszy; dalej, bardziej otwarty na rzeczywistość, ruchliwszy, mobilniejszy.

              Miłość pomnaża siły duchowe do tego stopnia, że robimy rzeczy wielkie lub takie, na które wcześniej nigdy byśmy się nie zdobyli. Można góry przenosić z uśmiechem na ustach, z niemożliwego czynić możliwe, zło zmieniać w dobro, brzydotę w piękno. Tajemnicza moc przemieniająca świat. Tajemnica, której nikt jeszcze nie pojął i nigdy nie pojmie, a której działania doświadczamy na każdym kroku

             Miłość jako choroba - to jedna z najpopularniejszych w literaturze metafor (vide - wykłady doktora Krokovsky'ego w "Czarodziejskiej górze" Tomasza Manna). Jeśli jednak choroba jest wybiciem organizmu z jego naturalnego stanu, to konsekwencje miłości takie właśnie są. Przyspieszony oddech, rytm serca itp. Opisywano to po wielokroć. Nie mogę bez ciebie oddychać, nie mogę jeść ani spać. Czuję cię każdą komórką mojego ciała, nawet jeśli jesteś złudzeniem zmysłów i projekcją namiętności.

Czyż olśnieniu nie starczy, abyś była złudą?

Serce me gardząc prawdą przed pozorem klęknie.

Czyś jest obojętnością, głupotą czy nudą,

Maską czy sztychem, witaj! Wielbię cię w twym pięknie.

(Baudaleire)


            Miłość jest wiatrem i piorunem. Jest żywiołem nie do okiełznania. Czy można miłości powiedzieć "nie"? Można, ale płaci się za to słoną cenę. Stara Prezesowa Zasławska z "Lalki" Prusa twierdzi, że bywają różne zbrodnie na świecie, ale największą jest zabić miłość. Jest ona bowiem związana ze sferą sacrum, jest najczystszym światłem, którego człowiek doświadczyć może na tym padole łez. Sprzeciwić się miłości to tak, jakby podeptać krystaliczne źródło.

            Wszystko w życiu można zaplanować prócz miłości i śmierci. Podobieństwa są dalej idące. Kończy się stare życie i rozpoczyna się nowe. To też jakaś niepojęta Tajemnica. Można powiedzieć, że miłość i śmierć spadają na człowieka w przypadkowym miejscu i przypadkowym czasie. I w jednym, i w drugim przypadku przestaje panować demoniczne "ego". Podmiot nie jest już w centrum zainteresowania. Owo centrum zostaje przesunięte głębiej. Energia życiowa koncentruje się na Innym. I jest, paradoksalnie, cudownie pomnażana. Człowiek rodzi się na nowo!

          Jaspers pisał, że miłość to "cudowne tu i teraz"; stan, w którym całemu światu mówimy "tak", natomiast Goethe zanotował: "Trzeba tylko jedną istotę z całego serca pokochać, a i wszystkie inne wydadzą się godne miłości.

Poeci i wierszokleci tak nas spoufalili z miłością, że stałaby się czymś trywialnym, gdyby nie to, że zgodnie z naturą odnawia się ciągle w całej swej mocy i blasku.

autor - Jan Stasica

Następna część o "skupieniu".

 

 

 

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1065
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 1058
11
komentarze: 22 | wyświetlenia: 581
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 876
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 989
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 554
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 683
9
komentarze: 44 | wyświetlenia: 678
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 670
9
komentarze: 24 | wyświetlenia: 449
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 776
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 678
9
komentarze: 13 | wyświetlenia: 528
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 856
9
komentarze: 56 | wyświetlenia: 237
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  02/07/2012

Miłość - energia światła poruszająca w Nas boską cząstkę. Rozświetla naszą istotę i nasze życie. Janie pięknie podjąłeś ten temat. :)

Witaj, green! Piękny komentarz.

  greenway,  02/07/2012

Witaj Janie! :) Temat bardzo mi bliski, ale widzę, że Tobie również. :) Z prawdziwą przyjemnością oczekuję następnych odsłon. :)

Bliski, bliski, bo przecież w tym spsiałym świecie potrzebujemy, jak nigdy dotąd, takich wartości, których nie konsumowaliśmy jak frytek.

  greenway,  02/07/2012

Naszym mocodawcom potrzebni są konsumenci i pracownicy. Mamy nie wiedzieć kim naprawdę jesteśmy a miłość kojarzyć właśnie z konsumpcją. Na szczęście miłość jest wciąż ponad niecne plany. :) Miłość jest domem człowieka. :)

Jeśli jesteśmy współczesnymi niewolnikami, a ja sądzę że jesteśmy, to tylko to, co pochodzi z naszego wnętrza i co jest w związku z tym autentyczne, pozwala rozpoznać naszą obecną kondycję. Prawda jest bolesna, więc większość ludzi nie chce jej znać.

  greenway,  02/07/2012

Wszystko ma w życiu swoją cenę, wybór należy do nas. Za cenę poczucia bezpieczeństwa skłonni jesteśmy zrezygnować z części wolności, co jest bezwzględnie wykorzystywane przez tych na górze. Warto być w życiu w postawie podobnym gladiatorom, którzy każdego dnia byli gotowi na śmierć. Taka pozornie "straceńcza" postawa nasyca niezwykle intensywnie życie pięknem, miłością i wolnością.

Tak! Przykład z gladiatorami - dobry!

Ładnie napisane, a jednak pozostał pewien niesmak i może nawet pretensja. Miłość dwojga ludzi nie jest najpiękniejszym rodzajem tego uczucia. To najuboższa jej wersja...

  Gamka  (www),  02/07/2012

MIŁOŚĆ ….
...”To, co obecnie nazywasz miłością, jest skierowane do kogoś, ograniczone do jego osoby. A miłość nie jest czymś, co można ograniczyć. Możesz ją trzymać w otwartych dłoniach. lecz nie w garści. Gdy zamkniesz dłonie, okaże się, że są one puste; gdy je otworzysz, cała egzystencja stanie do twojej dyspozycji..... Miłość jest uniwersalna. Miłość nie zaprasza do świętowania tylko kil ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  03/07/2012

Właśnie mnie Twój trzeci akapit, Janie, zainspirował do pewnej kwestii w najnowszym opowiadaniu. Dzięki!

  greenway,  03/07/2012

Ale zdjęcie bardzo ładne. ;)

  hussair  (www),  03/07/2012

Szczerze powiem, kompletnie je przegapiłem. Słowa u Jana tyle zawierają, całość jest tak kompletnym przekazem-obrazem, że zdjęcia nie są potrzebne. Co nie znaczy, że są bez znaczenia dla otoczki i klimatu. ;)

  Elba,  03/07/2012

E, tam - Janie! Fenomen, a tak krótko opisany. Temat ledwo liźnięty... No chyba, że to tylko taka gra wstępna...:)

Cóż, takie to miało być. Przedłużanie gry wstępnej w nieskończoność....czysta perwersja.

  Elba,  03/07/2012

Ale za krótka może nie wystarczyć, by odpowiednio czytelniczki podniecić, nastroić...

  greenway,  03/07/2012

Z podnieceniem jest tak, że przychodzi i odchodzi, miłość natomiast, miłość trwa. Wiem, że brzmi to niewiarygodnie, bo ludzie są zbyt wygodni.

Brawo, green!

Janie, dzieki za inspiracje...
W swoim krotkim szkicu podszedlem do tego niezglebionego tematu z pozycji socjo-lingwistycznych...oczywiscie jak zwykle z przymruzeniem oka...i nawet malym rumiencem na twarzy...
http://eiba.pl/3

Zabić miłość ?
Miłości się nie zabija. Właśnie to określenie w stosunku do miłości uważam za zbyt trywialne!
Nie można jednak kochać wszystkich. Serce nie sługa, a nie odwzajemnienie cudzych uczuć,powinno być zrozumiałe.
Nie każda miłość może być spełniona.

Można zabić miłość, jako cząstkę uczucia do drugiego człowieka...
http://eiba.pl/2
Na szczęście, czas uczy zapomnienia i można znowu kochać... Natomiast miłość jako Agape, najwyższe piękno i ponadczasowa wartość, nie podlega zniszczeniu...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska