Login lub e-mail Hasło   

Bóg tak chciał...

jak trudno jest się pogodzić z losem!
Wyświetlenia: 1.365 Zamieszczono 04/07/2012

Bożena przyszła na świat w konserwatywnej i wierzącej rodzinie. Jej brat został księdzem i ona też, będąc w szkole średniej myślała o pójściu do zakonu. Los jednak zadecydował inaczej, bo na kolejnej oazie poznała Tomka i myśli o życiu klasztornym odeszły na dalszy plan, a z czasem już nawet nie miała takich. Uczucie rozwijało się bardzo szybko i postanowili zaraz po skończeniu szkoły wziąć ślub. Do ołtarza szła dumna z siebie, gdyż zachowała dziewictwo i mogła Bogu dalej służyć, ale jako matka i żona.

Tomek miał fach w ręku i bardzo szybko ich status materialny się polepszał. W ciągu kilku lat dorobili się pokaźnej sumki, dobrego jak na tamte czasy samochodu i solidnego domu. Majątek się powiększał a rodzina niestety nie.
Bożena zaczęła odwiedzać coraz odleglejszych lekarzy, robić kolejne badania i łykać coraz nowocześniejsze tabletki. Tomek ją pocieszał - mamy czas, jesteśmy młodzi, przyjdzie kolej i na dziecko!

Kiedy lekarze coraz częściej mówili, że nie ma żadnych przeciwwskazań medycznych i na pewno za którymś razem się uda, była pełna ufności i nadziei. W końcu stwierdziła, że jak medycyna nie da rady to ona sobie to dziecko wymodli! Bóg na pewno ją wysłucha! Pomału urządzała pokoik dziecięcy, kupowała coraz nowsze ciuszki i zabawki. Każdy miesiąc był tak wyczekiwaną nadzieją na dziecko, że czas jej leciał od lekarzy do urządzania pokoiku i na modlitwach w pobliskim kościele.
Ksiądz już nawet zaprzestał Bożenę pocieszać, bo ona coraz żarliwiej i sama się modliła i wierzyła!
Lata nieubłaganie leciały, sylwetka z powodu przyjmowania sterydów i hormonów bardzo się zdeformowała; wiara też słabła wraz z kolejnym rokiem. Tomek już nawet nie poruszał tematu dziecka, wręcz był to temat tabu.
Jak na ironie losu sąsiadka Bożeny, kiedy się z nią nie spotkała, okazywało się że była w ciąży! Dla kolejnych jej dzieci już brakowało imion, a Bożena mogła tylko się na to patrzeć i niejednokrotnie w duszy zazdrościć. Uciekła wtedy do pokoiku ich dziecka, wycierała kurze i ocierała samo lecące łzy.

 Dni uciekały jeden za drugim, modliła się dalej i między słowami modlitwy połykała kolejne leki i coraz częściej spływające łzy. Serce podchodziło jej do gardła, gdy sąsiadka ze swoją gromadką szła do kościoła. Przecież nie chciała tyle co ona! - nieśmiało sprzeciwiła się Panu Bogu- chciała tylko jedno jedyne dziecko, które miałoby tyle miłości, ile tylko byłoby w stanie przyjąć. Wchodząc do kościoła, karciła siebie za brak wiary w moc boską i jeszcze  żarliwiej się modliła i przepraszała Pana Boga.
Któregoś razu stwierdziła, że skończyła 50 lat! Kiedy to wszystko zleciało? Już nawet sąsiadka przestała być brzemienną i jakby jej gromadka gdzieś się ulotniła. Łzy także przestały lecieć, tylko dusza jakby głośniej krzyczała.

Tomek wszedł z urodzinowym bukietem, przytulił ją mocno i powiedział: „Przecież ciągle mamy siebie!”, a ona popatrzyła na niego dziwnym wzrokiem i odpowiedziała: „Bóg tak chciał!”, ale już bez wiary i pewności w głosie.

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1274
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1002
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 783
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1411
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2038
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1596
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1517
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 783
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1011
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 501
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 663
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 446
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2106
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Mimo wszystko nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że to "Bóg tak chciał". Jestem pewien, że nie chciał. To jednak sami ludzie zgotowali sobie (i Bogu też przy okazji) taki los jaki mają. Wystarczyło jedno nieposłuszeństwo pod drzewem poznania dobra i zła. A teraz to zło ciągle o sobie przypomina. Znam inne podobne, a nawet jeszcze gorsze przypadki niż ten z artykułu. Wiem jednak, że Bóg stworzy ...  wyświetl więcej

  miki2,  09/07/2012

I to jest prawda.

Fajny tekst, ale też uważam, że Bóg tak nie chciał.

Droga Karo,
Zamierzalas napisac smutne opowiadanie, ale czy do konca ?
Znam wiele bezdzietnych malzenstw po piecdziesiatce, ktore sa szczesliwe. Znam znacznie wiecej malzenstw "szczesliwie obdarzonych potomstwem" i wczesniej czy pozniej - na oczych tychze dzieci - "nieszczesliwie rozwiedzionych"...
Co do udzialu/woli boga/bogow w tym wszystkim.... podsumuje to moimi starymi ar ...  wyświetl więcej

A ileż to na cmentarzach wskazań: " BÓG TAK CHCIAŁ!" Jest to właśnie skutek charakterystycznego - zwłaszcza dla naszego kraju - religijnego wychowywania. Bóg chce też wojen, rzezi, klęsk żywiołowych, chorób, śmierci... Ufff...

  Amicus,  04/07/2012

Jak to fajnie, że kiedy jestem zbyt leniwy (chociaż mam chęć!), aby coś skomentować - pojawia się Janusz i mnie wyręcza :)

Do: Amicus.
Ach, Ty leniuszku!!! Nu... pagadi...:)

  Amicus,  04/07/2012

Ty wołk? No ja nie zajac ;))

  hussair  (www),  04/07/2012

Dieu le veut, jak to uzasadniono pierwszą krucjatę... Amicusie, doigrałeś się! ;)

  Areva,  04/07/2012

Baba się badała i się leczyła (a była zdrowa) Ani słowa że problemem bezpłodności może tkwić u mężczyzny-no cóż ludzie uwielbiają żyć w matrixie wiary samoródźtwa kobiety. I jeszcze piepszyć że tak Bóg chciał-ludzie uwielbiają przypisywać swoją głupotę nie tam gdzie trzeba.

  ulmed,  04/07/2012

Płodność jest przypisana wszystkim na tym świecie! Płodność nieograniczona, wszechobecna. Co takiego zrobił człowiek, że traci płodność? Wiele zrobił, i dalej robi.
Napisałam kiedyś art. na ten temat: http://eiba.pl/j

  liwa,  09/07/2012

Bóg nie krzywdzi nikogo. Bóg jest naszym przyjacielem a wydźwięk z tej opowieści jest taki, jakby tylko żal, pretensja została do... do Boga. Nie chciał, nie chciał, ale naturą ludzką jest znaleźć winowajcę i gdy nie ma winnego, to najlepiej oskarżyc Boga. Tak najlepiej wytłumaczyć wszelkie winy i watpliwosci... :)

Bóg tak chciał, strasznie kapryśny ten bóg



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska