Login lub e-mail Hasło   

Fenomenologia wartości. Skromność (3).

Skromność! Trzeba stale o niej pamiętać. Jest drogą prowadzącą do mądrości, przynosi powodzenie. Dzięki niej zamierzone cele możliwe są do osiągnięcia łatwiej niż wtedy, gdy pre...
Wyświetlenia: 2.208 Zamieszczono 04/07/2012

               Skromność! Trzeba stale o niej pamiętać. Jest drogą prowadzącą do mądrości, przynosi powodzenie. Dzięki niej zamierzone cele możliwe są do osiągnięcia łatwiej niż wtedy, gdy prezentujemy postawę pychy lub dumy niepotrzebnej.

             Skromność jest początkiem nowego człowieka. Przemiażdża dotychczasowe treści psychiczne, zaprowadzając  we wnętrzu nowy ład. Skromność prowadzi ku wspólnocie, ponieważ poskromione zostały instynkty zaborcze i wspólnota przestaje się lękać o swoją integralność.

            Skromność jest także początkiem dobra, gdyż skutkuje poskromieniem ego. Ego to hybris (pycha). Pełnia jest tutaj pustką, wywyższenie poniżeniem. Skromność, czyli poniżenie. Pozwala na, dzięki próżni po wypędzonym ego, nasycenie psychiki człowieka wyższymi treściami. Na tym właśnie polega paradoks wyrażony w ewangelii św. Mateusza (23, 12). Dobro rodzi się w poniżeniu, tak jak ziarno wyrasta z gnoju.

            Człowiek skromny realizuje swoje dzieło aż do pomyślnego zakończenia. Dzieło dobre, bo u jego podstaw nie leży chęć podobania się, błyszczenia, zyskania sławy, lecz pragnienie wyrażenia (ekspresji) najgłębszych treści duchowych. Moc duchowa odnajduje swoją ekspresję w skromności. Taka postawa jest przeciwieństwem buntu, albowiem bunt jest destrukcyjny; trafiając w "cel" trafia w "próżnię". Skromność zaś to afirmacja, budowanie; trafiając w "próżnię", trafia w "cel". Żeby móc zmienić siebie, trzeba najpierw pogodzić się z sobą, powiedzieć "tak" własnej naturze.

           Skromność umożliwia dialog. Jest bowiem wycofaniem się z roszczeń do drugiego człowieka. Na początku długo uczy, a potem pozwala słuchać drugiego z najgłębsza uwagą. Dialog uczy drugiego człowieka; uświadamia, że jego istnienie jest święte, a przez to niepowtarzalne. Metafora "otwierania się". Właśnie nie "obnażania", ponieważ to idzie w parze zawsze z upokorzeniem, a "otwierania". Otworzyć okno lub drzwi to nie znaczy wcale rozebrać cały dom. "Otworzyć" się to znaczy zaakceptować egzystencję drugiego w jej tajemniczej niepowtarzalności. Postawa roszczeniowa jest związana z buntem - drzwi wyłamane, popełniony zostaje gwałt.

Skromność sprawia, że drzwi uchyla sam właściciel, ponieważ nie boi się ani rabunku, ani gwałtu.

             Skromność jest rodzajem pełnego skupienia wycofania się. Człowiek skromny zyskuje dystans, a zysk ten jest ogromny. Brak dystansu to rozpraszanie się, dystans to skupienie. Można zobaczyć przedmiot bez chęci zawładnięcia nim; można doświadczyć Innego, powstrzymując się jednocześnie od jego zniewolenia. W świecie rzeczy generuje to postawę estetyczną, ponieważ dystans jest istotą piękna. W świecie ludzi rodzi postawę etyczną, gdyż pozwala uświadomić sobie, że narzucanie formy Innemu jest złem.

autor - Jan Stasica

następny mini-esej o służeniu.

Podobne artykuły


11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1375
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 518
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 716
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 379
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 380
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 352
8
komentarze: 12 | wyświetlenia: 307
8
komentarze: 7 | wyświetlenia: 210
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 689
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 286
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 606
7
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1100
7
komentarze: 51 | wyświetlenia: 293
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 337
7
komentarze: 57 | wyświetlenia: 303
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Janku, Wolalbym abys zamiast ktoregos ze swietych zacytowal uwielbianego przeze mnie autora Rudyarda Kiplinga ale artykul jak zwykle na piatke!

(....) znieść triumf i klęskę wszelaką, i traktować tych dwoje oszustów jednako (...)
- z wiersza "Jeżeli"

Znam, znam, jak najbardziej! A co do świętych? Nie odczuwam do nich żadnej awersji.
Dzięki za przypomnienie tego pięknego wiersza.

Janku, kto mowi o awersji do swietych ?...Jak mozna nie uwielebiac Rogera Moore :-)

  hussair  (www),  06/07/2012

Ja też lubię Moore'a, nie dość, że Święty, to jeszcze 007 numer 1. ;)

Za Żmudę Trzebiatowską dałbym i 10 plusików :)))

  hussair  (www),  06/07/2012

Zdjęcie trafione, przyznaję.

  hussair  (www),  06/07/2012

Po mistrzowsku, ostatni akapit to kwintesencja.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska