Login lub e-mail Hasło   

Kultura picia kawy, czyli gdzie, jak i ile

Każdy naród ma swoją, często niepowtarzalną, „kulturę picia kawy”. Dlaczego jest ona tak odmienna, od czego zależy i jak bardzo nas od siebie różni?
Wyświetlenia: 6.204 Zamieszczono 12/07/2012

Są państwa, w których picie kawy to celebrowanie chwili, okazja do spotkań z bliskimi. Są też takie, w których kawę popija się w papierowym kubku, byle szybciej, byle wygodniej, byle tanio. Są kraje, w których spożywa się średnio kilkanaście kilogramów kawy rocznie na jednego mieszkańca, ale są też takie, w których spożycie to nie przekracza 2 kg. Wreszcie są kraje, w których pije się tylko czarną, mocną i bardzo słodką kawę, takie w których kawę pije się prawie wyłącznie z mlekiem, ale i takie, gdzie „kawa z dodatkiem, to przecież już nie kawa”.

Finlandia numerem jeden

Ilość wypijanej kawy jest bardzo zróżnicowana. Zacznijmy od nas samych, co da pewien pogląd na spożycie kawy w innych krajach. Polak w ciągu roku spożywa średnio 3 kg kawy, co w przeliczeniu na filiżanki, daje mniej więcej jedną filiżankę dziennie. Podobna ilość kawy spożywana jest w, kojarzonej z herbatą, Wielkiej Brytanii. Niewiele więcej kawy pije się w Grecji czy Hiszpanii. We Włoszech, Francji oraz Portugalii średnie spożycie kawy wynosi ok. 5 kg, natomiast w Niemczech czy Belgii jest to już ponad dwukrotnie więcej niż w Polsce, bo 7 kg rocznie na jednego mieszkańca.

Zdecydowanymi rekordzistami są jednak Skandynawowie, którzy bezkonkurencyjnie spożywają największe ilości kawy. Na przykład Szwedzi spożywają 11 kg kawy rocznie, a Finowie ponad 12! Jak nietrudno przeliczyć, jest to ponad 4 krotnie większe spożycie kawy niż w Polsce. Możemy domniemywać, że ma to związek z nasłonecznieniem terenu i specyficznym klimatem.

Jeżeli spojrzymy na spożycie kawy w poszczególnych krajach, nie przeliczając tego na 1 mieszkańca, jak robiliśmy to dotychczas, to niezwykle ważnymi graczami na rynku kawy są USA, Brazylia, Niemcy, Włochy i Japonia.

Kawa „po polsku”

Ponad 80% dorosłych Polaków deklaruje, że regularnie pije kawę. W naszym przekonaniu jej zadaniem jest postawienie nas na nogi. Rolę taką przypisujemy szczególnie tzw. małej czarnej. W Polsce nadal dominuje tendencja do spożywania niskogatunkowych kaw, które są relatywnie tańsze, stąd bardziej popularne, ale jednocześnie gorsze jakościowo. 

Kawę pijemy przede wszystkim rano lub około południa. Większość z nas swoją pierwszą kawę wypija jeszcze przed godziną 10. Pijemy ją najczęściej w domu lub w pracy. Spożywanie kawy w kawiarni nie jest u nas jeszcze tak popularne, jak w innych krajach np. na południu Europy.

Kawa kojarzy nam się zarówno z pracą, aktywnością i gotowością do działania, jak również, w nieco innych okolicznościach, z relaksem i wypoczynkiem. Uznajemy ją za trunek, który należy zaproponować odwiedzającym nas znajomym i bliskim. Aż 83% Polaków częstuje kawą swoich gości. Co ciekawe 47% Polaków postrzega kawę, jako lek na jesienne, długie, ponure wieczory.

Mleczna kawa na śniadanie, czyli z wizytą we Włoszech i Francji

Włochy są powszechnie uważane za kraj dobrej kawy. Importują rocznie ok. 300 tys. ton zielonych ziaren i wypalają je w 750 palarniach. Jak wygląda we Włoszech ta „najważniejsza z polskiego punku widzenia poranna kawa”? Otóż, oczekując małej czarnej będziemy nieco zdziwieni. O poranku, pije się tam kawę łagodną i delikatną. Mało który Włoch myśląc o porannej kawie, pomyślałby o mocnym espresso. Owszem, popularne jest espresso, ale rozcieńczone w dużej ilości mleka, które łagodzi smak. Kawę zazwyczaj dostaniemy podaną w małej miseczce, która ze względów praktycznych jest wygodniejsza do maczania w niej drożdżowych bułeczek.

Podobnie wygląda poranna kawa we Francji, tam również powinniśmy zapomnieć o mocnym espresso na śniadanie. Popularną kawą na przedpołudniowe godziny jest delikatne mleczne Café au lait lub Cappuccino. Tak jak we Włoszech, kawa stanowi dodatek do śniadaniowych lekkich słodkości np. croissantów.

Oczywiście tak łagodna kawa, zarówno w Rzymie, jaki i w Paryżu, preferowana jest jedynie na początek dnia. W kolejnych godzinach, można pozwolić sobie na zdecydowanie „mocniejsze smaki”. My, jako naród, wychodzimy z nieco innego założenia - mocna kawa ma postawić nas rano na nogi, a mleczno-kawowe specjały zostają zarezerwowane na popołudniowy relaks przy kawałku czegoś słodkiego.

Wschód, nie tylko herbaciany

Jednym z największych importerów kawy, szczególnie tej wysokogatunkowej, jest Japonia. Jej mieszkańcy zakochali się w najwyższej jakości Arabikach. Szczególnym uznaniem cieszy się tam jamajska kawa Blue Mountain oraz indonezyjski Kopi Luwak, które pomimo relatywnie wysokich cen, nie odstraszają swoich amatorów. Jak można wyczytać w przewodnikach turystycznych, w samym Tokio mieści się blisko 10 tys. kawiarni, pomijając liczne automaty stojące na ulicach i sprzedające  przechodniom kawę .

W Japonii kawa stała się na tyle ważnym napojem, że doczekała się nawet swojego narodowego święta, które przypada na dzień 1 października.

Kawa w biegu, czyli amerykański styl picia kawy

Spożywanie kawy w USA może być dla nas zaskoczeniem. Zostaliśmy wychowani w kulturze, w której wyjście do kawiarni, na kawę, kojarzy się z czasem spędzonym ze znajomymi, bliskimi. Kawa jest dodatkiem do miłej atmosfery, zwierzeń i szczerych wyznań. To właśnie może być dla nas zaskakujące w kawiarni w USA. Tam, często wychodzi się na kawę samotnie, tylko po to, żeby popracować przy komputerze, w innym miejscu niż biuro czy dom. Dziwić może cisza i stan zapracowania, który często panuje w takich miejscach.

W USA popularna jest również „kawa w biegu”. Jest to pospieszne popijanie kawy z papierowego kubka z plastikowym wieczkiem, które ma miejsce w metrze, na ulicy czy w taksówce. Dzięki dużej popularności kawy „to go” w Stanach Zjednoczonych, niezwykle powszechne, a jednocześnie użyteczne, stały się uchwyty na kubki, które można spotkać w wielu amerykańskich autach. W tym miejscu, należy jednak wspomnieć, że również w Stanach są kawiarnie, gdzie ci, którzy mają czas i ochotę na celebrację małej czarnej, mogą to uczynić.

Kawa w Świecie Arabskim

Szukając prawdziwej celebracji picia kawy, należy udać się do Świata Arabskiego. Arabowie pijąc kawę nie spieszą się, rozkoszują się każdym łykiem, doceniając nie tylko smak, ale i aromat kawy. Kawa traktowana jest tam nie jako napój uniwersalny – do wszystkiego, ale raczej jako dodatek do deserów, ciast i owoców. To, na co należy zwrócić uwagę, to tradycja podawania kawy bardzo słodkiej. Jeżeli chcemy dostać kawę niesłodzoną, należy wcześniej o to poprosić, gdyż brak takiej informacji, oznacza kawę tradycyjną, zatem obficie posłodzoną.

Najpopularniejszym rodzajem podawania kawy w tym rejonie świata, jest kawa po turecku. Często można spotkać również kawę beduińską, czyli kawę bez dodatku cukru, ale za to z kardamonem.

Pijąc kawę w krajach Arabskich należy pamiętać, aby filiżankę trzymać jedynie opuszkami palców, zawsze w prawej dłoni, nie odstawiając jej aż do momentu, kiedy skończymy pić.

Kawa to nie tylko zwykły napój, ale coś, co współtworzy kultury poszczególnych narodów i buduje ich tradycje. Doceńmy zatem to, co mamy w filiżance i świadomie twórzmy „naszą polską kulturę picia kawy”.

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1065
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 1059
11
komentarze: 22 | wyświetlenia: 581
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 876
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 989
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 554
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 683
9
komentarze: 44 | wyświetlenia: 678
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 670
9
komentarze: 24 | wyświetlenia: 449
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 776
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 678
9
komentarze: 13 | wyświetlenia: 528
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 856
9
komentarze: 56 | wyświetlenia: 237
 
Autor
Artykuł



Moim przysmakiem kawowym jest kawa przygotowana wg 5 Przemian, z kardamonem oczywiście. Sympatyczny artykuł, a i stronę macie fajną :)

  ,  13/07/2012

I to jest przykład dobrej nie inwazyjnej reklamy, idealnie dobranej do charakteru odbiorcy.

  Noemi*,  12/07/2012

Co prawda jestem zwolenniczką picia herbaty, ale zdarza mi się również pić kawę, szczególnie kawę latte do deserów lodowych lub ciepłej szarlotki. Espresso jest jak dla mnie zdecydowanie za mocne, dostaję po nim "hercklekotu":-)

A wydawałoby się, że kawa to taka prosta sprawa:) Naprawdę fajny tekst!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska