Login lub e-mail Hasło   

Cuda! Wszędzie cuda!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://jakubkrolikowski.pl
Prawo przyciągania, modlitwa, chuchanie w kości i leki homeopatyczne działają!
Wyświetlenia: 2.515 Zamieszczono 21/07/2012

Dobra, bez jaj, wiadomo że żartowałem.

Photo by kyz.

Ale jakim sposobem ludzie uczą się takich śmiesznych rzeczy? Poważnie, jeśli spojrzysz na sytuację z zewnątrz, bez wmawiania sobie tolerancji itd. to zauważysz w jak absurdalnej sytuacji się znajdujemy.

WIĘKSZOŚĆ ludzi wierzy przynajmniej w jedną z tych rzeczy:

-jeśli będą mówić słowa w stronę powietrza, to wpłynie to na ich życie.

-jeśli wyobrażą sobie samochód, to ten samochód się u nich pojawi.

-jeśli wypiją wodę, to wyzdrowieją.

O tym, jak działa samospełniająca się przepowiednia na pewno czytałeś (a jeśli uważasz, że ma związek z wibracjami wszechświata, to opuść tego bloga). Więc teraz coś nowego, co tłumaczy…

Jak oni uczą się w to wierzyć?

W psychologii behawioralnej mamy pojęcie wzmocnienia: jeśli chcesz nauczyć psa żeby reagował na „siad”, to kiedy siada mówisz „siad” i dajesz mu żarcie. Innymi słowy kojarzysz mu, że jeśli wystąpią obok siebie słowo „siad” i jego „siadnięcie” to dostanie nagrodę.

Skinner, dość istotna postać w tym nurcie psychologii, zrobił w związku z tematem dość ciekawe doświadczenie.

Wstawiamy gołębia do klatki i karmimy go. Kluczowe jest, żeby gołąb był głodny i żeby pojawianie się pokarmu było niezależne od zachowania gołębia – może pojawiać się losowo, ale zwykle do tego zabiegu podaje się je w stałych odstępach czasu.

Gołąb siedzi sobie, jedzenie wypada, zjada je, wszystko w miarę normalnie. Ale okazuje się, że w pewnym momencie gołębie zaczynają machać jednym skrzydłem albo kręcić się w kółko. Zastanów się, co zwykle robią ludzie w beznadziejnych sytuacjach na które nie mają wpływu i dopasuj. Tylko jakoś się tego nauczyli…

Otóż chwilę przed tym, kiedy gołąb dostaje pokarm „coś robi”. To dość normalne – zwykle coś robimy, taka natura zwierząt. Tylko gołąb „wyciągnął wniosek”, że skoro pokręcił się w kółko i pojawiło się jedzenie, to coś w tym musi być.

„Przecież to najważniejsze do czego dążę!” – pomyślał gołąb. „Nie może być tak, że takie rzeczy zdarzają się przez przypadek!” – kontynuował wywód. Przez myśl mu nie przeszło, że może nie rozumieć zależności albo nie być władcą świata, wokół którego wszystko się kręci – a jedynie mało istotnym, przypadkowym obiektem. „Hmmm… kręciłem się w kółko i spełniły się moje marzenia… od dziś kręcę się w kółko!” – racjonalnie wywnioskował gołąb.

Jak się ma Twój wewnętrzny gołąb?

P.S.

Zanim zabierzesz się do zabawy kliknij "głosuj" - skoro doczytałeś tutaj, to chyba coś w tym jest ;)

I jeśli interesuje Cię Rozwój Osobisty, to grupa: Grupa NLP na Eioba.pl!

Podobne artykuły


113
komentarze: 102 | wyświetlenia: 21543
104
komentarze: 232 | wyświetlenia: 49388
90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 65963
45
komentarze: 11 | wyświetlenia: 17635
39
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7043
32
komentarze: 24 | wyświetlenia: 7291
30
komentarze: 54 | wyświetlenia: 5697
29
komentarze: 15 | wyświetlenia: 12168
27
komentarze: 67 | wyświetlenia: 6242
22
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3684
22
komentarze: 39 | wyświetlenia: 3899
17
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2157
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





hmm.. czy świadomość tych mechanizmów nas od nich uwalnia? pozwoli nam im nie ulec?

Raczej nie, mówiąc szczerze.
Sceptycyzm, podejście falsyfikacjonistyczne, wyszukiwanie statystycznie istotnych próbek - to są działania skrajnie kontrintuicyjne. Trzeba za każdym razem świadomie siąść i sprawdzić - a i tak nie ma pewności, czy trafiamy jakkolwiek.
Jak we wszystkim: rozwój a nie perfekcjonizm ;)

Coś w tym jest.

Psychologii behawioralnej zarzucono bardzo wiele, jednym z podstawowych zarzutów jest przesadny mechanicyzm i pomijanie udziału podmiotu, ten kierunek od kilkudziesięciu lat nie jest głównym kierunkiem psychologii, zachwyt już minął. Druga rzecz jest taka, że jeśli poznajemy istnienie pewnego mechanizmu, który spostrzegamy, iż nami dotąd władał, to potrafimy przekroczyć go w taki sposób, że podejm ...  wyświetl więcej

  ykes,  26/07/2012

Miło się czyta i konkluzja trafna, ale na +1 za mało czegokolwiek odkrywczego. Przypomina nieco wstęp do wielu książek o psychologii.

A ja sie nie zgodzę cyt. "jak będziesz mówił w powietrze to wpłynie to na ich zycie" autor zakłada nieistnienie Boga bo przecież modlitwa to jest wlaśnie wypowiadanie słów w powietrze :-))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska