Login lub e-mail Hasło   

Skorpiony wśród żab

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.nowamatkapolka.pl/plugins/_ne(...)lang=pl
Nie każdy drań jest od razu psychopatą. Jednak psychopata jest szczytową formą osobowości typu „dupek”, który umie świetnie ukrywać to przez większość czasu.
Wyświetlenia: 4.683 Zamieszczono 08/08/2012

 
 
Nie każdy drań jest od razu   psychopatą. Jednak psychopata jest szczytową formą osobowości typu „dupek”, który umie świetnie ukrywać to przez większość czasu. Około 4% populacji to tzw. osobowości antyspołeczne. Większość z nich żyje wśród nas i ma się świetnie, nigdy nie wchodząc w konflikt z prawem.
 
 
Wyobraź sobie – jeśli potrafisz – że nie posiadasz sumienia. Żadnego poczucia winy, niezależnie od tego, co robisz. Żadnego ograniczającego uczucia troski o dobre samopoczucie osób obcych, przyjaciół czy nawet członków rodziny. Wyobraź sobie: żadnej walki ze wstydem, nigdy w całym życiu, niezależnie od tego, jak egoistycznie, opieszale, krzywdząco czy niemoralnie postępowałeś.
Udaj, że nieznane jest ci pojęcie odpowiedzialności, chyba że jako brzemię, które inni zdają się nosić bez sprzeciwu, niczym naiwni głupcy.

Dodaj teraz do tej dziwnej fantazji zdolność zatajania przed innymi faktu, że twój rysopis psychiczny jest kompletnie inny niż ich. Ponieważ na ogół zakłada się, że sumienie jest czymś powszechnym u ludzi, ukrycie faktu, że nie masz sumienia przychodzi niemal bez wysiłku. Lodowata woda w twoich żyłach jest czymś tak dziwacznym, czymś tak wykraczającym poza ich osobiste doświadczenie, że z rzadka tylko mogą domyślać się twojego stanu. Możesz robić absolutnie wszystko, a i tak twoja dziwna przewaga nad większością ludzi, którzy są kontrolowani przez swoje sumienie, najprawdopodobniej pozostanie nieodkryta.

 

Jak będziesz żył?

Szalone i przerażające – a jednak prawdziwe, dla około 4% populacji…

Wyglądają tak, jak my

Dla porównania: współczynnik występowania anorektycznych zaburzeń odżywiania wynosi 3,43%, co uważa się niemal za epidemię. Szeroko dyskutowane zaburzenia, klasyfikowane jako schizofrenia, występują zaledwie u około 1% populacji -  czyli czterokrotnie rzadziej, niż osobowość antyspołeczna (psychopatia, socjopatia). Jedna na 25-30 osób. Statystycznie biorąc, w każdym przedszkolu, szkole, biurze jest ich kilku. Według  raportu Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrów, proporcje szacuje się na 3% wśród mężczyzn i poniżej 1% wśród kobiet .

Osobnicy stanowiący owe 4% drenują nasze związki, nasze konta bankowe, nasze osiągnięcia, nasze poczucie własnej wartości, zagrażają pokojowi na Ziemi. A mimo to, co jest zaskakujące, większość ludzi nic nie wie o tym zaburzeniu.  Określenie socjopata czy psychopata głównie przywodzi na myśl obraz sadystycznych, gwałtownych osobników, takich jak seryjny morderca Ted Bundy czy fikcyjna postać doktora Hannibala „Kanibala“ Lectera z książki i filmu Milczenie owiec. Morderców, seryjnych zabójców, sprawców masowych mordów – czyli ludzi, którzy wielokrotnie i zdecydowanie łamali prawo. Zazwyczaj nie jesteśmy świadomi ani nie dostrzegamy ogromnej ilości socjopatów nie używających przemocy, ludzi, którzy nie łamią prawa w ewidentny sposób i przed którymi nasz system prawny zapewnia żadną lub tylko minimalną ochronę.
Zdefiniowane charakterystyczne cechy socjopatów w rzeczywistości kryją znacznie szersze spektrum jednostek, niż większość z nas mogłaby sobie kiedykolwiek wyobrazić. Większość z nas zna lub miała styczność z socjopatycznymi jednostkami nawet o tym nie wiedząc.

Większość z nas nie widzi żadnego podobieństwa pomiędzy dopuszczeniem się etnicznego ludobójstwa a, powiedzmy, niewinnymi kłamstwami na temat współpracowników podsuwanymi szefowi. Dostrzeżenie psychicznego podobieństwa powinno mrozić krew w żyłach. Prostym i głębokim wspólnym ogniwem jest tu brak wewnętrznego mechanizmu, który bije w nas – mówiąc emocjonalnie – za każdym razem, kiedy dokonujemy wyboru, który postrzegamy jako niemoralny, nieetyczny, opieszały, czy egoistyczny. Brak sumienia.

My kryminalnych psychopatów określilibyśmy jako „psychopatów nieudolnych”. Wynika z tego oczywiście, że w społeczeństwie może egzystować wielu nigdy niezdiagnozowanych psychopatów. Badania nad „ambulatoryjnymi“ (nie wymagających hospitalizacji) psychopatami ledwie się rozpoczęły. Bardzo niewiele wiadomo o okołokryminalnej psychopatii. Niektórzy badacze zaczęli jednakże poważnie traktować myśl, że ważne, by zajmować się psychopatią nie jako sztuczną kategorią kliniczną, ale jako ogólną cechą osobowości całego społeczeństwa. Innymi słowy psychopatia jest uznawana za w pewnym sensie inny typ człowieka.

Co decyduje o tym, jak będzie żył psychopata, czy wejdzie w konflikt z prawem? To samo, co w przypadku reszty ludzi. Nie wszyscy ludzie są tacy sami, psychopaci także różnią się od siebie jeżeli chodzi o potrzeby. Nawet ci zupełnie pozbawieni skrupułów mogą się różnić w szczegółach. Niektórzy ludzie – niezależnie od tego, czy mają sumienie, czy też nie – wolą łatwość inercji, podczas kiedy inni pełni są marzeń i dzikich ambicji. Jedni są błyskotliwi i utalentowani, inni są głupi, a większość jest gdzieś pośrodku. Są ludzie gwałtowni i łagodni, jednostki kierowane żądzą krwi i ci, którzy takich zapędów nie mają. Dotyczy to tak samo psychopatów, jak i reszty społeczeństwa.

Tym, co odróżnia wszystkich tych ludzi od reszty nas, jest kompletnie pusta dziura w psychice, w miejscu, gdzie powinny znajdować się najbardziej ze wszystkich rozwinięte funkcje uczłowieczające. 

Idealny facet

„Sympatyczny“, „czarujący“, „inteligentny“, „czujny“, „imponujący“, „wzbudzający zaufanie“ i „cieszący się powodzeniem u kobiet“ to cechy ciągle powtarzane w słynnym studium psychopatów Cleckley’a.
Psychopaci zdają się mieć pod dostatkiem te właśnie cechy, które są najbardziej pożądane przez normalnych ludzi. Bezproblemowa pewność siebie psychopaty zdaje się być prawie jak nieosiągalne marzenie i jest generalnie tym, co „normalni“ ludzie starają się zdobyć uczęszczając na treningi asertywności. W wielu wypadkach magnetyczne przyciąganie przez psychopatę przedstawicieli płci przeciwnej wydaje się niemal nadnaturalne.
Przeważnie przy pierwszym spotkaniu typowy psychopata będzie wydawał się wyjątkowo sympatyczny i sprawiał zdecydowanie pozytywne wrażenie. Uważny i przyjacielski, łatwo się z nim prowadzi rozmowy, wydaje się mieć rozległe zainteresowania. Nie ma w nim nic osobliwego czy dziwacznego i pod każdym względem stara się ucieleśniać zrównoważonego i szczęśliwego człowieka. Przede wszystkim jednak, nie wydaje się szczególnie wysilać, jak to by robił ktoś, kto ma coś do ukrycia albo kto chce ci wcisnąć kit. Trudno go wziąć za zawodowego pochlebcę czy kogoś, kto stara się przypodobać w jakimś ukrytym celu. Oznaki pozowania czy nadmiernej grzeczności nie są jego cechą charakterystyczną. Wygląda zupełnie naturalnie.

Bardzo często przedstawia sensowne osądy i przejawy zdrowego rozumowania i po spotkaniu z takim osobnikiem można mieć poczucie, że ta normalna i sympatyczna osoba jest również wysoce uzdolniona. Testy psychometryczne bardzo często ujawniają jego wysoką inteligencją. W stopniu większym niż u przeciętnych ludzi będzie się wydawał wolny od społecznych czy emocjonalnych blokad, drobnych spaczeń, dziwactw i niezręczności tak powszechnych nawet wśród ludzi, którym się powiodło.

Choć psychopata ma swoje sympatie i antypatie oraz pociąg do przyjemności czerpanej z towarzystwa innych ludzi, analizy pokazują, że jest on całkowicie egocentryczny i ocenia innych wyłącznie pod kątem tego, na ile wzmacniają jego zadowolenie czy status. Chociaż nie daje on prawdziwej miłości, jest jak najbardziej w stanie inspirować u innych miłość często posuniętą do fanatyzmu. Często wywołuje frapujące wrażenie, jakoby posiadał najzacniejsze ludzkie zalety. Łatwo zdobywa przyjaciół, jest manipulatorem wykorzystującym swoje werbalne zdolności do wychodzenia z opałów.

Mogą oni być olśniewający, pisać uczone dzieła, naśladować wyrażanie emocji słowami, ale z czasem staje się jasne, że ich słowa nie harmonizują z ich czynami. Są typem człowieka, który może twierdzić, że jest zniszczony przez zgryzotę, a następnie idzie na imprezę, „żeby zapomnieć“. Problem w tym, że oni RZECZYWIŚCIE zapominają.
Będąc, jak komputer, niezwykle wydajnymi maszynami, są w stanie wykonywać bardzo złożone procedury mające na celu zdobycie u innych wsparcia w tym, czego pragną. Tym sposobem wielu psychopatów jest w stanie osiągać w życiu wysoką pozycję. Dopiero z biegiem czasu ich znajomi uświadamiają sobie fakt, że ich wspinanie się po szczeblach sukcesu opiera się na pogwałceniu praw innych ludzi. „Nawet będąc nieczułymi na prawa swoich kolegów, często są w stanie wzbudzać uczucie zaufania“.

Mniej groźnie brzmiący narcyzm zdaje się być po prostu „jedną z twarzy“ psychopaty czy też „łagodniejszym“ obliczem. Można by powiedzieć, że narcyz jest „ogrodową odmianą psychopaty“, który z powodu swojego „społecznego zaprogramowania“ ma mniejszą szansę na wejście w konflikt z prawem. Tym samym narcyzi są bardzo skutecznymi „maszynami zdolnymi do przetrwania“, przeżywają swoje życie wyrządzając niewypowiedziane krzywdy rodzinom, przyjaciołom i współpracownikom.

Dlaczego tak łatwo nas oszukać?

Ludzie przyzwyczajeni są zakładać, że inni ludzie przynajmniej próbują „postępować właściwie“, „być dobrzy“, szlachetni i uczciwi. Bardzo często nie poświęcamy więc czasu na to, by z właściwą starannością określić, czy osoba, która wkroczyła w nasze życie, jest faktycznie „dobrym człowiekiem“. I kiedy rodzi się konflikt, automatycznie przyjmujemy kulturalne założenie, że w każdym konflikcie obie strony mają częściową rację i że możemy formułować opinie na temat tego, która strona ma więcej racji lub bardziej się myli. Kiedy powstaje jakaś dyskusja, automatycznie uważamy, że prawda leży gdzieś pośrodku pomiędzy dwiema skrajnościami.
Załóżmy, że w dyskusji jedna strona jest niewinna, uczciwa i mówi prawdę. Jest oczywiste, że kłamanie nie wyjdzie na dobre osobie niewinnej. Jeśli jest niewinna, jedyne kłamstwo, jakie może powiedzieć, to fałszywie przyznać „Zrobiłem to“. Natomiast dla kłamcy kłamstwo jest samym dobrem. Może on powiedzieć: „Nie zrobiłem tego“ i oskarżyć kogoś innego o ten czyn, podczas kiedy osoba niewinna mówi cały czas „nie zrobiłem tego“ i rzeczywiście mówi prawdę. Prawda przekręcona przez dobrego kłamcę może zawsze przedstawić niewinnego w złym świetle, szczególnie, jeśli osoba niewinna jest szczera i przyznaje się do błędów.

Podstawowe założenie, że prawda leży pośrodku pomiędzy zeznaniami dwu stron, zawsze daje przewagę stronie kłamiącej, a odsuwa ją od strony mówiącej prawdę. W większości wypadków przewaga ta w połączeniu z faktem, że również prawda zostanie przekręcona w taki sposób, by wyrządzić krzywdę niewinnej osobie, zawsze pozostanie po stronie kłamców - psychopatów. Nawet prosty akt zeznawania pod przysięgą jest bezużyteczny. Jeżeli ktoś jest kłamcą, przysięga nic dlań nie znaczy. A jednak przysięga mocno działa na poważnego, prawdomównego świadka. I znowu przewaga leży po stronie kłamcy.

Psychopaci mają zdecydowaną przewagę nad istotami ludzkimi wyposażonymi w sumienie i uczucia, ponieważ psychopata sumienia ani uczuć nie posiada. My możemy odczuwać strach, sympatię, empatię, smutek itd., ponieważ potrafimy sobie abstrakcyjnie WYOBRAZIĆ przyszłość opartą na naszych własnych doświadczeniach z przeszłości czy chociażby po prostu na „pojęciu doświadczeń“ w miriadach ich odmian. Potrafimy „przewidzieć“, jak inni zareagują, ponieważ jesteśmy w stanie „zobaczyć siebie“ w ich skórze, nawet jeśli są oni „gdzieś tam, daleko“, a sytuacja jest w jakiś sposób inna, chociaż ma podobną dynamikę.
Psychopata zdaje się nie posiadać tej umiejętności.
Och, oni naprawdę potrafią udawać uczucia, ale jedyne prawdziwe uczucie, jakie zdają się mieć – to, co nimi kieruje i powoduje, że odgrywają na pokaz rozmaite przedstawienia – to rodzaj „drapieżnego głodu“ tego, czego chcą. To znaczy „czują” oni potrzebę czegoś podobnego do miłości, a niewychodzenie naprzeciw tej ich potrzebie jest opisywane przez nich jako "bycie niekochanym". Co więcej, ta perspektywa z pozycji potrzeby/chęci zakłada, że liczy się tylko „głód“ psychopaty, a wszystko co jest „gdzieś tam“, na zewnątrz psychopaty, nie jest realne, z wyjątkiem tego, co może być wchłonięte przez psychopatę jako rodzaj „strawy“. Czy da się to jakoś wykorzystać albo czy może to coś dać – to chyba jedyna kwestia, która interesuje psychopatę. Wszystko inne, wszystkie działania – są podporządkowane temu popędowi.

W skrócie, psychopata – i w nieco mniejszym stopniu narcyz – jest drapieżnikiem. Drapieżnikiem w „masce zdrowego rozsądku” i „masce zdrowia psychicznego”. Tak jak drapieżnik będzie obierać wszelkiego rodzaju podstępne działania, aby podejść swoją ofiarę, odciąć ją od stada, zbliżyć się i złamać jej opór, tak i psychopata konstruuje staranny kamuflaż złożony ze słów i pozorów, kłamstw i manipulacji – aby „zasymilować“ swoją ofiarę.

Psychopatą się nie zostaje. Psychopatą się jest.

Socjopaci/psychopaci istnieli zawsze, a osobowość antyspołeczna występowała pod różnymi postaciami, w różnym natężeniu i pod różnymi nazwami. Badano ich z wykorzystaniem rozmaitych technik i przez lata za ich przypadłości przypisywano odpowiedzialność różnym czynnikom. Jedno się tylko nie zmieniało: wszyscy socjopaci mają trzy wspólne cechy. Wszyscy są bardzo egocentrycznymi jednostkami, pozbawionymi empatii i nie są zdolni do wyrzutów sumienia ani poczucia winy. [The Sociopath Rebecca Horton, kwiecień 1999]

Przyczyny tego socjopatycznego zaburzenia zostały w wyniku badań zawężone do kilku czynników. Jedną z głównych przyczyn zachowań socjopatycznych są prawdopodobnie nieprawidłowości neurologiczne, głównie w obrębie płata czołowego mózgu. Obszar ten jest również powiązany z warunkowaniem strachu. Niewłaściwa budowa czy aktywność chemiczna w tym obszarze mózgu może być spowodowana nienormalnym rozrostem (być może uwarunkowanym genetycznie), chorobą mózgu, albo urazem. Teoria ta poparta była wieloma badaniami z wykorzystaniem pozytronowej tomografii emisyjnej (PET), która wyraźnie pokazuje metaboliczną aktywność neuronów w mózgu (Sabbatini, 1998).

Długo uważano, że ciała migdałowate, dwa małe obszary zagrzebane blisko podstawy mózgu, są odpowiedzialne za agresję, seksualność i gotowość podejmowania ryzyka. Ostatnio okazało się, że wpływają one także na to, jak ludzie interpretują emocje innych. Delikatne uszkodzenie ciał migdałowatych może tłumaczyć wiele cech psychopatów – włącznie z trudnością emocjonalnego przebicia się do nich. Być może oni po prostu nie „widzą” cudzych emocji.

Stan umysłu psychopaty mogą imitować pewne zaburzenia organiczne (mózg) i brak równowagi hormonalnej.

Brzemienna w skutki hipoteza Cleckley’a mówi, że psychopata rzeczywiście cierpi na całkiem realną chorobę psychiczną – głęboki i nieuleczalny deficyt uczuć. Jeśli w ogóle cokolwiek on czuje, są to emocje jedynie najbardziej powierzchowne. Robi dziwaczne i autodestrukcyjne rzeczy, ponieważ konsekwencje, które zwykłego człowieka napełniłyby wstydem, odrazą do siebie i zażenowaniem, kompletnie nie dotykają psychopaty. Co dla innych byłoby katastrofą, dla niego jest po prostu przejściową niedogodnością.

Psychopatów nie można pojmować w kategoriach antyspołecznego wychowania czy rozwoju. Są to po prostu moralnie upośledzone jednostki, będące „potworami” w naszym społeczeństwie. Są niepohamowanymi i nieuleczalnymi drapieżnikami, których przemoc (psychiczna lub fizyczna) jest zaplanowana, celowa i pozbawiona emocji. Używanie przemocy trwa, aż osiągnie poziom szczytowy w wieku około 50 lat, po czym zaczyna zanikać.

Ich bezuczuciowość odzwierciedla oderwany, pozbawiony strachu stan i prawdopodobnie stan dysocjacji, ujawniając niski poziom autonomicznego systemu nerwowego oraz brak lęku. Nieustraszoność jest prawdopodobnie archetypową (rdzenną) cechą. Mają oni skłonność do imponowania, wywyższania się i nienasyconego apetytu, a także do sadyzmu. Można myśleć o nich jak o wyścigowych samochodach z nie działającym hamulcem.

Co oni z tego mają?

Co tak naprawdę psychopata otrzymuje od swoich ofiar? Łatwo zorientować się, do czego zmierzają, kiedy kłamią i manipulują celem zdobycia pieniędzy, dóbr materialnych czy władzy. Ale w wielu wypadkach, gdy rzecz idzie o, na przykład, relacje uczuciowe czy fałszywą przyjaźń, nie tak łatwo stwierdzić, do czego psychopata zmierza. Nie wdając się zbytnio w duchowe spekulacje, możemy tylko powiedzieć, że prawdopodobnie psychopatę CIESZY zadawanie innym cierpień. Tak jak normalnych ludzi cieszy, kiedy widzą kogoś, kto jest szczęśliwy, albo kiedy mogą spowodować, że ktoś się uśmiechnie, tak psychopatę cieszą rzeczy wprost przeciwne.
Jedno, co z pewnością wiemy, to że wielu ludzi, którzy mają do czynienia z psychopatami i narcyzami donosi o uczuciach „wydrenowania“, zażenowania i powtarzającego się podupadania na zdrowiu. Czy to znaczy, że część tej dynamiki, część wyjaśnienia, dlaczego psychopaci gonią za „związkami miłosnymi” i „przyjaźnią", które nie mogą przynieść wyraźnego materialnego zysku, opiera się na tym, że tak naprawdę jest to konsumpcja energii?

Nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Obserwujemy, teoretyzujemy, spekulujemy i stawiamy hipotezy. Ostatecznie jednak tylko poszczególne ofiary mogą określić, co straciły na tej dynamice – a często jest to o wiele więcej niż dobra materialne. W pewnym sensie zdaje się, że psychopaci są „pożeraczami dusz“ albo „psychofagami“.


Kłamca, kłamca!

Psychopata jest manipulatorem, który dokładnie wie, co nas rusza, i wie, jak nami manipulować i jak wpływać na nasze uczucia. Często wykorzystuje mimetyzm do przekonania innych, że jest normalną, ludzką istotą. Robi to, by stworzyć pozory empatii ze swoją ofiarą. Psychopata przez snucie smutnych opowieści lub zapewniając o głębokich, poruszających doświadczeniach, będzie próbował sprawić, żebyś uwierzył, iż ma on normalne emocje; prawda jest taka, że większość psychopatów żyje jak w inkubatorze – poruszeni przez niewielu i pozbawieni prawdziwego współczucia dla innych; będą jednak kłamali, żeby przekonać cię, iż mają prawdziwe uczucia.

Kłamanie, oszukiwanie i manipulacja to wrodzone zdolności psychopatów. Przyłapani na kłamstwie tworzą nowe kłamstwa, nie dbając, czy zostaną na tym nakryci. Postawieni w obliczu prawdy, rzadko są zmieszani czy zakłopotani – po prostu zmieniają swoją historyjkę albo przystępują do przekręcania faktów, tak aby okazały się zgodne z kłamstwem. W efekcie mamy serię sprzecznych stwierdzeń i kompletnie ogłupiałego słuchacza.
Będą zaprzeczać rzeczywistości, dopóki ich ofiary nie załamią się nerwowo. Często psychopaci będą zrzucać winę na ofiarę i twierdzić, że ofiara cierpi na „urojenia” i jest niezrównoważona psychicznie.
Zachowanie psychopatów często służy wprawieniu w zakłopotanie i poskromieniu ofiar, albo wpłynięciu na każdego, kto mógłby słuchać ich wersji opowieści. Manipulacja jest kluczem w ich podbojach, a kłamstwo jest jednym ze sposobów, w jaki to osiągają.

Psychopatę często rozprasza jego wysokie mniemanie o sobie, co czasem prowadzi do tego, że niechcący powie coś, co go zdemaskuje. Często zapominają oni swoje kłamstwa i opowiadają sprzeczne historie, co słuchacza wprawia w zdumienie i zastanawia się on, czy przypadkiem ów psychopata nie jest szalony. W tym jednak przypadku psychopata nie jest naprawdę szalony – on po prostu zapomniał, co wcześniej nakłamał.

Najdziwniejszą jednakże rzeczą jest ich selektywna pamięć. Psychopata może nie pamiętać, co obiecał ci wczoraj, ale będzie pamiętał fakty z przeszłości, o ile w jakiś sposób służą jego celom. Często w ten sposób postępują w sytuacji, kiedy przyłapie się ich na kłamstwie.

Łatwo im przychodzi stwarzanie pozorów, iż są znacznie skromniejsi od przeciętnego człowieka, choć tak nie jest. Niektórzy są również w stanie udawać zainteresowanie niższą klasą i twierdzą, że sami należą do przegranych, nędzarzy itd. Psychopata może na przykład utrzymywać (jeśli pochodzi z niższej klasy społeczno-ekonomicznej), że nie cierpi bogaczy, a jednocześnie będzie w duchu do tego wzdychał i zazdrościł im tego, co mają. Jest jak ten narcyz, pragnący dać fałszywy obraz siebie poprzez swój dobytek. Do jego dobytku wliczają się również istoty ludzkie: przyjaciółki, żony i dzieci, zwierzęta.

Psychopaci mają bardzo narcystyczne i mocno nadęte spojrzenie na własną wartość i ważność swojej osoby, prawdziwie zadziwiający egocentryzm i poczucie wyższości, i widzą siebie jako centrum wszechświata, istotę wyższą, która ma prawo żyć według własnych reguł.

Kobiety ich kochają

Dlaczego? Ponieważ psychopata sprawia, że czuje się ona taka „wyjątkowa”.

Proszę was, miłe panie, jeśli macie fioła na punkcie takiego mężczyzny, musicie pamiętać, że to NIE jest jego PRAWDZIWA osobowość. On tylko odgrywa pewną ROLĘ przeznaczoną wyłącznie dla was.

Prawdziwe niebezpieczeństwo związane z psychopatami polega na tym, że niektóre kobiety rzeczywiście mają psychiczne predyspozycje do tworzenia z nimi więzi. Kobiety te, zazwyczaj z osobowością histeryczną lub histrioniczną, dzięki związkowi z psychopatą czują się silniejsze, niezależnie od usłyszanej na jego temat prawdy i niezależnie od tego, co on sam im powie. Niektóre z tych kobiet skrywają pod tym fantazje, że panują nad psychopatycznym mężczyzną.
Kobiety z osobowością histrioniczną (charakteryzuje się egzaltacją, teatralnością zachowań, staraniami o zwrócenie na siebie uwagi i prowokacyjną seksualnością) są szczególnie pociągające dla psychopatycznych mężczyzn i podatne na ich ataki. Należy się spodziewać, że kobieta z histrionicznymi zaburzeniami osobowości da się oczarować psychopacie. Jest ona w stanie odwzajemniać się w tym projekcyjno-introjekcyjnym cyklu głównie dzięki idealizowaniu psychopatycznego charakteru. Jej potrzeba więzi i zależności dopełnia się z jego pragnieniem oddzielności i autonomii; ona postrzega innych jako gotowych dawać i życzliwych, a on postrzega innych jako zaborczych i wrogich.

Z kolei kobieta histeryczna (cechy: niedojrzałość emocjonalna, zmienność nastrojów, zależność od sądów innych osób) jest odporna na rozwijanie zdrowych podejrzeń, kiedy szczegóły czy okoliczności nie przystają  albo nie potwierdzają słów psychopaty i jego wersji danej historii.

Czy faktycznie jedynie „neurotyczki” lub kobiety z zaburzeniami osobowości padają ofiarą psychopatów? Absolutnie nie. 

Wszystkie kobiety, niezależnie od tego, czy mają „neurotyczną” naturę, czy nie, bywają ofiarami psychopatów. Na przykład spekulowano, że przyczyny, dla których kobiety zakochiwały się w Richardzie Ramirezie – Nocnym Prześladowcy- były prawdopodobnie dodatkowo poszerzone o jego zamyślony wyraz twarzy i przystojny wygląd oraz fakt, że mógł wydawać się bezbronny „jak dziecko” – powiedziała jedna z adoratorek. Psychopata także często maluje obraz samego siebie jako przybitego antybohatera, a niektórzy z nich lubią postrzegać siebie jako samotne wilki, ludzi wrażliwych i głębokich. Posiadają oni tajemniczą zdolność wynajdywania opiekuńczych kobiet, które odczuwają silną potrzebę pomagania i matkowania innym. „Nie był szczególnie przystojny ani nie rozmawiał zbyt zajmująco. Ale miał jakąś anielską cechę, którą pewne kobiety, włącznie z pracownicami, uważały za pociągającą. Jedna z kobiet skomentowała to tak, że ‘zawsze czuła chęć utulenia go’. Inna powiedziała, że ‘on potrzebuje matkowania” - oto, jak został określony pewien psychopatyczny osobnik, przez którego życie przewijał się bezustannie sznur kobiet.

Zdolność do odczuwania litości i współczucia dla mężczyzny, chęć pomocy i ufność nie czyni cię jeszcze neurotyczką! Każdy może być oszukany i naciągnięty przez psychopatę. Psychopaci nękają wszystkich, bogatych i biednych, bardziej i mniej bystrych. Są w tym dobrzy.

Wiele kobiet po prostu zaprzecza prawdzie, ufając ślepo i ignorując rzeczywistość. Niektóre, nawet postawione w obliczu suchych faktów, ciągle będą przyznawać, że nie potrafią przestać kochać swojego psychopatycznego partnera, nawet kiedy zostają przez niego odrzucone. Problem jest zarówno natury psychoseksualnej (w wypadku opętanych przez psychopatów kobiet, które same mają zaburzenia osobowości), jak i dotyczy kobiet, które po prostu nie dopuszczają prawdy bądź nie rozpoznają sytuacji. Wiele również przywiązuje się do przekonania, że ich ukochany ma po prostu parę problemów, a nie symptomy zaburzenia osobowości.

Według Meloya, autora „Psychopatycznego umysłu”, kiedy psychopata ma potrzebę manipulowania kobietą, często wybiera kobiety nazywane zazwyczaj „głupiutką blondynką”, kobiety ociekające naiwnością, często nieświadome własnej seksualności, chodzące niewinności, często niezbyt lotne – ich osobowość zazwyczaj graniczy z cechami Pollyanny i zawsze uważają, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nie w tym rzecz, że w niewinności czy optymizmie jest coś złego, lecz kiedy ma się do czynienia z psychopatą, może się to okazać złym połączeniem. Wydaje się, że psychopatów coś szczególnie przyciąga do tego typu kobiet. Ona jest opiekuńcza i nastawiona na dawanie, podczas gdy on jest zamknięty i chce zatrzymywać wszystko dla siebie.

Psychopaci lubią też „przyczepiać się” do kobiet o wyższym statusie społecznym, kobiet, które są tym, czym oni chcieliby być. Potem, kiedy już jej nie potrzebuje, może ją zniszczyć i „upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu”.

Bez względu jednak na to, za jakim typem osobowości się uganiają, każdy może być celem.

Podobnie jak narcyz, psychopata ma aroganckie, pogardliwe i protekcjonalne nastawienie; niech to jednak będzie jasne: często w początkowej fazie oczarowywania kogoś nowego jego prawdziwy charakter pozostaje oczywiście ukryty. To dlatego, kiedy jedna kobieta ostrzega drugą przed mężczyzną psychopatą, jego najnowsza ofiara nie będzie w stanie uwierzyć w niepochlebne o nim historie. „Ależ on jest taki czarujący, taki miły...” i tak dalej – będzie brzmiała jej odpowiedź. Tak. Dokładnie. On pogrywa także z tobą.

Psychopaci często kończą związując się z ludźmi takimi jak oni, chociaż nie zawsze dobrze sobie z tym radzą. Czasami wiążą się w pary z innymi psychopatami i stają się zgranym zespołem. Jak długo ich interesy się dopełniają, tworzą straszną parę. Niektórzy znajomi mogą nigdy nie odkryć ich prawdziwej ciemnej strony.


Jak postępować z psychopatami?

Jeśli odejdziesz od psychopaty, możesz spodziewać się, że albo będzie to typ, który „po cichu” zrujnuje twoją reputację rozpowszechniając kłamstwa, albo spotkasz się z dużą dawką otwartej manipulacji (ostatnia próba zdobycia władzy i kontroli). Jedna z ofiar psychopaty pisze tak: Ja na przykład opuściłam psychopatę i po dziś dzień, jeśli tylko jest okazja, mówi przyjaciołom, żeby mnie uprzedzili, iż jestem tylko owadem na jego szybie i że jest w stanie rozgnieść mnie jak robaka. Jednocześnie każdemu, kto zechciał słuchać, opowiadał fałszywe historie na mój temat.

Dlaczego to robi? Chociaż psychopaci nie potrafią naprawdę kochać drugiej osoby i pozbawieni są prawdziwych, głębokich uczuć, ustalają związki z innymi z pozycji siły i kontroli. Jeśli ktoś rzeczywiście próbowałby „zagrozić” (w jego oczach jest to bardzo realne) jego władzy i kontroli, będzie on reagował. „Psychopata ten utwierdzał się również w przekonaniu, że sprawuje kontrolę, twierdząc, że mnie „wykopał”, nawet wtedy, kiedy mieszkał u swojej matki. Później powiedział mojej przyjaciółce, że byłam dla niego tylko „eksperymentem”, po tym, jak straciłam pieniądze, czas i niezmiernie cierpiałam z powodu jego kłamstw i manipulacji. W wyniku cierpienia zaliczyłam również skrajną depresję, która trwała prawie dwa lata, ponieważ on nie przestał mnie atakować nawet dwa lata po tym, jak go opuściłam (robi to nawet teraz).” - pisze jedna z ofiar.

Wierzę, że niektórzy ludzie są na tyle silni, by stawić czoło psychopacie; niestety nie wszyscy i większości psychopatów udaje się permanentne krzywdzenie swoich ofiar. Dlatego właśnie w tak oczywisty sposób potrzebujemy więcej grup wsparcia dla ludzi, którzy byli w jakichś relacjach z psychopatami.

Jedyna reguła, jeśli chodzi o postępowanie z socjopatą/psychopatą, jest taka, że normalne reguły etykiety nie znajdują zastosowania. Masz do czynienia z kimś, kto nie zna empatii, nie ma sumienia, wyrzutów sumienia ani poczucia winy. To zupełnie odmienna umysłowość. Jeśli próbujesz postępować z psychopatą etycznie, odwoływać się do sumienia lub, nie daj Boże jego poczucia honoru lub godności - doznasz szoku.

Często się zdarza, że ofiara może przez jakiś czas tłumić swoją złość, ale później, nawet po wielu miesiącach, może przyjść nagłe uświadomienie sobie prawdy i ofiara zda sobie w końcu sprawę, że przez cały czas była terroryzowana przez psychopatę. To wtedy właśnie ofiarę nagle ogarnia wściekłość i ma motywację, by w jakiś sposób dochodzić sprawiedliwości. Ale próbując dojść sprawiedliwości w stosunku do psychopaty miej świadomość, że to ty zapłacisz, o ile nie przyjmiesz nieugiętej postawy; a doświadczenie to spowoduje, że będziesz bardziej zażenowany i zakłopotany i możesz nawet odczuć pokusę walki używając jego broni.

Bądź również z góry nastawiony, że psychopata będzie wydatkował sporo wysiłku (na koszt ofiary) na snucie planów, oczekiwań etc., nie dając w zamian nic albo prawie nic. Kiedy stwierdzi, że zrobił ci coś, na co nie możesz się zgodzić, będzie miał już przygotowaną drogę ucieczki.

Jaki jest więc sekret postępowania z psychopatami? Albo unikaj ich, albo kiedy już dowiesz się, czy spodziewasz się, kim oni są, unikaj ich.

Jakikolwiek dalszy kontakt z psychopatą będzie naprawdę szkodliwy. Kiedy już zostaliście uwikłani w relacje z kilkoma z nich, uczcie się także wypatrywać znaków ostrzegawczych. Nie znaczy to, że powinniście mieć paranoję w związku z ludźmi, po prostu bądźcie ostrożni. Wszyscy, a zwłaszcza kobiety, powinni nauczyć się rozpoznawać psychopatię i wypatrywać znaków ostrzegawczych. Nie oznacza to diagnozowania każdego człowieka, z którym się spotykacie, ale bycie świadomym istnienia takiego zaburzenia może sporo pomóc. 

A może on się zmieni?

Czy przeczytałaś podrozdział „Psychopatą się nie staje. Psychopatą się jest.”

Prawda jest taka, że niezależnie od wszystkich studiów i nowych terapii, psychopaci są „skazani” na wiecznie złe zachowanie. 

Wielu nie ujawnia zachowań kryminalnych, ale działają antyspołecznie w społecznie akceptowanych zawodach.
Psychopata nie widzi żadnych wad w swojej psychice, żadnej potrzeby zmiany.
W ich przypadku terapia może tylko pogarszać sprawę; większość z nich dzięki temu wiele się dowiaduje o ludzkich emocjach i chętnie przypisują swoje wady i problemy niewłaściwemu traktowaniu w dzieciństwie oraz uczą się jeszcze lepiej manipulować bliskimi. Są oni również nieźli w oszukiwaniu swoich psychiatrów. „Byłem obiektem badań, przypadkiem; nigdy nie potrafili się połapać, co jest ze mną nie tak, więc po prostu z nimi pogrywałem” – skomentował jeden z nich. Dzięki lekturze książek z zakresu psychiatrii oraz dzięki terapii nauczył się również, że aby się wymigać, może po prostu „obwinić kogoś innego”. „Po prostu obwiniałem kogoś innego”, powiedział nonszalancko.
Studia pokazały, że bez względu na to, czy oni mogą albo chcą się zmienić, czy też nie, ostatecznie w zasadzie oni się nie zmienią, nie trać więc czasu próbując im pomóc czy ich zmienić, ponieważ zawsze za pomoc, którą im oferujesz, odpłacą ci zdradą. Ofiary mogą obawiać się rewanżu czy potencjalnych konsekwencji, ale wydostanie się z uwłaczającej sytuacji jest często lepsze niż próba przetrwania w relacjach zbudowanych na zastraszeniu i przemocy. Naprawdę lepiej nie akceptować nędznych okruchów imitacji uczuć psychopaty. Nikomu nie jest potrzebne tego typu znieważanie. Jeśli będziesz w tym trwać, masz gwarancję, że długo będziesz za to płacić zarówno mentalnie jak i emocjonalnie. Ostateczny rezultat to stan, który jest określany jako psychiczne sponiewieranie.

Niektórzy ludzie odczuwający potrzebę ocalenia kogoś i może nieco butni w swojej potrzebie udowodnienia tego, często stają się ofiarą psychopatów, ponieważ nie chcą uwierzyć w prawdę. Zwłaszcza, jeżeli mają do czynienia z typem, który sprawnie umie składać samokrytykę i przeprowadzić pozorną ale logiczną analizę własnych wykroczeń i motywów.

Efekt obcowania z tymi indywiduami oraz proces Twojego zdrowienia może być procesem długim, powolnym i bolesnym – ale należy pamiętać, że jeśli byłaś jego ofiarą, jesteś zaledwie jednym elementem w długim szeregu ludzi, z którymi w ten sposób się zabawił. Będzie to prawdopodobnie robił przez całe życie.

Czy możesz się zorientować z kim masz do czynienia, zanim on się za ciebie zabierze?

Psychopaci nie tylko będą zaprzeczali przeszłości i będą ją trywializować, ale będą unikali odpowiedzi wprost na twoje pytania, a kiedy nawet wydaje się, że odpowiadają – możesz być pewna, że nie jest to odpowiedź, której oczekujesz. Nawet kiedy udzielają ci odpowiedzi wprost, zasadnicza kwestia nie zostanie przez nich poruszona.

Psychopaci czasem werbalizują wyrzuty sumienia, ale później zaprzeczają sobie słowami lub czynami. Mogą przepraszać albo okazywać wyrzuty sumienia tylko po to, żeby im się coś udało, ale w końcu dostaniesz nożem w plecy i zdasz sobie sprawę, jak bardzo powierzchowne były ich słowa.

Psychopaci nie są w stanie długo pamiętać, co powiedzieli czy obiecali. Sprawiają wrażenie, jakby zawsze żyli w czasie teraźniejszym. Dlatego często składają wielkie obietnice i nie potrafią żyć zgodnie z tym, co mówią. Raz jeszcze – to ofiara będzie musiała radzić sobie z następstwami wszystkich matactw i machinacji psychopaty, a kiedy już zostanie dostatecznie wkurzona, będzie przez niego zdyskredytowana jako „niedorozwinięta umysłowo”, a często to psychopata będzie siebie przedstawiał jako ofiarę.

Wykazują oni przede wszystkim niesamowity brak troski, jeśli chodzi o niszczące skutki, jakie ich działanie wywiera na innych. Często są zupełnie szczerzy w tej kwestii, stwierdzając chłodno, że nie mają poczucia winy, nie jest im przykro z powodu bólu i spustoszenia, które spowodowali, i że nie widzą powodu, żeby mieli się tym przejmować. Równie często jednak są w stanie odegrać spektakl wyrzutów sumienia i samokrytyki „nie jestem ciebie godzien, jestem ostatnim kretynem”, aby pozostawić wrażenie człowieka skrzywdzonego, a przez to mieć nadal wpływ na ciebie. Bo twoje sumienie będzie obciążone jego rzekomą krzywdą. Jego oczywiście nie.

W końcu poznasz ich „po ich owocach”. Z pewnością dadzą ci odczuć, kto tu rządzi. Jak w książce Hare’go Without Counscience... (Psychopaci są wśród nas, Znak, 2006) opowiada jedna z kobiet-ofiar, nie mogła ona zrozumieć, jak ktoś (psychopata, którego znała) mógł wkroczyć w jej życie, a potem z taką łatwością zniknąć. Tak właśnie działają. Oni po prostu gwiżdżą na wszystkich, poza sobą samym.

Inną bardzo charakterystyczną cechą, której należy wypatrywać (lub nasłuchiwać) jest to, co dr Hare nazywa „uciechą z oszustwa”. To tak jakby psychopata nie miał żadnej potrzeby ani celu, by kłamać, po prostu sprawia mu przyjemność naciągnięcie kogoś.

Co do nałogów psychopaci bywają bardzo podatni na uzależnienia, ale nie wszyscy, zależy to od typu psychopaty i jego mechanizmów kontroli.

Inne cechy, które powinny dać ci do myślenia, jeżeli pojawia się ich kilka naraz u jednej osoby:
- Ponadprzeciętny brak lęku czy innych „neurotycznych“ objawów, opanowanie, spokój i łatwość mówienia
- Niesolidność, ignorowanie zobowiązań, brak poczucia odpowiedzialności w sprawach zarówno małej, jak i dużej wagi
- Nieprawdomówność i nieszczerość
- Antyspołeczne zachowania, które są niedostatecznie umotywowane i słabo zaplanowane, jakby wynikające z niezrozumiałej porywczości
- Brak prawdziwej wdzięczności za okazane szczególne względy, serdeczność i zaufanie
- Dziwaczne i ekscentryczne zachowania po spożyciu alkoholu i nie tylko – wulgarność, opryskliwość, gwałtowne zmiany nastroju, wybryki
- Brak prawdziwych prób samobójczych


Nie jest ważne, jak wiele masz litości czy współczucia dla psychopatycznego osobnika, NIE PRÓBUJ GO OCALIĆ. W efekcie tylko cię to zrani. Tych ludzi po prostu nie obchodzi, że to co robią, może zrujnować ci życie! Oni rujnują ci życie!

 


Jedna z bajek filozoficznych (
przypowieść afrykańska) wspaniale oddaje naturę psychopaty i to, jak się kończą jego relacje z normalnymi ludźmi.  

 

Pewnego razu nad brzegiem rzeki spotkała się żaba i skorpion. 

Oboje chcieli przedostać się na drugą stronę. Dla żaby, która była świetną pływaczką przeprawa nie była niczym nadzwyczajnym. Skorpion jednak nie był stworzeniem wodnym postanowił więc przekonać żabę, aby mu pomogła. 

Długo ją namawiał jednak żaba twierdziła, że nie może mu pomóc, gdyż zna sztuczki skorpiona i obawia się, że ten ją ukąsi swoim śmiercionośnym żądłem w trakcie przeprawy. W końcu skorpion powiedział, że ukąszenie żaby kiedy płynęliby przez głęboką rzekę byłoby z jego strony bardzo głupim zachowaniem. Przecież wtedy on sam zginąłby w rwącym nurcie.  

Ten argument przekonał żabę. Pozwoliła skorpionowi wejść na swój grzbiet i wskoczyła do wody. Gdy byli na środku rzeki skorpion wykonał gwałtowny ruch odwłokiem i śmiertelnie ukąsił żabę. Gdy oboje zaczęli tonąć żaba z wyrzutem zapytała dlaczego skorpion to zrobił. Przecież przez to oboje zginą. Skorpion odrzekł krótko, że nic nie mógł na to poradzić taka już jest jego natura i musiał to zrobić.

Wniosek z tej przypowieści jest oczywisty.

Każdy chce wierzyć, że Ci z którymi mamy do czynienia mogą się zmienić. Zmiana taka jest jednak bardzo trudna i w większości przypadków kończy się porażką.
Powinniśmy o tym pamiętać zapominając o poprzednich nikczemnościach i słuchając obietnic ludzi, którzy już raz nas oszukali. Z drugiej strony nie ma sensu walczyć z czymś na co nie bardzo mamy wpływ. 
Lepiej wykorzystać to co mamy aktualnie do dyspozycji, rozwijać się i rosnąć w siłę, niż tracić energię na walkę i z tego powodu stać w miejscu.
 
 

Powyższy tekst jest opracowanym skrótem znacznie obszerniejszego materiału, zamieszczonego na stronie http://quantumfuture.net/pl/psyhopath.html

Tekst źródłowy jest opracowaniem materiałów i niedostępnych w Polsce książek na temat psychopatii i w nim znajduje się bogata bibliografia i odnośniki do źródeł.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1581
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1198
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 837
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 946
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 924
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 540
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 869
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 759
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Noemi*,  08/08/2012

Osobowość psychopatów jest w znacznej mierze “wykuta w skale”. Mało prawdopodobne, że nasze działania wywołają fundamentalne i trwałe zmiany w ich postawie wobec siebie i innych. Psychopacie nie można okazać słabości charakteru, ani też agresji. Słabość nakręca go i podnieca do niszczenia, niektóre dzikie zwierzęta tak właśnie funkcjonują, wyczują lęk i atakują.

  Gamka  (www),  09/08/2012

Noemi, dziś pozdrawiam już sennie jutro odpowiem :)

  Gamka  (www),  12/08/2012

Bywa, że nasze zachowanie zaskakuje nas samych – potrafimy być okrutni, mściwi, zawistni i nielojalni, oszukujemy, zmyślamy, składamy obietnice, których nie jesteśmy w stanie dotrzymać. Czy to znaczy, że w każdym z nas tkwi psychopata? Nie !
Jeśli takie zachowania mają charakter incydentalny i reagujemy na nie zażenowaniem, wstydem, poczuciem winy – to znaczy, że jesteśmy całkiem zwyczajnym ...  wyświetl więcej

Bardzo ciekawy artykuł Gamka. Aż się wzdrygam na myśl, że wokół mnie jest tylu ludzi, którzy absolutnie tego po sobie nie pokazując, są tak niebiezpieczni. Przypomniał mi się stary film z Jack'iem Nicolsonem - "Lśnienie", którego zresztą nie obejrzałam nigdy do końca, bo się bałam ;p
Czym Ty się zajmujesz, że postanowiłaś o tym napisać? Studia/ praca?
Pozdrawiam !!

  Gamka  (www),  09/08/2012

Witaj In_Harmony ;-) cieszę się, ze powróciłaś o nas!
Masz racje, nawet nie jesteśmy świadomi z kim pracujemy, kogo mijamy na ulicy bo niestety"Psychopaci" są pośród nas....tak jak skorpiony pośród żab.
"Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały znaczne nasilenie cech psychopatycznych u osób profesjonalnie zajmujących się kontrolowaniem innych. Testami objęto m.in. dyre ...  wyświetl więcej

Tropicielko "dupków", żeby Cię zacytować – śmiem uważać, że idziesz w dobrym kierunku.. :-))

  ykes,  08/08/2012

Tekst rewelacyjny, Gamko.
Polecam również:
http://portalwiedzy.onet.pl/48(...)ma.html (link chyba trzeba będzie skopiować aby się otworzył)

  Gamka  (www),  09/08/2012

Ykes za link dziękuje, jest bardzo dobry
a ja podeślę film ale zaznaczam, że dla tych co mają stalowe nerwy
http://www.youtube.com/watch?f(...)mM&NR=1

...aczkolwiek polemizowałbym z tzw. "ciałami migdałowatymi". Co prawda ciężko polemizować z Nauką, jednak z doświadczenia wiemy, że nic się tak nie starzeje jak nowinka techniczna oraz …teoria naukowa.
Innymi słowy: nie wiem czy jest prawdą absolutną, iż psychopatą człowiek się rodzi. Sugerowałoby to, a to odważna teza, jakoby społeczeństwo/wychowanie nie miało wpływu na psychopatyczność, a ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  08/08/2012

Psychopatów nie da się zrozumieć w kategoriach antyspołecznego zacofania ani rozwoju.
Są po prostu moralnie zdeprawowanymi jednostkami, jakie reprezentują „potwory” w naszym społeczeństwie.
Są to jednostki typu niepowstrzymanych i nieuleczalnych drapieżników, których przemoc jest zaplanowana, celowa i beznamiętna.
Psychopata zachowuje się w ten sam szkodliwy sposób, co socjopa ...  wyświetl więcej

  greenway,  08/08/2012

Kochana Gamko znam boleśnie temat z własnego podwórka. Musiałam sama dochodzić strasznej prawdy i ocaleć. Dziękuję za artykuł. :)

  Gamka  (www),  09/08/2012

Jesteś silną i niesamowitą kobietą Green ! przykro mi, że musiałaś przejść przez piekło :(
Przytulę Ciebie mocno, bo zasługujesz na bardzo dużo serdeczności ......

  greenway,  09/08/2012

Dziękuję Gameczko. :)

  Mimi1969,  08/08/2012

Wspaniały artykuł Gamko, ale to wszystko kropla w morzu, wiem bo mam TO na co dzień w domu i prawdę mówiąc już nie wyrabiam.
Jest bardzo ciekawy blog na ten temat - "Moje dwie głowy".

Współczuć tylko wypada, mimi, lecz przede wszystkim życzę siły do ogarnięcia się w tej sytuacji. Z całego serca życzę wytrwałości w prostowaniu swego otoczenia. :-)

  belfegor,  08/08/2012

Coś mi nie gra.
Jeżeli psychopatów/socjopatów jest "3% wśród mężczyzn i poniżej 1% wśród kobiet", to z matematycznego punktu widzenia w populacji będzie ich nie więcej niż 2%.
Skąd bierze się pozostałe 2% ?
Księża? ;P

Haha! Księża są poza wszelkimi zasadami i prawami. Nawet statystyka ich nie obejmuje. ;-)

  ,  08/08/2012

i znów Księża, Twój antyklerykalizm kapie Ci na sofixy :D, tak się zastanawiam, czy Ty potrafisz przeżyć jeden dzień nie obrażając nikogo ? Taki tydzień, bez obrażania wpędził by Cie w depresję :D
Nie Księża, agresywne misie polarne z wikipedii, opętane przez "belfegora" , przypadkiem znaczy to diabeł, nie moja wina :D

  Mirka_ B,  09/08/2012

@simpaticos, a co powiesz na ten artykuł :
http://media.wp.pl/kat,1022943(...)d=1ef4a takich zachowań jak i innych, można podawać sporo! czy to atak czy realia ? psychopaci są wszędzie !

  ,  09/08/2012

proszę bardzo Gamka :P i tak z tego co widzę jest non stop kolor, Jak napiszę art o eskimosach, to ktoś zaraz znajdzie, eskimosa który przeszedł na islam i był zamieszany w word trade center, ale tak w ogóle to jeszcze pracował dla C.I.A. , no i oczywiście był psychopatą .Był psychopatycznym tranzwestytą :P
To od tego że całe życie musiał walczyć z agresywnymi misiami polarnymi i mu siadło na psyche :P
marnuje talent ... na komentarze :P

  belfegor,  08/08/2012

Bardzo obszerny artykuł. I jednostronny - na początku twierdzenie, że psychopatkami są również kobiety, a potem opisy wyłącznie psychopatów-mężczyzn i ich ofiar-kobiet.
Mimo wszystko warto przeczytać :)
PS
Pisze się "nieważne", a nie "nie ważne".

W sumie Gamka to kobieta, więc jak ma pisać z nie swojego doświadczenia? :-)

  belfegor,  08/08/2012

A czy Gamka napisała chociaż jedno zdanie o swoich doświadczeniach?

"Powyższy tekst jest opracowanym skrótem znacznie obszerniejszego materiału (...) Tekst źródłowy jest opracowaniem materiałów i niedostępnych w Polsce książek na temat psychopati"

  Gamka  (www),  08/08/2012

Dzięki Belfegor za wskazanie błędu :-) bardzo dziękuję !
Tak masz racje tekst nie jest mojego autorstwa a na końcu jest podane źródło jak i link do niego.
Nie mam doświadczeń osobistych związanych z tym problemem, ale znam ten problem ;-) i nie jest mi on obcy, jak i zagadnienie.
Psychopatów spotykamy wszędzie, nawet nie macie pojęcia, że może on siedzieć razem z wami w tym sa ...  wyświetl więcej

  belfegor,  08/08/2012

@Gamka
Nie zarzucałem Ci, że tekst nie jest Twojego autorstwa - przeciwnie, wskazałem Jackowi Wąsowiczowi, że na końcu artykułu podane jest źródło (nawet zacytowałem), ponieważ Jacek sugerował, że opisujesz swoje psychopatyczne doświadczenia (tak zrozumiałem jego " jak ma pisać z nie swojego doświadczenia? :-)"
Pozdrawiam

  Gamka  (www),  09/08/2012

Wiem Belfegor, że wskazałeś Jackowi, że tekst ma swoje źródło, i za to Tobie dziękuję.
A Jacek! no cóż jakby przeczytał cały artykuł wiedziałby, że nie są to moje doświadczenia.... ale Jacuś to Jacuś ;-)

Drogi Jacku! zapewniam Ciebie, że nie opisuje własnych doświadczeń życiowych z psychopatą, żyję w związku szczęśliwym, a zagadnienie nie jest mi obce;-) ale to już moja mała tajemnica ;-))

  vortaro,  08/08/2012

Droga Gamko - a czy nie można zaryzykowac twierdzenia, że nigdy białe nie jest czarne ani czarne białe, tylko że kolory te występują w różnym natężeniu dając rożne odcienie szarości? Chcę przez to powiedzieć, że element zachowań psychopatycznych może występować w każdym człowieku, tylko w różnym stopniu - w różnym procencie do zachowań tych społecznie aprobowanych.

Innymi słowy, po części

...  wyświetl więcej

"osobowości spełniające oczekiwane kryteria społeczne"
Dokładnie tak, Panie Mirku. :-)

  Gamka  (www),  09/08/2012

Drogi Mirosławie, dziękuję za bardzo mądry komentarz.
Odpowiedź moją muszę przemyśleć, więc poczekaj na nią, bo noc już... a umysł senny ;-)
Pozdrawiam

< "osobowości spełniające oczekiwane kryteria społeczne"
Dokładnie tak, Panie Mirku. :-) >
Dokładnie tak, Panie Mirku i Panie Jacku.

  Gamka  (www),  12/08/2012

Masz racje Drogi Mirosławie, że psychopaci są wśród nas, to drapieżcy, którzy oczarowują, manipulują i bezwzględnie torują sobie drogę przez życie, także pozostawiając za sobą złamane serca, zdruzgotane nadzieje i puste portfele, a cechuje ich niemal wszystko, co najgorsze: nielojalność, egoizm, chłód uczuciowy, brak poczucia odpowiedzialności i poczucia winy, nadmierna pobudliwość, nieumiejętność ...  wyświetl więcej

  ykes,  08/08/2012

Zastanowiłem się nad tekstem raz jeszcze. Wszyscy jesteśmy psychopatami.

Dobrze stawiasz sprawę. Inaczej, jeśli nim nie jesteśmy - nie jesteśmy wtedy również …ludźmi. :-/

  ykes,  08/08/2012

Co byłoby dobrym dokończeniem mojej myśli.

  hussair  (www),  09/08/2012

Jak to Ykes mówi, plusujemy!

  ,  08/08/2012

Czytałem kiedyś dawno temu, książkę, prawdopodobnie dokładny tytuł był "Masowy i seryjny morderca naszych czasów" i ... opisani byłi sami mężczyźni z tego co pamiętam, dodam tak od siebie, przynajmniej wedle tej książki, były nawet zdjęcia ich, psychopaci mają dość często bardzo delikatne wręcz dzięcięce rysy twarzy, co pewnie ułatwia wzbudzanie zaufania, Hm ... troszkę jest tu zmieszane, psychopa ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  08/08/2012

Porzucę Tobie więcej tej lektury http://killer.radom.net/~sermo(...)nRobert
Przyjemniej psychopatycznej lektury ;-) może zrozumiesz więcej !

Artykuł jakiś taki... chaotyczny, niezbyt precyzyjny, wręcz nawet niejasny. W komentarzach także okropne rzeczy pomieszanie. Po namyśle nawet plusa dać nie mogę, Gamko. Pomimo nakładu mozolnej pracy.
Trochę mi przykro.

Może to ja jestem psychopatą? Cholera...

  Gamka  (www),  09/08/2012

Trudno Zbysławie ;-) taka Twa wola .. plus to tylko plus, ale za to mam Twój komentarz :-).
To ja pozostawię dla Ciebie ten link http://quantumfuture.net/pl/ps(...)_2.html może będzie mniej chaotyczny, bardziej precyzyjny, a może nawet jaśniejszy ...
Czy jesteś psychopatą, czy ja jestem psychopatką czy są tutaj psychopaci ? ...  wyświetl więcej

  ulmed,  08/08/2012

Doskonała analiza, Gameczko :)), każdy z nas ma troszkę z psychopaty.
No, taką troszkę, by nie krzywdzić, a 'żarcik profesorski' - szpileczkę czasami przypiąć.

  Gamka  (www),  09/08/2012

Ano ma Ulmed ...ano ma ;-) święta racja ! ;-))))

  seta1212,  08/08/2012

bardzo pouczające...i zabawne

  Gamka  (www),  09/08/2012

;-))

  ananke50,  09/08/2012

Niezwykle interesująca, odkrywcza i bardzo wnikliwa psychoanaliza postaw ludzkich.Czy jednak nie nazbyt sugestywna? Zakamarki duszy ludzkiej są niezbadane.Ciągle czujemy się jak zamknięci w szklanej pułapce zwierciadeł.

  vortaro,  09/08/2012

Racja ananke50!

Szukając analogii pomiędzy swiatłem a myśleniem, doszedłem do wniosku, ze nasze myśli - podobnie jak światło - częściowo zaostają pochłonięte przez materię a częściowo od niej się odbijają. To co nazywamy wyobraźnią, to właśnie nasze myśli odbite (niczym w zwierciadle). Te, które są pochłaniane, wywołują w materii zrozumienie - szczególnie w tej ożywionej. Na przykład ja i

...  wyświetl więcej

  vortaro,  09/08/2012

Ach nie ... coś pokręciłem ...

Moje wyobrażenie o Tobie jest efektem odbicia myśli moich. A więc, gdy trafią do Ciebie myśli, z którymi się nie zgadzasz - tzn. ich nie chłoniesz - odbijają się one i wracają w postaci wyobrażenia negatywnego. I na odwrót - jeśli moje myśli chłoniesz, moje wyobrażenie o Tobie jest pozytywne - bo to wyobrażenie polega przecież, na akceptacji (gloryfikowaniu)

...  wyświetl więcej

O tym, że Skorpiony potrafią ukąsić znienacka, przekonałem się wielokrotnie na własnej skórze. Natomiast o Żabach niewiele mogę powiedzieć - pewnie dlatego, że są pozazodiakalne ;)

  Gamka  (www),  13/08/2012

...a bo żaby Amicusie to są te osobniki co dają się omamić skorpionom i mocno użądlić ;-) jak w przyrodzie tak i w życiu ....

  chantel,  09/08/2012

Do autorki...nie czepiam sie artykułu, bo zawarte pewne sentencje są godne uwagi i rozmyślania nad tym...Ale odnośnik do artykulu z ...wieloma błędami merytorycznymi, źle klasyfikowane terminy psychologiczne, nieprawidłowe wręcz karygodne sformułowania. Jeśli przeczyta go osoba specjalizująca sie w powyższym temacie..można darować sobie czytanie dalej.

Amerykanskie stowarzyszenie Psychiatr

...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  13/08/2012

@ chantel, nie będę z Tobą polemizować, czy artykuł ma wiele błędów merytorycznych czy nie ma, powtórzyłeś w komentarzu to wszystko co jest zawarte w artykule tylko swoimi, troszkę innymi słowami, ale jeśli uważasz, że artykuł posiada błędy to przeczytaj to - http://www.cassiopaea.com/cass(...)th3.htm
Pozdrawiam

  Strzyga  (www),  09/08/2012

Gameczko, ale przywaliłaś z grubej rury! Powinni Ci zaproponować jakiś porządny etacik w jakiejś porządnej gazecie, za taki artykuł! Buziak:*

Jest osiem, podstawowych cech tak zwanej osobowości psychopatycznej. Nie będę ich wszystkich tu wymieniał ale z doświadczenia zawodoweg wiem, że dominującą jest potrzeba ciągłej stymulacji. Psychopata czuje się świetnie kiedy coś się dzieje. Im to co się dzieje jest "mocniejsze" tym, dla niego lepiej. Jesli chwilowo nic się nie dzieje psychopata musi sprawić by dziać się zaczęło.

Oczywiści

...  wyświetl więcej

  liwa,  10/08/2012

przez wiele lat miałam do czynienia z takim osobnikiem. Świetnie udawał uczucie przyjaźni, współczucie... Teraz, gdy z perspektywy czasu patrzę na ten koszmar, dostrzegam, że psychopata ma świetnie opanowaną manipulację. Rzeczywiście, wciąż kręcił, mataczył, wymyślał dziwne historie, donosił na policje, pisał listy do sądu.... Tego się nie da już wyleczyć. Z tego co wiem, nadal jest taki niennorma ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska