Login lub e-mail Hasło   

Na początku było ...

Dzisiejszej nocy nie mogłem spać, zacząłem więc medytować. Podczas medytacji pojawiały mi się różne obrazy i wyjaśnienia tego co widziałem. To taka trochę dziwna wersja świata ;-)
Wyświetlenia: 1.883 Zamieszczono 26/07/2012

Niedawno, między innymi na eiobie, toczyłem dyskusje o początku świata, moi adwersarze przekonywali że wszystko zaczęło się od Boga. Zapewne dziś moja podświadomość podsunęła mi inną odpowiedź.

Na początku było ... światło i ciemność. Nie było ono ani dobre ani złe, zarówno światło jak i ciemność nie miało swojego źródła, po prostu było. Światło i ciemność nawzajem się równoważyły, było tyle samo światła co ciemności, przenikały się one nawzajem nie czyniąc sobie żadnej szkody. Pewnego "dnia" jednak światło i ciemność zaczęły się oddzielać, delikatna równowaga pomiędzy światłem i ciemnością została naruszona. Światło stawało się coraz jaśniejsze, a ciemność gęstniała i była coraz bardziej ciemna. Gdy osiągnęły punkt krytyczny jednocześnie eksplodowały i to było tym co naukowcy zwą "wielkim wybuchem".

Powstały różne światy, jedne składały się tylko ze światła inne tylko z ciemności, jednak najwięcej światów powstało z mieszaniny światła i ciemności. Światy światła nie potrafiły zrozumieć światów ciemności i światy ciemności nie radziły sobie ze zrozumieniem istoty światów światła. Na szczęście powstały jednak światy mieszane, składające się z mieszaniny zarówno światła jak i ciemności. Do takich światów właśnie należymy my i dlatego jesteśmy bardzo ważni, gdyż dzięki nam może nastąpić wzajemne ponowne zestrojenie się światła i ciemności, znów może zapanować harmonia.

Do tego czasu jesteśmy skazani na pobyt w tych dwóch światach, nie możemy jednak (Tereso) rezygnować z żadnego z nich bo naszą misją jest zrozumienie. Tak naprawdę tylko ono może nas wyzwolić- zestroić.

Jednakże to że jesteśmy z mieszanego świata nie znaczy że jesteśmy po równo obdzieleni światłością i ciemnością. W niektórych ludziach więcej jest światła w innych więcej ciemności i nie zawsze potrafimy rozpoznać kto jest kim, bo ciemność tęskni za jasnością a jasność chce się połączyć z ciemnością.

Dziękuję wszystkim, którzy przeczytali to co napisałem i nie uznali mnie za nawiedzonego czubka, wiem że użyte stwierdzenia "światło, ciemność, ciemność, światło" mogą być trudne i niezrozumiałe ale inaczej nie potrafię. W myślach ciągle kotłuje mi się tyle odpowiedzi z tego świata ale nie chcę was zanudzać i nazbyt narażać waszą cierpliwość oraz tolerancję. Pozdrawiam :-)

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1687
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 977
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1248
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 907
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 829
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 497
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1102
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 629
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 537
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1037
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 926
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 758
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 796
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





... a przez te dziury przelewją się myśli ... a właściwie uciekają ... chociaż przez jedną, przez którą dmucha Bóg - myśli wciąż przybywa.

  barkarz  (www),  29/07/2012

Niepotrzebnie się usprawiedliwiasz, chyba. Istnieje wiele znacznie mniej zrozumiałych teorii.

Roszpunku - przede wszystkim - brawo za odwagę! Poza tym pewnie miałeś wgląd w inne światy. Możliwe, że niedługo pojawi się coś więcej...
CYT.: "Do takich światów właśnie należymy my i dlatego jesteśmy bardzo ważni, gdyż dzięki nam może nastąpić wzajemne ponowne zestrojenie się światła i ciemności, znów może zapanować harmonia. Do tego czasu jesteśmy skazani na pobyt w tych dwóch światach, ...  wyświetl więcej

Dzięki za wsparcie, rzeczywiście od jakiegoś czasu pojawiają się nowe myśli- idee, zdaje mi się że dostrzegam coś więcej, nie zawsze rozumiem co to jest ale świat się zmienia.

Do: Roszpunek.
Moje doświadczenia wskazują, że zrozumienie nie musi pojawiać się od razu. Tym niemniej przychodzi - zawsze w odpowiednim czasie. Tak więc - traktuj wszytko ze spokojem.
Najlepszego! :)

  azet,  29/07/2012

medytacja, to według pewnych źródeł świadomość wolna od myśli, a więc i obrazów i wizji, które mózg ludzki może sobie wytwarzać zupełnie dowolnie. Mało tego! reakcje chemiczne przebiegające w mózgu mogą być i są sterowane myślami. Wystarczy uwierzyć, że coś jest wspaniałe i takie się ono staje - dla wierzącego. Natomiast w świadomości wolnej od myśli - które to myśli sterują tym, co możemy "zobacz ...  wyświetl więcej

Pewne źródła nie zawsze są pewne :-) jako przykład podam Buddę, który wiele lat medytował aby zrozumieć istotę istnienia, czyli wg ciebie nie myślał a jednak wymyślił.
Jeżeli chodzi o manipulację mózgu to tak jest, napiszę więcej ja też dopuszczam się pewnej manipulacji opisując energię i zawsze się tak dzieje gdy opisujemy coś nowego, np. najnowszy Mercedes, wygląda jak ... wszystkie nowoś ...  wyświetl więcej

  azet,  30/07/2012

Budda nic nie wymyślił, Budda ZROZUMIAŁ, a jest to zasadnicza różnica. Ludzie dlatego nie mogą się stać jak On, ponieważ nie chcą zrozumieć, lecz wymyślić. Tymczasem wszystko zostało już dawno wymyślone, praktycznie już na samym, samiusieńkim początku i człowiek nie ma nic do roboty poza tym, by zrozumieć. Może ci się to nie podobać, ale narkoman jest takim samym odbiciem Boga Wszechmogącego jak t ...  wyświetl więcej

Masz rację zrozumiał (choć czyż nie tak napisałem "wiele lat medytował aby zrozumieć istotę istnienia"), jak mógł zrozumieć nie myśląc :-)
Nie zgodzę się z tobą że:" Z punktu widzenia Wieczności i Wszechświata jednak ani ty, ani narkoman - ja rzecz jasna też - nie macie żadnego znaczenia", mamy znaczenie a od nas zależy jak wielkie. Pozdrawiam ;-)
PS. Zauważyłem że lubisz czepiać się słówek, co dla ciebie ważniejsze treść czy forma, myśl czy gramatyka?

  azet,  30/07/2012

myślenie nie ma nic wspólnego ze zrozumieniem. Zrozumienie to jest coś takiego, jak pozwolić, by się stało, natomiast myślenie jest czynnością, aktywnością, a tym samym narzucaniem pewnych reguł i korzystaniem ze schematów. Napisałeś, że Budda "wymyślił". Oświecenie nie ma z myśleniem nic wspólnego. Ono przychodzi do człowieka, gdy człowiek jest na nie gotowy. I to gotowy bezwarunkowo. Co oczywiśc ...  wyświetl więcej

Pax, chyba nie potrzebnie siliłem się raz na żartobliwe określenie. Nie brnijmy dalej w tą dyskusję bo to droga donikąd. Pozdrawiam ;-)

  azet,  31/07/2012

o! siliłeś się? I to jest ten twój rozwój, gdy dochodzisz do ściany i dalej nic... Fakt, ścianę też stworzył Bóg. Też żartuję :), ale przecież nie ze ściany i nie z Boga. Odwzajemniam pozdrowienia.

Zapytałbym o co ci chodzi, o jakim rozwoju piszesz? Utknąłeś w dyskusji na tym czy podczas medytacji pojawia się myśl czy tylko ewentualnie zrozumienie, a to nie ma znaczenia. Czy zrozumienie jest bezmyślne, czy też analiza myśli pozwala nam pewne prawdy zrozumieć? Nie uważam się za nikogo specjalnie oświeconego ani nawet specjalnie rozwiniętego, po prostu podzieliłem się pewną wizją, która pojawi ...  wyświetl więcej

  azet,  01/08/2012

ustalmy może najpierw, że ty masz swoją "wiedzę" na podstawie tego, czego się dowiedziałeś, a ja mam swoją "wiedzę" na podstawie tego, czego dowiedziałAm się ja. Ktokolwiek by to nie był, musi - podkreślam: MUSI - sam sobie wypracować własne spojrzenie na daną rzecz, w przeciwnym razie jest niczym innym niż marionetką w cudzych rękach. A zdobyte wiadomości służą właśnie do tego. Według tego, co ja ...  wyświetl więcej

azet przepraszam za to że nie zorientowałem się że jesteś kobietą, nie chciałem cię urazić. Muszę przyznać że zaintrygowały mnie twoje wypowiedzi odnośnie "przechodzenia przez bramę" może napisałabyś jakiś artykuł na ten temat, chętnie przeczytam. Jeżeli nie napisz może podaj choć źródła z których czerpiesz wiedzę. Pozdrawiam :-)

  azet,  01/08/2012

bycie mężczyzną nie jest żadną ujmą :) Nie podam ci żadnych źródeł, ponieważ byłoby to praktycznie potwierdzeniem tego, co napisałam. Czyli tobie na nic, ponieważ jeżeli naprawdę chcesz posiąść tą wiedzę, to sam znajdziesz wszystko na ten temat. Zwyczajnie na to trafisz. Zobacz, teraz napisałeś o swoich doznaniach i akurat weszłam na to i powiedziałam ci moje zdanie, co być może pomoże ci dotrzeć ...  wyświetl więcej

  Domenic  (www),  30/07/2012

Abstrachując od tego, że nie jestem zwolennikiem medytacji, bo dla mnie medytacja=problem, interesuje mnie to jakie ludzie mają podejście i teorie na temat powstania świata, także dzięki za artykuł, który jest odpowiedzią na moje pytanie.

Piękny sen. Naprawdę piękny.
Szkoda tylko, że dość nienaukowy. ;-)
Ups, przepraszam, w/g dzisiejszych naukowców JEST naukowy; przecież nawet Bóg musi się skądś wziąć, mieć jakiś początek – światło zaś już nie...
Ale miło się obśmiać, więc dziękuję za inspirację. :-)
PS: natomiast wizji mieszania się światów w pojęciu metafizyczno-filozoficznym warto oddać szacunek oraz swoją skromną rekomendę.
:-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska