Login lub e-mail Hasło   

Oto ...minuta Mądrości

Zapytano mistrza: - Czy należy odpłacać dobrym za złe? Mistrz odpowiedział: - Jeśli będziemy dobrym odpłacać za złe, jak nagrodzimy dobre? > Mądrość Wschodu
Wyświetlenia: 3.247 Zamieszczono 29/07/2012
Pomóż nam znaleźć Boga.
- Nikt nie może wam w tym pomóc.
- Dlaczego?
- Dlatego, że nikt nie może pomóc rybie w odnalezieniu oceanu.

Pośrednictwo 

Pewien człowiek zapytał jednego z uczniów:
- Po co ci Mistrz? 
- Jeśli chce się zagrzać wodę, potrzebne jest naczynie jako pośrednik między ogniem i wodą - brzmiała odpowiedź.

Mara Schasteen 1976 | American Still life painter

 

Czy jest możliwe zdobycie Mądrości  w ciągu jednej minuty?

- Z pewnością - odpowiedział Mistrz.

- Ależ jedna minuta to chyba za mało?

- To pięćdziesiąt dziewięć sekund za dużo.

Nieco później Mistrz zwrócił się do swych zakłopotanych uczniów:

- Ile czasu trzeba, by spojrzeć na księżyc?

- Po cóż więc te wszystkie lata duchowych zmagań?

- By otworzyć komuś oczy potrzeba niekiedy całego życia. By ujrzeć - wystarczy błysk chwili."

 

Wnętrze

 Uczeń prosił o słowo mądrości.
Mistrz rzekł: - Idź, usiądź w swojej celi, a ona nauczy cię mądrości.
- Ależ ja nie mam żadnej celi. Nie jestem mnichem.
- Ależ masz ją. Wejrzyj w siebie!

 Przetrwanie

 Uczeń codziennie zadawał wciąż to samo pytanie:
- Jak mogę znaleźć Boga?
- Poprzez pragnienie.
- Ależ, czy nie pragnę Boga z całego mego serca? Dlaczego więc dotychczas Go nie znalazłem?
Pewnego dnia Mistrz kąpał się ze swoimi uczniami w rzece. Chwycił go za głowę, i tak długo trzymał pod wodą, że w końcu biedak zaczął szamotać się rozpaczliwie, by się uwolnić.
Następnego dnia Mistrz sam zaczął rozmowę.
- Dlaczego tak się rzucałeś, kiedy trzymałem cię pod wodą?
- Dlatego, że rozpaczliwie szukałem powietrza.
- Kiedy otrzymasz łaskę szukania Boga tak jak wczoraj szukałeś powietrza - będzie to znak, że Go znalazłeś.

 

Piękna wyspa

Staruszek przeżył większość swego życia na wyspie, którą uważano za jedną z najpiękniejszych na świecie. Kiedy po przejściu na emeryturę przeniósł się do dużego miasta, ktoś do niego powiedział: „Musiało być wspaniale mieszkać przez tyle lat na wyspie uważanej za jeden z cudów świata”.
Staruszek pomyślał nad tym, a potem powiedział:
„Cóż, prawdę mówiąc, gdybym wiedział, że jest tak sławna, to bym się jej przyjrzał”.

 

Ucieczka 

 Mistrz już za życia stał się legendą. Opowiadano, że pewnego razu Bóg szukał jego rady:
- Chciałbym zabawić się z ludźmi w chowanego. Pytałem aniołów, jakie jest najlepsze miejsce na kryjówką. Jedni mówią, że głębie oceanu. Inni, że szczyt najwyższej góry. Jeszcze inni, że niewidoczna strona tarczy księżyca lub któraś z odległych gwiazd. A co ty mi radzisz?
Mistrz odpowiedział:
- Ukryj się w ludzkim sercu. To ostatnie miejsce, o którym pomyślą.

Dojrzałość

Gdy pewien guru miał lekcję z grupą młodych uczniów, zaczęli go błagać, żeby im wyjawił świętą Mantrę, przez którą zmarli są przywracani do życia.
„Cóż byście zrobili z tak niebezpieczną rzeczą?” zapytał guru.
Nic Służyłaby tylko do umocnienia naszej wiary”, odparli.
Przedwczesna wiedza jest niebezpieczną rzeczą, moje dzieci”, powiedział starzec.
Kiedy wiedza jest przedwczesna?” zapytali.
Kiedy daje władzę komuś, kto nie posiada jeszcze mądrości, która musi towarzyszyć jej użyciu”.
Jednakże uczniowie nalegali tak, że święty człowiek, wbrew sobie, wyszeptał im do uszu świętą Mantrę, zaklinając ich wielokrotnie, aby korzystali z niej z największą rozwagą.
Niedługo potem młodzieńcy szli wzdłuż miejsca pustynnego, gdzie zobaczyli stertę wyblakłych kości. Kierowani bezmyślną wesołością, która towarzyszy tłumowi, postanowili sprawdzić Mantrę, która powinna była zostać użyta dopiero po dłuższej medytacji.
Skoro tylko wypowiedzieli magiczne słowa, kości oblekły się w ciało i zostały przemienione w wygłodniałe wilki, które rzuciły się za nimi w pogoń i rozdarły ich na strzępy.

Prawda

Był raz rabin, który był czczony przez ludzi jako człowiek Boży. Nie było dnia, żeby tłum ludzi nie stał przed jego drzwiami szukając rady, albo uzdrowienia, albo błogosławieństwa tego świętego człowieka. I za każdym razem, kiedy rabin przemówił, ludzie chciwie słuchali, chłonąc każde jego słowo.
Był jednak wśród słuchających nieprzyjemny facet, który nigdy nie przepuścił okazji, żeby sprzeciwić się Mistrzowi. Zauważał słabości rabina i wyśmiewał się z jego wad ku przerażeniu uczniów, którzy zaczęli na niego patrzeć, jak na diabła wcielonego.
Otóż pewnego dnia „diabeł” zachorował i zmarł. Wszyscy odetchnęli z ulgą. Na zewnątrz wyglądali odpowiednio poważnie, lecz w sercu byli zadowoleni, że ożywcze pogadanki Mistrza nie będą już zakłócane lub jego zachowanie krytykowane przez tego lekceważącego heretyka.
Tak, więc ludzie byli zdziwieni, widząc Mistrza pogrążonego w prawdziwym smutku na pogrzebie. Kiedy uczeń zapytał go później, czy opłakuje wieczny los zmarłego, powiedział: „Nie, nie. Dlaczego miałbym opłakiwać naszego przyjaciela, który jest teraz w niebie? To ze względu na siebie się smucę. Ten człowiek był jedynym przyjacielem, jakiego miałem. Tutaj jestem otoczony przez ludzi, którzy mnie czczą. On był jedynym, który rzucał mi wyzwania, dzięki którym mogłem wzrastać.”

Wewnętrzna przemiana

Mysz była ciągle zgnębiona z powodu swojego strachu przed kotem.
Pewien czarodziej ulitował się nad nią i przemienił ją w kota. Ale wtedy zaczęła obawiać się psa.
Więc czarodziej przemienił ją w psa. Wtedy zaczęła się bać pantery.
Więc czarodziej przemienił ją w panterę. Po tym była pełna strachu przed myśliwym.
W tym momencie czarodziej rozłożył ręce.
Przemienił ją z powrotem w mysz mówiąc: „Nic nie pomoże, ponieważ wciąż masz serce myszy”.

Szczęście

Sokrates nie nosił nawet butów; jednakże stale ulegał czarowi targu i często tam chodził, żeby popatrzeć na te wszystkie wystawione towary.

Kiedy jeden z uczniów  zapytał go, dlaczego tam chodzi, Sokrates powiedział: „Uwielbiam odkrywać, bez jak wielu rzeczy, jestem doskonale szczęśliwy”.

Wewnętrzny spokój

Nauczanie Mistrza nie znajdowało uznania u władz i w końcu wypędzono go z kraju.
Uczniom, którzy pytali go, czy nigdy nie odczuwa tęsknoty, Mistrz odpowiedział:
- Nie.
- Ależ to nieludzkie, nie tęsknić za własnym domem – protestowali uczniowie.
Na to Mistrz odrzekł:
- Przestajesz czuć się wygnańcem, kiedy odkrywasz, że twoim domem jest wszechświat.

Przebudzony

- Czy przebudzenie osiąga się przez działanie, czy też przez medytację?

- Przez żadną z tych rzeczy. Przebudzenie związane jest z widzeniem rzeczy takimi jakimi są. Widzeniem że złota kolia, którą pragniesz nabyć, jest już na twojej szyi.

Że wąż, którego tak się boisz, jest tylko kawałkiem sznurka na ziemi.

Nieświadomość

- Gdzie mogę spotkać Boga?
- Jest właśnie przed tobą.
- Dlaczego więc nie udaje mi się Go zobaczyć?
- A dlaczego pijakowi nie udaje się zobaczyć własnego domu?
Nieco później Mistrz powiedział:
- Staraj się odkryć, co czyni cię pijanym. Jeśli chcesz widzieć, musisz być trzeźwy.

Jałowość

Mistrz w ogóle nie widział potrzeby wygłaszania uczonych mów.

Nazywał je “perłami mądrości”.

- Dlaczego zatem pogardzasz nimi, jeśli są perłami – pytali uczniowie.

- Czy słyszeliście kiedykolwiek, by perły mogły urosnąć, gdyby posiano je na polu? – brzmiała odpowiedź.

Wyciągnięcie

- Dlaczego wszyscy tutaj są tak szczęśliwi, a ja nie?

- Dlatego, że nauczyli się widzieć dobro i piękno wszędzie - odrzekł Mistrz.

- Dlaczego więc ja nie widzę wszędzie dobra i piękna?

- Dlatego, że nie możesz widzieć na zewnątrz siebie tego, czego nie widzisz w sobie.

Zgoda

- W jaki sposób mogę stać się wielkim człowiekiem – takim jak ty?

- Dlaczego pragniesz być wielkim człowiekiem? – zapytał Mistrz. -

Być człowiekiem jest już wystarczająco wielkim osiągnięciem.

Przemoc

Mistrz zawsze uczył, że poczucie winy jest złym uczuciem. Trzeba go unikać jak samego diabła: wszelkiego poczucia winy.

Pewnego dnia jeden z uczniów zapytał:

- Ale czyż nie powinniśmy nienawidzić swoich grzechów?

- Kiedy czujesz się winny, to nienawidzisz nie swoje grzechy, lecz siebie samego.

Miłość

- Co powinniśmy robić, by nasza miłość trwała? – pytali nowożeńcy.

- Kochajcie razem inne rzeczy – odpowiedział Mistrz.

Przemijanie

Kiedy stało się rzeczą jasną, że Mistrz wkrótce umrze, uczniów ogarnęło przygnębienie.
Uśmiechając się Mistrz powiedział:
- Czyż nie rozumiecie, że to właśnie śmierć nadaje piękno życiu?
- Nie. Wolelibyśmy – wbrew temu co mówisz, byś nigdy nie umarł.
- Wszystko, co naprawdę żyje – musi umrzeć.
Popatrzcie na kwiaty – tylko sztuczne nigdy nie umierają.

Prawdziwa duchowość

Zapytano raz mistrza:
- Co to jest duchowość?
- Duchowość – odpowiedział – to jest to, co pozwala człowiekowi osiągnąć wewnętrzną przemianę.
- Jeśli zaś ja stosuję metody tradycyjne, jakie przekazali nam mistrzowie, czy nie jest to duchowością?
- Nie będzie duchowością, jeżeli dla ciebie nie spełnia tego zadania. Koc nie jest kocem jeśli się nie grzeje.
- Znaczy to, że duchowość się zmienia?
- Ludzie się zmieniają, a również ich potrzeby. I tak, co kiedyś było duchowością, już nią nie jest.
To, co często uchodzi za duchowość, jest jedynie powtarzaniem dawnych metod.

Ludzkość

Szeroko ogłaszano wykład, który Mistrz miał wygłosić na temat: "Zniszczenie świata". Wielki tłum ludzi zebrał się w ogrodach klasztoru, by go słuchać.
Konferencja nie trwała nawet minuty.
Oto wszystko, co powiedział Mistrz:
- Oto co zniszczy rodzaj ludzki: polityka bez zasad, postęp bez współczucia, bogactwo bez pracy, wiedza bez milczenia, religia bez odwagi i kult bez świadomości. 

 

Niestosowanie przemocy 

 Wąż pokąsał tylu mieszkańców wioski, że jedynie nieliczni odważyli się pracować w polu. Świętość Mistrza była tak wielka, że opowiadano, iż udało mu się oswoić węża i przekonać go, by w swoim postępowaniu nie uciekał się do gwałtu.
Wkrótce mieszkańcy wioski zauważyli, że wąż stał się nieszkodliwy. Zaczęli więc rzucać w niego kamieniami i szarpać za ogon.
Pewnej nocy poturbowany wąż wślizgnął się do mieszkania Mistrza, by się pożalić.
Mistrz rzekł:
- Przyjacielu, przestałeś straszyć ludzi i to nie jest dobre.
- Jak to? Przecież to ty nauczyłeś mnie postępować bez uciekania się do gwałtu?
- Prosiłem cię jedynie, byś przestał szkodzić... a nie - żebyś przestał syczeć! 

 

Śpiew  Ptaka

 Uczniowie mieli wiele pytań na temat Boga,
Mistrz im powiedział: - Bóg jest Nieznany i Niepoznawalny. Każde twierdzenie o Nim, każda odpowiedz na wasze pytanie będzie zniekształceniem Prawdy.
Uczniowie byli zaskoczeni: - W takim razie, dlaczego mówisz o Nim?
- A dlaczego śpiewa ptak? - odpowiedział mistrz. Ptak nie śpiewa dlatego, że ma do przekazania jakieś twierdzenie....  śpiewa, ponieważ ma śpiew. 
Słowa uczniów muszą być zrozumiałe. Słowa mistrza nie muszą takimi być. Muszą być jedynie słyszane, w taki sposób, w jaki słucha się wiatru w drzewach, szumu rzeki czy śpiewu ptaka. One rozbudzają w tym, kto słucha, coś co leży poza wszelkim rozumieniem.

Postęp

Młody człowiek roztrwonił cały odziedziczony majątek. Kiedy został bez grosza, odkrył również, jak zwykle w takich wypadkach, że opuścili go przyjaciele. Nie wiedząc, co dalej robić, udał się do Mistrza i zapytał go: - Co się stanie ze mną? Nie mam pieniędzy ani przyjaciół. 

- Nie martw się, synu. Zapamiętaj sobie moje słowa: wszystko znów będzie dobrze. W oczach młodego człowieka błysnął promień nadziei. - Czy znów będę bogaty? - Nie. Przyzwyczaisz się do tego, że będziesz sam i bez grosza.  


Laurie Kaplowitz | American Figurative Expressive painter

Ucz się prostej, wspaniałej, ale niezwykle trudnej sztuki patrzenia.

Oto jak możesz się jej nauczyć.

Za każdym razem, kiedy jesteś zły i poirytowany przez kogoś, wtedy analizuj nie tę osobę, lecz samego siebie.

Pytanie jakie należy zadać brzmi nie: jaki błąd zrobił ten człowiek, ale jaką prawdę o mnie samym odsłania mi moje zdenerwowanie.

Zrób to od razu.

Pomyśl o ludziach, którzy Cię denerwują i wypowiedz tę bolesną, ale wyzwalającą prawdę. Przyczyna mego zdenerwowania tkwi nie w tamtej osobie, ale we mnie samym.

Powiedziawszy to, zacznij szukać przyczyny tego zdenerwowania. Najpierw przyjrzyj się bardzo prawdopodobnej możliwości, iż przyczyna, dla której wady albo tzw. wady danej osoby Cię drażnią jest fakt, że Ty sam je posiadasz. Ale stłumiłeś je i w sposób nieświadomy projektujesz je na innych.. (...) Tak więc szukaj wad tej osoby we własnym sercu i w swojej podświadomości, a Twoja udręka zamieni się we wdzięczność, że czyjeś zachowanie stało się dla Ciebie okazją do odkrycia samego siebie..

Bez słów 

- Jaki sens ma wasza nauka i wasze praktyki pobożne? 
Czyż osioł staje się mądry przez to, że żyje w bibliotece, albo czy mysz osiąga świętość przez to, że chowa się w jakimś kościele? - Czegóż nam więc potrzeba?
- Serca.
- Co trzeba zrobić, by je mieć?
Mistrz nie chciał nic odpowiedzieć. Cokolwiek by powiedział, uczyniliby to przedmiotem studiów lub podstawą pobożnych praktyk.

 

Są to - Fragmenty  z książek A. de Mello  “Minuta mądrości”, “Modlitwa żaby”, "Śpiew ptaka"

 

 http://www.sm.fki.pl/demello.php?nr=Minuta_Madrosci   na tej stronie przeczytacie wiele tych mądrości  Ojca Anthony de Mello - Jezuity i zapoznacie się z jego książkami a tutaj  http://www.sm.fki.pl/demello.php?nr=biografia  zapoznacie się z jego biografią

Polecam wszystkim  szczególnie "Śpiew ptaka " -  Książka ta została napisana dla ludzi o różnych przekonaniach religijnych i niereligijnych.

Oto kilka wybranych " mądrości "

Słowo ciałem się stało

- W Ewangelii Świętego Jana czytamy:
"A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas... Wszystko przez nie się stało; a bez niego nic się nie stało, co się stało;
W nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła". (J 1,14; 3-6)
Popatrz na ciemność. Wkrótce zobaczysz światło.
Patrz w milczeniu na wszystkie rzeczy. Wkrótce zobaczysz Słowo.
Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas...Budzi litość widok usilnych starań tych, którzy chcą przemienić na nowo ciało w słowo.
Słowa, słowa, słowa...

Kości dla wypróbowania wiary

Pewien chrześcijański intelektualista, który uważał, że Biblia jest literalnie prawdziwa aż do najmniejszych szczegółów, spotkał raz kolegę, który mu rzekł:
- Według Biblii ziemia została stworzona około pięć tysięcy lat temu. Znaleziono jednak kości świadczące,że życie na naszej planecie istnieje od setek tysięcy lat.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać:
- Kiedy Bóg stworzył ziemię pięć tysięcy lat temu, celowo umieścił te kości w ziemi, aby wypróbować, czy bardziej będziemy wierzyć twierdzeniom naukowców, czy Jego Świętemu Słowu. Dodatkowy dowód na to, że sztywne wierzenia prowadzą do wypaczenia rzeczywistości.
 
Profesjonaliści
 
Moje życie religijne pozostaje całkowicie w rękach profesjonalistów. Jeśli chcę nauczyć się modlić, idę do kierownika duchowego; jeśli pragnę odkryć wolę Bożą w odniesieniu do mnie, udaję się na rekolekcje prowadzone przez specjalistę;
by zrozumieć Biblię, udaję się do moralisty; a żeby zostały mi przebaczone grzechy, idę do kapłana.
Król jednej z wysp południowego Pacyfiku wydał bankiet na cześć znanego gościa z Zachodu.
Kiedy nadeszła pora wygłoszenia pochwalnej mowy na cześć gościa, jego Królewska Mość dalej siedział na ziemi, podczas gdy zawodowy mówca, specjalnie w tym celu wybrany, rozpływał się w pochwałach.
Po kunsztownym panegiryku gość podniósł się, aby powiedzieć kilka słów podziękowania królowi. Jego Królewska Mość powstrzymał go delikatnie:
- Proszę nie wstawać powiedział - wyznaczyłem pewnego mówcę, aby mówił za pana. Na naszej wyspie uważamy, że publiczne przemawianie nie powinno pozostawać w rękach amatorów.
Pytam się:
Czy Bóg nie wolałby, abym był bardziej "amatorem" w moich kontaktach z Nim?
 

Obrazy  :  Mara Schasteen,  Laurie Kaplowitz

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1241
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 931
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1013
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 684
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 503
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 692
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 971
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 385
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 803
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1308
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 595
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 455
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 926
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 373
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  liwa,  30/07/2012

wszystkie przypowieści są ze źródła, z samego życia. Są piękne, bo mądrość jest taka.
Nie lubię zwrotu "mistrz", bo mam bolesne skojarzenia.
Poza tym plus :))

  Gamka  (www),  30/07/2012

Dziękuję Liwa, tak to prawda! są piękne i mądre ...

  liwa,  30/07/2012

pozdrawiam serdecznie :)

Szczególnie dziękuję za podtytuł „Prawda” - to ważna wskazówka dla autorów i czytelników tego portalu - każdy głos, każde wypowiedziane słowo pochodzi od kogoś, kto chce się podzielić swoimi przemyśleniami (bądź, przemyśleniami innych osób); dyskusja nad tymi wypowiedziami może przybliżać nas do Prawdy, która zawsze jest tylko jedna i wierzę, że na tym portalu będziemy koncentrowali się na „ad rem”, a nie na „ad personam”.

  Psst,  30/07/2012

O Miłości.

Kochasz wodę?
- Tak, kocham. Gasi moje pragnienie.
Kochasz pragnienie?
- Nie. Nie kocham.
Zatem nie kochasz wody a zaledwie jej potrzebujesz. Kochasz wolność?
- Kocham. Jest dla mnie wszystkim.
Kochasz zniewolenie?
- Nie kocham.
Zatem nie kochasz wolności a jedynie jej potrzebujesz, bo nie możesz zaakceptować zniewolenia.

...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  30/07/2012

Witaj Wolny Duszku ;-) miło Ciebie tutaj witać po tak długim czasie.
Piękne i mądre są Twoje słowa, dziękuję.
..."Bóg chcąc wynagrodzić mędrcowi jego wielkie oddanie zaproponował mu do wyboru miłość albo mądrość.
Mędrzec po chwili zastanowienia rzekł: Panie mój, jeśli to możliwe, daj mi mądrą miłość...."

  liwa,  30/07/2012

marzenie życia... jedyne, najważniejsze pragnienie... :)

  Psst,  31/07/2012

Witajcie. Czasami coś mnie tutaj przyciągnie choćby na minutę mądrości. Myślałem, że jak duch przejdę niezauważony, a tu nic z tego :)

A jednak miłość ma swój porządek.

  vortaro,  31/07/2012

Dobre nie wymaga nagradzania.

  Gamka  (www),  06/08/2012

Święta racja Mirosławie ......

"Wyciągnięcie" - podobało mi się najbardziej. "Postęp" - to chyba najtrudniejszy temat.
Gamko, Ty to potrafisz!

  Gamka  (www),  06/08/2012

E tam Alicjo ...tak czasem coś mi się przypomni ....ale cieszę się, że pomimo, nie są to moje osobiste teksty ... to coś tam zawsze pozostawię w pamięci i sercach Waszych i mam nadzieję, że i ja pozostaną tutaj w Waszej pamięci ....jako ta Gamka :-)))

CYT: "- Kiedy Bóg stworzył ziemię pięć tysięcy lat temu, celowo umieścił te kości w ziemi, aby wypróbować, czy bardziej będziemy wierzyć twierdzeniom naukowców, czy Jego Świętemu Słowu.
Dodatkowy dowód na to, że sztywne wierzenia prowadzą do wypaczenia rzeczywistości."
Rzeczywiście, greenway – podziwiać upór niektórych z nas do pielęgnowania "swojej" rzeczywistości ...jednocześnie da ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  06/08/2012

Czy Ty Jacku zawsze musisz sprowadzić wszystko do swojej religii ? nawet jedno słowo czy kilka zdań ?
Każde zdanie, każdy wers analizujesz i wszystko sprowadzasz do swojej religii!
Jeśli coś nie pasuje Tobie to nie czytaj, bo szczerze mówiąc - jabłko- też może Tobie kojarzyć się z religijnym przesłaniem ....
Ja nie jestem fanatykiem religijnym jak Ty!
Myślę, ze wiele "m ...  wyświetl więcej

I ja Ciebie pozdrawiam, Gamko. :-)
Dziękuję też za przydomek fanatyka religijnego. Bądź jednak tak miła zważyć, co nazywamy "fanatyzmem". Oto odniosłem się krytycznie do światopopoglądowo wątpliwego zawierzaniu "ludziom Nauki", prawda? Tylko (lub AŻ) tyle. Dostało mi się za to od Ciebie łatkę fanatyka. Cóż…
Jeśli więc tak, to każdy szachista jest fanatykiem szachów, a wszyscy opowiad ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  06/08/2012

Nie ma żadnego powodu ;) Jacku! a taka bezpośredniość czasami mi się tutaj zdarza :> zwłaszcza pod moimi artykułami ,
a Twoje słowa ...>podziwiać upór niektórych z nas do pielęgnowania "swojej" rzeczywistości ...jednocześnie dając wiarę tylko szkiełku i tylko oku "naukowców"...< można zinterpretować również w drugą stronę ... dlaczego wierzyć tylko słowom innych ? ... ja jestem typem również naukowca :D
....ale i tak trochę Cię lubię :)

Wiem, że mnie lubisz - lecz wiedz, że i ja Ciebie też.
Jednak mimo tych (szczerych mam nadzieję) wymian grzeczności, zwyczajnie nie godzę się na prezentowanie interpretacji faktów jak faktów. :-)
Tylko (lub AŻ) tyle.
Pytasz "dlaczego wierzyć tylko słowom innych?".
Absolutnie! :-)
Możemy zawsze o meritum porozmawiać; pewnie zresztą już wiesz, że zawsze jestem na taką rozmowę/wymianę zdań gotowy oraz chętny.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska