Login lub e-mail Hasło   

Usiądź dla zdrowia

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,9044(...)ia.html
Ty też za dużo czasu spędzasz przed monitorem?
Wyświetlenia: 1.183 Zamieszczono 28/07/2012

Spędzamy w pracy coraz więcej czasu - większość na siedząco i przed komputerem. Nieprawidłowa postawa, brak ruchu, źle ustawione krzesło i wpatrywanie się w monitor z bliskiej odległości po latach mogą doprowadzić do uciążliwych schorzeń. Jak tego uniknąć?

Niekorzystne warunki pracy to powszechny problem w biurach na całym świecie. W Polsce nie jest inaczej. Aż 89 proc. pracowników skarży się na różnego rodzaju bóle i schorzenia wynikające z przesiadywania przed komputerem - to wynik raportów "Ergonomia zmieniającego się miejsca pracy w Polsce" oraz "Polacy w pracy biurowej" przeprowadzonych na zlecenie producenta produktów biurowych marki Fellowes.

Oczy

Blisko jedna trzecia pracowników biurowych wskazała, że zaobserwowała u siebie pogorszenie wzroku. Pojawiły się u nich zaburzenia ostrości widzenia oraz suchość i pieczenie pod powiekami. Większość osób stara się te objawy złagodzić za pomocą ogólnodostępnych kropli do oczu, jednak to nie usuwa przyczyny problemu. - Długotrwałe patrzenie w monitor powoduje, że rzadziej mrugamy, przez co pojawia się przesuszenie - tłumaczy dr Patrycja Krawczyk-Szulc, specjalista medycyny pracy z Lux Med. - Żeby nie zaburzać tego procesu, najlepiej robić regularne kilkuminutowe przerwy, w trakcie których zmieniamy całkowicie obraz na jaki patrzmy. Wystarczy podejść do okna, znaleźć na horyzoncie na przykład zielone drzewo i kilka razy pomrugać - radzi ekspertka.

To z pozoru proste i mało efektywne ćwiczenie może uchronić nas przed przedwczesnym noszeniem okularów. Z doświadczeń z pacjentami dr Patrycji Krawczyk-Szulc wynika, że osoby pracujące z komputerem częściej cierpią na wady wzroku.

Monitor

Ponad połowa polskich pracowników pracuje przy nieprawidłowo ustawionym monitorze. Najczęstszym błędem jest zbyt wysokie podnoszenie ekranu. - Górna krawędź monitora powinna być na linii naszego wzroku lub poniżej. W przeciwnym razem będziemy zbyt mocno odchylać głowę do tyłu - mówi dr Krawczyk-Szulc. - Dodatkowo zarówno ekran jak i klawiatura muszą być na wprost nas. Unikajmy sytuacji, w których sprzęt wędruje na prawą lub lewą w stronę, bo takie samo ustawienie zacznie przybierać nasze ciało.

Eksperci zwracają też uwagę na źródło padania światła - najważniejsze, żeby na matrycy nie było żadnych odblasków. To męczy nie tylko oczy, lecz także kręgosłup, kiedy co chwila próbujemy przybrać inną pozycję. Liczy się również odległość. Jak ustalić prawidłową? Wystarczy wyciągnąć rękę - tam, gdzie znajdują się nasze opuszki, powinien zaczynać się monitor.

A co z użytkownikami laptopów, którzy w większości siedzą mocno pochylenia nad swoim narzędziem pracy? Powinni poprosić szefa o specjalną podstawkę, która podnosi sprzęt do optymalnej wysokości. W takich wypadkach zaleca się również dopięcie dodatkowej klawiatury dla większego komfortu pracy.

Klawiatura i myszka


Większość pracowników korzysta z nóżek umocowanych na grzbiecie klawiatury. Dzięki temu kąt nachylenia klawiszy przypomina układ dobrze znany chociażby z maszyny do pisania. Błąd! - Klawiatura powinna leżeć płasko, najbliżej 10 cm od krawędzi blatu, a najlepiej na szufladzie wysuwanej spod biurka. Naturalne ułożenie dłoni, które nie męczy nadgarstków to takie, w którym nie zadzieramy ich do góry oraz zbyt mocno nie dociskamy do blatu biurka. W przeciwnym razie uciskamy nerwy - tłumaczy Krawczyk-Szulc.

Osoby często korzystające z myszki dla złagodzenia obciążeń nadgarstka mogą skorzystać ze specjalnych podkładek, które zmieniają ustawienie dłoni, odciążając tym samym newralgiczne miejsca.

Blat biurka

Jeżeli nie posiada regulacji wysokości, może sprawiać najwięcej problemów z indywidualnym dostosowaniem. Zasada określenia jego optymalnych ustawień jest prosta - powinien znajdować się na wysokości naszych łokci, ewentualnie nieco poniżej. Jeżeli biurko jest zbyt wysokie, brakujące centymetry należy nadrobić poprzez podniesienie krzesła i włożenie pod nogi specjalnej podkładki, która zastąpi podłogę i zagwarantuje odpowiednie ułożenie nóg.

Krzesło

Musi być dostosowane swoimi ustawieniami do blatu, klawiatury i monitora, jednak rządzi się również swoimi prawami. Siedzisko musi znajdować się na wysokości stawów kolanowych, lub nieco poniżej. Nogi powinny być zgięte pod kątem lekko rozwartym, innymi słowy, musimy mieć pod biurkiem miejsce, żeby je lekko wyprostować. - Oparcie ma obowiązek zapewniać nam wsparcie części lędźwiowej. Oznacza to, że powinno mieć specjalne wybrzuszenie dostosowane do naturalnego łuku kręgosłupa - wylicza dr Krawczyk-Szulc. - Z badań wynika, że najlepiej, żeby kończyło się na wysokości łopatek. Ważna rzecz - w trakcie pracy nie blokujmy znajdującego się w krześle mechanizmu, który umożliwia oparciu ruch. Ważne jest, aby mogło ono podążać za naszymi plecami.

Co jeśli nasze krzesło nie przypomina tego, które zalecają specjaliści? Jego braki można uzupełnić specjalnymi poduszkami lub nakładkami na oparcie, które są odpowiednio wyprofilowane i pozwolą odetchnąć naszym plecom.

Nie dosuwajmy się również do biurka na tyle mocno, że jego krawędź wbija się w brzuch. Najlepiej zostawić kilka wolnych centymetrów, pilnując równocześnie, żeby przedramiona znalazły oparcie na blacie.

Brak ruchu po pracy

Nawet idealnie dostosowane stanowisko pracy nie uchroni nas w zupełności przed szkodliwymi skutkami pracy siedzącej, jeżeli za wszelką cenę będziemy unikać aktywności fizycznej. - Mój biurowiec ma zaledwie trzy piętra. Żeby wejść na każde z nich trzeba pokonać 28 niewysokich schodków, a ludzie i tak wybierają windę - opowiada Ewa, 52-letnia energiczna prawniczka z Warszawy. - Łatwiej mi zrozumieć, że komuś nie chce się iść na trzecie piętro, ale jak widzę młode dziewczyny i chłopaków, którzy z parteru jadą na pierwsze piętro, to ręce mi opadają - mówi zrezygnowana.

Lekarze i specjaliści od zdrowego trybu życia od lat powtarzają, że ruch to zdrowie. Jeżeli w pracy nie mamy go zbyt wiele, musimy uzupełnić braki w czasie wolnym. - Każda aktywność jest wskazana, ale jeżeli nie mamy sportowego zacięcia, wystarczy chociażby codzienny, 30-minutowy spacer. Pamiętajmy, żeby utrzymywać w ruchu mięśnie, które niewiele robią, kiedy my pracujemy - apeluje dr Patrycja Krawczyk-Szulc.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1445
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1104
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 807
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1061
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 372
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 651
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1126
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 478
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 863
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 456
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1010
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 666
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 601
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 731
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Barkarzu, pouczajacy artykul.
P.S.
Ten monitor na rysunku troche mnie smieszy i smuci...wydawalem na nie (monitory) mnostwo pieniedzy a dzis widze je w idealnym stanie na smietniku...

  barkarz  (www),  28/07/2012

Cóż, czasy się zmieniają. Niestaty te nowe monitory są jeszcze dośc drogie, zwłaszcza te, na których można oglądać film nawet z boku. Ja zadowoliłem się tanim monitorem do patrzenia tylko na wprost:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska