Login lub e-mail Hasło   

Podwodne wspomnienia – kolory rafy (część 1)

Podwodny świat nie kryje przed człowiekiem swojego uroku, jest otwarty na nas – podwodnych ludzi… ludzi, którzy go chronią, to cudowny świat głębin...
Wyświetlenia: 1.575 Zamieszczono 29/07/2012

Zdjęcia opisane DAGvideo – anthias divers wykonałam z filmu, który został zrobiony podczas naszych nurkowań na rafach Ras Mohamed, stąd ich jakość jest nieco gorsza.

Pierwszy dzień w Egipcie

Od pierwszej chwili cały ten wyjazd jest nieprzewidywalny... Najpierw dziewięciogodzinne opóźnienie odlotu i ewakuacja lotniska. Na miejscu w hotelu – pokój z wejściem prosto do basenu, no bo się uparłam... i tak dostałam. Recepcjonista zamienia rezerwację pokoi tylko po to, abym ja była zadowolona... nawet nadmiarowe łóżko-dostawka zostaje wyniesione, dziwne... W międzyczasie nasz pokój nawiedza zupełnie czarny kot. Jest bardzo chudy, skóra i kości... I co robi? Wchodzi do pokoju z głośnym miauczeniem, jakby chciał coś powiedzieć. A potem po prostu kładzie się na środku... i ani myśli wyjść. Kociaki towarzyszą nam również w kolejnych dniach, przez cały nasz pobyt w Egipcie. Później facet-pokojówka zaczyna nam do pokoju przynosić kwiaty. Nie pierwszy raz jestem w kraju arabskim, jednak nigdy wcześniej takie rzeczy mi się nie zdarzały. Ale tak naprawdę nie dzieje się nic negatywnego. Wszyscy są bardzo mili, podchodzą z szacunkiem, nie ma zaczepek, tylko takie dziwne zachowania. Nie wiem, może mam wypisany na czole naturalny dar przekonywania?

Uwieńczeniem tego pierwszego bardzo długiego dnia jest wieczór w towarzystwie mojego jedenastoletniego syna (który często towarzyszy mi w podróżach, a tym razem ma rozpocząć swoją przygodę nurkową), kolacja nad morzem, przy dźwiękach muzyki gitarowej w rytmach latynoskich z dochodzącymi tonami gitary hawajskiej... W tym nastroju spacer nad morzem... Jak w bajce... Taki jest nasz pierwszy dzień.

 

Pierwsza wyprawa łodzią na rafy Tiranu

Jak już wspominałam, podczas takich wypraw często towarzyszy mi mój syn Szymon. W planach jest, aby ukończył podstawowy kurs nurkowania, ale wydarzenia pierwszego dnia mają mieć swoją kontynuację... Zaczyna się od tego, że naszego instruktora dopada „zemsta faraona”, więc kurs będzie miał opóźnienie. Jednak z nurkowania nie rezygnujemy. Ustalamy z bazą wypłynięcie łodzią na rafy Tiranu. Ja zrobię swoje pierwsze nurkowania, a Szymek zacznie od snorklowania. Mamy dużo szczęścia, ja nurkuję z rosyjską instruktorką, która ma super podejście i bardzo dużo mi pokazuje. Nareszcie łapię właściwą pływalność i trym. Szymek, z kolei, snorkluje z nurkiem z Polski, który właśnie robi kurs instruktorski. Radzi sobie bardzo dobrze, będzie z niego niezły nurek.

A pod wodą, aż trudno opisać, dwumetrowe żółwie i wiele malutkich, mątwy, tuńczyki, mnóstwo innych stworzonek małych i dużych, które wcale się nas nie boją. Przepiękne koralowce, najróżniejszych maści, których nie potrafię nazwać, ale ich obraz pozostanie w mojej pamięci na zawsze. Po tych pierwszych nurkowaniach na rafie, bo tego dnia pierwszy raz widziałam prawdziwą rafę koralową, już wiem, że będę tu powracać...

Ogrody Ras Mohamed

Kolejny dzień, kolejna wyprawa łodzią i park Ras Mohamed. Jedne z najpiękniejszych raf koralowych na świecie... Niezwykłe miejsce, prawdziwy ogród, pływa się prawie przy dnie, to niełatwe, ale już potrafię zapanować nad pływalnością. Nie dotykamy niczego, oglądamy, karmimy zmysły, ryby do nas podpływają, widzimy barakudy, płaszczki, skrzydlice, mureny, tysiące przepięknie ubarwionych stworzeń, niezwykłe kilkumetrowe gorgonie i koralowce stołowe, do moich oczu docierają barwy jakich nigdy nie widziałam na powierzchni... Wpływamy w ławice ryb, które spoglądają na nas z zaciekawieniem, przepływają spokojnie tuż obok, wcale się nas nie boją. Instruktorka przeprowadza mnie przez skalisty tunel, prawie jaskinię, jest cudownie, radzę sobie... Widzimy wrak niewielkiej łodzi, to namiastka tego co mnie czeka w następnych dniach. To jak obietnica...

Konsekwencje po dwóch dniach

Zawsze po nurkowaniu mam na nogach jakiegoś nowego siniaka. Gdy wróciłam z poprzedniej wyprawy nurkowej do Chorwacji, naliczyłam ich ponad dwadzieścia... Wyglądałam koszmarnie. Krótkie spodenki wykluczone... Od czego te siniaki? Są różne przyczyny, noszenie sprzętu, w szczególności butli, wchodzenie na łódź w dryfie, to dopiero pod wodą ciężar znika, na powierzchni bywa ciężko... jak w życiu. Dzisiaj zaczęłam liczyć. Po dwóch dniach nurkowych mam ich już siedem... Niezła perspektywa.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1330
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1060
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 989
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 752
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 784
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 433
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 573
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1033
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 975
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 625
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1391
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 863
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 486
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 411
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 557
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  liwa,  29/07/2012

witaj :)
piękne koty (kociara jestem), a powodne ogrody... nie ma słów. Dzięki za doznania, które we mnie wywołałaś :)

  grazaa,  29/07/2012

Dzięki:) ale to dopiero poczatek...

  Gamka  (www),  30/07/2012

Mmmmm .... piękne te ogrody, najpiękniejsze są rafy koralowe .... tęsknie za nimi :(
Cudowna wyprawa ;-)))

  grazaa,  30/07/2012

Ja dopiero stamtąd wróciłam, a już tęsknię... Myślę o następnej wyprawie. Dziękuję za miłe słowo.

Super... No to wzieło Ciebie... i Wciagnęło w otchłań...Pięknie i na zawsze... Wciąga jak miłość od pierwszego spojrzenia... Uwazaj Graa......Żartuje i bardzo się cieszę. Buziak

  grazaa,  31/07/2012

Oj, wzięło mnie Marcinie i wciągnęło... Aż żal wypływać:)

Wypływaj tylko po to by zaczerpnąć powietrza... Buziak. Filmiki widziałem .Super. Koniecznie pokaz sie sama ... jako kosmiczna i tajemnicza...

  Sylwia.,  31/07/2012

Piękne fotki :)

  grazaa,  31/07/2012

Dziękuję. Fotki są różne: część moich na powierzchni, niektóre zrobione z filmu i parę z sieci. Tym razem spore urozmaicenie. Ale te najlepsze zostawiłam na później:)

Więc czekam z utęsknieniem na te fotki.:))))

Pracuję nad tym:)

  hussair  (www),  02/08/2012

Już z powodu samych kotów hotelowałbym się w Egipcie. :)
Piękny, bajkowy świat kryją wodne głębie. Warto tam przenikać, nawet za cenę 10 000 siniaków. ;)

  grazaa,  02/08/2012

i paru ugryzień, ale o tym później...

  hussair  (www),  02/08/2012

Nie strasz. Niedawno "Szczęki" oglądałem. ;)

  grazaa,  02/08/2012

a ja właśnie o szczękach... ale innej rybki, chociaż rekin też obok mnie przepłynął:)

  hussair  (www),  02/08/2012

Tak? To ja jednak podziękuję. Za dużo makabry wykiełkowało w mojej wyobraźni. Zadowala mnie bezpieczne pluskanie w chłodach bałtyckich. :)

  grazaa,  02/08/2012

Oj, wojowniku, czyżbyś zwątpił w swoje możliwości??? A tak poważnie, to rekiny nie stanowią zagrożenia. Ludzie są bardziej niebezpieczni...

  hussair  (www),  02/08/2012

Jakoś tak wyrobiłem sobie kiedyś pogląd, że nie przecina się ścieżek rekinom, krakenom, tygrysom, lwom i aligatorom. I mrówkom faraona. ;)

  grazaa,  02/08/2012

Nie przecina się ścieżek, ale jeśli rekin przepływa niedaleko, to po prostu mu na to pozwolić. Nie jesteśmy w jego menu...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska