Login lub e-mail Hasło   

Żołnierze skazani na cudzysłów

“Rozmawiając z robotnikiem przymusowym ze Wschodu patrz mu prosto w oczy, jak robisz to ze zwierzęciem, aby wiedział kto jest Panem”- Robert Ley, wódz Niemieckiego Frontu Pracy
Wyświetlenia: 5.509 Zamieszczono 31/07/2012

"Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia. Współczuję sytuacji, w jakiej się znajdują. Jeżeli wszakże chcemy przetrwać, mamy tylko jedno wyjście - wytępić ich." - Otto Bismarck

"London Exchange Telegraph” z 7 maja 1945 r.: 
„Feldmarszałek Milch został zaraz po wzięciu do niewoli przesłuchany przez brytyjskich oficerów. Podobnie jak Göring, i on usiłował zaprezentować się jako niewinny i wielkoduszny człowiek, który właściwie był ofiarą ideologii nazistowskiej, jej hipnotyzmu. Podczas przesłuchania puszył się swoją godnością wojskową i stale drażniąco gestykulował buławą marszałkowską. Oficerowie brytyjscy, którzy stawali się coraz bardziej tym poirytowani, narzucili temat obozów koncentracyjnych Bergen-Belsen i Buchenwald. Milch wysłuchiwał tego podśmiechując się, a w pewnym momencie powiedział: Ależ czy panowie nie rozumieją, że to byli wszyscy podludzie – Czesi, Polacy i tak dalej, a nie tacy ludzie jak wy i ja. W tym momencie jeden z oficerów nie zdzierżył. Narzucając przepisy dyscyplinarne wyrwał z rąk feldmarszałka buławę i zdzielił nią Milcha w głowę. Feldmarszałka trzeba było zabrać do lazaretu”.

 "Europa Wschodnia będzie dla nas tym czym dla Brytyjczyków są Indie", “nasi bauerzy/koloniści wykorzystają słowiański pomiot jako nawóz na swoich polach na Wschodzie.” - Hitler 

“Opinia Führera o Polakach jest miażdżąca. Bardziej zwierzęta niż ludzie, całkiem tępi, bez wyrazu. Obok nich warstwa rządząca będąca przynajmniej produktem mieszaniny klas niższych z aryjską rasą panów. Brud Polaków jest wprost niewyobrażalny. Również ich zdolność dokonywania ocen jest równa zeru.” - Goebbels

 “Mein Führer! (..) W ciągu pięciu-sześciu tygodni pokonamy ich. Ale wtedy Warszawa – stolica, głowa, inteligencja tego niegdyś 16-17 milionowego narodu Polaków, będzie starta. Tego narodu, który od siedmiuset lat blokuje nam Wschód i od pierwszej bitwy pod Tannenbergiem (Grunwaldem) ciągle nam staje na drodze. Wtedy polski problem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, a nawet już dla nas – nie będzie dłużej żadnym wielkim problemem historycznym.” - Himmler w rozmowie z Hitlerem.

 "Gdybym o każdych siedmiu rozstrzelanych Polakach chciał rozwieszać plakaty, to w Polsce nie starczyłoby lasów na wyprodukowanie papieru na takie plakaty", "Polska nie śmie nigdy więcej powstać!" – Hans Frank

 "Nie powinniśmy być przesadnie wrażliwi, gdy słyszymy liczbę 17 000 rozstrzelanych Polaków. Nie waham się wyjaśnić, że gdyby zastrzelony został jeden Niemiec, w zamian rozstrzela się stu Polaków" – Hans Frank

 "Jeśli wreszcie wygramy wojnę, to nie będę miał nic przeciwko temu, żeby z Polaków, Ukraińców i tego wszystkiego, co się wokół włóczy, zrobić sieczkę" – Hans Frank

 "Chryste, przebacz!" - ostatnie słowa Hansa Franka przed egzekucją w Norymberdze, 1946 roku.

*

W lipcu bieżącego roku w internetowym wydaniu białostockiej  “Gazety Wyborczej” ukazała się intrygująca seria artykułów pt. “Wyzwoliciele. Portrety żołnierzy radzieckich i polskich” , ” Dziś już mamy bolszewików”  i  “Specjalista od mundurów odczytuje archiwalne zdjęcia” z tekstami  autorstwa Moniki Żmijewskiej i dziennikarza występującego pod pseudonimem “jame”.

Główną część wymienionej serii stanowią niedawno odkryte zdjęcia wykonane w białostockim  “Atelier Atlantic” przez niespełna 20-letniego fotografa Antoniego Zdrodowskiego.

Zimowe ubrania i nakrycia głowy sugerują, że portretów tych nie wykonano wcześniej niż w listopadzie 1944 kiedy to Drugi front białoruski stanał na linii Kanał Augustowski - Biebrza – Narew. W styczniu 1945 ruszyła stąd wielka ofensywa i większość żołnierzy znalazła się w pierwszej linii. Z tego można wnosić, że zdjęcia te powstały między listopadem 1944 a styczniem 1945.

Archiwalne fotografie opatrzone są krótkim komentarzem, w którym jego autorzy nie ukrywali prześmiewczego stosunku do przedstawionych na nich “wyzwolicieli” (cudzysłów GW). Szczególny “ubaw” miał wojskowy spec od umundurowania z okresu II Wojny światowej.

 

Brak insygniów wojskowych na powyższych zdjęciach wskazuje na to, że są to żołnierze z batalionów karnych. (Żołnierz w środku ma zdobyczną klamrę z napisem "Gott mit Uns".)  

Wysyłano ich zazwyczaj na najtrudniejsze ("samobójcze") odcinki frontu. Wyrożniającym się w walce zwracano insygnia i pełne honory wojskowe jednakże tylko znikomy procent tych żołnierzy przeżywał wojnę. Tak określił los tych straceńców Włodzimierz Wysocki: 
"И если не поймаешь в грудь свинец,
Медаль на грудь поймаешь «За отвагу»."

Autorzy tekstu przytaczają opinie historyka z IPN-u opisującego żołnierzy przedstawionych na zdjęciach. Opis przypomina raczej cytaty ze słynnego paszkwilu Sergiusza Piaseckiego  “Zapiski oficera Armii Czerwonej”  niż obiektywną analizę faktów. Oto Pan naukowiec analizując szczegóły “umundurowania” dokonuje swoistych dygresji i pozwala sobie nawet na karykaturalne określanie sfotografowanych żołnierzy jako: “…łazęgi trzeciego rzutu, w mundurowych rubaszkach pospinanych guzikami od kalesonów.”

Zapewne elementem dodającym groteskowości sfotografowanym żołnierzom miały być fragmenty pamiętnika białostockiej nauczycielki niejakiej Pani Marii Kolendo pisany przez nią w latach 1941-44. 

“…bo bolszewicy przyszli. Istotnie widać już było nowych okupantów na ulicy naszej, przez ostatnie dni wyludnionej, dzisiaj ożywionej nowym wojskiem: na motocyklach, koniach i pieszo, a wszystko zmęczone, brudne, o azjatyckich rysach, i głodni, bo zaraz z piekarni zabrali kilka worków chleba.” (….)“…Wojsko i tabory bolszewickie sprawiają jak najgorsze wrażenie, brudni, obdarci, na wózkach konnych sprawiają wrażenie uciekinierów, Azjatów i trudno sobie wytłumaczyć, że tamta armia (hitlerowska), która komunikacyjnie przewyższała ich i pod innymi względami stała od nich wyżej, musiała wobec nich ustąpić". 

Niepozbawione pewnej goryczy i zawodu słowa Pani nauczycielki brzmią w tym kontekście prawie jak nostalga za hitlerowcami, którzy opuścili (już wtedy całkowicie "odżydzony") Białystok.

Te słowa z pamiętnika same w sobie stanowią dość ciekawe studium psychologiczne;  podszyte są one nieukrywanym zaściankowym, drobnomieszczańskim światopoglądem, kompleksami niższości wobec hitlerowców i wyższości w stosunku do Rosjan. Trąca one mdłym obsesyjnym antyazjatyckim rasizmem.

Dziwne słowa z ust mieszkanki wielokulturowego miasta, w którym podczas okupacji niemieckiej zamordowano ponad 50% jej sąsiadów i które od wieków było jednym z największych skupisk Tatarów w Polsce.

      Weterani II Wojny światowej z Jakucji

W przeciwieństwie do zinstytucjonalizowanego rasizmu panującego w Armii Amerykańskiej w jednostkach radzieckich “biali-europejscy” słowiańscy Rosjanie walczyli ramię w ramię ze swoimi towarzyszami broni z azjatyckich republik.

To prawda, że tym widocznym na zdjęciach niedomytym, zawszonym, zaświerzbionym, cuchnącym charakterystyczną mieszanką potu, prochu, wódki, machorki, dawno niezmienianych opatrunków i oleju napędowego z zawieszonymi na sznurkach pepeszami i karabinami żołnierzom, (kobietom i mężczyznom) w dziurawych,  poplamionych, niedopasowanych mundurach daleko do zawsze doskonale się prezentujących niemiecko-austryjackich Ubermenschów, ktorzy pozostawali nieskazitelnie czyści i eleganccy wykonując nawet najbardziej "brudną robotę."

   

Niemcy w okupowanym Paryżu

Władcy Europy  (z prawej "personel" SS KL Auschwitz Birkenau spędzający dzień wolny od "służby" na pikniku nad Sołą)

Mieszkańcy okupowanych europejskich miast:  Pragi, Warszawy, Amsterdamu, Paryża, Belgradu, Aten, Kijowa doskonale pamiętają tych dobrze odżywionych, ulizanych, zadbanych, gładko ogolonych i pachnących wodą kolońska hitlerowców oczywiście w idealnie odprasowanych i czyściutkich mundurach i wypucowanych, lśniących w słońcu butach.

Spójrzcie na twarze i ręce tych prostych oderwanych od kilofa, łopaty i pługa polskich i radzieckich żołnierzy...ja w nich widzę tylko zmęczenie, ból, smutek, tęsknotę za spokojnym, normalnym życiem… a u niektórych nawet odrobine ludzkiego ciepła....żadnej pychy, żadnego szczerzenia zębow i euforii z powodu przybliżającego się zwycięstwa. Nie wyglądają na ludzi, którzy myślą o zemście …czy o wielkiej polityce. Są oni zaprzeczeniem teutońskiej buty, tej bezwstydnej pewności siebie i arogancji, patologicznego kompleksu wyższości niepokonanego aryjskiego "rasowego-genetycznego arystokraty" i niepodzielnego władcy Europy tak widocznego na twarzach żołnierzy hitlerowskich z goebbelsowskich kronik “Wochenschau”  zwłaszcza z początkowego okresu wojny.

 

Jeden z wielu tzw. “Synów Pułku” - byli to zwykle osieroceni młodociani chłopcy przygarniani przez jednostki wojskowe. Dziecko z wyrazem twarzy dorosłego człowieka. Czego on doświadczył podczas wojny? Co widziały jego pytajace i ...oskarżajace oczy? Jak potoczyły się jego dalsze losy? Nawet 67 lat po zakończeniu wojny ta fotografia poraża siłą emocjonalnego wyrazu.

*

Właśnie ta "hołota", te “łazęgi” i "azjatyckie hordy" położyły kres naszym wielowiekowym cierpieniom spowodowanym przez Pruskiego polakożerczego nowotwora zrodzonego z religijnej naiwności i politycznej krótkowzroczności Konrada Mazowieckiego, który  w 1226 r. zaprosił Zakon Szpitala Najświętszej Maryji Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie na Polskie ziemie oddając mu w 1228 r. "w dzierżawę" ziemię chełmińską oraz ziemię michałowską.

To ci “podludzie” z ponad 500-letnim opóźnieniem naprawili militarne niechlujstwo Władysława Jagiełły kończąc raz na zawsze niemiecką ekspansję kosztem Słowiańskich Ludów.

“Drang nach Osten” nie był wymysłem Hitlera czy nawet Bismarcka. Była to tylko historyczna kontynuacja "cywilizacyjnej misji germańskiej na Wschodzie", której Krzyżacy byli prekursorami i to z błogosławieństwem Stolicy Piotrowej.

Jako ciekawostkę warto zaznaczyć, że po Krzyżakach tradycje “ewangelizacji Wschodu”  kontynuował propruski zakon  redemptorystów, założony na ziemiach Polski w roku 1787 przez 2 germańskich zakonników oczywiście za przyzwoleniem ówczesnego prymasa. Tego samego prymasa, który poparł abdykację Króla Polski przyśpieszając tym samym rozbiór Polski.

Nie usprawiedliwiam cierpień i upokorzeń jakim po powaleniu na kolana niemieckiego militaryzmu poddano wykrwawiony i właściwie bezbronny Naród Niemiecki zwłaszcza w końcu i tuż zaraz po zakończeniu działań wojennych .

Porównując jednak wojenne zdjęcia, świetnie się prezentujących, ziejących germańską butą niezwyciężonych, od dzieciństwa  wojskowo wydrylowanych,  "obdarzonych skoszarowaną mentalnością" bezdusznych robotów w służbie 1000-letniej III Rzeszy i tych groteskowo “umundurowanych” niedożywionych, niedoszkolonych "obszarpańców" ze Wschodu odczuwam jednak pewną podświadomą moralną satysfakcję. Samozwańczy Herrenvolk otrzymał okrutną ale zasłużoną lekcję historii . 

Mam nadzieję, że "Dzicz ze Wschodu" wybiła z głowy wielkoniemieckim militarystom wszelkie mrzonki o ponownych wyprawach na Wschód w celach “pozaturystycznych”  czy  “pozahandlowych”.

Cześć i chwała wszystkim żyjącym i poległym żołnierzom, którzy uratowali nas od totalnej biologicznej zagłady... 

Zaliczam do nich rownież tych żołnierzy z zamieszczonych w artykule fotografii… być może ostatnich w ich życiu.

*

W  lipcu 1944 roku II Front Białoruski wyzwolił  Białystok spod okupacji niemieckiej w ramach operacji “Bagration”, zostawiając wielu poległych (wiekszość z nich pochowana jest na cmentarzu komunalnym i na Zwierzyńcu).

W listopadzie 1951 r. został wzniesiony w parku Planty pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej. W 1990 r. pomnik zdemontowano i przeniesiono na cmentarz wojskowy żołnierzy radzieckich - zgodnie z wolą większości społeczeństwa. W czasie demontażu panowała powaga i spokój, co dobrze świadczyło o mieszkańcach Białegostoku. Jak powiedział znany miejscowy przewodnik: „Po śmierci wszyscy są równi.”

                           

                  Mogiły żołnierzy radzieckich na cmentarzu komunalnym w Białymstoku

*

Mam cichą nadzieję, że wychowani na postokrągłostołowych podręcznikach historii młodzi polscy dziennikarze wykażą się większym szacunkiem wobec ludzi, którym przyszło żyć i umierać w okropnych czasach. Wyszydzanie ich jest wyjątkową podłością wychodzącą daleko poza granice li tylko etyki zawodowej. Jeżeli - mimo wszystko - nie potrafią tego zrozumieć zastrzegam sobie prawo ujęcia uprawianego przez nich dziennikarstwa i... ich sumień... w cudzysłów.

*

Materiał zdjęciowy : "Google Images", "Gazeta Wyborcza" oraz blog "War & History Images"

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1283
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1026
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 966
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 856
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 892
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 941
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 775
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 902
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 775
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 559
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 530
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  awers,  31/07/2012

Wreszcie się wku..łeś. A co na to słynni białostoccy rasiści? Milch swą własną buławą oberwał w łeb w czasie poddawania Dusseldorfu, gdzie esesmani wymordowali resztę więźniów z barek zbombardowanych przez Amerykanów. To historia ukrywanego błędu aliantów, dlatego w dziennikach zmienia się okoliczności i kontekst zdarzenia.

  awers,  31/07/2012

Pojechałem z rozpędu, więc wycofuję Dusseldorf bo była to zatoka przy Neustadt, w której barkami z więźniami Niemcy osłonili statki dla uciekających oficjeli przed atakiem lotnictwa.

Dziękuję Ci Zbysławie za słowa refleksyjnej inspiracji. Powyższy tekst jest po części odpowiedzią na Twoje zawsze mądre i wyważone artykuły i komentarze.

Polecam wszystkim zainteresowanym doskonaly artykul Zbysława Śmigielskiego znacznie szerzej omawiajacy sprawy poruszone przeze mnie:
http://eiba.pl/5ixq

  awers,  01/08/2012

Yong, chciałbym Cię zapoznać ze swoim zdaniem o całym tym zjawisku, więc odsyłam do http://eiba.pl/x Potem chętnie pociągnę rozmowę, bo ważna.

Dzieki Awers. Przeczytalem twoj artykul.Bardzo pobudza do myslenia...Dziwie sie ,ze go przegapilem w styczniu....
Co do tzw stanu wojennego ustosunkowalem sie do niego w swoim rocznicowym artykule o swiecie 8 Maja.....http://eiba.pl/86pl
Tak jak i Ty walcze z mitologizacja ...  wyświetl więcej

  awers,  01/08/2012

Dlatego trzeba się wciąż przeciwstawiać objawom politycznego kołtuństwa i cynizmu. Staram się robić to jak potrafię i wspierać innych, bo skutki już widać, a mogą być gorsze. Arta czytałem wcześniej i masz mój głos.

  azet,  01/08/2012

Jeszcze Polska nie zginęła, póki są NORMALNI POLACY! Jest to dla nas, Polaków, bardzo ważne, byśmy widzieli wojnę i jej skutki w odpowiednich wymiarach. Jest to niezwykle ważny głos i tym cenniejszy, że jest jedynym czystym dźwiękiem w morzu fałszu.

Cześć i wieczna chwała bohaterskim Żołnierzom Radzieckim!

Wlasnie utrata przez wielu Naszych Rodakow tej historycznej perspektywy i swiadomosci naszego polozenia geograficznego w Europie po 1989 roku, o ktorej mowisz - bardzo mnie martwi...

Niestety 67 lat po wojnie obiegowe ksenofobiczne opinie o Polakach i "reszcie tej wschodniej holoty" (zacytowane na wstepie mojego tekstu) nadal pokutuja w czterech scianach wielu niemieckich...i nie tylko nie

...  wyświetl więcej

  azet,  01/08/2012

komu zależy na tym, byśmy się nie przyjaźnili z Rosjanami? I dlaczego mamy się z nimi nie przyjaźnić? Czyżby bał się ten ktoś, że nam Rosjanie mogą zrobić coś złego, coś, co on sam chętnie nam by zrobił i robi? W tym kontekście można powiedzieć, że właśnie dlatego powinniśmy się z Rosjanami przyjaźnić. Bo czy Rosjanie by nam coś złego zrobili, nie wiemy wcale. Przypuszczam, że wątpię. Bo mieli oka ...  wyświetl więcej

Drogi Azet, Podziwiam role i wysilek narodow (zwlaszcza prostych zolnierzy) owczesnego ZSRR w pokonaniu ludobojczego hitleryzmu ale daleki jestem od idealizowania Armii Czerwonej. Jak juz pisalem w moich poprzednich artach...kwestie te pozostawiam sumieniu niektorych rosyjskich/radzieckich weteranow II Wojny swiatowej ( Wojny Ojczyznianej) i rosyjskich historykow....
Glownym celem moich art ...  wyświetl więcej

  azet,  02/08/2012

Drogi youngcontrarian, jak można osądzać kogoś, komu zawdzięcza się życie tak samo jak tego, kto na nasze życie dybał? Czyżby Twoje życie było tak mało warte, że jego strata byłaby dla Ciebie niezauważalna :))) ? Nie można mieć więcej niż życie. Nikt nigdy nikomu nie jest w stanie podarować więcej niż życie. Tymczasem Ty osądzasz, czy gwałcili czy nie gwałcili. Na ten temat mogą wypowiadać się gwa ...  wyświetl więcej

Szanowna @azet,
jakkolwiek zgadzam się z Tobą co do zasadniczych kwestii, które poruszyłaś w poprzednim liście z 1.08.2012, to jednak zastanawiam się czy popierając twoje zdanie całkowicie bezkrytycznie, nie wykazałbym się nieloalnością wobec mojego ojca, a zwłaszcza jego rodzonego młodszego brata, który mając 17 lat zginął 15 marca 1945 od kul wystrzelonych beztrosko z pepeszy przez niewie ...  wyświetl więcej

Droga Azet, Oczywiscie, ze sie z Toba zgadzam.... nie mam zamiaru zrownywac panstwowej polityki ludobojstawa III Rzeszy z niesubordynacja CZESCI slabo nadzorowanych zolnierzy radzieckich. Nie chce zrownywac notoryczna kradziez zegarkow przez zolnierzy Armii Czerwonej z Zyklonem B. Nie chce zrownywac Generalnej Guiberni z PRL-em.
Bardzo serdecznie pozdrawiam.

PS
Co do gwaltow.

...  wyświetl więcej

  azet,  03/08/2012

żołnierze amerykańscy udoskonalili swoją "kulturę gwałtu" w Wietnamie, wpychając w pochwy zgwałconym kobietom granat, a następnie odbezpieczając zdalnie, przy czym kobieta była rozrywana na strzępy. Żołnierze niemieccy potrafili po dokonaniu gwałtu wsadzić kobiecie zgwałconej w pochwę butelkę, by ją następnie kopniakiem rozwalić. Po co to piszę? Żeby było jasne, że nie da się kogoś zgwałcić kultur ...  wyświetl więcej

Dzięki wielkie,utożsamiam się w pełni z twoim spojrzeniem na historie Ojczyzny,podzielam zdania komentatorów,pozdrawiam cieszę się ogromnie,ze środ młodych są tez i rozsadnie,krytyczne spojrzenie na "chwałę i hańbę " przodków swoich.....

Z duszy dziękuję Ci, drogi mój Druh, za ten artykuł. W maju uważnie czytałem “Wyzwoliciele…” i komentarze do jego czytelników GW. Byłem nieprzyjemnie zdziwiony szyderczym tonem tego "artykułu" i dużą liczbą zjadliwych komentarzy. Nie stanąłem wstępować do dyskusji, rozumiejąc, na ile daremnie cokolwiek objaśniać tym żałosnym ludziom. Bo przedtem próbowałem, i nie jeden raz, ale w odpowiedzi otrzym ...  wyświetl więcej

Witaj"Młody Gniewny"! :) Co prawda mam spore opóźnienie w lekturze twoich tekstów, niemniej powoli acz systematycznie odrabiam zaległości.
Przyznam szczerze, że rzuciwszy ledwie okiem na tytuł "Żołnierze skazani na cudzysłów" pomyślałem, iż jest to okolicznościowy dytyramb na cześć tzw. żołnierzy wyklętych, których pamięć czczono właśnie bardzo uroczyście w ostatnich dniach. Z tym większym ...  wyświetl więcej

@burlasino:
Drogi przyjacielu.
Dzieki za slowa poparcia.
Obaj dobrze wiemy, ze jeszcze 4-5 lat temu ten teksy nie mialby szansy przetrwania nawet na swiatopogladowo otwartej i demokratycznej EIOBIE.
Jednak jest spory postep.
Postokraglowi "historycy" zaproponowali nam klasyczny "odruch wymiotny" jako naturalna reakcje na bezmyslna i nachalnaj PRL-owska propagande ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska