Login lub e-mail Hasło   

Gosposia księdza

Sztuki kochania,jak tabliczki mnożenia należny się uczyć...
Wyświetlenia: 3.199 Zamieszczono 01/08/2012

Pensja i dochody z kursów dla dorosłych pozwoliły  kupić  rower Dwukołowy przyjaciel z fabryki bydgoskiej budził podziw ,na tle sfatygowanych niemieckich, mienił się znakomicie na wiejskich dróżkach, dziewuchy łypały ponętnie na moje rajdy i prosiły się na ramę. Wylądować z taką jedną,w  przydrożnym rowie było gadką na całą parafię

Zamiast wozić dziewuchy na ramie, organizuj gromadzki wyścig pokoju.-radził Sekretarz  podstawowej komórki partyjnej, klepnął po ramieniu, i powiedział: "jesteś dobrym kandydatem do partii. Słowa te puściłem  między uszami.,cieszyłem się odzyskaną wolnością, uzupełniałem przerwane studia zaocznie ,jeździłem na ryby obok plebanii. Wtedy Magda,urodziwa gosposia księdza otwierała okno i pozdrawiała, przykładając palce do ust, w rozpiętej białej sukience cyce jak dzwony kościelne kołysały , zapraszały na  roraty , gumka w majtach prężyła się, fiut stawał na baczność , z gosposią katechety swawolić nie uchodzeni ,co ludzie powiedzą? I pedałowałem za wzgórze, tam mistyczne , zadumane jezioro było. Otoczone sosnowym lasem sprawiało wrażenie oazy spokoju i ciszy. Siedziałem z wędką  na pochylonym konarze, a ptaki wodne w szuwarach kokosiły się majowym szczęściem. Dzięcioł w pobliżu walił dziobem w sosnę, a kukułka zaczęła wyliczać moje lata wtedy spławik drgnął, zanurkował ostro raz i drugi i zatańczył obertasa na cztery fajerki. ,a za plecami poczułem gorący oddech , ciepłe dłonie zakryły oczy. A kuku - wyszeptała i zaczęła całować aż wędka wypadła z rąk, ryba pociągnęła ją w głębiny. Na pewno był to szczupak albo  okoń.

Magda jak lwica rzuciła się na mnie ,  zdarła  majtki i dosiadła mnie , cwałowała, galopowała aż  ziemia zadrżała i zabrakło tchu. Zipałem na piaszczystym brzegu niby ryba złowiona na haczyk, a ona całując tu i tam, mówiła takim matczynym, cieplnym głosem:" za każdym razem będzie dłużej , tak bywa u niedopieszczonych facetów".

Znała się na tych sztuczkach., starsza o dziesięć  lat , dawała   rozkosz  wszechwładnie .,ucieleśniała miłości z więziennych marzeń ,odsapnąć nie dawała, znów dosiadała .Szumiały sosny i skowronek piosenkę dzwonił. I nie widziałem, czy to  jawa,czy sen , czy tylko Magda jęczy,czy kukułka kuka i dzięciol wali w drzewo.

Spazmatyczny  szept , nie spiesz się,bądź długo we mnie,proszę,podniecał  i. zachęcał do kolejnych działań., pachniała  więziennymi marzeniami  wszystkich cipek  świata. W nabrzmiałych jej górnych i  dolnych wargach  spełniały się one  wielokrotnie aż do zachodu słońca. Stopy jej drżały na moich pośladkach i wystukiwały jeszcze, jeszcze... Oddawała się bez reszty. Oblewała falami rozkoszy i wciągała w swoje głębiny. 

. Nigdy w życiu nie było potem tyle razy. Rowerem wracałem do szkoły wiele razy bez ryb. ,a z torbą cytrusów,czekoladą wedlowska i winem mszalnym ze spirytusową nalewką. Tylko takie pije ,gdy -jednoczy  z Bogiem owieczki-wyjaśniała Magda

A gdzie ryby -pytała woźna. W jeziorze -odpowiadałem .Wszyscy teraz biorą tylko one nie chcą, takie to czasy nastały. To miejsce zmienić i dać lepszą przynętę-radziła. Pomyślę – powiedziałem,ale  dalej zanurzaniem robaka w jeziorku Magdy ,po lekcjach pedałowałem  polnymi ścieżkami,w omówionym miejscu uczyła sztuki kochania . Za każdym razem inaczej, mówiła: "jesteś mój ,mój"A  ksiądz Jan,zapytałem , uprawia tylko francuszczyznę-odpowiedziała.i  za to,daje dolary.,a to nie mydło, niech sobie  liże- mówiła.  Modli się  i podli za pieniądze. nie tylko on.,a my robimy to za darmo,społecznie,za bóg zapłać grzeszymy.

Pewnego razu sekretarz do szkoły przyszedł,i bez ogródek oznajmił” ryby łowisz w jeziorku między nogami Magdy ,a nasz ksiądz patriota, wspiera PZPR, nie zabieraj mu jej , wkrótce pojedzie na studia teologiczne do Akademii Papieskiej .. Zajmij się lepiej wyścigiem kolarskim,a partia to doceni. Umowa stoi-zapytał?Stoi -odpowiedziałem,no to stawiaj wino mszalne ,co przywiozłeś od kochanicy. Popijając wypaplał,ze donos  zrobił ormowiec,podglądał mnie na zlecenie służby bezpieczeństwa . Następca, Jana przywiózł gosposię brzydszą od ropuchy,a Magdę do pegeeru wypędził. Od tego czasu z nad jeziora wracałem z obfitymi połowami,a wozna paplała na całą wieś,ze ryby  zaczęły brać, bo za jej radą zmieniłem miejsce połowu i  przynętę  też..Po latach wspominam to z przymrużeniem oka ,a  sztuki kochania,jak tabliczki mnożenia należy się uczyć,miałem dobrą nauczycielkę.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1581
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1198
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 837
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 946
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 924
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 540
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 869
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 759
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Za wstęp masz Nobla ode mnie Szymonie:))

  Amicus,  01/08/2012

A ode mnie Pulitzera za te cyce, które "zapraszały na roraty" :))

  belfegor,  01/08/2012

Kurcze Szymon, guma w majtach mi się pręży po Twoich tekstach ;P

Lubisz starsze...?

  liwa,  01/08/2012

majtki czy gumy? ;))

Gumy to może nie... Znasz faceta, który lubi gumy???:P

  liwa,  01/08/2012

Belfegor... a od kiedy to nazywa się guma?? ;)))))

  liwa,  01/08/2012

TM - ewentualnie tylko do żucia...;)))

  Amicus,  01/08/2012

Liwa: od momentu, kiedy robi się giętkie... ;))

LIwa, fuj.... serio? Są tacy, którzy je żują?:P

  liwa,  01/08/2012

...ale guma się rozciąga a Belfegorowi się pręży... ;)))

  Amicus,  01/08/2012

Żują przed czy po użyciu - oto jest pytanie! ;))

  liwa,  01/08/2012

TM - :)))))) duża dawka śmiechu...
Oni nie chcą żuć, czasem dają do żucia...blee...;)))

  Amicus,  01/08/2012

"BLEE" - to jakaś nowa marka gum? ;))

  liwa,  01/08/2012

Amicus - raczej w trakcie... ;))
teraz już można je kupić wszędzie...
"blee" to wyraz oceny smaku gum... a ja lubiè tylko miètowe... ;)))

  Amicus,  01/08/2012

Czy raczej w... antrakcie? ;))

  belfegor,  01/08/2012

@Liwa: posłużyłem się cytatem z tekstu Szymona (10 linijka) ;P

  Amicus,  01/08/2012

Trochę nudno się robi... Może przejdźmy z gum na gumofilce? :))

  liwa,  01/08/2012

brak mi wiedzy na ten temat... ;)))

  awers,  01/08/2012

Palicie gumę, aż dym gryzie w oczy. )

  liwa,  01/08/2012

My ja tylko żujemy a właściwie rozważamy: czy gumę się żuje... ;)))

Żuć albo nie żuć. Oto jest pytanie...
O, odezwał się ten co nie pali...;P

  liwa,  01/08/2012

to odpowiedzieć mogą leśne ssaki...

  Amicus,  01/08/2012

"Następca, Jana przywiósł gosposie brzydszą od rapuchy,a Magdę do pegeeru wypędził. Od tego czasu z nad jeziora wracałem z obfitymi połowami"
Toż to świetny temat na pracę magisterską pod tytułem np. "Wpływ urody księżych gospodyń na wydajność rybołówstwa słodkowodnego" :))

Piękne:)) Tylko kto studiuje jednocześnie socjologię i rybołówstwo...:P

  awers,  01/08/2012

Ja dodałbym jeszcze temat pracy dla politologa: "Stosunki międzyludzkie na plebaniach, a efektywność polityki wewnętrznej państwa."

Ba, czasami nawet międzynarodowe... te stosunki... A wtedy polityka już zewnętrzna?
Można by jeszcze... "Wpływ języków obcych na chemizację gospodarki narodowej"

  liwa,  01/08/2012

to może jeszcze: "indywidualny smak a modifikacja genetyczna jaj"... ;))

  awers,  01/08/2012

TM, modyfikuję odrobinę: "Wpływ języków obcych na biologiczny przyrost populacji lokalnej." Liwo, jestem pełen podziwu!

To już raczej na specjalizację się nadaje:P Wyższa szkoła...:)

  awers,  01/08/2012

Ja jestem zdania, że edukację trzeba zaczynać od możliwie najniższego poziomu praktyki.

  Amicus,  01/08/2012

"edukację trzeba zaczynać od możliwie najniższego poziomu praktyki"
Powiedz to Szymonowi (Magda, Magda!), to się uśmieje :))

Awers, a nie od teorii?:P
Amicusie, chyba nie chodzi o poziom nauczyciela:P

  awers,  01/08/2012

Symultanicznie. Bo chodzi o to, aby język giętki... wszystko, co wymyśli głowa!

Co racja, to racja:)))

  awers,  01/08/2012

Amicusie, parafrazując stare kawaleryjskie nauki, bywa, że młody jeździec uczy się nie na starej kobyle tylko pod nią. Zycie wszak bywa przewrotne. Ach, gdzie te czasy... Szymon chyba sobie poczyta te wynurzenia, które sprowokował i pewnie się zmartwi stanem naszej świadomości.

  Amicus,  01/08/2012

"Ach, gdzie te czasy... "
...kawaler(yj)skie? ;)

  awers,  01/08/2012

No, pisze się to różnie w różnych warunkach cywilno-wojskowych.

  Amicus,  01/08/2012

:))

  liwa,  01/08/2012

najlepsze efekty daje teoria połączona z praktyką...
a tematy prac habilitacyjnych, to już kwestia umowy... ;))

  liwa,  01/08/2012

Awers, w wojsku to nudny temat: padnij, powstań... i tak tylko dookoła... :)
a przydałby się jeszcze jakiś język, żeby chociaż temat gleby ustalić... ;)))

  awers,  01/08/2012

Przecież mowa, to już zaledwie cień praktyki. Ważne, żeby żołnierzowi owo padnij/powstań wychodziło zawsze na komendę nawet w cywilu.

  liwa,  01/08/2012

a szczególnie polecenie "powstań", bo za chwilę sam padnie, bez komendy... ;)))

Jeśli o to chodzi, to tylko trening, nic innego nie pomoże:P
PS
Mogę się przyłączyć do nastrojów nostalgicznych, za czasami kawalerki?

  awers,  01/08/2012

Liwo, jesteś w określeniach zasadnicza jak kapral. Czy w praktyce też? )

  awers,  01/08/2012

TM, chcesz opowiadać o kawalerach,? Proszę bardzo, bez względu na skutki społeczne i cenzurę Eioby.

Eee, nie... chciałam sobie za czymś potęsknić po prostu, ale jednak zrezygnuję, nie za bardzo mi to wychodzi:P

  awers,  01/08/2012

Eee...I nauka poszła w las.

Ktoś tu wspominał o symultanicznym sposobie, nawet ze wskazaniem na praktykę.... A teraz teorii się domaga. Ot przewrotny...

  liwa,  01/08/2012

Awers, ja tylko kura domowa, która znosi jaja... ;)))

  awers,  01/08/2012

TM, wspomnień, czyli zeznań z praktyk. Liwo - nie ośmieliłbym się nigdy użyć takich porównań! )

Nie wystarczą Ci Szymonowe? Moje przy Jego blado wypadają;P

  awers,  01/08/2012

Hmmmmm... A w ogóle jest fajna pogoda. )

  liwa,  01/08/2012

zdecydowanie za gorąco; woda paruje, kukułce wyschło w gardle, dzięcił stępił dziub, szczupak się udławił, jaja na twardo, tylkk guma wciąż się rozciąga... ;))

Gdyby głupota miała skrzydła... – jak mawiał niezapomniany dr Strossmayer!

  liwa,  01/08/2012

a co uważasz za głupote? Do kogo lub czego pijesz?

Robercie, obiecuję, że zmądrzeję... kiedyś. Teraz nie czas na takie wygłupy:)

Mnie już nic nie dziwi co ludzkie,ale przed wami jeszcze wiele,życzę patriotycznych,by z wisielca powstańca robiły

  liwa,  01/08/2012

za cwałowanie, za kukanie kukułki, za walenie dzięcioła i za brak tchu... PLUS ;))
a i za wędkę, którą porwał szczupak...

  Amicus,  01/08/2012

"za walenie dzięcioła"
Liwo, z tego podniecenia wszystko Ci się pomieszało: przecie Szymon nie walił dzięcioła, jeno Magdę! ;) :)

  liwa,  01/08/2012

ależ ja tylko cytuję.... ;))
to, że wędkę mu wciągnęło, to też moj pomieszanie?
idę pod prysznic... ;))

  Amicus,  01/08/2012

Ja też tylko cytuję ;))

  Amicus,  01/08/2012

Nawet sporo cytuję, juz od casu, kiedy naucyłem się cytać ;)

  belfegor,  01/08/2012

@Amicus: A'propos gumofilców: http://www.dowcipy.222.pl/?akc(...)MTHFO7F

  Amicus,  01/08/2012

Psecytałem :))

"....ptaki wodne w szuwarach kokosiły się majowym szczęściem. Dzięcioł w pobliżu walił dziobem w sosnę, a kukułka zaczęła wyliczać moje lata wtedy spławik drgnął, zanurkował ostro raz i drugi i zatańczył obertasa na cztery fajerki. ,a za plecami poczułem gorący oddech , ciepłe dłonie zakryły oczy. "

Szymonie ...toc to erotyka przedniej proby...gratuluje...

No no...bo uwierzę,za laurkę dzięki,pozdrawiam

Pewnie Szymonie, masz rację... Sprowokowałeś tylko ponad sześćdziesiąt komentarzy "w temacie"...bzdura...;)

  Amicus,  01/08/2012

Bzdura i tyle, no!
:)))

  liwa,  01/08/2012

Szymonie, dzięki Ci za tekst, który sprowokowal trochę dobrego humoru... :))

Miło,ze mnie trochę lubicie,dzięki!

  liwa,  01/08/2012

noooo troche...:))))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska