Login lub e-mail Hasło   

Perfekcyjna pani domu, czyli oszczędzanie na potęgę…domu

Jak mawiała Anthea Turner, dom powinno się prowadzić jak małą firmę. Ale czy każdy jest w stanie odnaleźć w sobie żyłkę do jej odpowiedniego prowadzenia?
Wyświetlenia: 3.099 Zamieszczono 01/08/2012

Co za ironia losu, że domowa firma jest trudniejsza w prowadzeniu niż ta, gdzie się pracuje.Coraz częściej mój domowy budżet wyglądał jak szwajcarski ser. Bo a to trzeba za prąd i wodę zapłacić, a to zrobić drobne zakupy spożywcze, przydałaby się też nowa pralka… O przyjemnościach bałam się myśleć, bo ostatnim razem skończyło się na szale zakupowym. Chwila zapomnienia i kolejny rok rozłożony na raty. Widocznie moja silna wola jest jak yeti – wszyscy o niej mówią, ale nikt jej jeszcze nie zaobserwował. No tak, przecież jest jeszcze kredyt. Oszsz te franki szwajcarskie! Pewnego dnia obudziłam się z doskonałym pomysłem, przynajmniej tak mi się na początku wydawało, znajdę dodatkowy etat! Ooo tak, to rozwiązałoby moje problemy. Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna sprowadziła mnie na ziemię:w takich godzinach jakie pani preferuje, my nie pracujemy”. Na drugiej dowiedziałam się, że owszem przyjmą mnie, ale będę musiała spać 2 godziny na dobę, robić 200% normy i do końca życia zapomnieć o urlopie. Do tego za marne grosze! Boże, widzisz i nie grzmisz?! Przecież więcej zarabia ten koleś spod supermarketu, co wózki odstawia. Ech, i bądź tu człowieku mądry… Po trzeźwej kalkulacji podjęłam decyzję – od dziś oszczędzam. I jak mi szło? Na początku baaardzo kiepsko. Niezaprawionemu w bojach trudno toczyć batalię. Szczególnie, gdy się to robi w pojedynkę.

Pewnego dnia wpadła do mnie koleżanka. Od progu wyglądała coś niewyraźnie. Od razu wyczułam jakiś problem. A zwyczajowo, jeśli nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że chodzi o pieniądze. Nie powiem, trochę spanikowałam. Anka zawsze uważała mnie za osobę nad wyraz zorganizowaną i zaradną, taką perfekcyjną panią domu. Jeśli przyznałabym się jej do finansowego dołka, to byłaby porażka na całej linii. Nie mówiąc już o szemraniu innych psiapsiuł… że sama i nie potrafi się rządzić…ach, nawet nie chcę myśleć! Gdy tak się oganiałam od czarnych myśli, nawet nie wiem kiedy wymsknęło mi się „jasne, pożyczę”. No i klops. Teraz czekała mnie surowa lekcja oszczędności. Cóż miałam zrobić? Usiadłam więc do komputera i wygooglałam „oszczędzanie domowego budżetu”.

Domowa lekcja księgowości

Zrobiłam wstępny research, a właściwie rachunek sumienia. Policzyłam ile miesięcznie wydaję na jedzenie, ciuchy, kosmetyki, dom, przyjemności. Trochę tego wyszło… Końcowe obliczenia zjeżyły mi włosy na głowie:przecież z rachunków wynika, że jestem co najmniej trzyosobową rodziną!”. Tuż za tą tragiczną konstatacją runęła lawina myśli o tym, jak tu się zabrać za skuteczne oszczędzanie. Pozbierałam wszystkie dobre rady i przykazania, po czym zapisałam je w swoim kajecie. Oto do czego się dokopałam:

Po pierwsze, przemyślane zakupy. Zanim coś kupisz, zastanów się dwa razy, czy na pewno musisz to mieć. Ta zasada dotyczy zarówno produktów spożywczych, jak i wszystkich innych. Najlepiej robić sobie listę „niezbędników”, której będziemy się trzymać. Wyzbądź się syndromu zbieracza i nie rób zakupów na zaś. PRL szczęśliwie już za nami. Śledź promocje w supermarketach, pomogą ci w tym gazetki promocyjne. Wybieraj produkty ze średniej półki, te droższe rzadko różnią się składem, ale ceną i owszem. Poza tym kupuj z głową. Tzw. „gotowce” są tylko z pozoru dobrym rozwiązaniem. Pełne chemii, wcale nie są tanie. Weźmy np. sos do spaghetti. Słoiczek dobrego sosu kosztuje jakieś 10 zł. A zwyczajne pomidory, świeże bądź z puszki plus twoja pomysłowość kulinarna – dwa razy mniej. Podobnie z wodą. Zamiast kupować zgrzewki, postaw na wodę z kranu. Smakuje tak samo, przy czym masz pewność, że nie stoi w sklepie X czasu pod korkiem, tylko jest świeża i badana na bieżąco. Ponadto zgrzewka, czyli 9 litrów, kosztuje średnio ok. 10 zł. Niemal tyle samo kosztuje 1000 litrów wody z kranu – ponad 100 razy taniej za litr! Szkoda, że mało kto wie, że w większości mieszkań, nawet (a może szczególnie!) w stolicy, woda płynąca z kranu jest już takiej samej jakości jak butelkowana. A czasami lepsza…

Oszczędności sprzyjają też dyskonty i drogerie. Miej oczy szeroko otwarte. Pamiętaj, że merchandising (umiejętne zarządzanie powierzchnią i prezentacją produktów), powszechnie stosowany w sklepach, jest twoim wrogiem numer jeden. Dodatkowo, by nie dać wodzić się na pokuszenie, płać gotówką, nie kartą. Ograniczony fundusz nie sprzyja rozrzutności.

Po drugie, oszczędzaj globalnie, czyli na czym tylko się da. Gaś światło, gdy nie ma cię w pomieszczeniu, zakręcaj wodę przy myciu zębów. Żarówki zamień na energooszczędne, albo na… świeczki, dodadzą nastroju wnętrzom. Kupuj tylko niezbędne środki czystości. Zastanów się, czy nie można ich zastąpić tańszymi zamiennikami. Np. zamiast inwestować w pochłaniacz zapachów do lodówki (od 12 – 30 zł), postaw kubeczek z solą (1 zł). Niepotrzebne wydatki ogranicz do minimum: czytaj gazety w Internecie, wypożyczaj książki, ubrania kupuj na wyprzedażach albo wymieniaj w akacjach pod szyldem ‘wietrzenie szaf’, zamiast w siłownię, zainwestuj w dobre buty do biegania. Na początku miesiąca odkładaj pieniądze przeznaczone na wszelkie opłaty. Staraj się nie pakować kapitału w produkty jednorazowego użytku. Po prostu uwierz, że bez tych wszystkich kolorowych pierdół, naprawdę można się obejść.

Jestem na odwyku, zakupowym oczywiście. W domu też kombinuję jak mogę. Wychodzi różnie – raz lepiej, raz gorzej. Kurczę, że też domowa firma jest trudniejsza w prowadzeniu niż ta, gdzie pracuję. Czyż to nie ironia losu? 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1415
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 794
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1096
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1047
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 360
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 849
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 640
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 473
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1104
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 681
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 446
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 573
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 654
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 658
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Justyna K  (www),  24/07/2015

Ciekawy artykuł, jeśli chodzi o oszczędzanie warto zajrzeć jeszcze na http://iledać.pl/. Fajne porady na temat tego jak zaoszczędzić pieniądze.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska