Login lub e-mail Hasło   

Never more Nagasaki.

Jak to się stało, że znany pacyfista Albert Einstein został ojcem bomby atomowej?
Wyświetlenia: 2.264 Zamieszczono 03/08/2012
Zdarza się, że ktoś dokonuje wielkiego dzieła w sposób przypadkowy, albo nawet niechcący. Trzeba znaleźć się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu, tzn. w ośrodku decyzyjnym. Najczęściej zdarza się to ludziom, którzy mają już na koncie znaczące osiągnięcia. Do ważnego ośrodka decyzyjnego nie jest łatwo trafić. I to jest w uproszczeniu przypadek Einsteina.

A konkretnie? Nie wszystkie elementy tej sprawy są znane w taki sposób, który wykluczałby wątpliwości.

Spróbuję odtworzyć przebieg wydarzeń.

Einstein wykazał teoretycznie, że możliwa jest bezpośrednia przemiana masy w energię E=mc2. Doświadczalnie potwierdził to niedługo przed wojną zespół uczonych niemieckich. Część z nich pracowała podczas wojny w Niemczech, a niektórzy byli zwolennikami Hitlera. Einstein zdawał sobie sprawę jakie to stanowi zagrożenie. Nie posiadał jednak pełnej informacji o aktualnym stanie prac nad niemiecką bombą atomową. Mimo to, jego wiedza na ten temat była większa niż wiedza wszystkich służb specjalnych aliantów razem wziętych.

Niemieccy uczeni też wiedzieli o możliwości zbudowania bomby.

Później wywiad potwierdził, że podjęto działania, których celem mogła być jej budowa. Intensywnie wydobywano uran i produkowano tzw. ciężką wodę.

Einstein nie wiedział dokładnie na jakim  etapie są te prace i jakie fundusze Hitler przeznaczył na ten cel.

W tej samej sytuacji była grupa wybitnych fizyków, głównie uciekinierów z Europy żydowskiego pochodzenia, która zwróciła się do Einsteina o to, żeby pomógł przekonać establishment amerykański o konieczności podjęcia prac nad bombą atomową.

Dlaczego do Einsteina?

Prezydent Roosevelt i jego doradcy nie mieli oczywiście bladego pojęcia o najnowszych osiągnięciach fizyków. Jednak uznawali Einsteina za wielki autorytet i dlatego poproszono go o pomoc. Einstein przekonał Roosevelta.

Potem żałował tego do końca życia. Okazało się, że Niemcy nie mieli zaawansowanych prac nad bombą atomową. A także szanse zbudowania przez nich bomby w ogóle były nikłe. Amerykańską bombę A zbudowano tylko dlatego, że po drodze dokonano kilku bardzo ważnych wynalazków. Gdyby nie te wynalazki, bomba by nie powstała. To oznacza, że Niemcy mogliby się nad tym męczyć bardzo długo, nawet przy pełnej koncentracji sił i środków.

Co było dalej? Bombę na Nagasaki zrzucono tylko i wyłącznie w celu postraszenia Stalina. Tak uważał Einstein i ja też tak uważam. Japonia nie prowadziła żadnych prac nad bombą atomową, ale w Japonii było wielu fizyków, którzy rozumieli Teorię Względności i wiedzieli na 100%, że jeżeli nawet Amerykanie mają w tej chwili tylko jedną bombę, to wkrótce będą mieli następne i następne. A  rozpoczynać badania w Japonii teraz,  to kretynizm. Po ataku na Hiroszimę wystarczyła groźba użycia następnych bomb, żeby Japonia skapitulowała.

Żałował tego do końca życia

Na skutek zbombardowania Nagasaki, fizycy pracujący przy projekcie Manhattan natychmiast przekazali wywiadowi sowieckiemu kopie całej dokumentacji dotyczącej bomby.

Amerykanie oskarżyli potem o to małżeństwo Rosenbergów, działaczy komunistycznych, którzy nie mieli nic wspólnego z Los Alamos. Nie wiadomo, czy Rosenbergowie w ogóle mieli jakikolwiek związek z tą sprawą. Wobec wielkiego oburzenia opinii publicznej w Stanach, kozioł ofiarny był koniecznością. Pierwsze radzieckie bomby atomowe były idealnymi kopiami bomb amerykańskich. I ta wiadomość przedostała się do opinii publicznej.

Prawdziwi sprawcy, fizycy z Los Alamos przyznali się później do przekazania akt sowieckiej ambasadzie.

Stan wyższej konieczności

Dziwne to jest to, że przed zrzuceniem bomby na Nagasaki nikt nie pomyślał o tym, że tak właśnie się stanie. Fizycy z Los Alamos nie pracowali tam dla przyjemności mordowania milionów ludzi, tylko w stanie wyższej konieczności. Średnio zdolny student psychologii powinien wiedzieć, że konsekwencją będzie przejście przynajmniej kilku fizyków na stronę Rosjan.

Einstein nie brał  udziału w projekcie Manhattan, ale nie jest wykluczone, że maczał palce w przekazaniu dokumentacji sowietom. Ja bym to zrobił na jego miejscu. Motywem działania "zdrajców narodu amerykańskiego" było oczywiście dążenie do wyrównania sił z nadzieją, że zapobiegnie to wojnie atomowej.

PS. Jest takie hasło „Never more Nagasaki”, co w tłumaczeniu na polski oznacza: Nie posuwaj się za daleko, jeżeli masz miażdżącą przewagę, Nie należy kopać leżącego, albo coś w tym rodzaju...

Podobne artykuły


56
komentarze: 83 | wyświetlenia: 11416
36
komentarze: 13 | wyświetlenia: 12327
30
komentarze: 38 | wyświetlenia: 5132
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 6461
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1823
33
komentarze: 12 | wyświetlenia: 26525
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 6293
28
komentarze: 37 | wyświetlenia: 62105
24
komentarze: 5 | wyświetlenia: 20271
20
komentarze: 5 | wyświetlenia: 55076
20
komentarze: 85 | wyświetlenia: 3542
20
komentarze: 2 | wyświetlenia: 3835
17
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1992
 
Autor
Artykuł



  belfegor,  03/08/2012

"Nie posuwaj się za daleko, jeżeli masz miażdżącą przewagę, Nie należy kopać leżącego" - szkoda, ze Stalin nie miał takich poglądów.
Jesteś naiwny tak jak ci zdrajcy, którzy przekazali wywiadowi sowieckiemu dokumentację bomby atomowej.

Dziękuję za komentarz. Zawsze możesz na mnie liczyć:)
Autor.

Udało mi sie przebrnąć przez wasza idiotyczną formułę rejestracji... chciałem dodac wpis pod tym tekstem.. ale nie wiem, czy było to warto bo i tak sie nim nikt nie przejmie, zwłaszcza autor.

Panie autorze, popełniłes Pan starszliwego gniota, który w zasadzie jest tylko i wyłacznie jakimiś pana opiniami na temat pseudofaktów, bo te prawdziwe pan pomija (pewnie dlatego, że sa niewygodne) al

...  wyświetl więcej

@antykagan:
Też uważam, że A.Einstein bardzo by się ucieszył...:)
My fizycy rozumiemy się bardzo dobrze.
PS. W pańskim tekście jest o wiele więcej niesprawdzonych hipotez niż moim.:) Nieprawdaż ?

@Adam Jezierski:
Wiedziałem, że stracę czas.. skoro uważa pan, że postawiłem same hipotezy, to nie mamy o czym rozmawiać. Nie ustosunkował się pan do żadnego faktu ani liczb, które podałem. To o czym mamy dyskutować?

@glomek:
Z tego, że znali i rozumieli Teorię Względności wynika jedynie to, że zapytani mogliby powiedzieć, że szybkie zrobienie bomby w Japonii nie wchodzi w rachubę.
Amerykanie nie wiedzieli, że Niemcy nie mogą wyprodukować bomby wtedy gdy rozpoczynali program Manhattan, ale Einstein wiedział o tym, że Niemcy jej nie zrobią bomby najpóźniej po rozmowie Bohra z Heisenbergiem w Kopen ...  wyświetl więcej

@antykagan:
Z tego, że znali i rozumieli Teorię Względności wynika jedynie to, że zapytani mogliby powiedzieć, że szybkie zrobienie bomby w Japonii nie wchodzi w rachubę.
Amerykanie nie wiedzieli, że Niemcy nie mogą wyprodukować bomby wtedy gdy rozpoczynali program Manhattan, ale Einstein wiedział o tym, że Niemcy jej nie zrobią bomby najpóźniej po rozmowie Bohra z Heisenbergiem w Ko ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska