Login lub e-mail Hasło   

Krytyka pospolita

Z cyklu "Naukowcy odkryli..."
Wyświetlenia: 2.267 Zamieszczono 05/08/2012

Nie tak dawno zostałam skrytykowana za podział ludzkości ze względu na płeć... no i jak zwykle znowu mi się oberwie, bo ja właśnie o tym chciałam...

Różnimy się? Niech mi ktoś spróbuje udowodnić, że nie. Pomijając już różnice w budowie ciała, różni nas sposób myślenia, mówienia, chodzenia, przeżywania porażek..., a dziś będzie o reakcji na krytykę. Temat jakby na czasie, bo bitwa o "bezkrytykę" tutaj trwa odkąd pamiętam.

Analiza przypadku jest prosta, schemat zawsze ten sam. Ktoś napisze jakiś tekst i... niech tylko się trafi ktoś, komu się coś nie podoba, a patelnie pójdą w ruch. Bo krytyka zbyt krytyczna, bo niewłaściwe słowa, bo "nie znasz się", bo "masz problem chyba ze sobą", bo... i tak dalej... Tłumaczeniom, że jesteś chamem, prostakiem, gburem lub niedowartościowanym, domagającym się uwagi smarkaczem nie ma końca. Zawsze to samo....

Wybaczcie, że nie załapałam od razu o co w tym wszystkim biega, ale od dłuższego czasu nie przebywam w towarzystwie kobiet "kobiecych". Jak we wszystkim bowiem i tu są wyjątki. Pracuję w miejscu, gdzie przewijają się dzieciaczki niepełnosprawne, z głębokim, umiarkowanym i znacznym upośledzeniem. To nie jest miejsce dla kobiet "kobiecych", znaczy prawdziwych. Tam uczucia muszą zejść na plan dalszy i każdy wykonuje swoją pracę. Wszyscy są życzliwi, ale szczerzy. Na sentymenty nie ma tu miejsca. Nikt głaskać za błędy nie będzie, bo od tego zależy czyjeś życie. Podobnymi ludźmi otaczam się też w czasie wolnym. Moja przyjaciółka nieraz dała mi przysłowiowego "kopa", a i ja jej dłużna nie byłam.

Na krytykę znam tylko dwie odpowiedzi: "Nie zgadzam się, bo..." lub też "Masz rację, mój błąd". Każda inna dyskwalifikuje interlokutora w dalszych "rozgrywkach".

Wróćmy teraz do zdania: "Ktoś napisze jakiś tekst i... niech tylko się trafi ktoś, komu się coś nie podoba, a patelnie pójdą w ruch.". Za dużo tu ktosiów. Mniemam, że nie będzie nadużyciem, gdy pierwszego ktosia zamienię na kobietę. Kobiecą kobietę, bo te niekobiece reagują zazwyczaj obrzydliwie męsko.

Gdy szukałam jakichś wzmianek na temat reakcji na krytykę, okazało się, że Ameryki znowu nie odkryłam, bo podobnie jak mniemam ja, mniemają też naukowcy. Mniemają, a nawet twierdzą, że kobiety zdecydowanie częściej reagują nerwowo na słowa dezaprobaty. W mniemaniu różniłam się jedynie tym i tu mój błąd, że ową nerwowość przypisywałam kompleksom i niedowartościowaniu, czemuś wymiernemu. Okazało się jednak, że problem tkwi jak zwykle w uczuciach i emocjach.

Jeśli coś tworzymy, tworzymy to całą sobą, tak więc i krytyka tyczy się "nas", choćby dotyczyła tylko jakiegoś marnego wierszydła. Emocje, paradoksalnie, zbliżają nas nie tylko do przyjaciół i rodziny, ale i do wrogów, przeciwników. Wszystkiemu winien brak dystansu i spojrzenia na całość z boku, czym zazwyczaj posługują się faceci i wspomniane już wcześniej wyjątki.

A teraz zagadka, dla mnie nie do rozwiązania:
Skoro ktoś mnie raczył zaszczycić swoim komentarzem, to znaczy, że potrzebował się wypowiedzieć w danym temacie. Niezależnie od tego, jaki to rodzaj komentarza, temat jest na tyle zajmujący, że mu się chciało. Jeśli komentarz nie jest pochlebny, a nie występują w nim żadne inwektywy (bo te, jak wyżej już pisałam, dyskwalifikują rozmówcę), znaczy ni mniej, ni więcej, że ktoś ma inne zdanie. Ma prawo? Ano ma. I tu powinna nastąpić refleksja "dlaczego"... i nie następuje. Nie wiem czemu, ale zacina się cały mechanizm, system się zawiesza, bo ktoś się nie zgadza. A czemu? To już nie jest ważne. W głowie pojawia się tylko lampka alarmowa, informująca, że masz do czynienia z chamem, prostakiem, smarkaczem jakiś i nic poza tym!
Czemu tak się dzieje? Nigdy nie pojmę.

Wątpię czy ktoś wynajdzie na to lekarstwo. Gros kobiet (a i garstka facetów by się pewnie też znalazła) reaguje tak z potrzeby serca, rozbudowanej sfery uczuć wyższych i za nic nie zrozumieją, że krytyka może im pomóc się rozwinąć, znaleźć inne rozwiązania, że po to właśnie ktoś się wysila i cokolwiek pisze, by wskazać też inne możliwości, słabe punkty. I w tym miejscu też nie będzie nadużycia, jeśli napiszę, że ten ktoś to facet, ewentualnie "niekobieca" kobieta, bo oni są zaprogramowani na rozwiązywanie problemów, naprawianie rzeczy zepsutych. Użalania czy czułości są u nich bowiem w ilościach znikomych i zarezerwowane dla spraw "nierozwiązywalnych". 

Jeśli więc chcielibyście, drodzy panowie i panie, kobiecej kobiecie kiedyś pomóc, naprawić coś lub poprawić, lepiej zrobicie, jeśli usiądziecie i poczekacie aż wam ochota przejdzie. Wszak powszechnie wiadomo, by dogodzić kobiecie, potrzebna jest tylko dobra mineta.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1580
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1195
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 837
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 945
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 923
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 539
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 868
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 759
 
Autor
Artykuł



  ,  05/08/2012

Prawo do krytyki ma każdy , takiej jak ją pani opisuje, tak jak każdy ma prawo do własnych opinii .Gorzej kiedy krytyka zmienia się w krytykanctwo , a osoby które same nie są wolne od dość wylewnych opinii pozytwnych na temat przykładowo arytkułów "ich znajomych " same krytykują już nawet nie podobne zachowanie , ale zwykłe ludzkie ciepłe słowa , nie za przyjemnie się patrzy na coś takiego .Krytyk ...  wyświetl więcej

Obiecałam sobie, że na krytykę tego tekstu będę reagować jak prawdziwa kobieta, ale nie mogę odmówić sobie tej przyjemności...:P
"Nie bardzo rozumiem sens wplatania pani aktywności zawodowej do tego artykułu..." - No co Ty? Sens wplatania własnych doświadczeń jest dokładnie taki sam jak w arcie Leili. Czyżbyś piał z zachwytu tylko pod tekstami znajomków, a innych za to samo krytykował?
...  wyświetl więcej

  ,  05/08/2012

Nie wierzę że to czytam , to jest czysta agresja , i w MOJEJ opinii odregawuje tu pani , zresztą po raz kolejny , stresujące życie zawodowe , pieje z zachwytu tam gdzie uważam że mogę piać i gdzie mam jakąś jednoznaczną opinię , tak samo jak pani , czy też pani "znajomi " wylewnie komentują pozytywnie artykuły , natomiast gdzie indziej krytykują w sposób zdecydowanie nie na miejscu czyjeś , poleca ...  wyświetl więcej

Simpaticos, nie wiem jakim cudem dopatrzyłeś się tutaj agresji, ale są to Twoje słowa, tylko zwrócone przeciwko Tobie. Skoro uważasz je za agresywne...
A teraz krótko. Jeśli nie zauważyłeś związku, to jakby świadczy tylko o Tobie.
Skąd pomysł, że jestem nauczycielem? Kolejna nadinterpretacja.
Off top'y, które są tu na porządku dziennym, zazwyczaj dla osób postronnych są denne, ...  wyświetl więcej

  ,  05/08/2012

No to chyba Ty czegoś nie zrozumiałaś , nie napisałem nigdzie że coś znosisz , bądź nie znozisz , cytat był odnośnie Twoich zachowań w czyimś artykule , pedagogiem też nie jesteś ? No to nie wiem co robisz z tymi dziećmi , wiem , i widzę że tu atakujesz ludzi młodych , i pozostane myślę przy ocenianiu Ciebie i Twojej bytności tutaj , Twoje życie prywatne czy też zawodowe W OGÓLE mnie nie interesuj ...  wyświetl więcej

Hmm.... kolejna poprawka. Nawet nie zacząłeś mnie oceniać:P I nie krzycz tyle, bo kompletnie nic z tego nie wynika:)

  ,  05/08/2012

Nie wynika , bo walka o obiektywność przeważnie jest skazana na niepowodzenie .
Zacząłem
Nie krzyczę

Żeby kogoś oceniać, trzeba by najpierw go poznać, nie uważasz? Jak na razie opierasz się tylko na własnych imaginacjach, mnie to kompletnie nie dotyczy:)
W internecie pisanie dużymi literami oznacza krzyk.

  ,  05/08/2012

AHA , no to chyba dla Ciebie oznacza krzyk :D , z netu , to ja znam ... co ja tam znam .. a wiem ludzkie zachowania znam :) z róznych miejsc , także specjalnie mnie nie zaskoczyłaś , nie zrozumialaś.. , ja nie mam zamiaru Cię poznawać mi wystarcza to w jaki sposób atakujesz ludzi , nadal niedociera że między krytykanctwem , a krytyką . jest różnica . W wielu miejscach wywołujesz lub jesteś aktywny ...  wyświetl więcej

http://www.irc.pl/netykieta/
A co do oceny, nie Ty pierwszy, nie ostatni...:)))

  ,  05/08/2012

oj .. no tak , wybacz , czytając nietykietę którą już kiedyś czytałem skoncentrowałem się nad kulturą zachowania , konsekwencjami prawnymi straszenia , ubliżania , troszkę nad trollingiem , stalkingiem , nad poszanowaniem ludzkich opinii itd itd itd , i coś tak niebywale ważnego jak wielka litera oznaczająca krzyk mi umkneło :( .. z tym że to nie jest chyba nietykieta ogólna tylko z irc .. , rzuci ...  wyświetl więcej

http://www.netykieta.dlawas.net/
A ten fragment o flame war przecież nie dotyczy mnie. Sam to napisałeś: "Nie ubliżasz , ale stosujesz JUŻ pod wplywem z tego co widzę EMOCJI , wycieczki osobiste typui ' ciężka trauma ' , nie mam pojęcia gdzie doszukałaś się traumy i to na dodatek ciężkiej :P. Stosujesz dość częstą internetową nadinterpretację słowa pisanego The Meaning , szkoda że nie tam gdzie trzeba :)"

  ,  05/08/2012

eh drugi post do tego samego , no to już jest flood , ale nasunął mi sie , super pomysł , naprawdę swietny rewelacyjny pomysł .. muszę Ci go napisać bo nie zasnę i będę miał koszmary :(, dziwne że na taki super pomysł wpadła taka bidulka jak ja ( tak mnie nazwałaś :) , nie znając ... no .. )
No więc pierwsza część pomysłu to wyjasnienie Ci .... że to nie jest irc .. , no to lecimy > To n ...  wyświetl więcej

  ,  05/08/2012

Jezu nie zachowuj się jak egocentryczny mężczyzna :) :P to tak żartem :P uczestniczyć , słowo uczestniczyć .. jest słowo takie .. jest .. . Ale ... już masz "misje " :P . A akurat ten fragment dotyczy Ciebie , no przecież Ty to pisałaś ?

Hmmm.. bardzo bym chciała nie przejść Twojej próby, ale za drogo by mnie to kosztowało... roaming, smartphone nie ma klawiatury... Trudno, jakoś to przeżyję. Au revoir:))

  ,  05/08/2012

to zaostrzę :P , oprócz tamtych punktów regulamin oraz nietykieta ogólna :P , a kto Ci powiedział ze to nadchodzący tydzień :D? hehe :P

  ,  05/08/2012

aaa tel .. :) nie proszę pani , błędny trop :) , nie znam was , tak jak nie znam tego kolegi który zaczął mi wymyślać nicki :) natomiast znam symptom , nazywam tą chorobę "nickofrenia" , także nie mogłem prowokować po to żebyś użyła telefonu . Ale zapowiada się kosztowny tydzień komuś :D zarcik :P .A skoro masz takie negatywne podejście do ważnej społecznie misji .. no to tylko mnie utwierdzasz w ...  wyświetl więcej

No więc, ja się, na przykład, nie zgadzam. Najpierw nie zgadzam się z tymi naukowcami - tak na wszelki wypadek, bo tacy naukowcy zawsze plotą głupoty. Oni są podobni do kobiet "niekobiecych", koniecznie chcą, by się z nimi zgadzać. A ja się nie zgadzam.

Poza tym, wyjąwszy słabo szanowaną przez wszystkich niejaką panią Grodzką, którą Korwin - Mikke nazywa "ono" (małą literą) - nie znam kobi

...  wyświetl więcej

I chwała Ci za to, Zbysławie, bo nic nie mierzi mnie bardziej, niż przytakujący bawidamek:)

  greenway,  05/08/2012

Do jakiej kategorii, zatem ja się zaliczam? Bo mocne odczuwanie nie powstrzymuje mnie od głębokiego zastanawiania. Czuję się, dzięki Tobie TM jak jakiś mutant i to mi się nie podoba. ;)))

Green, przykro mi bardzo, ale od dawna mam taką opinię o Tobie:P Pozdrawiam serdecznie:)

  greenway,  05/08/2012

Droga TM, być może jestem "mutantem", albo "kosmitą", nigdzie nie pasuję. Już z tym przykrym faktem się nieco oswoiłam. :-)

Nieprawda, pasujesz idealnie, choć doskonale wiem, że w tym pasowaniu możesz być bardzo samotna...

  greenway,  05/08/2012

I jestem... :-)

  greenway,  05/08/2012

Droga TM, "...ja się nie skarżę na swój los..." :)))

  ulmed,  05/08/2012

Green, nie jesteś samotna.dookoła same mutanty. Na dodatek spokrewnione z szympansem i gorylem. To jest smutne, ale wespół jakoś może to zniesiemy! :))

Green, jak już zapewne wiesz, w los nie wierzę, więc i oskarżać o uskarżanie nie mogę:))

Dzięki Ulmed za wsparcie. :-)
Meaning, kto tu mówi o oskarżaniu. Ja tylko chciałam zgrabnym cytatem zamknąć temat. Uściski wieczorne przesyłam. :-)

:)) Miłego...:)

  belfegor,  05/08/2012

Wpadłem na pomysł, aby nadwrażliwcy nie znoszący jakiejkolwiek krytyki, umieszczali w podtytule artykułu ostrzeżenie:
"Jestem chodzącą doskonałością, a mój tekst nie podlega jakimkolwiek uwagom krytycznym - kto się z tym nie zgadza, niech nie czyta dalej."

Simpaticos mnie uprzedził, jednak on się opiera na wrażeniu, ja na dowodach:P

  ,  05/08/2012

Słaby pomysł belfegor , powiem Ci nawet czemu , jeśli ktoś wpisałby coś takiego , będziesz jedną z pierwszych osób która poleci krytykować dany artykuł , jeśli byłaby to osoba której wcześniej ubliżałeś , powyższe zachowanie jest jakby pewne . Jakoś nie potrafię wyobrazić sobie sytuacji , w której pozbawiasz siebie tak cudownej okazji do flame war. Mógłbym Ci nawet nakreślić zakres tematyczny artykułów wywołujących Twoje żywe reakcje :) .

  ,  06/08/2012

liwa, 3 dni temu + 2 odpowiedz

magia z najwyższej półki :)
jak zwykle, jestem zahipnotyzowana :))
Przypadek .. , ale o to mi własnie chodziło i takich kometarzy uczestników flame waru + komentarze w ich stronę w podobnym tonie widziałem dość dużo mimo że poganiałem po tych stronach nie za długo . Teraz pytanie .. czy to jest już .. i tu pojawiają się epitety kierowan ...  wyświetl więcej

  ulmed,  06/08/2012

TM, twardość na krytykę trzeba ostrzyć w bojach! Jak się nie ma tego w pakieciku po rodzicach, to trzeba się natrudzić, aby sobie pancerzyk wyhodować..
Z. Ś. pisze -podobni do kobiet "niekobiecych", koniecznie chcą, by się z nimi zgadzać, coś na rzeczy jest w tym.
To estrogeny i testosteron. Kobieca kobieta ma sporo estrogenów, tyle ile trzeba, co przekłada się na jej humor i urodę. ...  wyświetl więcej

Ależ problem tkwi w kompleksach i niedowartościowaniu, a także w braku wiedzy. Wtedy emocje biorą górę nad resztą. Kobieta pewna swojej wartości nie musi szukać poklasku wśród tzw. psiapsiółek, które potrafią jedynie przytakiwać sobie nawzajem, często sobie szkodząc, jak w przypadku katowania swojego organizmu szkodliwymi dla zdrowia dietami. Zgroza. Tak więc pozostańmy właśnie przy dietach. Są ko ...  wyświetl więcej

@Pasjonatpl: czasami fajnie pokarmić swoje ego cudzym pochlebstwem, ale jeśli jest to jedyny pokarm...:)

Mam przekonanie, ze krytykująć (tak z poczucia wyższości) działamy po trzykroć kiepsko. Krytykując generujemy mysli. A wtedy: pogarszamy siebie, pogarszamy tego, kogo krytykujemy i pogarszamy świat ( wszystko na poziomie mentalnym a więc wielce energetycznym). Na wyspach Hawajskich Kahuna potrafili.. zabic myslami... Nieswiadomie i w naszej cywilizacji krytyczna myśl moze "przepełnic kielich goryczy" i doprowafzic do samobójstwa... Nie ma ludzkich sądów, które by ukarały winowajce...

  belfegor,  09/08/2012

A czy wytknięcie autorowi błędów językowych jest krytyką z poczucia wyższości?
Czy wytknięcie pomyłek merytorycznych też "podpada" pod to określenie?
W zasadzie należałoby najpierw zdefiniować, co rozumiemy pod pojęciem "krytyka". Czy każda uwaga do autora jest krytyką?

  belfegor,  09/08/2012

IMO jeżeli ktoś publikuje swoje przemyślenia czy jakąś twórczość, to w domyśle godzi się, że inni mogą je oceniać, mogą mieć inne zdanie i mogą je wyrazić.
Publikuje się m.in. po to, by poznać opinie czytelników.
W przeciwnym razie należy pisać "do szuflady".

Ocena należy do tego, który jest krytykowany. Moze wybuchnąć śmiechem i podziekować. Ale moze też... no własnie. zrobić sie nieszczęśliwym. Trzeba dobrze znać tego, którego krytykujemy. Nie jestesmy Jasnowidzami i jak nie musimy... to po co krytykować?

Bardzo czesto ludzie piszą bo oczekuja wsparcia, czuja sie samotni, szukają wtedy przyjaciół, i krytyka moze byc wtedy mocno nie na miejscu. Nie warto czynić tego co drugiemu .. kompletnie nie potrzebne. Wystarczy, ze samo zycie mu kopniaki serwuje... Chodzi tu o takt i wyczucie... a nie o racje. Lepiej patrzyć jednak sercem a rozum? Z nim zawsze kłopoty. Pozdrawiam Serdecznie.

Przemiła Zoe... jam Marcin, proszę. Twoje artykuły sa arcy- ciekawe. Poruszają powazne, ludzkie sprawy - relacji. Pozdrawiam z Całego Serca a Belfegorka przepraszam, gdybym go uraził. Buziak Zoe

Marcinie, pewien jegomość kiedyś napisał do mnie, że jeśli widzi kogoś, kto idzie prosto pod samochód, to najpierw go łapie za rękę, a dopiero potem przeprasza za zakłócenie spokoju.....

  Natasza_  (www),  18/08/2012

"Wszak powszechnie wiadomo, by dogodzić kobiecie, potrzebna jest tylko dobra mineta."
Tu powinno pojawić się obostrzenie warunku - musimy założyć, że owa kobieta jest zdolna (przyuczona?) do odczuwania "dogadzania". A bywa różnie. Czasami udają...
Ale ja nie do końca o tym - TM - mogę mieć prośbę? Może być na PW - gdybyś zajrzała do mojego opowiadania "Żami jak soram" nie w celu "dob ...  wyświetl więcej

O udawanym orgazmie już pisałam:) "Przyuczona" to chyba dobre słowo:)
Prośbę mieć możesz, ale fachowym okiem nie dysponuję niestety:)

  Natasza_  (www),  18/08/2012

Bazowałam na info:
Pracuję w miejscu, gdzie przewijają się dzieciaczki niepełnosprawne, z głębokim, umiarkowanym i znacznym upośledzeniem.
Nie chodzi o literacką redakcję, tylko meandry psychologiczne dziewczynki.

Teraz już jarzę:P Trochę za mało spałam i trzeba dużymi literami dziś do mnie:P

  Natasza_  (www),  18/08/2012

Ok. podam gg / poszło na maila

  *Karo*  (www),  11/11/2012

najczęściej jest - nie bo NIE i to jest najsolidniejszy argument;)

No... do mnie ten argument jakoś nie trafia:(

  *Karo*  (www),  11/11/2012

do mnie też nie, ale tak to większości wygląda



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska