Login lub e-mail Hasło   

Życiowe aktorstwo

Ile razy przed znajomymi uśmiechnąłeś się i powiedziałeś "u mnie wszystko w porządku"? Aaa, czyli jednak, też choć raz zagrałeś...
Wyświetlenia: 1.392 Zamieszczono 07/08/2012

Jak często zdarza nam się grać w życiu? Dobre pytanie. Wielu z nas odpowie, że nigdy, że zawsze są prawdziwi, są sobą, bo przecież nie mają powodu udawać.

Bzdura. Ile razy przed znajomymi uśmiechnąłeś się i powiedziałeś "u mnie wszystko w porządku"? Aaa, czyli jednak, też choć raz zagrałeś.

Pytam - po co to robimy? Odpowiedź jest tak prosta, że wydaje się aż nazbyt banalna. Najczęściej jest nam wstyd, że coś w naszym życiu nie wychodzi, a przecież mogłoby być idealnie. Często też nie chcemy obarczać obcych nam osób własnymi problemami, ale też usiłujemy stworzyć wokół siebie otoczkę idealnego życia.

Znam osobę, która przez długi czas była w depresji. Wiele problemów nałożyło się na siebie i już nie potrafiła sobie z tym poradzić. Borykała się z tym zupełnie sama, z bladym uśmiechem na twarzy wmawiając sobie i innym, że "wszystko jest w porządku". Z czasem aktorstwo wkroczyło do jej życia tak mocno, że już tylko najbliższe osoby, mieszkające z nią pod jednym dachem widziały, że dzieje się coś złego. Znajomi z pracy i uczelni byli przekonani, że problemy odeszły w niepamięć i jest tą samą osobą, co zawsze - radosną, uśmiechniętą, kochającą tańczyć... Niestety, to była tylko gra, która tak mocno zawładnęła jej życiem...

Innym przykładem doskonałej gry aktorskiej jest model idealnej rodziny. Na pierwszy rzut oka wydaje się cudownie. Poukładane dzieci,  kochający mąż i wspaniała matka i żona. Uśmiechają się, są uprzejmi, pokazują wielką miłość panującą w rodzinie, która tak mocno ich ze sobą związała. A rzeczywistość? Może być skrajnie inna (oczywiście, nie musi, ale tak często bywa..). Dzieciaki - jak to dzieciaki, rozrabiają, nie odrabiają lekcji, pyskują do rodziców, dostają szlabany za nieposprzątany pokój, Ojciec lubi się napić, nie raz zdarzy mu się uderzyć swoją ukochaną żonę, a z czasem okazuje się, że znalazł inną, młodszą, lepszą... A czy ktoś pomyśli ile kosztuje to wspaniałą matkę i żonę? Jakim kosztem jest tak wspaniała? Raczej nie, a koszt i aktorstwo jest ogromne. Dom zawsze posprzątany, dzieci w czystych, wyprasowanych ubrankach, koszule męża idealnie ułożone, pies nakarmiony, obiad ugotowany... A ona? Zawsze uśmiechnięta, mimo zmęczenia, zawsze uprzejma, mimo, że w środku nie raz nerwy puszczają... Tylko dlaczego na jej twarzy gości tak dobrze nam znany blady uśmiech? Przecież jest idealna. No właśnie, jest idealna, bo idealnie nauczyła się grać i stworzyła wokół najbliższych otoczkę idealnej rodziny i wspaniałego życia...

Czy jesteśmy aż tak zakompleksionym społeczeństwem, że nawet przed bliskimi i znajomymi musimy udawać, idealizować nasze życie? Dlaczego w życiu codziennym, realnym, nie jesteśmy tak odważni i tacy sami jak w wirtualnym? Nigdy nie mamy pewności, czy ktoś po drugiej stronie monitora nie przyjął przed nami konkretnej roli, której scenariusza się trzyma. To smutne, że nie potrafimy zawsze być w 100% sobą.

Wiadomo, nikt nie chce dzielić się swoimi problemami ze wszystkimi dookoła, ale dlaczego z aktorskim uśmiechem wmawiamy sobie i innym, że jest pięknie, kiedy przecież nic się nie stanie, gdy się przyznamy, że mamy problemy. Nikt nas nigdy nie zmusi do rozmowy o nich, jeśli nie będziemy tego chcieli, a przynajmniej pozostaniemy sobą, będziemy realizować scenariusz naszego życia, a nie wymyślonego aktora...

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1414
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 794
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1096
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1047
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 359
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 849
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 640
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 473
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1104
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 679
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 446
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 572
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 654
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 656
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  sarl,  10/08/2012

Udawanie jest łatwe. Łatwo nam być kimś innym, przyjemnie gdy inni o nas nic nie wiedzą. To przecież takie super, takie trendy być nierozumianym przez świat. Są różne powody takiego aktorstwa. Ale chciałbym do artykułu dodać jeszcze jeden rodzaj aktorstwa o innym podłożem, które przez sam szacunek powinno być pozostawione samemu sobie. Część z nas chce i musi sobie samemu poradzić z problemami. Cz ...  wyświetl więcej

Bardzo dziękuję za opinię. Zgodzę się w 100% z formą aktorstwa o podłożu udowodnienia czegoś samemu sobie. Nie wspomniałam o tym, a rzeczywiście tak też często bywa. Pozdrawiam!

  berni*,  10/08/2012

Dlaczego mamy obciążać innych własnymi problemami, lub własnym nieudacznictwem? Głębokie czasy komuny, nauczyły nas ciągle narzekać. Pozdrawiam

Właśnie o to chodzi, że nieraz niepotrzebnie gramy, a przecież możemy powiedzieć, że są problemy, a nie musimy się nimi z nikim dzielić. Tak jak pisałam w artykule - nikt nam nie będzie kazał opowiadać o swoich problemach, jeśli nie będziemy tego chcieli, ale po co za wszelką cenę wmawiać sobie, że wszystko gra? Moim zdaniem jest to kompletnie niepotrzebne, no ale - to tylko moje zdanie :)
Pozdrawiam!

Ukrywanie swoich problemów pomaga chociaż na chwile o nich zapomnieć. Wiem to z własnego doświadczenia. Nieokazywanie siebie jest bardzo wygodne dla nas samych i dla naszego otoczenia które nie musi nam pomagać.

  berni*,  10/08/2012

Właśnie że we własnych problemach, poszukujemy zrozumienia i pomocy!

  ewfor  (www),  11/08/2012

Staram się nie grać przed ludźmi, ale nie ukrywam, że czasami i mnie się to zdarzy. Najczęściej na zadawane pytanie; "co u ciebie słychać?" albo :"jak leci?" odpowiadam : "że nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej i nigdy nie jest tak dobrze, aby nie mogło być lepiej". Czasami jednak kiedy ktoś z bliskich mi osób zadaje te pytania to odpowiadam wprost : "chcesz usłyszeć abym się chwalił ...  wyświetl więcej

  berni*,  11/08/2012

Widzę że rozumiesz potrzebę, wygadania się. Rozmowa z bratnią duszą potrafi być zbawienna, przynosi ulgę i ukojenie. Jednak najważniejsze jest podejście do życia i problemów. Wszystko, dokładnie wszystko zależy od wewnętrznego nastawienia i odpowiedniego sposobu myślenia.Więc głowa do góry, pierś do przodu i łap życie pełnymi garściami. Pozdrawiam



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska