Login lub e-mail Hasło   

Pocałunek prostytutki - stac Cię na taki luksus?

Dziś mniej kosztuje "dawanie dupy" niż pocałunek. Pocałunek prostytutki to luksus. One nie całują w usta albo robią to rzadko. Dlaczego?
Wyświetlenia: 4.043 Zamieszczono 08/08/2012


Zastanawialiście się kiedyś dlaczego prostytutki tak rzadko całują w usta? Nie to, żebym wiedziała na pewno – nie znam wielu prostytutek, w zasadzie nie znam żadnej. Czytałam jednak książkę o jednej z nich -  „11 minut” i o ile sobie dobrze przypominam to od tego właśnie wzięła się moja teoria na temat „pocałunku prostytutki”. Pocałunek prostytutki to luksus. One nie całują w usta albo robią to rzadko. Dlaczego? Bo pocałunek w usta to coś delikatnego, coś romantycznego, coś w co trzeba włożyć serce, siebie (to znaczy przynajmniej ja tak to sobie właśnie kojarzę).

Niedaleko pada człowiek od momentu pocałunku. Najczęściej w ramiona całowanej osoby. Niedaleko od pocałunku do zakochania. A od zakochania niedaleko już do zupełnego oddania się. ( Nie mylić z fizycznym oddaniem, co tutaj akurat – krążąc w temacie prostytutek, mogłoby doprowadzić do ślepej uliczki. I nic byśmy już nie rozumieli. ) Chodzi o oddanie się w całości – takie duchowe oddanie się czemuś, komuś.

Dlaczego o tym piszę? Bo wydaje mi się, że zjawisko „dawania dupy” można zauważyć nie tylko w burdelach. I nie chodzi tu jedynie o czysty sex, z jakim to określenie na pewno wielu się kojarzy – bardzo trafnie zresztą. Chodzi mi również o to jak łatwo dzisiaj ludzie się sprzedają, obnażają się przed innymi, upadlają i spłycają swoje życie. Mowa tutaj o celebrytach i ich udziałach w show, gdzie telewidzowie mają dostęp do życia intymnego tychże „gwiazdek” niemal 24h/dobę. Mowa również o młodych ludziach, dla których liczy się tylko „sexy look”, ostra jazda i niezła kasa. Mowa także o Tobie i o mnie, którzy często dążąc do celu (kariera, pieniądze) „dajemy dupy” na prawo i lewo. Oszukujemy szefa, jesteśmy niemili dla współpracowników, zazdrościmy kiedy komuś się powiedzie – zamiast pogratulować najchętniej podstawilibyśmy haka; zapominamy o rodzinie i najbliższych, o prostych przyjemnościach, które są tak ważne w życiu codziennym. Nie mamy czasu na rozmowę ze swoim partnerem/partnerką, więc zbywamy go/ją zdaniem typu: ”Jestem zmęczony/a”, podczas gdy  gdzieś w głębi wiemy, że to zmęczenie to skutek niezadowolenia z siebie. Niezadowolenia z konsumpcyjnego trybu życia. To zmęczenie wynikające z poczucia upodlenia. Po prostu czujesz, że „dajesz dupy” po całości. I MASZ RACJĘ.

Jesteś życiową prostytutką. Nie stać cię na luksus pocałunku – na ciepłe słowo, czuły gest; na zatrzymanie się i zastanowienie nad sobą, na cieszenie się drobnymi rzeczami – nie stać cię na to, bo boisz się, że jeszcze się  zakochasz W ŻYCIU i stracisz swoją posadę prostytutki. Boisz się, że będziesz musiał coś zmienić. Boisz się, że jak raz pocałujesz, to będziesz chciał jeszcze i jeszcze.

A ja Ci mówię: „ Nie bądź cipą!” ZRÓB TO!! Po prostu. Pocałuj życie J



Ps. http://www.flickr.com/photos/hectoralejandro/6757924587/

Podobne artykuły


42
komentarze: 97 | wyświetlenia: 4853
40
komentarze: 24 | wyświetlenia: 4030
30
komentarze: 34 | wyświetlenia: 6361
25
komentarze: 31 | wyświetlenia: 3679
25
komentarze: 5 | wyświetlenia: 2702
24
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2370
23
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3434
23
komentarze: 90 | wyświetlenia: 2447
23
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1169
23
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2327
23
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2143
22
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2219
22
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1518
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Tekst dosyć w trafny, przynajmniej w stosunku do grupy ludzi, która niestety się powiększa...

Tekst chyba jednak na moje szczęście nie dotyczy mnie - nie oszukuję szefa, w pracy nie mam żadnych konfliktów z innymi i cieszę się, że inny ma więcej, bo dzięki temu wiem, że też będę kiedyś miał :) Eh, trochę to zdanie brzmi wazeliniarstwem czy usprawiedliwianiem się, tylko przed kim ;0

pozdro

I bardzo się cieszę, że nie dotyczy Ciebie :) na co dzień jednak coraz częściej zauważa się tę łatwość w sprzedawaniu się...myślę, że jest to kwestia czasów, w których żyjemy i naszego świadomego wyboru.

Ps. Twoje zdanie nie brzmi wcale wazeliniarsko, ale chyba nie do końca rozumiem. Cieszysz sie, że inny ma więcej, bo dzieki temu też bedziesz kiedyś miał...w jaki sposób?

Pozdrawiam!!

W taki sposób, że był na tym samym miejscu co ja teraz jest wyżej i ma lepiej, więc w przyszłości ja też będę miał
np. mniej godzin spędzonych w pracy i większe pieniądze ;)

Będziesz tak miał, ale nie dlatego, że on tak ma, (bo przecież wielu ludziom się powodzi, a jeśli my tylko ich obserwujemy, to nic to nie daje)...tylko dlatego, że Ty również będziesz tego chciał i dążył do tego. Na zasadzie: " Oo ale on ma fajnie, ja też tak chce i będę miał, bo chcieć to móc" a nie " Ooo ale on ma fajnie, dlaczego ja tak nie mam, to niesprawiedliwe". Ale pewnie właśnie o to Tobie chodziło ;)

Zaraz! Zaraz! JUż trochę zapomniałam "11 minut", ale czy Maria określa siebie jako prostytutkę? Ona w siebie inwestuje. Ona radzi sobie w życiu. Ona szuka miłości.
To zupełnie tak jak ja. I ja też nie całuję klientów. Ale też nie daję im dupy. Ale zdobywanie i utrzymanie klienta - to PR i reklama. To sztuka uwodzenia. To pospolite kurestwo.
A byłam kiedyś hipisem, alterglobalistą, włóczykijem....

  Natasza_  (www),  09/08/2012

W psychologii - fakt niecałowania wyjaśniany jest inaczej i... raczej bardziej wiarygodnie, jako stworzenie sfery tabu, niezbędnej przestrzeni intymnej. Prostytutka całuje się tylko ze swoim mężczyzną ( z miłości). Może to dotyczyć tez określonych słów, gestów, pozycji, etc.
O ile się zgodzę na pierwszą część tezy (oczywiście z obwarowaniem, że trzeba by to uściślić) - jesteśmy życiowymi pr ...  wyświetl więcej

  berni*,  09/08/2012

Zjawisko „dawania dupy” Można dostrzec doskonale w polityce, z jedyna tylko różnica. Oprócz sporych korzyści majątkowych szuka się klakierów, w celu podniesienia własnego ego, czy pozbycia się mani niższości. Trudno się zaś dziwić prostytutkom że nie są chętne do pocałunków. Jak można dać buzi śmierdzącemu klientowi, któremu często z ust capi jak z wychodka. Ponadto cichym problemem jest gruźlica. ...  wyświetl więcej

W czasach obecnych łatwiej zarabia się dupą niż głową, dlatego pocałunek musi kosztować

zawsze czychał, a i prostytucja jest najstarszym zawodem... więc te nasze czasy nie są jakimś apogeum prostytucji, tylko że więcej się o tym mówi, bo mamy łatwiejszy dostęp do informacji ;)

Proszę, proszę... Nawet nie wiedziałam, że jestem aż tak luksusową kobietą.Na wiele jeszcze mnie stać, oj na wiele.

  azet,  10/08/2012

to, że prostytutki nie całują się ze swoimi klientami może być związane z właściwościami wody, z której my się przecież składamy, a która "ma pamięć". To znaczy, ona się dostraja lub dostraja "inną" wodę do swoich właściwości. Poza tym prostytutki z czasem stają się nikim. Nie o to chodzi, że nie mają tzw. szacunku społecznego, lecz mają kłopoty z ustaleniem własnej osobowości. Człowiek nie może b ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska