Login lub e-mail Hasło   

Podwodne wspomnienia – wrak Thistlegorm i nocna wyprawa (część 3)

Podwodny świat nie kryje przed człowiekiem swojego uroku, jest otwarty na nas – podwodnych ludzi… ludzi, którzy go chronią, to cudowny świat głębin...
Wyświetlenia: 1.561 Zamieszczono 10/08/2012

Wrak Thistlegorm

Nurkowanie na wrakach to marzenie wielu początkujących nurków. Decyduję się na wyprawę na wrak Thistlegorm z ciekawości, z chęci poznania czegoś ludzkiego pod wodą, co stanowi już część tego świata. To będzie prawdziwa przygoda...

Eksploracja wraku Thistlegorm to nurkowanie dla doświadczonych nurków, przed wyjazdem do Egiptu nie planowałam oglądania tego wraku. Ale okazało się, że jestem przygotowana. A potrzebne są umiejętności nurkowania na nitroksie, głębokiego (ponad osiemnaście metrów, bo wrak jest od szesnastu do trzydziestu trzech metrów) i dobra pływalność. Gdy nurkujesz w przestrzeniach zamkniętych i dość wąskich, w których mogą być ostre elementy, to nie ma czasu na poprawianie takich umiejętności. Można się gdzieś zaklinować, albo zahaczyć o coś ostrego. Cały czas musisz mieć neutralną pływalność i być pomiędzy tym co jest pod tobą (np. amunicja, sprzęty wojskowe, motory, armaty, skorpeny...) i nad tobą. Nie dotykać ani góry, ani dołu. Jeszcze niedawno miałam z tym problemy, ale zapanowałam nad tym, już to czuję. To niesamowite kontrolować stan nieważkości.

Instruktor mówi, że niewiele osób nie ma obaw przed zamkniętymi przestrzeniami. A tak jest w jaskiniach i na wrakach. Kocham takie zakamarki. Wcisnęłabym się w każdą szczelinę… To niesamowite uczucie dotykać wzrokiem miejsc, do których dociera tak niewiele osób. Ludzie, którzy nurkują w zamkniętych przestrzeniach mają w sobie niezwykły spokój i opanowanie. Nie wolno im w trudnych sytuacjach wpadać w panikę, bo mogliby skrzywdzić nie tylko siebie, ale również innych.

A teraz popłyńmy do wraku, do jego wnętrza... Wyobraźmy sobie ogromny stumetrowy statek, który jest bardzo dobrze zachowany, tylko w środkowej części ma ślady po bombie. Najpierw pływamy wokół, oglądamy go z zewnątrz, robi wrażenie... Gdy płynie się wzdłuż burty, to widok na zewnątrz statku jest niesamowity, widać jak ogromny jest ten wrak, jak daleko jeszcze do dna... Wpływamy do kotłowni, przed nami wejście do środka, czarna plama, dziwne odczucie niewiadomej...

Wpływamy do czarnej zagadkowej przestrzeni, po chwili już widać otoczenie, nasze latarki wzmacniają pole widzenia. Niektóre przejścia są wąskie, ale ja nie mam oporów, wpływam w każdy zakamarek, zaglądam w każdą zagadkową szczelinę, lubię takie miejsca... Te miejsca żyją, zadomowiły się tutaj wszelkie wodne stworzenia, korale, ryby, żółwie, jest bajecznie... To pozostałość po człowieku, która stała się ich domem... Podwodny świat przyjmuje taki dar z wdzięcznością, nie odrzuca tylko adoptuje do swoich potrzeb, to naprawdę cudowny świat...

Światło latarki ukazuje fragmenty statku i sprzętów, które nadal w nim pozostają, ale też świata zwierząt, niezwykłych kolorowych ryb różnej wielkości, z małymi i ogromnymi oczami. Nie zwracają na nas uwagi, pływają w tym swoim podwodnym świecie, nie zauważając intruzów z innego wymiaru... Pod cysterną w ukryciu siedzi ogromny żółw. Podpływamy bardzo blisko. Spogląda na nas, nie ucieka, nie boi się nas... Obok żółwia przepływa skrzydlica, jest niesamowicie piękna. W pewnym momencie zauważam kolorową rybę z małym pyszczkiem, wygląda niegroźnie. Nie poruszamy się, widzimy, że jest nami zainteresowana, podpływa do mnie, bardzo blisko. Ma wielkie oczy i jest zaledwie na wyciągnięcie ręki. Wszyscy nieruchomieją. A my patrzymy na siebie i jest cudownie... Niezwykła podróż do innego świata, już wiem, że będę jego częstym gościem. Gdyby to było możliwe, chętnie zamieszkałabym w tym wymiarze...

 

Nocne nurkowanie

Już kiedyś nurkowałam w nocy, jeden jedyny raz w Chorwacji... Teraz zrobię to znowu i zabieram w podróż mojego syna. Nocą pod wodą jest niesamowicie, tajemniczo, ciemno, wyjątkowo. Okazuje się, że mam bardzo dobrą latarkę. Daje jasne białe światło, można rozświetlać wszelkie zakamarki, z których wypełzają dziwne stworzenia. To dopiero moje drugie nocne nurkowanie, a jednak czuję się naprawdę pewnie, żadnej dezorientacji, żadnego strachu… W podwodną nocną wyprawę zabieram Szymka, to ma być nagroda za ukończenie kursu. Jest zachwycony, też nie czuje żadnych obaw. Nocą kolory rafy i stworzeń morskich rozświetlone przez latarki są dużo wyrazistsze, tych kolorów jest więcej. A gdy wyłączy się latarkę i porusza ręką, można zobaczyć świecący plankton, wygląda jak gwiazdy... Zaglądam w różne zakamarki, szczeliny rafy, tam ukrywają się małe rybki, widzimy pięknego czerwonego ślimaka nagoskrzelnego, zwanego hiszpańską tancerką, wyglądającego jak kwiat, homary, murenę, niesamowity tajemniczy świat... Jaka szkoda, że to już ostatnie nurkowanie. Jutro zaczynamy pakowanie, a następnego dnia lecimy do Polski. Dostałam dzisiaj cały pliczek licencji, sama nie wiem czy na nie zasłużyłam... Instruktor jednak uważa, że radzę sobie naprawdę dobrze i powinnam zrobić przewodnika. Wtedy mogłabym nie tylko zwiedzać podwodną krainę, mogłabym dzielić się nią z innymi… Może on ma rację? Ciekawe co przyniesie przyszłość, czym mnie jeszcze zaskoczy?

 

Refleksje

Te dni spędzone nad morzem czerwonym to niezwykły czas. Tak wiele się wydarzyło. Ten podwodny świat, dotychczas tajemniczy, przyciągający i trudny do zdobycia, otworzył przede mną swoje drzwi, okazał się przyjazny i przyjacielski. Tak wiele się nauczyłam, już kontroluję swoje ciało w głębinach, czuję ten niepowtarzalny stan, zbliżony do nieważkości, tak lekko i cudownie jest pod wodą... Zwierzęta i rośliny nie kryją przed człowiekiem swojego uroku, są otwarte na nas – podwodnych ludzi… ludzi, którzy chronią ten świat, cudowny świat głębin...

Powrót

Jutro wyjeżdżamy, trochę smutno... Już wiem, że znowu tu wrócę, już zimą. Dalej będę doskonalić swoje umiejętności, zdobywać kolejne licencje. Głębiny to mój świat, chcę do niego wracać jak najczęściej. Mój syn też poznał ten podwodny świat, to mój przyszły partner nurkowy. Gdy pierwszy raz wypłynął ze mną łodzią na Ras Mohamed, wszyscy pytali czy też będzie nurkował? To było jego pierwsze nurkowanie z łodzi, był znakomity, lepszy ode mnie, gdy zaczynałam... To dziwne uczucie nurkować z własnym synem. Podjęłam to ryzyko, ale wiedziałam, że Szymek sobie poradzi. Ma w sobie spokój i równowagę. Potrafi panować nad emocjami, chociaż ma dopiero jedenaście lat. Wzbudził ogólny podziw, trudno było uwierzyć, że to jego pierwszy raz. A ja czułam, że nie nurkuję już tylko dla siebie… czułam, że chronię własnego syna...

Co najbardziej zapamiętam z tej wyprawy? Jaskinie, wrak Thistlegorm, kotlinę na głębokości czterdziestu metrów? Chyba ciągnie mnie do takich miejsc, zakamarków podwodnego świata, w których ukrywają się dziwne stworzenia, a rośliny przybierają wyjątkowe barwy i kształty. To taki ukryty świat, dostępny tylko dla niektórych...

Dwa różne wymiary

Świat podwodny i świat na powierzchni. Co powoduje, że ludzie, którzy dotkną tego pierwszego, już zawsze będą za nim tęsknić? Wydawałoby się, że na powierzchni mamy tak dużo możliwości, że czujemy się swobodnie, bo przecież chodzimy dokąd chcemy. Jednak w świecie podwodnym jest coś jeszcze, coś co na powierzchni jest tylko marzeniem. Tam się unosimy, jesteśmy podwodnymi ptakami, mamy dużo większą swobodę ruchu niż na powierzchni. To uczucie można pokochać od pierwszej chwili, gdy się z nim zetkniemy. Gdy osiągniemy stan nieważkości i nauczymy się nad nim panować, już zawsze będziemy chcieli do niego powracać. To niezwykłe niepowtarzalne doznanie, stan lekkości i pełnej swobody ruchu. Stan, który pokochałam od pierwszej chwili.

spójrz w głębiny, serce moje

tam uśpione troski twoje

świat odrzucił twe uczucia

głębia dała cząstkę życia

otulona wodnym szalem

już nie tęsknię, skryłam żale

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1440
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1103
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 804
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1059
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 371
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 650
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1123
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 478
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 858
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 452
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1007
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 662
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 597
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 722
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Gamka  (www),  10/08/2012

Niesamowity, piękny i oszałamiający jest podwodny świat - to prawdziwy RAJ spokoju ...zazdroszczę Tobie tej nocnej wyprawy ....musiało być fajnie, i te wraki ...ach ! ten zardzewiały świat też ma swoje uroki :D

  grazaa,  10/08/2012

W takim razie popłyń ze mną, razem odkrywać będziemy uroki głębin, zapraszam:)

  Gamka  (www),  10/08/2012

Z ogromną przyjemnością ;-) dziękuję za zaproszenie, poszalejemy wspólnie ... ale już nie w tym roku ;(
....przyszły rok jest realniejszy ;-))

  grazaa,  10/08/2012

Wybieram się w grudniu, ale w przyszłym roku latem również. W grupie raźniej, zaszalejemy w tych głębinach:)))

  greenway,  10/08/2012

Oszałamiające wrażenie. ;) Dziękuję, że się z Nami dzielisz i pozdrawiam. :)

  grazaa,  10/08/2012

Dzięki:) Jak mogłabym się nie podzielić. Ten świat to spokój i harmonia, to cisza... każdemu tak potrzebne.

Zawsze marzyłem, by choć raz znaleźć się w takim świecie. Cóż za zdjęcia!

  grazaa,  10/08/2012

To świat dla każdego, warto spróbować, a nie tylko marzyć:) A na większości zdjęć ja i mój syn - zatrzymane chwile, niesamowite wspomnienia...

  hussair  (www),  11/08/2012

Piękny, techniczno-liryczny raport z przygody. :)

  grazaa,  11/08/2012

:)

  hussair  (www),  11/08/2012

Syreny o której chodzą spać? ;)

  grazaa,  11/08/2012

Pewnie nie sypiają...

  hussair  (www),  11/08/2012

Powinny. Są przede wszystkim kobietami. A dopiero potem rybami-wampirzycami. ;)

  grazaa,  11/08/2012

Kobieta z płetwami... A nocą szuka księżyca, bo to wampirzyca? A znasz taką?

  hussair  (www),  11/08/2012

Hm, mam na myśli fakt, że niektóre syreny są wedle relacji agresywne, napastliwe i całkiem po prostu upiorne. Inne - bo gatunków tudzież ras nie brak - są czarujące, uwodzące... Lepiej byłoby spotkać taką. ;)
O syrenach pisze mój przyjaciel Robert Leśniakiewicz:
http://wszechocean.blogspot.ie(...)-1.html

  grazaa,  11/08/2012

Poczytam w wolnej chwili. Ale te czarujące, uwodzicielskie są najbardziej niebezpieczne...

  hussair  (www),  11/08/2012

Owszem. Przed upiornymi się ucieka, co daje jakieś szanse. A zniewalająca urodą syrena po prostu wciągnie w głębiny bez powrotu... bul... bul... bul... ...

  grazaa,  11/08/2012

No właśnie, dopiero z bliska urok pryska:) ale wtedy już bul... bul...
W tym artykule opisano bliskie spotkania z syrenami, ciekawe...

  hussair  (www),  11/08/2012

Dużo jest takich raportów. Bądź ostrożna w głębinach, bo... może jakiś syren (inaczej: merman) Cię capnie. ;)

  grazaa,  11/08/2012

No właśnie doczytałam, że męska wersja syreny to merman. To coś nowego... nie widzialam, ale może kiedyś... A może triggerfish to odmiana mermana, capnął mnie:)))

  hussair  (www),  11/08/2012

Skoro tak, to pewnie miał być buziak. :)
Najbardziej w nurkowaniu zafascynowałoby mnie to, że wszedłbym do świata, który mamy odkryty zwyczajnie w rąbku. I tak naprawdę liczyłbym się z ujrzeniem wszystkiego... Głębie oceanów są takim wodnym kosmosem - nowe widoki, nowe energie, wielka niewiadoma...

  grazaa,  11/08/2012

Nie jesteś w stanie przewidzieć co zobaczysz... Nurkowalam w jednym miejscu parę razy, każde nurkowanie było zupełnie inne. Wiem, że jak tam wrócę, to znowu odkryję jakiś nowy fragment tego świata. Każde zejście pod wodę jest niespodzianką. Wodny kosmos??? chyba tak...

  grazaa,  11/08/2012

A to na pewno nie był buziak, bo ślady zębów zostały:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska