Login lub e-mail Hasło   

A co to w ogóle jest prawda?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://http://fakty.interia.pl/felietony(...)1830886
No dawaj, kłócimy się o prawdę!
Wyświetlenia: 2.228 Zamieszczono 10/08/2012

Stefan prawdę ci powie, w pewnym sensie

Piątek, 10 sierpnia (11:30)

"Trzeba się było ubezpieczyć" - powiedział kiedyś ofiarom klęski żywiołowej Włodzimierz Cimoszewicz i złamało to jego karierę. Premier Tusk nie jest taki głupi, żeby powtórzyć jego błąd. W ogóle się nie wypowiada, od spuszczania nabranych ludzi na drzewo ma pomagierów, takich jak chodzący doktorat z psychiatrii, Stefan Niesiołowski.

Jak czytam, "szalony Stefan" pouczył był publicznie ludzi nabranych przez pana Plichtę vel Stefańskiego, że skoro uwierzyli w "gwarantowane lokaty" na kilkanaście procent, to sami są sobie winni. Oczywiście, śladem Stefana ruszyła natychmiast cała sfora prorządowych propagandystów: wystrzegając się mocnych sformułowań a la Cimoszewicz, na wszelkie sposoby sugerują jednak, że winni są oszukani ciułacze, ich naiwność, zaślepienie chciwością i pazerność na "gwarantowane" odsetki.

W ten sposób do piramidy kłamstw, jaką jest całe nasze życie publiczne, dokłada się kolejne. (Ale) ...ludzie nie padliby ofiarą oszustwa, gdyby organa państwowe wywiązały się ze swych elementarnych obowiązków.

Przypomnijmy krótko, co udało się w ciągu kilku dni ustalić dziennikarzom.

Po pierwsze, że pan Plichta vel Stefański ma na koncie pięć wyroków sądowych za różnego rodzaju oszustwa. Cztery z nich to wyroki więzienia w zawieszeniu. Teoretycznie obowiązuje zasada, że jeśli ktoś ma wyrok "w zawiasach" i popełnia kolejne przestępstwo, to drugi dostaje już bez zawieszenia. Co więcej, odwiesza się także poprzedni i zarządza wykonanie obu kar łącznie. Jak widać, obowiązuje nie zawsze.

Po drugie, prawo stanowi wyraźnie, że osoba skazana prawomocnie za przestępstwa finansowe nie może przez co najmniej pięć lat pełnić żadnych funkcji w zarządzie zajmujących się finansami instytucji. Ponieważ w momencie rejestracji spółki Amber Gold wnoszący o to założyciel i zarazem prezes miał już cztery takie wyroki, spółka została w ogóle zarejestrowana bezprawnie, tylko dzięki niewiarygodnemu niedbalstwu sądu.

Po trzecie, prawo stanowi wyraźnie, że przyjmowanie lokat i w ogóle wszelkiego rodzaju depozytów finansowych od ludności jest działalnością zastrzeżoną dla banków. Przez kilka lat spółka Amber Gold demonstracyjnie łamała to prawo i szeroko ten fakt ogłaszała za pomocą kosztownych reklam, i nic.

To znaczy - po czwarte - gorzej niż żeby nic. Komisja Nadzoru Finansowego już w początkach roku 2009 złożyła w tej sprawie formalne doniesienie do prokuratury. Prokuratura powołała biegłego, by sprawę ocenił, czy "gwarantowana lokata w złoto" rzeczywiście jest lokatą, choć sprawa wydaje się oczywista nawet dla dziecka. Biegły, zgodnie z przepisami, miał na wydanie tej opinii cztery miesiące. Nie wydał jej do dziś. Prokuratura go nie ponaglała ani nie wzięła na jego miejsce innego biegłego, KNF nie ponaglała prokuratury.

Wystarczy? Jeszcze kilka lat temu byłbym pewny, że za tak niewiarygodną niemrawością i pobłażliwością sądów, prokuratur i innych organów państwa musi stać jakiś potężny patron, że pan Plichta-Stefański musi być przyjacielem potężnych przyjaciół, zapewniających grandziarzowi bezkarność, nawet gdyby miał jeszcze kolejnych piętnaście wyroków w zawieszeniu i darł z "frajerów" kasę jeszcze bardziej bezczelnie. Nadal uważam to za wielce prawdopodobne - mocną przesłanką jest fakt, że oszust wcale nie próbuje nigdzie uciekać, kupił sobie pałacyk i bryluje w telewizjach. Czyli, jeśli nie jest beznadziejnie głupi (a nie patrzy na takowego) - nadal ufa w moc swoich patronów.

Ale rozkład państwa polskiego pod rządami Tuska zaszedł już tak daleko, że całkiem możliwe staje się, iż tak bezkarne przewały może robić nawet jakiś tam drobny, prowincjonalny cynkciarzyna. Że po dwóch dekadach "niezaprzeczalnych sukcesów" III RP wróciliśmy do chaosu pierwszych miesięcy jej istnienia, gdy w ogólnym zamieszaniu możliwe były "biznesy" w rodzaju "Bezpiecznej Kasy Oszczędności" czy "El-Gazu". Innymi słowy, że bezkarność Plichty-Stefańskiego nie wynika, jak to było w czasach Rywinlandu, z niemocy i bałaganu sterowanego, ale z kompletnego rozkładu instytucji państwowych, od lat rządzonych przez krańcowo niekompetentnych kolesiów i traktowanych wyłącznie jako rezerwuar synekur dla kolesiów tychże kolesiów i kolesiów kolesiów kolesiów.

Pod rządami beztroskiego trampkarza, zajętego wyłącznie utrzymywaniem się na szczycie tej piramidy kolesiów i zabieganiem o awans do organów unijnych, rozkład ten zaczyna wyzierać ze wszystkiego, czegokolwiek się tknąć. Pociągi jeżdżą na "sygnał zastępczy", ministerstwa nie są w stanie napisać prostego projektu ustawy, by móc wydać przyznane i czekające bezużytecznie fundusze, państwo nie płaci pieniędzy wykonawcom z takim trudem urodzonych inwestycji, ci z kolei podwykonawcom, a zdobywca złotego medalu olimpijskiego ma na karku postępowanie dyscyplinarne za to, że nie poddał się treningowi wymyślonemu dla niego przez związek (o co zakład, że pewnie miał na tym trenowaniu go zarobić jakiś koleś kolesia?) tylko trenował sam, za swoje prywatne pieniądze.

Tydzień temu myślałem, że taki numer, jak zapieprzenie przez jakichś prostych złomiarzy miedzianych rynien ze strzeżonej całodobowo i monitorowanej rezydencji prezydenta Komorowskiego, trudno będzie przebić. Nie czekaliśmy nawet tygodnia, a prasa (oczywiście tylko ta "pisowska") doniosła, że z sejfu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ktoś zajumał 2 miliony "funduszu operacyjnego" w gotówce. Przyszedł "kontrol", zajrzał do tajnej kasy, a tam zamiast banknotów kupki pociętych gazet, nie wiadomo od jak dawna. Pewnie ktoś się zakradł, gdy wszyscy podwładni jegomościa znanego jako "Ryk Bonda" jechali aresztować groźnego przestępcę, robiącego sobie w internecie jaja z naszego Borata z Belwederu.

Można się do woli szczypać w różne części ciała, ale to nie jest sen. To się dzieje naprawdę. Czym żyją wpływowe media, kiedy pod rządami Towarzysza euro-Szmaciaka i jego cwaniaczków Polska gnije i rozkłada się na naszych oczach? Oburzeniem na "buczących", szczuciem na Kaczyńskiego, Macierewicza i Rydzyka oraz straszeniem "talibami", którzy "nienawidzą" dzieci z próbówki. A, i jeszcze obroną syna Tuska Juniora vel Józefa Bąka przed "polowaniem". No i oczywiście wpajaniem naiwnym, że jest dobrze, zielona wyspa kwitnie, a świat nas szanuje. Bussines as usual.

I ogłupiony przez nie do szczętu statystyczny Polak ani piśnie, bo przez ostatnie lata dał sobie wpoić przekonanie, że byleby jakoś prządł, państwo w zasadzie nie jest mu potrzebne. Nierządem stoi od zawsze, i jakoś wciąż stoi, więc nie ma się co przejmować. Dokładnie takim samym przekonaniem żyła polska szlachta u schyłku wieku XVIII. Bardzo możliwe, że tak jak i wtedy, zaczniemy się budzić, kiedy już będzie przegwizdane i za późno na cokolwiek.

Z przykrością trzeba więc rzec, że "szalony Stefan" ma trochę racji. Polacy sami sobie winni. Nie dlatego, że uwierzyli, iż jeżeli "bank" działa zupełnie oficjalnie, reklamuje się, sponsoruje film Wałęsie i jest publicznie chwalony przez przedstawicieli władzy za "innowacyjność", to można mu ufać jak, nie przymierzając, biuru podróży. Polacy sami sobie winni dlatego, że wciąż nie robią nic, by wreszcie wsadzić wspominanego Stefana w kaftan bezpieczeństwa, a jego patrona do celi, w której powinien siedzieć już od dobrych paru lat.

Rafał Ziemkiewicz

 

 

http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz-mysli_nowoczesnego-endeka/news/stefan-prawde-ci-powie-w-pewnym-sensie,1830886

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1514
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1011
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 950
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 890
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 794
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1019
13
komentarze: 75 | wyświetlenia: 1222
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 881
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 674
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 830
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 731
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ,  10/08/2012

"piramida kłamst " "cale zycie publiczne "
to są nieprawdziwe informacje, sugerowamie ....
Unika pan całego życia publicznego ?

Jesteś, "simpaticos", chodzącym doktoratem z psychopatii.

Może cię kiedyś polubię, jak Świstaka. Ale będzie znacznie trudniej.

  ,  11/08/2012

Jakaś taka dziwna reakcja na krytykę i po raz kolejny porównywanie mnie z ludzmi których nieznam.Części z nich pewnie nie chce znać.A z kim ja mam Ciebie zacząć porównywać ?

@simpaticos wrzuć na luz...
Zbysław nie napisał, że jesteś jak Świstak tylko, że, być może, polubi Cie tak jak lubi Świstaka. A to nie to samo. Bardzo nie to samo... Po drugie: "nie znam" a nie "nieznam". A, po następne: Jak można nie znać Świstaka!? To jest wprost oburzające:-) Nie można nie znać Świstaka!
Pozdrawiam porannie.

  ,  11/08/2012

po pierwsze jestem na luzie, po drugie dzięki za zwrócenie uwagi na ort, po trzecie nie wiem kto to jest Świstak, bo skąd mam wiedzieć ? Po czwarte nie napisałem jakim moim zdaniem chodzącym doktoratem jest Zbyszek, po piąte używam caps.
Po szóste, otwórz oczka, zobacz swoje ostanie komentarze i wyyluuuzuj :)

  ulmed,  10/08/2012

Patrzę, i oczom nie wierzę! Torów jeszcze nie ukradli! Llokomotywa na trawniku to będzie już niebawem i my, naród, będziemy ją pchać.
Ten kotek co udaje leminga, wygląda na mądrego. :))

  Marcin P,  11/08/2012

Prawda napisana!
Im więcej się w Polsce dzieje i wydarza i im więcej czytam i się dowiaduję, tym bardziej jestem przekonany że pięć lat temu zrobiłem słuszną rzecz w moim życiu.
Otóż pewnego, zimowego dnia, kiedy temperatura była -20*C kupiłem "One way ticket" do UK. Zmusili mnie do tego inni Polacy - Ci pracujący w ZUS. Zażądali żebym płacił 42% od dochodów. (samozatrudnienie, to co ...  wyświetl więcej

  Marcin P,  11/08/2012

Dodam też że, kiedy, dwa lata temu wybuchnął wulkan na Islandii i wszystkie loty w Europie zostały wstrzymane to Wielka Brytania wysłała statki Royal Navy do Hiszpanii, Tunezji i Morocco, żeby zabrać własnych obywateli z wakacji do kraju, tych którzy utknęli tam na lotniskach. Kraj za to zapłacił ponieważ armia jest po to żeby chronić własnych obywateli.
Co robi Polska w podobnych przypadka ...  wyświetl więcej

  Marcin P,  11/08/2012

Posłuchajcie,,, dla relaksu ;) http://www.youtube.com/watch?v(...)f9aG30A
Ostatnio wiele osób przyjechało z Italii do UK w poszukiwaniu pracy. To jest miłe ;)

  Marcin P,  11/08/2012

UK wchłania na dzień dzisiejszy "niemal połowę Europy"! Hiszpania, Portugalia, Italia, Francja!! Osób z tych krajów jest już więcej niż z "Europy Wschodniej"! Wszędzie na mieście słychać hiszpański, włoski, portugalski czy francuski! A UK ma wzrost gospodarczy tylko 0.0% Jak to się dzieje? Jaki wzrost gospodarczy ma Polska?

  ulmed,  11/08/2012

Taki artykuł, że dyskutantów powinno być multum! A tu jeden i do tego jeszcze emigrant! Co jest? Jakiś urok? Tak świetnie jest? Zaczadzeni, czy co?
Gdzie obrońcy jedynej słusznej? Cicho siedzą.
Babcia mówiła - jak sobie pościelesz-, teraz to może jak sobie wybierzesz będzie aktualniejsze. Choć może już za późno?

Ano zaczadzeni... Niestety.

  pirx,  11/08/2012

Emigracja zagłosowała nogami- wyjechała. I niech tam, w tym wielkim świecie zostanie i nie głosuje więcej na Tuska oraz innych polityków, którzy nią rządzić nie będą. Bo mi jakoś się zdaje, że to właśnie głosami tej najgłośniej krzyczącej emigracji, PO wygrało wybory.

I pozostający w kraju Polacy nie mieli z tym wyborem absolutnie nic wspólnego...

  pirx,  11/08/2012

Ale akurat na Eioba najwięcej pluje emigracja. Rzuciło mi się to w oczy. Widziała kawałek świata. Zarabia funty i wydaje jej się, że pozjadała wszystkie rozumy.

Rozumiem, że, dla Ciebie, emigranci to ci gorsi Polacy... Niech i tak będzie. Bo ci lepsi, ci PRAWDZIWI to muszą, rzecz jasna, żyć w kraju. Przecież to takie oczywiste...

  pirx,  11/08/2012

I w tym wpisie wyłazi z ciebie Grzegorzu prawdziwa polaczkowatość.

Gdybyś był uprzejmy myślą swą rozwinąć, byłbym szczerze wdzięczny. Rozumiem, że za epitetami i ocenami kryje się uzasadnienie.

Ok. Znów się myliłem. Miłego dnia:-)

  Marcin P,  12/08/2012

prix, to nie chodzi o to że "emigracja" zobaczyła "kawałek świata" i "pozjadała rozumy".

Chodzi o to że mieszkając w Polsce i tylko czasem jadąc na tydzień za granicę, na wakacje ludzie nie widzą różnic.
W sklepach jest to samo, ceny wyższe, dogadać się trudno, więc wydaje się że życie we własnym, Polskim kraju to jedyna i najlepsza opcja!

Ja np. nie miałem wyboru. ZUS zażąd

...  wyświetl więcej

  pirx,  11/08/2012

Słowo polaczkowatość, jak mi się zdaje, wywodzi się od Gombrowicza. Oznacza naszą mentalność w złym tego słowa znaczeniu. Nie zgodziłem się z Tobą, a ty mi natychmiast przypisujesz jakieś dziwne intencje. Swego czasu byłem pełen podziwu dla emigrantów. Ale do czasu. Bo tak naprawdę, to oni, najczęściej, poza zwykłym malkontenctwem (tak dla nas charakterystycznym) nie mają nic do powiedzenia. Mimo, ...  wyświetl więcej

No cóż. Co kto komu "przypisywał" można łatwo sprawdzić... Widzisz, uważam, że jedną z naszych "narodowych" przywar jest fakt, że każdego kto ma inne zdanie, inaczej myśli, czuje, rozumie, siłą jakiejś francowatej inercji, musimy, no musimy traktować jak wroga. Już kiedyś tu na eiobie pisałem kilka razy o racji "tfojszej" i "mojszej". O "tfojszej" i "mojszej" prawdzie i nie chcę się powtarzać. Bo ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  11/08/2012

Inna sprawa, że polactwo takowe występuje i w Szkocji, i w Bajdocji, i w Rzeczpospolitej w takim samym stopniu.

  pirx,  11/08/2012

Bajdocji:)))
@Grzegorz Mniejszy,
Masz rację nie ma emigracji, są emigranci. Zapamiętam.
Swoje kompleksy, także te narodowe, człowiek wozi ze sobą.
I jeszcze jedno. Ja Ciebie mam za solidnego emigranta.:))) Lubię ludzi odważnych. Nie bojących się wziąć za bary ze światem. Ja żałuje, że nie wyjechałem z kraju.

@Hussair
Jako żywo! Wszak nasze" tu" to cząstka naszego "tam". Mniej lub bardziej reprezentatywna.

@pirx
Ja nie żałuję ale okrutnie tęsknię. Każda emigracja to ciężka choroba. Wierz mi. I cena, którą trzeba zapłacić jest cholernie wysoka. Nic nie ma za darmo na tym najlepszym ze światów... Nie ma dnia bym nie wyczekiwał dnia powrotu. A bywa, że są i łzy. Ech...

Grzegorzu Mniejszy, dałem Ci plusa ale nie zgadzam się z jednym Twoim stwierdzeniem. Że "polska emigracja" składa się w części z żulii. Takie stwierdzenie usłyszałem też kilka tygodni temu od pewnego szacownego znajomego, Szlachetnego Człowieka z Krakowa. Umknęło mi to wtedy ale teraz Ty też piszesz słowo "żulia". Skąd się ono wzięło?

Dlaczego w Polsce mówi się o Polakach, którym nie daje

...  wyświetl więcej

Zwyczajne nieporozumienie. Dla mnie żul to charekter. Taki typ, który sam niczego nie potrafi, myśli, że kasę to się na chodnikach zbiera i, który jest przy tym absolutnie przekonany, że"mu się należy". Leser i nierób z gębą pełną frazesów, znający się, rzecz jasna na wszystkim. A jeśli już, jakimś cudem, uda mu się przepracować tydzień, to w ramach weekend'owego odpoczynku musi wszystko, co zarob ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  11/08/2012

A propos zdjęcia nr 1, Zbysławie - na ten widok i mnie tak rozłożyło. :)

A ja się od wczoraj zastanawiam czy to kot Dziurawego Stefka, Jarka Polskęzbaw czy... Czy Zbysława...?

  hussair  (www),  11/08/2012

Ponoć jaki kram, taki pan, co by oznaczało, że... :)

Aż boję się pomyśleć... A co dopiero napisać!
:-)

  elena  (www),  11/08/2012

Panie Zbysławie genialny artykuł:)
@Marcinie P niestety prawdziwe.
@Grzegorzu Mniejszy, przyłączam się do łez tęsknoty za Polską.
Emigracja to rozkraczona rzeczywistość. Może mężczyznom łatwiej jest żyć na dryfującej tratwie między tęsknotą, szybko przecierającą szkła w okularach a dostatkiem, dla mnie jednak kartka plusów i minusów zapełnia się łzami jedynego zapachu wigilii ...  wyświetl więcej

  pirx,  11/08/2012

Jadu? Ależ skąd. Czemu e-leno po prostu nie wrócisz? Bilety lotnicze są tanie. Przepraszam was, ale to gadanie o tęsknocie jest puste. Jaki to problem wrócić do kraju? Choćby tylko na urlop? Uważam, ze jeśli człowiek żyje w jakimś miejscu, to się z nim zżywa. Nowy dom, nowi ludzie, nowe znajomości. Siłą rzeczy wrasta się w nowe miejsce. Zapuszcza korzenie. I z czasem, więcej spraw łączy człowieka ...  wyświetl więcej

  elena  (www),  11/08/2012

No właśnie:) więc wrócę:)

  pirx,  11/08/2012

W praktyce może się to okazać nie takie proste, jeśli masz rodzinę. Dzieci mogły wrosnąć w nowe środowisko. I miałyby daleko do mamy. Wnuki do babci.Poza tym, możesz się rozczarować.

@e-lena
I ja takoż!

A co ja mam powiedzieć? :/ Zgadzam się z Pirx'em.

  pirx,  12/08/2012

Miło, że się zgadzasz. Wydaje mi się, że powrót po latach, może nie być taki prosty, jak się wydaje. I może się okazać, że nie ma już tych miejsc wytęsknionych. One są już tylko w naszej pamięci. W tym jest autentyczny tragizm.
Co z dziećmi? Przecież one nie podzielają tęsknoty rodziców? Nie muszą.

Ja to znam z autopsji.

  pirx,  12/08/2012

@Marcin P,
"A wracając do początku, do tego co napisałeś o "zobaczeniu kawałka świata" to nie chodzi o "zobaczenie kawałka świata" tylko o pełne doświadczenie i zrozumienie i możliwość porównania jakże dwóch różnych Światów" I mi właśnie oto chodzi; o doświadczenie różnic. Wyciągnięcie jakichś wniosków. Tymczasem z wypowiedzi niektórych emigrantów wychodzi zupełnie coś innego. owszem opowia ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  12/08/2012

Zbysławie ! Podoba mi się ten parowóz postępu racjonalnego humanizmu do holowania cywilizacji śmierci i nihilizmu.

Świstak, zdaje się, że cywilizacja śmierci to Twoja domena. To Ty cały czas trzęsiesz portkami na samą myśl: Co będzie po niej?! Pozdrawiam.

  pirx,  12/08/2012

Przypomniało mi się. Panowie wyjeżdżają za chlebem. Pracują np w Niemczech. Powiedzmy 2-3 miesiące. Są tam grzeczni. Solidni. Przestrzegają prawa, bo wiadomo "tam' policja się nie patyczkuje. Bo "tam" trzeba być solidnym. Wracają: Tańce hulanki swawola. Nie liczą się z nikim i niczym. Stać mnie. W domu wszystko wolno. A potem wracają zarobić na kolejne swawole. Tam znowu są praworządni, porządni.

  azet,  12/08/2012

artykuł do kitu, zwykła gra na emocjach. Po co? Czy Cimoszewicz nie powiedział prawdy, że gdyby się ubezpieczyli, to by mieli łatwiej? Cimoszewicza ukarano za powiedzenie prawdy. Co do oszczędności w bankach, to nawet każdy matoł wie, że aby zyskał ktoś, to kto inny musi stracić. Więc była to pazerność tych ludzi udających, że ich pieniądze będą się rozmnażać przez pączkowanie i nikt na tym nie uc ...  wyświetl więcej

  pirx,  12/08/2012

Podejrzewam, że na amber gold stracili drobni ciułacze, a nie rekiny finansjery. Właśnie tacy "pazerni dorobkiewicze", którym udało się uciułać kilka tysięcy i szukali, jak każdy, możliwie największych procentów. Jeżeli człowiek przez wiele lat, odkłada drobne sumy, to z czasem uzbiera się mała fortuna. Pozory czasem mylą.

No cóż, azet, moim przyjacielem Platon, ale przed Platonem prawda.

Generalnie rzecz biorąc, masz słuszność co do argumentów o źródłach możliwych zysków. Tyle, że - po pierwsze - w obecnych czasach jest aż nadmiar źródeł fałszywych (ilość pieniądza w obiegu przekracza wielokrotnie sumę dochodów całej ludzkości). Mało kto jest świadomym tego.

Inaczej pisząc, wskazujesz nieprawidłowoś

...  wyświetl więcej

  azet,  12/08/2012

w jakim celu mam przemyśliwać swoją wypowiedź na nowo, jeżeli Ty sam uważasz się za nieomylnego? Jeżeli społeczeństwo funkcjonuje źle - a przecież tak jest - to znaczy, że zasady, jakie mu narzucono, są dla społeczeństwa niekorzystne, czyli używając Twoich słów - złe. Utrwalanie zła nie zmieni niczego na dobre, lecz będzie zło pogłębiać. Wszelkie zasady ekonomiczne wymyślili ludzie. Być może ich z ...  wyświetl więcej

Nie, mocarzem nie jestem, tym bardziej intelektu. Ale, widzisz, ja przynajmniej zrozumiałem twoje słowa, albo tak mi się wydaje - odwrotnie, niżeli ty moje.
Jednak nie lubię się powtarzać.

  azet,  12/08/2012

nawet, jeżeli zbierali pieniądze przez wiele lat, to i tak chcieli je pomnożyć cudzym kosztem i stąd ich nieszczęście. Rekiny finansjery nie tracą nigdy, chyba, że się finansjerze narażą i dostaną pocałunek śmierci, to wtedy idą na dno. Poza tym te rekiny wspierają się wzajemnie, bo wiedzą, że jedynie w grupie są w stanie się utrzymać. I gdyby tą świadomość mieli zwykli ludzie, że tylko w grupie s ...  wyświetl więcej

  pirx,  12/08/2012

OMG! Ale kazanie:))) Polecam serial Finansowa historia świata. Można znaleźć na youtube
http://www.youtube.com/watch?v(...)N1U2sJo
Nawet Jezus zalecał pomnażanie dóbr. Przypowieść o talentach.
Przecież człowiek od zawsze chciał zgromadzić jakieś dobra, choćby na czarną godzinę. Na starość. Inaczej cały wysiłek zjadłaby inflacja.

  azet,  12/08/2012

pomnażanie dóbr to nie pomnażanie pieniędzy. Dobra można pomnożyć np. sadzając kwokę na jajkach i mając po 21 dniach kurczaki, które po dojściu do dojrzałości można również posadzić na jajkach, by mieć nowe kurczaki itd. Pieniędzy w ogóle nie da się pomnażać, bo każde ich pomnażanie to inflacja, czyli papieru jest więcej ale za to jest on mniej wart.
Przypowieść o talentach? To Ty słyszałeś ...  wyświetl więcej

  pirx,  12/08/2012

Aż tych kurcząt będziesz miała tak wiele, że sama nie będziesz w stanie ich skonsumować? Czyż to nie jest pomnażanie dóbr ponad miarę? "Dobra można pomnożyć np. sadzając kwokę na jajkach i mając po 21 dniach kurczaki, które po dojściu do dojrzałości można również posadzić na jajkach, by mieć nowe kurczaki itd." Mam nadzieję, ze ktoś biegły w matematyce policzy ci, jak prędko, dzięki tej "kurczakow ...  wyświetl więcej

  azet,  12/08/2012

a któżeż Ci każe sadzać tą kwokę bez umiaru? Przecież część jajek można zwyczajnie zjeść albo ugotowane na miękko/twardo albo jako jajecznicę, omlet na słodko lub słono, ciasta, ciasteczka czy majonez. Jak widzisz, możliwości jest mnóstwo. I pomnażanie może odbywać się z korzyścią dla człowieka, a nie na jego szkodę.

  azet,  12/08/2012

no i jeszcze, skoro już udzielasz mi rad, to ci się odwdzięczę i podpowiem, że poczytaj ty sobie, dlaczego to zrobili, z tymi pieniędzmi i jak im się to udało, że jest jak jest. A zasłanianie się jakimiś zasadami ekonomicznymi bez ich zrozumienia niewiele ci dało, jak widać. Nie chodzi o to, żeby opisywać, co i tak każdy widzi, lecz zrozumieć istotę problemu, by móc go rozwiązać.

  pirx,  12/08/2012

Może nie brać kredytów, jeśli nie stać mnie an ich spłatę? Czy to cię tak zacietrzewia w ekonomii?

  azet,  13/08/2012

kredyty są dobrym rozwiązaniem, ale zdecydowanie NIE NA KAPITALISTYCZNYCH WARUNKACH ! ! ! Aż taki ważny to znowuż nie jesteś, żebym miała się w dyskusji z tobą zacietrzewiać. Mocno się przeceniasz (może dlatego wart jesteś tak mało? :))))

  pirx,  13/08/2012

Na socjalistycznych? Ty zbudujesz sobie dom, a zapłacą za niego sąsiedzi? Czy tak jak w Grecji? Cała Europa ich sponsoruje.

No i wszystko jasne: kapitał tak, ale bez kapitału! Byle kto tego by nie wymyślił.

  azet,  14/08/2012

ciekawe, że islam sobie radzi bez kapitalistycznych zbójeckich procentów. Czy islam jest socjalistyczny? Poza tym, co ty możesz sobie wyobrazić jest jeszcze ogromna ilość możliwości. Przed kapitalizmem ludzkość też istniała. I będzie istnieć po kapitalizmie.
Pożyteczny dureń zawsze narzeka jednocześnie broniąc swojej nędzy niczym skarbu.

Kompletnie nie na temat. Tak postawiony tytuł sugeruje rozważania filozoficzne, a w środku … popłuczyny.

  pirx,  12/08/2012

Będę złośliwy. Może i popłuczyny, ale w przeciwieństwie do pańskich tekstów, da się je czytać i stanowią jasny, spójny i, co najważniejsze, zrozumiały wykład.

No, bo widzisz, ja widzę drogę w górę, rozwój, nie zaniżanie poziomu intelektualnego. Złośliwy nie jesteś, dziękuję, że mi to powiedziałeś. W moje teksty wystarczy się wczytać, zwalniając myślenie, sens wypłynie z nich w długim harmonijnym ciągu namysłu.

  pirx,  12/08/2012

Jestem zawiedziony. Tak bardzo się starałem by komentarz bym maksymalnie jadowity. Przez ciebie stracę opinię złośliwca:)))
Problem jest w tym, ze w twoje teksty bardzo trudno się wczytać. Są pisane zbyt trudnym językiem. Zbyt zawiły styl. Ja wiem, ze tekst filozoficzny, niejako z natury, nie może być zbyt prosty, ale np Tatarkiewiczowi udaje się przejrzysty wykład. Pozdrawiam.

Świstak ma jednak pewną klasę, przynajmniej zna własne ograniczenia. Kotasiński natomiast, nawet "po długim, harmonijnym ciągu namysłu" - i tak nie wie nadal, o co chodzi.

Jak widać, trochę tu więcej "chodzących doktoratów" z różnych dziedzin.

>> (...) ale np Tatarkiewiczowi udaje się przejrzysty wykład. <<

Jak wiadomo: „Prostota jest ostatnim stopniem doskonałości.”
- Niestety, nie pamiętam autora tych słów. :(

@Prix
Nie wiem jaki tekst Tatarkiewicza masz na myśli, jeśli jego historię filozofii to musisz wiedzieć że książki te pisane były z przeznaczeniem dla szkół średnich z początku XX wieku. Jego teksty typowo filozoficzne już takie proste nie są. Co do moich tekstów, obiecuję się poprawić, to brak feedbacku jest jedną z przyczyn.
@Zbysław
Powiedz mi czujesz się podbudowany kiedy ...  wyświetl więcej

  ulmed,  12/08/2012

Właśnie zajrzałam na wPolityce i o wolności słowa jest. Może dobrze wiedzieć, że nic na zawsze...http://wpolityce.pl/artykuly/3(...)-knebel
i drugi http://wpolityce.pl/artykuly/3(...)trwam-t

Ale tak upierdliwie rzecz biorąc, Ziemkiewicz napisał o czymś zupełnie innym. Zarówno Cimoszewicza, jak Niesiołowskiego przywołał w kompletnie odmiennym kontekście.

  ulmed,  14/08/2012

Masz rację Zbysławie, ale ja chciałam zwrócić uwagę na aspekt wolności wypowiedzi, a nie konsekwencji tych wypowiedzi.
Konsekwencje mogą być różne. Prawda może być groźna. Jest szansa, że żadnych uwag zwracać nie będzie można, bo... posłuchaj!
Ziemkiewicz czyta pozew. Życie jest coraz weselsze :))

  Marcin P,  13/08/2012

Właśnie podano we wiadomościach BBC że polak na wyspie Jersey zabił całą własną rodzinę, teścia, przyjaciółkę żony i jej córkę. W sumie 6 osób!

Jako "emigrant" na Wyspach teraz właśnie poległem. Przyznaję rację Waszym wcześniejszym wypowiedziom o żulerii.

ak słów, nie wiem co powiedzieć. Chyba zaczynam się wstydzić polskiego pochodzenia,,,,,

Polska edukacja, Polski charakter,,,,Polska desperacja,,,,,

Jak tam Polska gospodarka?

Marcinie, o tym głośno było już kilka miesięcy temu. Ale z Jersey na "stały ląd" wieści mogą dryfować długo.
Właśnie donieśli w Polish Expressie, że - chociaż poniosło go, bo żona go zdradzała - on bynajmniej nie był żonie dłużny...

  Elba,  14/08/2012

Jakież musi być wielkie zamulenie polskich mózgów, że ludzie zamiast szukać wiedzy i prawdy, wolą wierzyć w absurdalne bajki samozwańczej bandy, mydlącej im oczy demokracją wzorowaną na mafijnej organizacji…?

Ano, ależ ten muł musi być głęboki...

Lepiej późno niż wcale...
A może prawda leży pośrodku?
Owszem, nie doszłoby do zaabmergoldowania Polaków, gdyby ich rządy i sądy działały lepiej – tyle że do zaabmergoldowania nie doszłoby TAK SAMO, gdyby lokujący wykazali się trochę lepszą orientacją nie tyle w nuiansach prawa, co w niuansach zdroworozsądkowego myślenia. Wszak do dzisiaj Skarbówka daje tęgie baty za nieznajomość pra ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska