Login lub e-mail Hasło   

Sens

Wychodzi na to, że Ben Nevis był moją ostatnią górą. I może dlatego tak wielką, tak pożądaną i kosztującą wiele. Zbyt wiele?
Wyświetlenia: 1.623 Zamieszczono 13/08/2012

Na tym, najlepszym ze światów, coś się wciąż kończy i wciąż zaczyna. Codziennie, dla kogoś, jest świata początek i jest też koniec świata. Jest koniec wszystkiego i wszystkiego początek. Panta rhej...

Dla mnie też.

Trudno mi, kiedy o tym myślę. Jeszcze trudniej, gdy piszę... Wiem tylko, że jeżeli nie znajdę w sobie siły by się z tym pogodzić, przyjąć, jakoś zracjonalizować to prawdopodobnie będzie źle. Może nie aż tak by życie straciło sens, ale jakiś sen na pewno się skończył...

Wychodzi na to, że Ben Nevis był moją ostatnią górą. I może dlatego tak "Wielką", tak pożądaną i kosztującą wiele. Zbyt wiele?

Niestety prawie nie chodzę. Kręgosłup, po początkowej poprawie, szlag nagły trafia a ból stał się moim najwierniejszym przyjacielem. Dochtory jedynie kiwają głowami. Tak mądrze nimi kiwają...

Oczami wyobraźni już widzę wózek. Taki ładny. Na akumulator i jojstik... No, przeładny...
Tyle, że w domu nic mnie, na dłużej, nie zatrzyma. Nic! Cóż. Jeżeli definitywnie skończyło się chodzenie. To może zacznie się jeżdżenie?

W tym tygodniu kupię sobie rower. Na szczęście i takie wypasione można, dość łatwo wypatrzeć, za małe pieniądze. Chwilowo nie mam widoków na większe. Problemem jest nieustalona owej "chwili" długość...

A później nabędę kłada i... I przyczepę do autka, bym mógł go wozić.

I przejadę nim całe Highland'y. Tak, na początek... A jeszcze później to, co da się przejechać.

Bo ważne jest nie to co się skończyło. Ważne jest to, co się właśnie zaczyna.

Tylko, tak trudno mi jeszcze w to uwierzyć...

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1441
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1103
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 804
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1059
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 371
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 650
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1123
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 478
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 860
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 455
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1009
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 662
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 597
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 722
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Szczesliwej...i bezpiecznej podrozy , Grzesiu...

Ech...
:-)

  greenway,  13/08/2012

Grzegorzu, sęk w tym, że przyjmując najtrudniejsze "dary" losu, nie traci się nadziei. :)
Ściskam Cię bardzo mocno. :)

  Gamka  (www),  13/08/2012

.."Marzenia to realne cele z odroczonym terminem realizacji..." nie smutaj się Grzegorzu ! nie jesteś sam! masz wielu przyjaciół! pójdziemy razem z Tobą... i zdobędziemy następny szczyt Twoich marzeń...razem damy rade ! nie wolno nikomu zabijać marzeń, wówczas osierocamy nadzieję.... Trzymaj się Grzegorz ! ;-) niebawem zdobędziemy ten nasz wspólny eiobowy szczyt !

Grzegorzu, nie daj się! Wierz mi, są gorsze nieszczęścia... Nawet jeśli usiądziesz na wózku - nie będziesz sam...

  belfegor,  13/08/2012

Nie trać wiary w medycynę. I zmień dochtorów.

CYT.: "Bo ważne jest nie to co się skończyło. Ważne jest to, co się właśnie zaczyna." Właśnie TAK, Grzesiu, właśnie TAK! Jesteś Tęczowym Wojownikiem, a ci nigdy nie poddają się!

Do: Grzegorz Mniejszy.
Stary, dobry i pełen ujmującego, ciepłego uśmiechu Armstrong... Dziękuję, Grześku! :)

A, kłaniam się niziutko Januszu!
:-)

Na tym, najlepszym ze światów, coś się wciąż kończy i wciąż zaczyna. Codziennie, dla kogoś, jest świata początek i jest też koniec świata. Jest koniec wszystkiego i wszystkiego początek. Panta rhej...

Zadziwiasz, hermetyzujesz swoją filozofia postrzegania,aż milo pozdrawiać i prosić o ciąg dalszy...

Ech... Oczami wyobraźni widzę wyprawę na Kresy. I dalej, nad Bajkał, Syr i Amu Darię. Bo to jest też nasza, polska Ziemia Święta...
Ukłony najniższe Panie Szymonie Drogi!

  hussair  (www),  13/08/2012

Greg, pieronie, daj znać, kiedy będziesz miał chwilę. Przekręcę do Cię, z Czerwonego Telefonu.

Dla Ciebie zawsze mam chwilkę... Ba! Co tam chwilkę...
:-)

  hussair  (www),  14/08/2012

OK, niech no tylko doczłapię do wolnego dnia, bo póki co galery... ;)

Pamiętam mojego Ben Nevisa w 2008r. ...
Pozdrawiam Cię serdecznie i gorąco. Tak jest - zmienić dochtorów nie zaszkodzi.
Ale i tak Pan jest z Tobą - najlepszy doktor, bo leczy również coś więcej. :-))

Ano tak Jacku. Teraz może wreszcie znajdę czas by to potężne tekścicho, o którym parę miesięcy temu Ci pisałem, skończyć. Dla Niego wprawdzie nie mogę nic zrobić ale dla siebie to i owszem...
Pozdrawiam najserdeczniej:-)

A widzisz! :-)
Grzesiu, ale głowa do góry - i nie piszę tego, by Cię sztucznie nadmuchać, lecz przypomnieć po raz 77 o Jego mocy i wizji, a raczej Nadwizji i Superplanu. I Ty, i ja tam jesteśmy. Pamiętasz o tym stale, prawda??
:-)
Uściski
A emailem idą moje foty z Ben Nevisa, na zasadzie górskiego bezprzewodowego połączenia dusz. :-)

  Amicus,  13/08/2012

Grześ, trzym się, chłopaku!
Wszystko ma sens, inaczej być nie może.
PRAWDA?
http://www.youtube.com/watch?v(...)EEIMYBg

  hussair  (www),  13/08/2012

I to jest to!

Jako żywo! Brateńki!

To w takie dni
Wierszami szumią drzewa
Same z siebie schną łzy
Serce dojrzewa
Zapala krew i coraz potężniej chce bić
I narasta w nim wielki śpiew
Wtedy wie się, że warto żyć

ardzo Wam, kochani, dziękuję.

Grzesiu, zajrzyj w medycynę alternatywną - akupunktury próbowałeś? Mi pomaga na wiele zdrowotnych problemów...

  Elba,  14/08/2012

Metod wyjścia jest wiele...np. http://www.youtube.com/watch?v(...)e=share ; http://www.aplimedica.pl/aplik(...)-6-2-ag . Najgorszą jest pogodzenie się i oddanie sprawy w ręce Big Medycyny i Big Farmy - ten tandem opanował doskonale wszelkie tortury łupienia bezradnych aż do zejścia włącznie... Pozdrawiam

Niewiele mi pozostaje skoro "nasza" medycyna zdaje się być, w moim przypadku, bezradna...
:-)

Elba i Skalniak wiedzą co mówią, Grześ.
Skoro ich opinia jest taka, a nie inna - znaczy się: WCALE NIE USI BYĆ ŹLE.
Główa do góry, cycki do przodu i o zdrowie oraz życie do walki, przystąp. Naprzód marsz! :-)

O jeny.. Pisząc "ich" miałem na myśli opinię "big medycyny".
Grzegorz, nie poddasz się przecież!? :-)

  liwa,  14/08/2012

ech, Grzegorzu, jak ja Ciebie rozumiem... :)

Nie wiem, czy mam się cieszyć...
:-)

Coś się dla Ciebie zaczyna, coś nowego. Spójrz na to z tej perspektywy, że nie jesteś w tym sam, Nie jesteś pierwszym i ostatnim człowiekiem na tej ziemi, którego to czeka. Są gorsze sytuacje w życiu. Oczywiście rozumiem Ciebie, jak ciężko będzie się przenieść na nowe warunki życia, ale jednak ludzie potrafią. Nie jesteś sam.. pozdrawiam :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska