Login lub e-mail Hasło   

everything will be okey.

Przeglądała zdjęcia, a każde z nich miało w sobie coś wspaniałego, niepowtarzalnego. Nie widziała dlaczego tak jest, że na widok bliskiej jej kiedyś osoby wciąż czuła ucisk w se...
Wyświetlenia: 625 Zamieszczono 14/08/2012

Przeglądała zdjęcia, a każde z nich miało w sobie coś wspaniałego, niepowtarzalnego.

Nie widziała dlaczego tak jest, że na widok bliskiej jej kiedyś osoby wciąż czuła ucisk w sercu.

Bo wracało to do niej niczym bumerang.

Nie potrafiła zapomnieć.

Czy to ona miała takie szczęście do wyboru przyjaciół, czy to wszystko wina losu?

Teraz zgadzała się ze zdaniem, że najbliżsi potrafią najbardziej ranić.

Bo czy kilka słów skierowanych do niej przez kogoś innego,mogło aż tak bardzo zmienić jej życie, jak to miało miejsce w tym momencie?

Nie chciała kolejnych powtórek z przeszłości i wciąż była zapewniana, że tym razem będzie inaczej.

Jednak to powracało, mimo tysiąca obietnic.

A z każdym ukłuciem w sercu zmniejszała się jej nadzieja na normalne życie.

Szczęśliwe życie z tymi, których przecież tak bardzo kochała.

Teraz siedziała i próbowała dojść do tego, co jest w nas, że wybieramy akurat daną osobę do powierzenia swoich najskrytszych sekretów lub też, co najważniejsze- powierzenia w opiekę swojego serca.

Może to ona była nadwrażliwa? Może to tylko jej tak bardzo na wszystkim zależało?

A może urodziła się nie w tej epoce, co powinna?

Po prostu nie pasowała.

Ze wszystkich przykrych doświadczeń, których doznała, mogła nakręcić długi pełnometrażowy film, ale i tak pewnie nikt by go nie zrozumiał.Nikt, oprócz niej.

Dlaczego zależało jej na niewłaściwych osobach, które potrafiły tylko ranić?

A na te inne nie zwracała większej uwagi?

Teraz biła się z myślami, nie wiedziała czy ma to wszystko po prostu olać, czy drążyć temat i dowiedzieć się kolejnej sterty bzdur, która pozornie miałaby poprawić jej humor.

Nie rozumiała, dlaczego ludzie układają ckliwe wyznania wyłącznie na potrzebę chwili.

Może dlatego, że sama taka nie była, a wszystko, co mówiła było najszczerszą prawdą, płynącą z głębi serca, utworzoną na pewnym gruncie,którym było jej serce, coraz bardziej zmęczone i słabe, z tysiącem ran i blizn niepotrafiących się zamknąć?

Czy czas przyzwyczaja do bólu? Dużo razy myślała nad odpowiedzią na to pytanie.

Z jednej strony pozwala nabrać dystansu do tego wszystkiego,myśleć ‘trzeźwo’, ale wtedy wystarczy jeden ruch, jedno słowo osoby, o której chcemy zapomnieć i całe nasze starania o powrót do normalności legają w gruzach, sypią się niczym domek z kart.

Nie raz pragnęła, aby stało jej się coś poważnego. Dlaczego?

Myślała, że wtedy dopiero zobaczy, komu tak naprawdę na niej zależy, kto jest w stanie rzucić wszystko i przybiec ile sił w nogach, by być przy niej i wspierać w najgorszych momentach.

Bo czy warto inwestować swoją całą siłę i energię w coś, co jej pozbawione jakiegokolwiek sensu, w kogoś, kto tylko bazuje na naszym nieszczęściu w świetle dnia udając przyjaciela?

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1420
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 794
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1098
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1053
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 362
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 850
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 643
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 473
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1110
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 695
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 446
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 581
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 659
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 665
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Sylwia.,  14/08/2012

To prawda, najblizsi najbardziej ranią, tak było jest i będzie.

  berni*,  14/08/2012

Może nie najbardziej ranią, ale najbardziej boli jeśli to już czynią. Pozdrawiam.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska