Login lub e-mail Hasło   

Pojednanie narodów? To jakiś żart?

Apel, hierarchowie obydwu kościołów powinny skierować do swoich funkcjonariuszy: księży, biskupów oraz do polityków, ludzi mediów, celebrytów...
Wyświetlenia: 1.234 Zamieszczono 19/08/2012

O dokumencie podpisanym przez zwierzchnika rosyjskiej cerkwi prawosławnej Cyryla I i abp Michalika powiedziano i napisano już tyle, że nie ma sensu niczego dodawać. Inną kwestią jest natomiast temat: „co dalej”. I to, nie „co dalej” z dwoma narodami, ale co dalej z polską, katolicką… ksenofobią - wrogością do Rosji.

Owa wrogość była przecież celem samym w sobie oratorskich popisów polskich katolickich duchownych wszystkich szczebli. Niewyczerpalnym tematem poruszanym na kazaniach podczas mszy i w katolickich mediach.

Oba kościoły wyszły, moim zdaniem, przed szereg. Nie widzę potrzeby pojednywania się Polaków i Rosjan. Ludzie: Polacy i Rosjanie, w ogromnej większości się po prostu lubią. Polacy generalnie lubią Rosjan, a Rosjanie, może nieco mniej, ale generalnie też nic do Polaków nie mają i dażą nas sympatią.

Apel, zamiast kierować do narodów, hierarchowie obydwu kościołów powinny skierować do swoich funkcjonariuszy: księży, biskupów oraz do polityków, ludzi mediów, celebrytów, którzy reprezentują, demonstrują wiarę katolicką w mediach.

Obejrzałem w telewizji program Wojciecha Cejrowskiego, jednego z ekstremalnie katolickich – katolskich – jak sam siebie kiedyś nazwał, o ziemi świętej. Jego opowieść, kwiecista, oryginalna, interesująca, została w końcu okraszona taką ohydną, prymitywną dawką ksenofobii, wrogości wobec Rosjan (tfu! Co ja piszę – ruskich!) że przyćmiła, uczyniła niesmaczną, całą opowieść. A przecież opowiada Cejrowski ciekawie (trzeba to przyznać nawet, jeśli – tak jak ja, np. – się go nie lubi).

Prowadząc widzów do wejścia do „stajenki”, nagle zaczął Cejrowski kontestować „ruskich turystów”. Że w krótkich spodenkach klapkach, że nie szanują, że powinno się… „Złapał” jeszcze jakiegoś młodego turystę na próbie wzięcia świecy, i też nie omieszkał go „wybrzydzić”, a w końcu wyśmiać, gdy tamten przypalił sobie brwi próbując zapalić świecę. Ależ miał Cejrowski prostacką przyjemność pointując ów incydent brednią o karze za popełniony grzech. Sam zresztą odziany w koszulę w kwiatki, bosy, choć Jezus chodził w sandałach... Jak zawsze w takich razach nie można nie przypomniec sobie belki, oka i drzazgi, wspominanych nie przez kogo innego, jak przez Jezusa właśnie. A tak na marginesie - nie sposób nie zauważyć, że ogromna część katolickich, czy może raczej katolskich celerytów, swoje życie prywatne układa w sposó kompletnie odmienny, niż głoszone przez siebie oczywiste, katolickie racje i prawdy objawione.

Cejrowski dziwakiem jest, ekscentrykiem a nawet świrem, z czego robi nawet sobie niezłą reklamę, ale to właśnie do niego i jemu podobnych, hierarchowie kościoła powinni kierować przesłanie o pojednaniu, a nie do polskiego narodu.

To on i jemu podobni głoszą wrogość do Rosjan, czynią z tego część swojego image, a nie polski naród.

Znów (kolejna) demonstracja kościoła, tym razem w postaci apelu o pojednanie, jawi się jako głupawy chichot na pogrzebie. Od dawna kościół mówi o braciach w wierze, potrzebie tolerancji wobec innych (bratnich) religii monoteistycznych. Głównie hasła te kierował do wiernych Jan Paweł II. Właśnie – do wiernych. Tymczasem funkcjonariusze kościoła zioną nienawiścią nie tylko do Żydów np., ale również do innych religii chrześcijańskich. Że wspomnę Adwentystów Dnia Siódmego np., albo Świadków Jehowy. Tych ostatnich wręcz „zwalczają”. Nie tak dawno temu, inny katolski celebryta, Tomasz Terlikowski, stanowczo stwierdził, że inne religie są kłamstwem, nie głoszą prawdy i tylko wiara katolicka jest prawdziwa. To, że Terlikowski tak myśli, akurat mnie nie dziwi, ale to, że mówi o tym publicznie, głośno i stanowczo już tak. Jako katolik ma obowiązek tak myśleć. Publicznie, obraża uczucia religijne innych ludzi.

Dziwił bym się, że nikt nie pozwał go do sądu za obrazę uczuć religijnych. Ale się nie dziwię, bo nikt, poza katolikami (raczej katolami) w tym kraju, tak małostkowy, nietolerancyjny, pamiętliwy (w jedną stronę) i zachłanny nie jest.

Hierarchowie kościelni, dziennikarze, komentatorzy i politycy! Idźcie z tym apelem do swoich własnych środowisk! My: naród polski i rosyjski, nie potrzebujemy waszego apelu! Między nami nie jest źle, a wy moglibyście się od nas uczyć.

Podobne artykuły


17
komentarze: 130 | wyświetlenia: 2441
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 781
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 864
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 552
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 772
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 703
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1570
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 680
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 446
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 541
9
komentarze: 42 | wyświetlenia: 518
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  hussair  (www),  19/08/2012

Ja bym rzekł, że Rosjanie jeszcze bardziej lubią nas, niż my ich - co czasem jest o tyle frapujące i podziwu godne, że wciąż modny jest na niektórych polskich skrzydłach politycznych antywschodni warkot.
Andrzeju, gdzieś Ty się podziewał, chłopie, tyle czasu.

  andrzejs,  19/08/2012

Witaj Hussairzu.
Oj..., najpierw remont, potem choroba, a na końcu odpoczynek tam, gdzie diabeł mówi dobranoc i odcięcie od tivi, komputera, itp.
A co do stosunku Rosjan do Polaków, też tak sądzę, chociaż wyraziłem dość ostrożną, "bezpieczną" opinię.

  hussair  (www),  19/08/2012

To odcięcie to dobry pomysł. Mam nadzieję, że zwalczyłeś draństwo, które Ci dokuczało.
Hm, remont też wysysa siły, więc... ;)

  Paweł Malec  (www),  21/08/2012

No tak.

No cóż, mogę się tylko podpisać pod tezami tego artykułu. Wydaje mi się jednak, że to wołanie na puszczy.

Przyłączam się.

  huberto,  24/08/2012

Całkowicie się zgadzam. Przez pięć lat pobytu w Australii mogę powiedzieć jedno- rosjanie to nasi bracia, nigdy nie zapomnę jaką ucztę urządzili mi rosyjscy koledzy gdy wróciłem z urlopu po urodzeniu syna. Nigdy nie poruszaliśmy tematów religijnych, potrafiliśmy rozmawiać o naszej historii bez wywyższania się i wrogości. Chwała słowianom!

Witaj Andrzejs, milo, ze zjawiasz sie ponownie jak eiobowy duch ...i to ze swietnym artykulem.
Wielki plus ode mnie ... i to plus DODATNI !!!!

(Wg moich skromnych obliczen wiecej Rosjan uczy sie jezyka polskiego niz Polakow rosyjskiego - mowie o stanie obecnym)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska