Login lub e-mail Hasło   

Roman Brandstaetter poeta ...

„Jakże więc możesz pojąć czas, płynny i zmienny człowieku, ty, który byłeś i będziesz, ale nigdy nie jesteś?”
Wyświetlenia: 7.678 Zamieszczono 27/08/2012

"Całe nasze życie jest jak ka­mień rzu­cony w wodę. Nig­dy nie wiemy, ja­kie kręgi za­toczy­my naszym upad­kiem, czyją śmierć spo­wodu­jemy i ko­go uz­dro­wimy. Ile niepo­koju wznieci­my do­koła siebie, ile ka­tarakt zdej­miemy ze śle­pych rzek..."  

 W świecie zagrożonym przez relatywizm moralny - twórczość Brandstaettera jest  swoistym drogowskazem.
To uniwersalna, poruszająca sprawy najwyższej wagi - poezja ... uczy jak żyć, jakich dokonywać wyborów....innej rzeczywistości, co nie zna granic czasu i przestrzeni,co odległe myśli łączy w jedną całość i często światło przez ciemność tłumaczy.
Potakiwanie czyta jak przeczenie,  i czas tasuje jak karty, na przemian na stół rzucając, to przeszłość, to przyszłość...
O wielkiej mocy sprawczej zawartej w wielkiej poezji czytajcie .....

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Wóz z sianem

Świat jest wozem z sianem,
Jak na tryptyku Hieronima Boscha...
Święty Antoni,
Zgubiliśmy sens życia,
Wiarę,
Nadzieję
Miarą wszelkich wartości
I samych siebie.
Jak mamy siebie odnaleźć,
Święty Antoni?
Jak?
Gdzie?
Szukamy się w złocie,
W brylantach,
W książeczkach oszczędnościowych,
Na giełdach przypominających domy obłąkanych,
W sejfach bankowych,
W zagraconych szufladach,
W pełnych spiżarniach,
W ciemnych piwnicach naszych pożądań,
W narkotykach,
W wódce,
W porywaniu ludzi,
W mordowaniu ludzi,
W biurokracji,
W przybijaniu bezwartościowych pieczątek,
W upajaniu się władzą.
Jedzie wóz z sianem.
Jedzie ....
Każdy chce z niego uszczknąć
źdźbło słomy.
Największe źdźbło.
Lub choćby najmniejsze ...
Święty Antoni,
Święty znalazco igły w stogu siana,
Naucz nas odnaleźć sumienie nasze,
Które zgubiliśmy,
Nic nawet o tym nie wiedząc.
Jedzie wóz z sianem,
Jedzie,
Jak na tryptyku Hieronima Boscha ...
 
Roman Brandstaetter - znakomity polski pisarz, poeta, dramaturg i tłumacz pochodzenia żydowskiego. 
Wybitny znawca Pisma Świętego - ceniony w świecie, lecz stale za mało znany i uznawany w Polsce. Jego dzieła przenika głęboka mądrość i teologia. 
Urodził się 3 stycznia 1906 r. w Tarnowie w rodzinie żydowskiej, w której wielką czcią darzono Stary Testament. Już jako małe dziecko z pomocą matki uczył się czytać i pisać po polsku, za wzór obierając Pismo Święte. 
Dziadek rozbudził w nim ogromną miłość do Biblii, która po latach zaowocowała w jego pisarstwie wyjątkowymi poetyckimi kartami. 
W oparciu o Księgę Rodzaju tłumaczył mu piękno stworzenia świata i odkrywał przed nim plany Boże zapisane w faktach historycznych. Ze świadomością poety nierozerwalnie zrosło się przykazanie dziadka:  
"Będziesz Biblię nieustannie czytał, będziesz ją kochał więcej niż rodziców, więcej niż mnie, nigdy się z nią nie rozstaniesz. A gdy się zestarzejesz, dojdziesz do przekonania, że wszystkie książki, jakie przeczytałeś w życiu, są tylko nieudolnym komentarzem do tej jedynej Księgi".
Na Uniwersytecie Jagiellońskim studiował filozofię i filologię polską.
W czasie II wojny światowej poeta przebywał w Palestynie.
Czas pobytu Brandstaettera w Jerozolimie był okresem przełomowym w jego życiu, gdyż wtedy przeszedł na wiarę katolicką.
Brandstaetter był laureatem wielu nagród literackich, takich jak Nagroda Polskiego PEN Clubu za przekłady hebrajskie (1973), Nagroda Literacka miasta Poznania (1974) czy Nagroda Ministra Kultury i Sztuki (1978).
Roman Brandstaetter zmarł na zawał serca 27 września 1987.

  - Pomnik na zdjęciu Romana Brandstaetterna znajduje się na rogu ulic Wałowej i Rybnej w Tarnowie-Autorem rzeźby jest tarnowski artysta Jacek Kucaba.


















 
Biblio  OJCZYZNO Moja
Biblio, ojczyzno moja,
Biblio, moja ziemio polska,
Galilejska
I franciszkańska,
O wy, Księgi mojego dzieciństwa,
Pisane dwujęzyczną mową,
Polską hebrajszczyzną,
Hebrajską polszczyzną,
Dwumową
Świętą
I jedyną.
Gdy ma się ku zachodowi
I z lipy przed moim domem opadają liście,
Siedzę nad Tobą,
Biblio,
I wywołuję z Twoich wersetów
Wszystkich najlepszych,
Którzy są dla mnie niedościgłym wzorem,
Wszystkich najpiękniejszych,
Których podziwiam,
Wszystkich szlachetnych,
Którym nie umiem dorównać,
Biblio,
Mówiąca do mnie głosem napomnienia
I głosem nagany,
I głosem gniewu,
I głosem kary,
I głosem potępienia,
I głosem przestrogi,
I głosem sumienia,
Biblio,
Sprawująca nade mną
Sąd.
Gdy ma się ku zachodowi,
A z lipy przed moim domem opadają liście,
Patrzysz na mnie
Oczami Ojca i Syna, i Ducha Świętego,
Oczami moich praojców,
Oczami mojego dziadka,
Oczami mojej żony,
Oczami moich umiłowanych poetów,
Oczami Jana z Czarnolasu, Skargi i Anhellego.
Wołasz do mnie z głębokości
Psalmem krematoriów,
Płaczem nad ruinami walczącej Warszawy,
Lamentem nad zwłokami spalonego getta,
Pamięcią Oświęcimia,
Treblinki,
Majdanka,
Jeremiaszowym jękiem
Moich w dwójnasób umęczonych
Dziejów.
Wszystko jest w Tobie,
Cokolwiek przeżyłem.
Wszystko jest w Tobie,
Cokolwiek kochałem.
Wszystko.
Cały żywot własny
Człowieka,
Żyjącego w nawiedzonym przez szatana
Wieku.
Zaplątany w jego sprzecznościach,
W szaleństwach
I w kłamstwach,
Jak Absalom w gałęziach wisielczego dębu,
Na Tobie uczyłem się żyć.
Na Tobie uczyłem się czytać,
Na Tobie uczyłem się pisać,
Na Tobie uczyłem się myśleć,
Na Tobie uczyłem się prawdy,
Na Tobie uczyłem się prosić o odpuszczenie grzechów,
Na Tobie uczyłem się kochać,
Na Tobie uczyłem się mądrości,
Na Tobie uczyłem się przebaczenia,
Na Tobie uczyłem się pokory,
Na Tobie uczyłem się modlić.
Jeżeli jednak nie nauczyłem się żyć,
Jeżeli nie nauczyłem się czytać,
Jeżeli nie nauczyłem się pisać,
Jeżeli nie nauczyłem się myśleć,
Jeżeli nie nauczyłem się prawdy,
Jeżeli nie nauczyłem się prosić o odpuszczenie grzechów,
Jeżeli nie nauczyłem się kochać,
Jeżeli nie nauczyłem się mądrości,
Jeżeli nie nauczyłem się przebaczać,
Jeżeli nie nauczyłem się pokory,
Jeżeli nie nauczyłem się modlić,
Moja wina,
Moja wina,
Moja bardzo wielka wina.
Już ma się ku zachodowi,
Z lipy przed moim domem opadają liście.
Ludzie z mojego życia bezpowrotnie odchodzą,
Grobów jest więcej niż żywych przyjaciół,
Nawet spłowiał atrament na matczynych listach,
Pisanych do mnie nocą z dzielnicy pogromu.
A ja siedzę nad Tobą,
Biblio,
I uczę się śmierci.
Może tego jednego w końcu się nauczę.


















Spotkanie z BOGIEM  
wraz z wstępem pisanym przez autora

Patrząc na moje dość długie życie,zawsze pamiętam o powiedzeniu Alberta Einsteina, który wyraził bardzo biblijną mądrość, że "Bóg pisze prosto na liniach krzywych ".
Ja sobie to nieustannie powtarzam.
Codziennie to sobie powtarzam. -- Bóg pisze prosto na liniach krzywych --.
To jest jedno takie ważne powiedzenie w moim życiu.
A drugie też biblijne i też Einsteina, że " Bóg w kości nie gra ".
To znaczy -- przypadków nie ma.
Wszystko co się dzieje w życiu ludzkim ma swój głęboki sens.
A ten sens spostrzega się dopiero wtedy, kiedy się przekroczy osiemdziesiątkę
i patrzy się wstecz. Wówczas widzi człowiek,że nie ma nigdy żadnych przypadków, że wszystko jest bardzo głęboko przemyślane, że na tych krzywych liniach życia ludzkiego
Pan Bóg bardzo prosto pisze, bardzo prosto.....
Drżąc bezsilnie w Twoim spojrzeniu
Jak w dziobie mewy złowiona ryba,
Z głębi mej nędzy wołam do Ciebie:
" Wysłuchaj mojego głosu i moich dziejów
I nakłoń uszy swoje na głos moich modlitw,
I uczyń mnie dobrym człowiekiem,
Albowiem tylko wówczas
Jestem,
Gdy jestem dobry.
Oto jedyna wiara
Mojego człowieczeństwa
I istnienia "

Idąc przez mój niski dzień
Pochylam czoło,
Ciężkie od pochmurnych chórów.

Nic nie jest przypadkiem.

Ty nie grasz w kości , Boże,
I dlatego jesteś bardzo złożony,
W swojej niepodzielnej i troistej Jedności,
I dlatego zmierzam do Ciebie
Trudnymi drogami,
Przez niedocieczone prawa i formuły,
Przez materię, która jest energią,
Przez linię prostą, która jest linią krzywą,
I przez promieniowanie martwych przedmiotów.

Niech będą błogosławione wszystkie drogi,
Proste, krzywe i dookolne,
Jeżeli prowadzą do Ciebie,
Albowiem moja dusza bardziej tęskni za Tobą,
Niż tęsknią nocami stróże, pokryci rosą,
Za wschodzącym słońcem.

Połóż dłoń na człowieczej trzcinie
I dotknięciem palców obudź w niej
Muzykę nowego życia,
Boże.
















 Modlitwa bez słów
Jeżeli nie umiesz modlić się słowami,
Nie rozdzieraj szat,
Ani głowy nie posypuj popiołem,
Ale módl się tak jak umiesz,
Bez słów,
Jak drzewa,
Jak trawy,
Jak morza,
Które również zmawiają modlitwę
Bez słów.

Słowa są nieporadne,
Zawodne,
Nieokreślone
I nieokreślające.

Są rozczarowaniem. Bolesną omylnością.

Myślałeś, że słowem
Wyplenisz zło,
Myślałeś, że słowem
Wywołasz źródło ze skały,
Myślałeś, że słowem
Odmienisz człowieka.

Nie wypleniłeś,
Nie wywołałeś,
Nie odmieniłeś.

Módl się zatem bez słów,
Jak drzewo,
Jak trawa,
Jak morze...
          
„Człowiek jest nie tylko tym, czym jest, ale również tym, czym pragnie być.”

„Jakże więc możesz pojąć czas, płynny i zmienny człowieku, ty, który byłeś i będziesz, ale nigdy nie jesteś?”

„Boję się na równi dobra i zła, bo wymagają one ode mnie dokonania wyboru. Najchętniej patrzyłbym przed siebie obojętnym wzrokiem i z równym spokojem przyglądałbym się dobru i złu.”



Obrazy : Ukraińskiego  malarza  Anatoly Dverina

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 2085
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1096
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1784
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1475
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 602
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 923
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1016
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 822
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 333
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 514
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 906
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 305
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 674
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 885
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1203
 
Autor
Artykuł



Dzieki Ci Gamko za przyblizenie poezji Brandstaettera Eiobowej spolecznosci.
Ponad 20 lat po upadku totalitaryzmu poeta ten jest nadal zaniedbywany przez nasze programy nauczania i jest on wlasciwie nadal nieznany nawet tzw humanistycznie wyksztalconym Polakom...
Czlowiek ten swoim zyciem i tworczoscia zrobil tak wiele dla pojednania polsko-zydowskiego....

  Gamka  (www),  28/08/2012

Jest wiele jeszcze takich perełek Brandstaettera ;-) szkoda,ze poeta jest zapomniany....
Samotność
Nie jest wieżą
Z kości słoniowej.
Jest morską latarnią
Na skalnym cyplu
Człowieczeństwa.
Jej blask
Już z dala
Ostrzega okręty i łodzie
Przed podwodną skałą
I mielizną.
O wczesnym wieczorze
Zapal
Swoją samotność. ...

  greenway,  27/08/2012

Piękne, głęboko poruszające wiersze. Gamko bardzo dziękuję. :-)

  Gamka  (www),  28/08/2012

Panie, dlaczego kocham zmierzch...
--------
Panie,
Dlaczego kocham zmierzch,
Jesień
I przeszłość?
Dlaczego kocham wszystko, co zmierzcha.
I wszystko, co dobiega kresu.
I wszystko, co przemija?
Daj mi, Panie,
Wieczność o smaku zmierzchu,
Jesieni
I odchodzącej przeszłości.
----
To ja dziękuję Green ;-)

  grazaa,  27/08/2012

Jestem pod wrażeniem tego co przeczytalam, dziękuję.

  Gamka  (www),  28/08/2012

...Fragment Rachunku Sumienia ....też piękny Grazaa ;-)
[...]Trud mój dopiero teraz się zaczyna,
Boże, który jesteś dla mnie większym ciężarem
Niż ja dla Ciebie.
A chociaż upadam pod Twoim brzemieniem,
Trwam pod nim,
Bo pragnę zasiąść
Na drugim brzegu człowieka,
Na drugim brzegu brata,
Na drugim brzegu myśli,
Na drugim brzegu se ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  28/08/2012

Rekomenduję pod wrażeniem "Biblio, ojczyzno moja" - przejmujące do głębi.

  Gamka  (www),  28/08/2012

Piękne prawda ......
------------ten Hussair pozostawię tutaj
Meduza
----------
Idąc przez życie, obawiam się ludzi
I zdarzeń, które, mając wzrok Meduzy,
Zmieniają w kamień każdego, kto spojrzy
W ich grząskie oczy.
Są takie spojrzenia.
Głowę odwracam.
Dante nie ufając
Mym palcom nazbyt nieszczelnym i drżącym
Ilekro ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  28/08/2012

Odkryłaś mi niesamowitego człowieka. Czytam w jego duszy, jak w swojej. Tak samo widzimy świat. Rzadko się zdarza, bym bił pokłony poecie. A biję.
Myślę, że pomodlę się za jego niebiańskie ścieżki - pomodlę się jak drzewo, jak trawa, jak morze.

"I głosem przestrogi,
I głosem sumienia,
Psalmem krematoriów"
"…I uczę się śmierci".
Rodzynki.
Cóż, chłop był mi zupełnie nieznany. Powiem tylko: dziękuję! :-)

  hussair  (www),  28/08/2012

Wiedziałem, że tu szybko wkroczysz i że się rozpromienisz. W końcu też Cię Biblia prowadzi, prawda? A Brandstaetter tak z niej czerpał, i tak jej moc opisał, że cóż... Szacunek, szacunek.

  Gamka  (www),  28/08/2012

Widzę Jacku, że tym razem zaskoczyłam Ciebie ;-)
Ten fragment z równie niesamowitego - Hymnu do Biblii - pozostawię tutaj ;)
[...]
O Biblio,
Biblio,
Biblio,
Stolico Pana,
Wschodząca nad szaleństwem bezładu
I przepaściami zamętu,
Módl się za tych, którzy w Ciebie wierzą.
I za tych, którzy o Tobie wątpią,
Módl się za tych, ...  wyświetl więcej

Bracie, ja po nitce do kłębka staram się dostać, czego i każdemu szczerze życzę (no, żeby rozpoznał swój kłębek). :-)
I mnie również rzadko który poeta "rusza" - ten jednak poruszył.
Wszak wielu miało i ma talent do wynoszenia pod niebiosa bzdetów, słowa, słówka, ino glazura, a lud goni za "pięknem opisu" – eee tam... Napisać coś pięknego o czymś pięknym - to dopiero sztuka! Facet mn ...  wyświetl więcej

Gamko, a ja te nasze zaskoczenia i odskocznie lubię coraz bardziej. :-)
Odkryć w drugim człowieku innego człowieka – sztuka nieludzka.
A co do wierszyka... lubię jego personifikację. Niby stary to chwyt, dziś już wyświechtany, lecz nadal jak na moją główkę skuteczny.
Serdeczności ślę ze słonecznego (słońce, o jeny!) podlondyńskiego wygwizdowa. :-)

  Gamka  (www),  28/08/2012

Jacku, tacy ludzie są, są nawet obok Ciebie, trzeba tylko nauczyć się patrzeć na nich - sercem, a dusza Twa ich odnajdzie...
i nie tylko tych co poszukują prawdy w Biblii ale wszystkich wierzących czy nie wierzących, oni też mają piękne wnętrza, czyste serca i cudowną duszę .....trzeba im się tylko przyjrzeć spokojnie ...
Łapię serdeczności i posyłam je również ku Tobie z ciepłego i słonecznego zakątka centralnej Polski ;-))

No tak – są tacy. Są tacy, co świecą bożym światłem, sami nieświadomi jego Źródła. Lecz to mnie boli, ta nieświadomość... Uczymy się żyć z tą świadomością nieświadomości Boga. Ale, ale, co ja znowu o Nim, przeca ja fanatyk, a kysz! ;-)
Pozdrowienia z centralnej centralnie przyłapuję i pędzę, pędzę dalej. :-)

  Gamka  (www),  28/08/2012

Pozostawię tu jeszcze jeden wiersz -litanie ..... przeczytajcie go...
Litania o zbawienie od głupoty
-----------------------
Zbaw nas od głupoty, Panie!
Jesteśmy solą zwietrzałą i bezużyteczną.
Nie umiemy żyć,
Nie umiemy myśleć,
Nie umiemy patrzeć,
Nie umiemy słyszeć,
Nie umiemy niczego przewidzieć,
Nie umiemy z nieszczęść
/ ...  wyświetl więcej

  grazaa,  28/08/2012

Tyle w tym prawdy, aż trudno coś powiedzieć, może nie powiem nic...

A to kłamczucha - właśnie powiedziała! ;-))

"Idziemy urojoną drogą
Do urojonego celu"
***
Gamko – pozwól, że tu odbiegnę i dokończę:
" W urojonego Pana wpatrzeni
W nim ratunku szukający
Krzyczący na pustyni...
A ten prawdziwy czeka, milczy
Patrzy jak katują niewinnych
Przeprasza ciszą...
Zgubieni przez siebie - przez Niego ocaleni.
Oto my, współcześni,
Z grzechem za pan brat".

"Do utraconego raju Nie powinno się wracać, Zwłaszcza jeżeli nie ma się pewności, Że był on naprawdę rajem".

  Gamka  (www),  29/08/2012

„Więc wiem,
Że nic się nie dzieje przedwcześnie,
I nic się nie dzieje za późno,
I wszystko się dzieje w swym czasie,
Wszystko...
Wszystkie uczucia, spotkania,
Odejścia, powroty, czyny, zamiary,
Zawsze właściwą godzinę biją Boże Zegary'.
>Pieśń o Bożych Zegarach<

  Bar_ka  (www),  31/08/2012

Dziękuję za przypomnienie, za wzruszenie. Poeta zapomniany napisałaś. Może dlatego że miał żydowskie korzenie, może dlatego ze był katolikiem? Może dlatego ze jego twórczość nie jest "lekka, łatwa i przyjemna"?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska