Login lub e-mail Hasło   

Świteź-new version. Ballada (mało) romantyczna.

Za siedmioma górami i rzekami siedmioma A może gdzieś bliżej znacznie Były mokradła, bagna, sitowia I ona, więc zaraz się zacznie Gdy wieczór zapadał i wilk...
Wyświetlenia: 1.285 Zamieszczono 04/09/2012

Za siedmioma górami i rzekami siedmioma

A może gdzieś bliżej znacznie

Były mokradła, bagna, sitowia

I ona, więc zaraz się zacznie

 

Gdy wieczór zapadał i wilki już wyły

W tym jeden, ten co się podtopił

Na bagna przychodził jej luby i miły

I nuże jej tropy tropił

 

Brodzenie po bagnach zręczności wymaga

Gdy stopy przecina i oset i bulwa

Komary tną ciało i ciąży nadwaga

Z młodzieńczej się piersi wyrwało:

O kurwa!

 

I poszło po bagnach, szuwarach i kniejach

I padła niejedna ptaszyna nieżywa

A ona jak ona, wszak nie pierwsza w dziejach

Nie była zanadto wrażliwa...

 

Kochanku mój miły na ostrów przybywaj

Ja czekam na ciebie w listowiu pod dębem

Me łono jedynie woal mgieł przykrywa

A marznąć zbyt długo nie chcę i nie będę

 

Gdy młodzian usłyszał ten nimfi głos zgoła

Huć żarem płomienia trafiła go  w mózg

A wilki zawyły wściekle dookoła

I wicher też zawył podle pośród brzóz

 

Wpław rzucił się junak w wód czarne odmęty

A płynąc do nimfy nieźle wody popił

W jezioro wskoczyły różne leśne męty

I wilk, ten który się wprzódy podtopił

 

Płynących na ostrów zdały się tabuny

Wód przestwór turbował się wielce

Płynęły tam gnomy pruły krasnoludy

A ona...

Cieszyła się wielce

 

Nasz junak już wiedział że nie sam podąża

do raju

Przyspieszył więc ruchy, paliła go żądza

I widział ją na ostrowia skraju

 

Ze snu się zerwały rusałki, topielce

A ona kusiła, mamiła, wzywała

I szybciej biło wszystkich chłopów serce

Bo goła tam śród sitowia stała

 

I w wodzie szaleńczo płynęły junaki

Gobliny, skrzaty, nasz młodzian wysoki

I wilk też tam płynął, rzęził jak cap jaki

No ten, co się był i podtopił

 

Krasnolud potężny sapał już dość długo

Lecz walczył z topielą nadzwyczaj wręcz dzielnie

Bo rył po dnie biedak swą wielką maczugą

Rył strasznie ale walczył mężnie

 

Nasz junak zwyciężył za nim biegło plemię

On szedł do Leliji zrzucając ubranie

Dorwał ją brutalnie pierdyknął na ziemię

Przystąpił do dzieła chcąc skończyć zadanie

 

Ból wielki wnet poczuł nim się zdążył sprawić

Wilk swe kły wielkie w jego dupsko wtopił

A junak chciał bydlaka zabić

No tego co się wprzód podtopił

 

Obudził się nagle obok spała ona

Śniąc chyba jakieś rzeczy głupie

A junak nasz dzileny piewca Lelij łona

Pozostał z kłem wilczym w dupie

Podobne artykuły


24
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1792
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1606
16
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1490
15
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1965
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1067
14
komentarze: 1 | wyświetlenia: 980
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 691
14
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1278
13
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1173
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 800
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1217
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 943
13
komentarze: 14 | wyświetlenia: 406
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1009
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  gnostyk,  04/09/2012

No Grzesiu, moje najszczersze gratulacje, zarypiście, świeży powiew wspaniałego humoru:)))
Świetnie to wykombinowałeś, jakbyśmy się mocno sprężyli to dogonimy Fredrę, Pozdrowionka:)))))

Nocoty... Fredro to wielki świntuszek bywał a ja wcale...
:-)

  gnostyk,  05/09/2012

To tak jak i ja Grzesiu;)) O świntuszeniu nie ma mowy, chociaż... Pozdrówka:))))

Chociaż czasami...
:-)

  hussair  (www),  04/09/2012

Gońcie, gońcie! :)

Za wysokie, ja dla mnie, progi:-)

Hehehe... Alem się uśmiała z tego kła:)))

I o to chodzi...
:-)

Grzegorzu, Ty to potrafisz człowieka zaskoczyć!

Tak Alicjo. Sam siebie też zaskakuję. Nieodmiennie od lat...
Pozdrawiam ciepło:-)

  seta1212,  05/09/2012

Grzesiu, wprawdzie jesteś Mniejszy ale masz wyobrażnię wielkoformatową. Świetny scenariusz na jesienne wycieczki choćby na bagna...
A tak na marginesie. Wiesz jak jest w starozakonnym - Adam Mickiewicz napisał Dziady? - Icek Adamkewicz napysał Żebraki (jeśli znałeś uśmiechnij się również)... bo mnie ubawiłeś po pachy...

Bywa, że moja wyobraźnia nie pozwala by jej osiągi strzeliste przelać na papier.... Się też uśmiałem:-)

  liwa,  05/09/2012

zastanawiam się, czy komuś nie zadedykować Twoich słów, o tej huci, która żarem płomienia wali w mózg... ;))))
czy mogę? :)

Jak najbardziej. No bo jak wali, to wali:-)

  Amicus,  06/09/2012

O nowej to "huci" piosenka, o nowej to "huci" melodia?
;))

Bo "Mnilość ci wszystko wypaczy..."
:-)

  Amicus,  06/09/2012

:)))

Morał. Nigdy nie przystawaj do nieznajomych dziewczyn na błocie: oni nie są tym, czym zdają się:)
Dobrze, Grzegorz!

Otóż to Dima:-)

  Amicus,  07/09/2012

A mi się przy ostatnim wersie "Biały Kieł" przypomniał.
Bez sensu...
Chyba przemęczony jestem trochę ;)

  drseth,  08/09/2012

Z klem w dupie, ale zwyciezki;))))

Grzesiu. Przewyższyłeś siebie..Tym..



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska