Login lub e-mail Hasło   

Świteź-new version. Ballada (mało) romantyczna.

Za siedmioma górami i rzekami siedmioma A może gdzieś bliżej znacznie Były mokradła, bagna, sitowia I ona, więc zaraz się zacznie Gdy wieczór zapadał i wilk...
Wyświetlenia: 1.246 Zamieszczono 04/09/2012

Za siedmioma górami i rzekami siedmioma

A może gdzieś bliżej znacznie

Były mokradła, bagna, sitowia

I ona, więc zaraz się zacznie

 

Gdy wieczór zapadał i wilki już wyły

W tym jeden, ten co się podtopił

Na bagna przychodził jej luby i miły

I nuże jej tropy tropił

 

Brodzenie po bagnach zręczności wymaga

Gdy stopy przecina i oset i bulwa

Komary tną ciało i ciąży nadwaga

Z młodzieńczej się piersi wyrwało:

O kurwa!

 

I poszło po bagnach, szuwarach i kniejach

I padła niejedna ptaszyna nieżywa

A ona jak ona, wszak nie pierwsza w dziejach

Nie była zanadto wrażliwa...

 

Kochanku mój miły na ostrów przybywaj

Ja czekam na ciebie w listowiu pod dębem

Me łono jedynie woal mgieł przykrywa

A marznąć zbyt długo nie chcę i nie będę

 

Gdy młodzian usłyszał ten nimfi głos zgoła

Huć żarem płomienia trafiła go  w mózg

A wilki zawyły wściekle dookoła

I wicher też zawył podle pośród brzóz

 

Wpław rzucił się junak w wód czarne odmęty

A płynąc do nimfy nieźle wody popił

W jezioro wskoczyły różne leśne męty

I wilk, ten który się wprzódy podtopił

 

Płynących na ostrów zdały się tabuny

Wód przestwór turbował się wielce

Płynęły tam gnomy pruły krasnoludy

A ona...

Cieszyła się wielce

 

Nasz junak już wiedział że nie sam podąża

do raju

Przyspieszył więc ruchy, paliła go żądza

I widział ją na ostrowia skraju

 

Ze snu się zerwały rusałki, topielce

A ona kusiła, mamiła, wzywała

I szybciej biło wszystkich chłopów serce

Bo goła tam śród sitowia stała

 

I w wodzie szaleńczo płynęły junaki

Gobliny, skrzaty, nasz młodzian wysoki

I wilk też tam płynął, rzęził jak cap jaki

No ten, co się był i podtopił

 

Krasnolud potężny sapał już dość długo

Lecz walczył z topielą nadzwyczaj wręcz dzielnie

Bo rył po dnie biedak swą wielką maczugą

Rył strasznie ale walczył mężnie

 

Nasz junak zwyciężył za nim biegło plemię

On szedł do Leliji zrzucając ubranie

Dorwał ją brutalnie pierdyknął na ziemię

Przystąpił do dzieła chcąc skończyć zadanie

 

Ból wielki wnet poczuł nim się zdążył sprawić

Wilk swe kły wielkie w jego dupsko wtopił

A junak chciał bydlaka zabić

No tego co się wprzód podtopił

 

Obudził się nagle obok spała ona

Śniąc chyba jakieś rzeczy głupie

A junak nasz dzileny piewca Lelij łona

Pozostał z kłem wilczym w dupie

Podobne artykuły


24
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1550
16
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1052
15
komentarze: 9 | wyświetlenia: 872
15
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1774
15
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1271
14
komentarze: 1 | wyświetlenia: 907
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1386
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 970
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2475
13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1202
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 903
13
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1041
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1077
13
komentarze: 14 | wyświetlenia: 969
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 709
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  gnostyk,  04/09/2012

No Grzesiu, moje najszczersze gratulacje, zarypiście, świeży powiew wspaniałego humoru:)))
Świetnie to wykombinowałeś, jakbyśmy się mocno sprężyli to dogonimy Fredrę, Pozdrowionka:)))))

Nocoty... Fredro to wielki świntuszek bywał a ja wcale...
:-)

  gnostyk,  05/09/2012

To tak jak i ja Grzesiu;)) O świntuszeniu nie ma mowy, chociaż... Pozdrówka:))))

Chociaż czasami...
:-)

  hussair  (www),  04/09/2012

Gońcie, gońcie! :)

Za wysokie, ja dla mnie, progi:-)

Hehehe... Alem się uśmiała z tego kła:)))

I o to chodzi...
:-)

Grzegorzu, Ty to potrafisz człowieka zaskoczyć!

Tak Alicjo. Sam siebie też zaskakuję. Nieodmiennie od lat...
Pozdrawiam ciepło:-)

  seta1212,  05/09/2012

Grzesiu, wprawdzie jesteś Mniejszy ale masz wyobrażnię wielkoformatową. Świetny scenariusz na jesienne wycieczki choćby na bagna...
A tak na marginesie. Wiesz jak jest w starozakonnym - Adam Mickiewicz napisał Dziady? - Icek Adamkewicz napysał Żebraki (jeśli znałeś uśmiechnij się również)... bo mnie ubawiłeś po pachy...

Bywa, że moja wyobraźnia nie pozwala by jej osiągi strzeliste przelać na papier.... Się też uśmiałem:-)

  liwa,  05/09/2012

zastanawiam się, czy komuś nie zadedykować Twoich słów, o tej huci, która żarem płomienia wali w mózg... ;))))
czy mogę? :)

Jak najbardziej. No bo jak wali, to wali:-)

  Amicus,  06/09/2012

O nowej to "huci" piosenka, o nowej to "huci" melodia?
;))

Bo "Mnilość ci wszystko wypaczy..."
:-)

  Amicus,  06/09/2012

:)))

Morał. Nigdy nie przystawaj do nieznajomych dziewczyn na błocie: oni nie są tym, czym zdają się:)
Dobrze, Grzegorz!

Otóż to Dima:-)

  Amicus,  07/09/2012

A mi się przy ostatnim wersie "Biały Kieł" przypomniał.
Bez sensu...
Chyba przemęczony jestem trochę ;)

  drseth,  08/09/2012

Z klem w dupie, ale zwyciezki;))))

Grzesiu. Przewyższyłeś siebie..Tym..



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska