Login lub e-mail Hasło   

Ach, te ciepłe słoneczne dni.

Kto mieszkał trochę czasu na wyspach, wie jak to jest, kiedy potrafi padać tygodniami. A nawet, jak nie pada, to starczy spojrzeć w niebo i wiadomo, że wkrótce będzie.
Wyświetlenia: 1.214 Zamieszczono 16/09/2012

Kto to przeżył, wie, jak bardzo pogoda bywa deprymująca.  Ta jednostajna szarość, kiedy niebo nie zmienia barw tygodniami, a nawet miesiącami, a odstępy między deszczami starczyć mogą co najwyżej na dotarcie do centrum miasta, jeśli dopisze nam szczęście. O górskich wycieczkach nie ma mowy i nie chodzi tu o ryzyko przemoknięcia. Z tym dałbym sobie radę za pomocą odpowiedniej odzieży. Kto nie był w tych górach, nie wie, jak rozmoknięta jest ziemia po deszczach, jak niebezpieczne i śliskie stają się podejścia pod górę i zejścia ze szczytów. Kto był, ten wie, jak ziemia po paru godzinach deszczu obsuwa się pod nogami. Ale na szczęście zdarzają się inne dni. Te ciepłe, słoneczne, kiedy po wyjściu z domu nie chce się do niego wracać ani na chwilę. Kiedy chce się chłonąć każdy promyk słońca i każdą minutę wykorzystać do granic możliwości, bo taka okazja może się nie zdarzyć przez następny tydzień, a może dwa tygodnie. Może nawet miesiąc. Są takie dni. Na szczęście są. Nawet, jeśli wycieczka w góry nie jest dobrym pomysłem, to jednak można robić coś innego. Cieszyć się słońcem, oddychać. A jak jest słońce, jak niebo zachęca do wyjścia z domu, to w moim ręku musi zagościć aparat. To był jeden z tych dni. Na początek za cel wybrałem sobie miejsce, jakich na zielonej wyspie jest sporo. Stare, opuszczone, tajemnicze i mroczne ruiny, w których żyli dawni zakonnicy. Spacerując wśród tych starych murów przypominam sobie stare opowieści z dzieciństwa. O rycerzach, bitwach, duchach. Siłą rzeczy próbuję sobie też wyobrażać, jak wtedy ludzie tam żyli. Co wiedzieli? Czy byli szczęśliwi? Do czego dążyli w życiu? Co by powiedzieli o nas, o naszych czasach? Co my byśmy powiedzieli o ich czasach, gdyby przyszło nam przeżyć chociaż kilka dni w taki sposób, jak oni żyli? W takich chwilach myślę też o tym, że kiedyś też ktoś zmierzał w stronę tego klasztoru, jak ja idę w stronę pozostałych po nim ruin. Że czasem mógł to być ktoś przychodzący z daleka, przynoszący wieści z miejsc, których większość nie znała, bo wtedy ludzie nie podróżowali tak, jak jest to możliwe teraz. Często wieści o różnych wydarzeniach rozchodziły się za pośrednictwem oficjalnych posłów czy heroldów, albo przez różnego rodzaju wędrowców, którzy z różnych powodów przemierzali świat i w wielu miejscach byli witani z ciekawością. Wszyscy chcieli wiedzieć, skąd idzie i co ma do powiedzenia. 

Wizyta w starych ruinach wcale nie trwała cały dzień, a więc korzystania z pogody ciąg dalszy. Jak większość z was wie, Irlandia jest krajem prawie pozbawionym lasów. Zdarzają się, ale są to lasy stosunkowo młode, a stare drzewa wiele lat temu wycięli Anglicy, bo potrzebowali ich do budowy swoich okrętów. Na szczęście są tereny leśne. Niewielkie są to obszary, ale mimo wszystko można cieszyć się spacerem między drzewami. Mi osobiście ten las kojarzy się z bajkami z dzieciństwa. O Wiedźmach i różnych, leśnych stworach. Przyznaję, że żadnego nie widziałem, ale to nie znaczy,  że ich nie ma. Właściwie wcale się nie dziwię, że nie mają ochoty przywitać się ze mną. Czasami, będąc z dala od ludzi, lubię sobie pośpiewać. Dla tego, kto to usłyszał, nic już nie będzie takie samo. W obecności ludzi stronię od popisów wokalnych, gdyż nie mam skłonności sadystycznych. Ale może to moja forma zemsty za te wszystkie lata dzieciństwa, gdy bałem się, że porwie mnie wilkołak albo natknę się w lesie na jakąś straszną wiedźmę. Teraz mam w strunach głosowych broń, przed którą drżą najstraszniejsze potwory. 

Dzień się skończył, ale dobra pogoda nie miała zamiaru przeminąć. Do tego wiatr był bardzo słaby. Była nadzieja, że to właśnie taka noc, na jaką czekam od miesięcy. Kiedy ani jeden podmuch wiatru nie zmąci wody. Wtedy można w niej zobaczyć lustrzane odbicia okolicznych budynków. To była prawie taka noc, bo jednak woda była lekko poruszona przez wiatr. Ale i tak warto było zrobić sobie ten nocny spacer. To była piękna noc z księżycem w pełni. Ciepła i pełna magii. Jedna z tych, kiedy oczyma wyobraźni inaczej widzimy to wszystko, co setki razy mijamy w dzień. 

Ach, te piękne, słoneczne dni i ciepłe, magiczne noce. Niech przychodzą jak najczęściej, a odchodzą jak najrzadziej. 

Podobne artykuły


16
komentarze: 110 | wyświetlenia: 735
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 964
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 397
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 969
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 741
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 528
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1681
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 456
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 997
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 437
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 928
11
komentarze: 24 | wyświetlenia: 529
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 507
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 829
10
komentarze: 13 | wyświetlenia: 373
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Pasjonaci , tym tekstem rozbudziles i we mnie malego chlopca...
..
Te ruiny sa w calkiem dobrym stanie.
Wystarczyloby dobre zadaszenie, potem mala renowacja wnetrz i bylby calkiem niezly budynek...muzeum , hotel moze restauracja....z parkingiem i neonami Coca Coli i Budwaisera
ale zapomnialem, ze to przeciez zabytek...odezwal sie we mnie amerykanski sposob myslenia. :-)

Niezły żart, ale nie powtarzaj tego głośno, bo ktoś gotów to zrobić, a wtedy nie będzie już nam do śmiechu. Ale z Budweiserem przegiąłeś. Jest tyle wspaniałych gatunków piwa na świecie, a ty wymieniasz nazwę jednego z najgorszych. Masz szczęście, że to był żart, bo inaczej bym ci zaśpiewał. Moja nauczycielka muzyki do dzisiaj cierpi na bezsenność, a minęło już ponad 20 lat i jako dziecko nie byłem ...  wyświetl więcej

Pasjonacie, nie pozostaje mi nic innego jak zadedykowanie Ci tej oto arcymistrzowsko wykonanej piosenki:
http://www.youtube.com/watch?v(...)sn3_znM

  greenway,  16/09/2012

Niesamowite zdjęcia. :)

  grazaa,  16/09/2012

Twoje zdjęcia pokazują urok tych miejsc. A w szczególności las jest wyjątkowy, te obrośnięte pnie drzew, wrażenie tajemniczości i cofnięcia w czasie... Wszystko to jest w Twoich zdjęciach. Podoba mi się, muszę zobaczyć ten las :)

W Irlandii takich lasów trochę jest. Ten konkretny znajduje się w Galway, a nazywa się Merlin Park Woods. Oto dokładna lokalizacja. Ale muszę przyznać, że tym, czego mi tutaj brakuje, jest polski las, z wielkimi drzewami, zapachem żywicy i odgłosami zwierząt. Ten las jest dość mały. Są też większe, ale drzewa zostały posadzone stosunkowo niedawno. Chyba nie uchował się w Irlandii żaden las, który ...  wyświetl więcej

Zupełnie wyjątkowy ten las... Na pewno wybiorę się w tamte strony, właśnie po to, aby go zobaczyć :) i parę fotek zrobić.

Przepraszam, że zapomniałem podać dokładną lokalizację. Oto ona: http://maps.google.com/maps?q=(...).995846
Jeśli kiedyś zamierzasz odwiedzić te strony, to chętnie cię oprowadzę albo udzielę jeszcze kilku informacji, więc możesz wysłać mi jakąś wiadomość, jeśli będziesz się tu wybierać.

Dziękuję za dobre chęci, na pewno napiszę jak zdecyduję się na podróż w tamtym kierunku. Czy ten las jest zielony tylko od wiosny do jesieni, czy też może zimową porą również?

Zima na zachodzie Irlandii jest rzadkością. Częściej się zdarza długa jesień, ale jeśli zdarzają się mrozy, to też jest zielono, choć mniej. Wiadomo, że drzewa liściaste gubią wtedy liście, a drzewa iglaste wyglądają tak samo. Zresztą na specjalną prośbę mogę kontrolować sytuację na bieżąco. Miasto Galway też ma swoje zalety i warto je zobaczyć, jeśli ktoś wcześniej nie był.

Znalazłam :) Ciekawe miejsce i ocean też jest... Na pewno zaplanuję wyprawę w tamte strony, ale pewnie latem, bo nie odpuszczę sobie zobaczenia tych zarośniętych drzew :) Pozdrawiam i dziękuję.

Jestem ci wdzięczna za tę piękną podróż :)

  hussair  (www),  12/12/2012

Pokazałeś tę unikalną mistyczność irlandzkiej krainy. Super.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska