Login lub e-mail Hasło   

Jak zwalczać patologię w italskich i polskich szkołach?

kłopoty z nauczycielami w Italii i w Polsce
Wyświetlenia: 862 Zamieszczono 19/09/2012

Sycylia

Przed inauguracją roku szkolnego w Italii, ożywioną dyskusję wywołał wyrok tamtejszego sądu, który skazał sycylijską nauczycielkę na 15 dni więzienia za to, że za karę poleciła 11-letniemu uczniowi napisać 100 razy – „jestem kretynem”.

Sprawa trwała 5 lat na tle wielkiej debaty o skutecznej walce z powszechnym zjawiskiem chuligaństwa w szkołach i zawędrowała aż do tamtejszego sądu najwyższego.

W 2007 roku dwóch uczniów gimnazjum nie chciało na przerwie wpuścić do łazienki swego kolegi. Wyśmiewali go i obrażali. Jeden z uczniów na żądanie nauczycielki przeprosił od razu kolegę za swoje zachowanie, ale drugi stanowczo odmówił i wówczas pedagożka z wieloletnim stażem pracy kazała mu napisać w zeszycie sto razy powyższe wymuszone autowyznanie.

Tata chłopaka nie spuścił zstępnemu manta, jak to drzewiej bywało, bowiem jest to teraz wielce niepedagogiczne i zagraża osadzeniem w areszcie wstępnego, ale złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez dydaktyczkę.

Sąd pierwszej instancji uniewinnił ją, argumentując, że „energicznie ukarała chuligańskie zachowanie” i stanęła w obronie ofiary łobuzów, jednak sąd apelacyjny uchylił wyrok i skazał nauczycielkę na pół miesiąca pozbawienia wolności za to, że nadużyła środków udzielenia nagany, zaś w najwyższej instancji utrzymano wyrok i orzeczono, że pedagodzy nie mogą reagować w despotyczny sposób na chuligańskie postawy, bowiem jest to niepedagogiczne.

W opinii południowoeuropejskiego sądu najwyższego, karze podlega umyślne postępowanie, które „upokarza, obniża poczucie wartości i szkaluje dziecko, a także stosowanie przemocy psychologicznej wobec niego powodując zagrożenie dla zdrowia, nawet jeśli stała za nim intencja edukacyjna lub dyscyplinarna”. 

Przebywająca od roku na emeryturze nauczycielka powiedziała italskim mediom, że jest rozgoryczona wyrokiem i że „Nie takiej ochrony ze strony państwa oczekiwałam. Po tym wyroku każdy nauczyciel będzie zdany na łaskę pierwszego z rzędu rozwścieczonego rodzica”.

Gdyby Italka znała wyznanie „jestem debilem” (syna jednego z naszych wipów), to łatwo wybrnęłaby z kłopotu – nakazałaby młodzieńcowi (i to w ramach przyjaźni italsko-polskiej) napisać po stokroć ów cytat (jako samokrytyczną mądrość z dalekiego słowiańskiego kraju). 

Pewna polska wykładowczyni i (potencjalnie) wzór dla młodzieży wieku studenckiego, pozwoliła sobie na kpienie z przysięgi studenckiej, wpisywanie przaśnych żarcików pośród całkiem wulgarnych, podłączanie się pod pogróżki a ponadto pozwoliła sobie na pomówienie osoby walczącej z wulgaryzmami na portalu i na sfałszowanie jego podpisu.

Dzięki przedsiębiorczemu adwokatowi, który zmanipulował (sfałszował?) pozew sądowy, oraz wobec nieobecności pozwanego (operacja, sanatorium i rehabilitacja), Sąd Okręgowy w Gdańsku jednoosobowo wydał kuriozalny wyrok skazujący, a ponieważ nie poinformowano o jego wydaniu, onże się uprawomocnił i żadna siła w Polsce nie ma możliwości obalenia tego wyroku. A słynny już na cały kraj prezes tego sądu, uważa, że sędzia jest niezawisły i nie można zmienić wyroku. O tej niezawisłości sędziowskiej to już od paru dni wrze w Polsce - napisano masę notek i artykułów prasowych i internetowych… Ciekawe, jaką kwotę na Allegro osiągnęłyby pisma z podpisem tego prezesa, który oficjalnie odpowiada zwykłym ludzikom, że jego sędzia jest niezawisły, choć nieoficjalnie skłonny był dogadać się w sprawie „niezawisłego” ustalenia szczegółów (dotyczących afery Amber Gold) pracy sądu. 

Jak widać - w obu opisanych państwach - trudno jest walczyć z wulgaryzmami, menelstwem i chuligaństwem pośród uczniów tudzież studentów. Italka próbowała walczyć z patologią, lecz jej się nie powiodło (jednak nie udała się do Temidy), zaś Polka o walce z patologią nawet nie pomyślała (ale do sądów, w których nadal bryluje pomknęła z wielkim dostojeństwem i w towarzystwie swego prawnika). 

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej (z 22 stycznia 1998) w sprawie komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli i trybu postępowania dyscyplinarnego, nauczyciel podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej w przypadku uchybień:
- godności zawodu,
- rzetelnego sprawowania obowiązków zawodowych,
- pełnienia najważniejszych funkcji szkoły – dydaktycznej, opiekuńczej i wychowawczej,
- wspierania ucznia w jego rozwoju,
- dążenia do pełni własnego rozwoju osobowego.

Powstaje pytanie - czy polska bohaterka wielu artykułów uchybiła czterem pierwszym tiretom (czy - jak chcą słowniki - czterem pierwszym tiret) i na czym polegało oryginalne dążenie tej pani do pełnego własnego rozwoju osobowego określonemu w tirecie piątym (albo - jak chcą słowniki - w tiret piątym) oraz czy nauczyciel (pedagog, wykładowca) po swojej ciężkiej pracy w murach swej szkoły (uczelni) może zapomnieć o swym posłannictwie i (nieco albo ostro) sobie pofolgować? 

Bycie nauczycielem (pedagogiem, wykładowcą) w dzisiejszych czasach, w dobie internetu, podsłuchów, kamer oraz łatwej i nieograniczonej wymiany poglądów, jest trudnym społecznym i zawodowym wyzwaniem, któremu nie każdy może sprostać, a niektórzy nawet nie bardzo się starają. 

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2177
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1211
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1062
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1117
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 527
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 789
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 640
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 675
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 486
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 977
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 617
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ykes,  19/09/2012

"Tata chłopaka nie spuścił zstępnemu manta, jak to drzewiej bywało" - za to i za temat opisany jest głos. Głosu nie byłoby za wątpliwości językowe, niepotrzebnie wtrącane.

Dzięki, ale jeśli chodzi o "tiret", to obowiązująca deklinacja jest szokująca i powinna być spolszczona - np. jak "taboret" albo "biret/beret".

  ykes,  19/09/2012

Niewątpliwie, tylko temat tiret był już (dość szeroko) poruszany.

ale chyba tylko przez mnie i nikt go nie pociągnął; ponadto większość Polaków nie wie, co to słowo znaczy...

Wszędzie można szukać sprawiedliwości, ale nie w sądzie." Obyś cudze dzieci uczył!" Tyle lat a ciągle aktualne, coraz bardziej aktualne. Pozdrawiam.

To jest najgłupsza instytucja, z jaką miałem do czynienia, a ostatnie medialne doniesienia jedynie to potwierdzają - wstyd i koszmar!

Mirosławie! Znowu trafiłem na Twoją wypowiedź pełną złości i zgryźliwości,,,,,

Co z Tobą? Czemu dogadujesz i piszesz uszczypliwości? Masz jakąś taką zdolność wynaleźć informację ze świata i przeciągnąć ludzi po podłodze,,,,, Jak fala w wojsku,,,,

Czy umiesz napisać coś pozytywnego? Czy umiesz znaleźć dobrych ludzi w otoczeniu i napisać co się stało dobrego?

Przypominasz mni

...  wyświetl więcej

  ,  20/09/2012

Marcin P !!! zgadza się !! cała pierwsza 30ka autorów eioba i dalej piszę same pozytywne rzeczy !! Same .. ja się po tych artykułach czuję tak pozytywnie że nic .. naprawdę nic nie może zachwiać mojego hurra optymizmu !! NIC
Tak jest masz Marcinie RACJĘ ! :)
a w zasadzie to nawet zabawne .. zważywszy na Twój komentarz z sekundy wcześniej w art *Klątwa* w sensie to o czym piszesz :)

Marcinie, cenię sobie opinie, także krytyczne i chętnie z nimi się zapoznaję, abym w przyszłości wyciągał konstruktywne wnioski, ale napisałem kilkaset artykułów, w tym wiele krytycznych, sporo uszczypliwych i chętnie zapoznałbym się z konkretnym problemem, który Ciebie nurtuje, ale nie domyślam się, który fragment masz na myśli.
Czy umiem napisać coś pozytywnego? A ile moich artykułów prze ...  wyświetl więcej

  Marcin P,  22/09/2012

Odpowiem wkrótce, zgadzam się z tym co napisałeś w komentarzu i daję +!

dzięki za cenny punkcik!

Co do ilości artykułów pisanych i wypowiedzianych to trzeba być ostrożnym, ponieważ każda wypowiedź pozbawia energii.
Jeśli piszemy o złych rzeczach to pozbawia to nas energii podwójnie.

Ja szukam odpowiedzi na wiele kwestii i obawiam się po wielokroć pisania czy wypowiadania się.
Jakkolwiek w mojej głowie gotuje się od myśli i rozważań, tak wypowiadam się tylko wtedy, kiedy czuję że potrzebuję - żeby mi głowa nie wybuchnęła ;)

Mirku,
Kiedy mialem 7-8 lat ojciec przylapal mnie na wypowiedzeniu wyjatkowo wulgarengo slowa. Dostalem po tylku. Do dzis nie klne i to nawet w najbardziej dramatycznych/frustrujacych sytuacjach (nawet w nowojorskim korku, ktorego nie zycze najwiekszym wrogom :-).

yl to pierwszy i ostatni raz kiedy Ojciec mnie uderzyl...

P.S.
(Jak to wlasciwie jest ze wspolczesna polska norma jezykowa : Italka czy Wloszka / italski czy wloski ?)

  ,  22/09/2012

a tu .. gotcha :d
cyt.
"I im bardziej dostaję w dupe, tym bardziej przekonany jestem do sensu mojego wyboru. Bo wiem, że każdy kto wyjdzie ze szkoły z umiejętnością samodzielnego myślenia, będzie zagrożeniem dla systemu zbiorowego zniewalania świadomości. I, kurwa, dobrze. Nie będzie dla mnie większej satysfakcji. Przepraszam za wulgaryzmy, ale to przejaw moich emocji. Pozdrawiam." ...  wyświetl więcej

  Marcin P,  23/09/2012

simpaticos, piszesz być może i mądrze ale chaotycznie - według Twojego charakteru,,,,
Ja na przykład nie rozumiem o czym piszesz i co masz na myśli.

Amerykańskie nauki na temat kontaktów międzyludzkich podają żeby mówić prosto - do prostych ludzi (jak ja) i jeszcze się zapytać na końcu czy zrozumieli,,,,

Podam przykład: Prawnik w firmie dał sekretarce dokumenty do wysłania w

...  wyświetl więcej

  ,  25/09/2012

Marcin P
"Można było nie rozumieć co gra, jednak głupotą było sądzić że nie trafi" :) to cytat, nie moje :) z jednej z moich "ksiąg mądrości" :)
Nie bardzo rozumiem ... :) porównujesz siebie do tej pracownicy biurowej , czy kto tam śle w tej firmie maile :P
Tak o w sumie :) mignęło mi w aktywnych :P
he .. czekaj :) przypomniałem co wtedy pisałem :) to nie były żadne em ...  wyświetl więcej

No tak, dawniej to było wychowanie o bardziej zdecydowanych relacjach... Oficjalnie mamy Włochy i Włoch. Przed wojną Włosi prosili oz zmianę nazwy ku Italii, ale im odmówiono. Nasz język chyba jest jedynym, w którym mamy włoski i Włochy. Ja proponuję wyjść naprzeciw Italom - Italia, Italka, Ital, Itale/Italowie. Z tiretem też klapa - słowniki chcą, abyśmy nie odmieniali - http://www.sjp.pl/tiret

  georg,  25/09/2012

Naleziński jak ty KŁAMIESZ!!!!! można z bezsilności się popłakać. Można setki razy wyjaśniać twoje kłamstwa, a Ty piszesz kolejny oszczerczy tekst! W trakcie rozprawy karnej było wyraźnie podkreślone, że osoba którą od czterech lat dręczysz i nękasz NIE JEST ŻADNYM WYKŁADOWCĄ! wiesz o tym bardzo dobrze, ale koloryzujesz i kłamiesz świadomie, bo to tak fajnie nakręca naganność tego co opisujesz. Na ...  wyświetl więcej

Pani nie jest "NIE JEST ŻADNYM WYKŁADOWCĄ!"? No to rzućmy okiem w pozew sporządzony przez mec. Kolankiewicza - str. 9: "Przy wyborze konkretnego wykładowcy ważne jest niewątpliwie doświadczenie czy wykształcenie, ale też reputacja wykładowców jest bardzo istotna". Ten dowód jest jedynie dowodem, że ktoś ma bujną, chora wyobraźnię i jest nawiedzony. Czy jeszcze ktoś uważa, na podstawie tego dowodu, ...  wyświetl więcej

Już dwa gdańskie sądy uznały, że moje krytyczne komentarze oraz artykuły nie naruszyły art. 212 Kk. Pisarka to jakaś doktoreczka pieniareczka? Czy admin EIOBA odwiesi moje skasowane artykuły, które sądy nie uznały za przestępcze? A do tego sfałszowała podpis i ciągle pomawia o to, że byłem/jestem Kawalcem. To jakaś paranoja...
Georg - pisarka nie była/jest wykładowcą? To dlaczego SR w Gdańs ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska