Login lub e-mail Hasło   

Droga...

Niby zwykły las, a jednak zielony... to taki niemy przyjaciel. Zawsze mnie wysłucha. Przede mną droga, muszę już iść...
Wyświetlenia: 1.554 Zamieszczono 21/09/2012

Widzę drogę, widzę przyszłość, chcę pójść tym szlakiem... Czy na pewno chcę? marzeniom powiedzieć - nie... Ale to jedyna droga, jedyny naznaczony kierunek. Czy mogę go zmienić? Czy mam wpływ na moje życie? Droga przede mną, nieważne dokąd ...nie patrz do tyłu, nie zawracaj, tam już nic nie ma... Droga przede mną, ruszyć czas.

Droga, ale dokąd? Czy zmierza ku marzeniom? Czy tam są moje sny? Tym szlakiem muszę pójść. Uwierzyć, że to właściwy kierunek ...proszę, przestań tęsknić ...wstań i idź ...proszę, nie dręcz swojego serca, ono już nie ma siły...

Na mojej drodze nie ma moich marzeń, już to wiem... Nigdy nie będę tą jedyną, nigdy nie znajdę się w jego ramionach, bo brak mi odwagi... Obawa jest większa niż potrzeba. Marzenia powrócą do snów, a jawa wyznaczy dalszy szlak... Patrzę w dal, przede mną droga, czas iść... Ta droga już istnieje, muszę tylko nią pójść.

Czy możemy wybierać? Czy mamy wpływ na nasz los? Przecież to co się dzieje zależy od tego co jest wokół. Od nas też, ale w jak niewielkim stopniu... Jesteśmy mali w tym ogromnym świecie, ale nawet niewielki ruch ręką, słowo, gest ma wpływ na to co nas otacza. Więc może ten niewielki ruch, jedno słowo zmieni moją drogę, może jeszcze jest szansa? ...zrób ten gest, to niewielki wysiłek ...odważ się ...zmień wytyczony szlak ...zmień przyszłość...

Marzenie to myśl, a myśl dotyka inną myśl. Sen, w którym są nasze marzenia to lawina takich myśli. Czyż nie może ona poruszyć czyjegoś serca? Czy marzenie dociera do celu? Czy może spowodować następną lawinę myśli? A czy te myśli mogą zmienić naszą drogę? Czy to możliwe? Czy mogę w to uwierzyć? Czy moja droga może się jeszcze zmienić?

Niby zwykły las, a jednak zielony... to taki niemy przyjaciel. Zawsze mnie wysłucha. Przede mną droga, muszę już iść...

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1610
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 918
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1191
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 772
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 464
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1036
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 778
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 586
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 736
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 724
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1125
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Sylwia.,  21/09/2012

Ja też uwielbiam spacery po lesie. Świetne, życiowe rozważania Grażynko. Warto wybrać właściwą dla nas drogę, choć czasem nie wiadomo jest, którą pójść, jeśli pojawi się ich wiele, niezależnie od tego którą z nich wybierzemy, będziemy później ponosić konsekwencje swoich decyzji, ale na to już nie mamy wpływu, bo nigdy nie wiemy jakie krajobrazy będziemy mijać podążając swoją drogą. Pozdrawiam:)

  grazaa,  21/09/2012

To rzeczywiście takie rozważania, refleksje życiowe, które pojawiają się podczas leśnych spacerów. Czasami widzimy tylko jedną drogę, ale mamy świadomość istnienia wielu. Wtedy zaczynamy ich szukać. To nasza życiowa wędrówka. Podrawiam :)

Mmmm... pies zadowolony z wycieczki? Bo, że ty Grażko, to nie ulega wątpliwości:))))

  grazaa,  21/09/2012

A mam dorzucić fotkę zadowolonego psiaka? Zrobiłam ich parę :)

  liwa,  21/09/2012

tak, tak, tak... ;))

  grazaa,  21/09/2012

Już dodałam, przedstawiam Erę, moją kochaną labradorkę, towarzyszkę leśnych spacerów :)

  liwa,  21/09/2012

piękną ma mordkę :) :)
miałam pinczerka mini, umarła- 17lat...teraz mam większego sierściucha 7 miesięcy.
Kocham zwierzaki. Nie wyobrażam sobie mieszkania bez kota i psa...
Dzięki Grazaa :) :)

  grazaa,  21/09/2012

Leśne spacery nabierają uroku, gdy obok biega taki ukochany psiak. Ja również dziękuję, Liwo :)

  liwa,  21/09/2012

nie ma za cooooo ;))

  hussair  (www),  21/09/2012

Liwo, psy i koty to szablon. A może kajman i pyton dla odmiany? ;)

  liwa,  21/09/2012

Hussair, nie bardzo, bo szczurka i świnka morska byłaby w niebezpieczeństwie :)

  hussair  (www),  21/09/2012

Ubierz maleństwa w kolczaste minipancerze. Na przykład skórki z grejpfruta naszpikowane pinezkami. ;)

  liwa,  21/09/2012

brrrr...trzeba jeść grejpfruttty, żeby mieć skórki; nie lubieeee :(
ale pomysł fajny ;)

  hussair  (www),  21/09/2012

Grejpfruty zjem ja, więc jest OK. :)

  liwa,  21/09/2012

oki, zgadzam się... :)
biegnę po pinezki i do zoo zamówić jakąś gadzinę... ;))

  hussair  (www),  21/09/2012

Anakondy nie bierz. Rozpycha się w łóżku.

  liwa,  21/09/2012

Jakiegoś kajmana może albo...grzechotnika - będzie w rytm stukających zębów świnki, "grzechcił" :))))))

Grażka, sunia jest cudniasta:) Podrap ją za uchem ode mnie:)

  grazaa,  22/09/2012

Nie ma sprawy, zaraz ją podrapię. Ale ona od razu na plecki się kładzie... i mruczy :)

  liwa,  23/09/2012

śpi z Tobą w łóżku? :))

Nie da rady, wtedy ja musiałabym spać obok łóżka... Taki to psiak duży :) Kiedyś siadała mi na kolanach, teraz gdy wpadnie jej taki pomysł, to wgniata mnie w fotel, a mnie po prostu nie widać ;)))

  liwa,  23/09/2012

to moje sierściuchy wpychają się na kołdrę; kicia po prawicy a suczka po lewej. Gdy żyła mała pinczerka, leżała obok mnie pod kołdrą. ;)))

Bywało tak, gdy Era była szczeniakiem. Ale gdy urosła, to już przestało być zabawne... Ma swoje miejsce pod schodami, które bardzo lubi. No i dzielnie pilnuje domu...

  liwa,  24/09/2012

Sprobuję dać linka do fotki moich koto-psa ;)))
moja waży już 10 kg, 7 miesięcy...a miała być kruszynka, max 5kg...
https://m.ak.fbcdn.net/photos-(...)3_n.jpg
ta sama,gdy miała 7tygodni
https://m.ak.fbcdn.net/photos-(...)0_n.jpg

  grazaa,  24/09/2012

Super, to poznam twoje zwierzaki :) Ja mam jeszcze ryby, a kiedyś wędrował po moim domu żółw, ale niestety wywędrował...
No to Era waży około 30 kg... kruszynka ;)
Fajny ten Twój psiak, tak jak mój na pleckach... Ale z nich pieszczochy :)))

  liwa,  24/09/2012

Jeśli chcesz, mogę przedstawić Ci innych zwierzakowych członków rodziny...;))

any, przeraża mnie perspektywa trzymania dużego psa. Nie wiem co zrobić. Nie byłam przygotowana na takiego dużego zwierzaka... ;((

  grazaa,  24/09/2012

Przyzwyczaisz się. Duże psy są ok, ale muszą mieć swoje miejsce. Lepiej, aby nie bylo to niczyje łóżko...
Ja już muszę uciekać, bo jutro z samego rana, skoro świt, do pracy :(
Do milego :)

  liwa,  24/09/2012

Ja też uciekam ;)))
Dobrych snów;)

:)))

  hussair  (www),  21/09/2012

Las dokładnie w moim typie! Każdego Jankesa bym wkręcił, że to amerykańskie rewiry. :)
A Ty, Grazaa, maszeruj, skoro już tę drogę odnalazłaś. ;)

  grazaa,  21/09/2012

A ten las... pod moim domem :)
Próbuję podążać tą drogą, chociaż to niełatwe. Ale idę... powolutku, stale do przodu...

  hussair  (www),  21/09/2012

Pod Twoim domem? To szczęśliwie sobie mieszkasz. :)

  grazaa,  21/09/2012

Szczęśliwie jest w tym lesie, dlatego jestem tam tak często... To dobre miejsce, aby zacząć szukać siebie. Niezwykły jest ten las, naprawdę. I taki pusty... Tylko ja, mój pies i drzewa :)

  hussair  (www),  21/09/2012

Zawitałbym tam kiedy i zapolował na głuszce i buffalos.
Oczywiście tylko okiem. Jeśli polować ze sztucerem, to tylko na myśliwych. ;)

  grazaa,  21/09/2012

Kiedyś Ci go pokażę. Jeśli tylko zechcesz przybyć w moje strony :)

  hussair  (www),  21/09/2012

Chciałbym. Może los pozwoli?
Na razie bardziej w zasięgu jest lądowanie u Jacka "Brytona". Obiecał atrakcje. Nie wiem, czy chodzi o British Museum czy obalanie beczek z whisky... ;)
Ale las mnie przyciąga, nie da się zaprzeczyć...

  grazaa,  21/09/2012

Pomóż losowi ;)

  hussair  (www),  21/09/2012

Ultimatum takie wymyśliłem: pomóż mi losie najpierw, to potem ja pomogę tobie.
Sprytne, co? :)
Tyle że los to istota z natury swej nieugięta dość...

  grazaa,  21/09/2012

Może jak wejdziesz do lasu, to i los się ugnie...

  hussair  (www),  21/09/2012

Las na pewno się nie ugnie. Ale pokrzepi, to ważne.

  grazaa,  21/09/2012

To los ma się ugiąć, las będzie tylko świadkiem...

Droga Grazo,

Piekna metafora drogi zyciowej i wyborow jakich nia idac podejmujemy...
Wlasciwie wszystkie wybory w moim zyciu (oprocz emigracji - to juz decyzja rodzicow) to nic innego jak podazanie za glosem serca...to prawda, ze pomylilem sie pare razy... obralem zla droge albo zlych przewodnikow... zostalem wykorzystany przez zlych ludzi ... zabrnalem w "bagna"... czasmi znalazlem

...  wyświetl więcej

  grazaa,  21/09/2012

To z serca, jak wszystko co piszę...
Fotki - nieco inne niż wcześniej, bo mam nowy aparat, moją pierwszą lustrzankę. To tylko próbne zdjęcia, dopiero się uczę. Ale już dostrzegam niesamowite barwy... Dziękuję za miłe słowo.

  JA to ja,  21/09/2012

Niby zwykły, a jednak taki niezwykły :)

  grazaa,  21/09/2012

Mój... najlepszy niemy przyjaciel :)

  hussair  (www),  21/09/2012

Niemy, dopóki Cię Szeleściuchy nie zaczną szarpać za nogawki i grozić "nocną wizytą"...

;)

Poradzę sobie, będzie z kim pogaworzyć :) Ale drzewa nadal będą nieme... i bardzo bliskie.

  hussair  (www),  21/09/2012

Wiem, drzewa to potężny dar. Ktoś o nich tu napisał pięknie na Eiobie, ale zapomniałem kto i kiedy.

Myślę, że nie tylko drzewa, a cała przyroda... Jednak one mają w sobie szczególną siłę, czuje się ich moc, gdy są blisko :) Ale one do nas nie przyjdą...

  JA to ja,  21/09/2012

Trzeba uważać, bo Szeleściuchy też lubią las, no i oczywiście szarpać nogawki ;p

  hussair  (www),  21/09/2012

Grazaa: jeśli do nas przyjdą, to tylko jako armia Entów. Byłby to łomot pamiętny. ;)
Ja to Ja: a może te obrośnięte mchem mikrusy chcą tylko, by je ktoś pogłaskał?

  grazaa,  21/09/2012

Enty by nas poniosły daleko, ale to szczególne drzewa, baśniowe... Nie byłyby niemymi świadkami.
Wtedy i szeleściuchy nie dałyby nam rady :)

  hussair  (www),  21/09/2012

No, jeśli założyć, że Entowie byliby sojusznikami...

  grazaa,  21/09/2012

Właśnie takie założenie zrobiłam. Nie chciałabym mieć ich za wrogów, trochę wymiarami mnie przewyższają :)

  golesz,  21/09/2012

Mój Boże - kiedy ja byłem w lesie? A to przecież najistotniejsza istotność naszego istnienia. Bez lasu... kaput!

To do lasu... ale już :)))

Marzycielka i filozofka z Ciebie. Mieszanka w bardzo ciekawej wersji.
Uściski dla piesuni. Śliczna i sympatyczna.

Dzięki serdeczne :) No cóż, zawsze byłam nietypowym egzemplarzem... trudno mnie dopasować do czegokolwiek...
A moja piesia to labradorka o imieniu Era :)

  ananke50,  22/09/2012

Niestety, drogowskazów na tej drodze brak. Trzeba iść za marzeniam.
Powodzenia!
http://www.youtube.com/watch?v(...)wK6h9bM

Mamy tylko wskazówki - marzenia i intuicję... Dzięki :)

  liwa,  23/09/2012

no i mamy siebie... ;))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska