Login lub e-mail Hasło   

Systemowi macherzy świadomości.

Czasami nie sposób zrozumieć, dlaczego ludzie inteligentni, ludzie radzący sobie w życiu, umiejący dokonać podstawowych dystynkcji, nie potrafią odnaleźć żadnej ochrony p...
Wyświetlenia: 1.994 Zamieszczono 25/09/2012

             Czasami nie sposób zrozumieć, dlaczego ludzie inteligentni, ludzie radzący sobie w życiu, umiejący dokonać podstawowych dystynkcji, nie potrafią odnaleźć żadnej ochrony przed manipulacją. Jaki elementarny defekt ludzkiego myślenia sprawia, że system tak bezkarnie może oszukiwać miliony, tak łatwo wymusić pożądane zachowania społeczne? Jakie czynniki związane z mechaniką mentalną powodują, że nie buntujemy się wobec tego, co nam szkodzi lub utrudnia życie, względnie dlaczego nie wymuszamy na systemie zmian, które nareszcie zaczęłyby służyć nam, a nie jemu? Więcej, dlaczego bez szemrania przyjmujemy za dobro to, co jest złem i odwrotnie? Co decyduje o skuteczności tumanienia mas, jaką wiedzą dysponują macherzy od systemu, którzy bez większego wysiłku zniewalają nasze umysły, emocje i wyobraźnię?

              Nie są to, oczywiście, nowe pytania. Wielokrotnie je stawiano i próbowano udzielać odpowiedzi. Niejednokrotnie były to wysublimowane analizy socjologiczne, psychologiczne i filozoficzne. A system jak działał, tak działa! Nie potrzebujemy więc nowego naukowego opracowania, coraz bardziej szczegółowych rozważań, w których autorzy będą doprecyzowali kolejne pojęcia i terminy. Dziś potrzeba nam podstawowej wiedzy o tym, jak mamy się bronić przed coraz bardziej powszechną i obezwładniającą manipulacją.

              Kłamstwo systemu operuje w taki sposób, by mogło uchodzić za prawdę. Na kłamstwo całościowe składają się konkretne kłamstwa rozpowszechniane przez media, zwłaszcza te, które nazywa się ostatnio mainstreamowymi. Kształtują one pewną wizję świata, która oderwana jest (mniej lub bardziej) od rzeczywistości, jednak kształtują ją tak sugestywnie, że medialna rzeczywistość staje się bardziej realna niż ta za oknem. Znamienne, w tym kontekście, jest badanie przeprowadzone na jednym z podwarszawskich osiedli, które do całkiem bezpiecznych nie należą. Ankieterzy zadali dwa pytania: czy, Pana/Pani zdaniem, Polska jest krajem bezpiecznym i czy uważasz, że na Pana/Pani osiedlu jest bezpiecznie? Na pierwsze pytanie ok. 90% badanych odpowiedziało negatywnie. Co, swoją drogą, nie dziwi zważywszy, jaki obraz kraju kreują różne telewizornie. Zaskakujące natomiast były odpowiedzi na drugie pytanie – „tak” (ok. 90%). Zadziwiająca symetria!!!

              Wnioski w tej sytuacji łatwo sformułować. Osiedle jest realnością dotykalną, pewnym empirycznym continuum, kształtującym sposób naszej percepcji otoczenia i funkcjonowania w nim. „Polska” jest natomiast rzeczywistością medialną, obrazem za szkłem telewizyjnego ekranu. Ale najciekawsze jest to, że prawdziwsza staje się coraz bardziej ta druga. Oczy nie widzą, uszy nie słyszą, palce nie czują. Ta deprywacja sensoryczna ma katastrofalne skutki, ponieważ przed manipulacją bronić się może tylko człowiek, który ma wyostrzone zmysły i jasny umysł.

               Władcy tego świata grają nami jak chcą: czy to jest jeszcze moja świadomość czy już formacja ukształtowana przez macherów od socjotechniki? I jak się przed tym bronić, i czy można jeszcze przed tym się bronić? A może zmiany są już tak głębokie, że tylko nam się wydaje, iż potrafimy się przed tym ustrzec? 
Funkcjonujemy w świecie, w którym dominuje "ja" identyfikowane, natomiast "ja" tożsamościowe traci kontury, rozmywa się, aż wreszcie zanika. Czy w tej sytuacji jest jeszcze jakaś szansa? 
             Jak wygląda, na przykład, nasze kształcenie? Jak działa system oświatowy! W paszczę tego systemu ładujemy dzieciątka, które żyją w świecie marzeń, wolnej wyobraźni; żyją na tych płaszczyznach ducha, z których my, dorośli, już dawno się wyautowaliśmy. I co? Szkoła szybko pozbawia ich tego świata. Wszyscy mają być jednakowi, wszyscy mają spełniać określone standardy określone przez ....., wszystkich bardzo prędko pozbawia się wszelkich kantów osobowości, piętnuje się niepożądane zachowania, krytykuje indywidualny stosunek do rzeczywistości. Wszyscy mentalnie mają wejść w gorset paradygmatu naukowego, jedynie słusznego i niepodlegającego żadnej krytyce. 
          Okrucieństwo tej instytucji (w której i ja pracuję - mea culpa - niech mi to będzie wybaczone) polega na tym, że bruka czystą i nieskalaną, prawdziwą więź między częścią (jednostką) a całością (światem). System skutecznie uczy, jak oszukiwać, jak fikcję uczynić prawdą, słowem - jak przetrwać. Najgorsi są ci, którzy są najlepsi, którzy nie godzą się na odebranie im siebie samych, z ich zaletami, wadami, słabościami, talentami, z ich niepowtarzalnością. System na to nie pozwoli, by wypuszczać ludzi myślących, twórczych, krytycznie nastawionych do zastanej rzeczywistości, tacy ludzie są niebezpieczni. Mają natomiast dobrze rozwiązywać testy. które pozwalają nabyć umiejętności elementarnej logiki, ale nie zmuszają do myślenia. 
              I tak oto fabryka zwana szkołą wypuszcza co rok na rynek kolejną partię androidów, które się nie zbuntują, będą wierne przywódcy i pracowite. 

               Odnoszę wrażenie, że wszyscy wiedzą i widzą, jak bardzo niewydolny jest system, jak paczy psychikę młodych ludzi, jak bardzo drenuje kieszenie rodziców. Nikt z decydentów nie ma jednak pomysłu na rozwiązanie tego problemu. Może najwyższy czas, by to pole zaorać, zamknąć szkoły i pozwolić, żeby rynek w prawdziwie wolny sposób sam ukształtował nowy model. Jestem zwolennikiem anarchii oświatowej. Niech rodzice sami decydują o tym, w jaki sposób kształcić swoje pociechy. Należy zlikwidować ministerstwo, kuratoria (które notabene nie mają dzisiaj nic do roboty), listę lektur, podstawę programową i wszystkie inne pseudorozwiązania, które niczemu dobremu nie służą. Ja na co dzień wypełniam tony papierów bez sensu zabierających mi mój cenny czas. Mógłbym go poświęcić na zajęcia z młodzieżą, przygotować do konkursów lub olimpiady, mógłbym zrobić jeszcze jedną próbę teatralną względnie przygotować materiały na seminarium humanistyczne, które od pewnego czasu prowadzę. 
Rozmawiałem niedawno z moją uczennicą, którą przygotowywałem do konkursu literackiego. Została finalistką szczebla centralnego. Powiedziała, że przez trzy miesiące nauczyła się więcej niż przez wszystkie lata nauki w szkole. Ale na takie formy aktywności system nie przewiduje miejsca. Owszem, ja to mogę robić, ale w wolnym czasie i za darmo. A przecież metoda polegająca na realizacji konkretnych projektów jest najbardziej skuteczna. Dzisiaj potwierdzają to wszyscy (no prawie wszyscy) specjaliści. 

              System oświatowy (pewnie nie tylko w Polsce) jest tak ustawiony, by kształcić lewą półkulę mózgu. Wtedy człowiek jest bardziej podatny na różnej maści manipulacje i indoktrynacje. Można go lepić, można nim kierować, można mu wmówić, że ważniejsza od matki, ojca, żony, męża jest korporacja i to jej należy poświęcić cały wolny czas i wszystkie siły żywotne. Macherzy od systemów zarządzania ludźmi wiedzą doskonale, że rozwijanie prawej półkuli mózgowej, odpowiedzialnej (między innymi) za twórcze myślenie, samodzielność, krytycyzm nie jest wskazane. Trudniej takim "elementem" zarządzać. 
            Ja właśnie dlatego przyjąłem sobie za punkt honoru (może jest to rodzaj zadośćuczynienia za to, że tkwię w tym systemie), iż będę - wbrew macherom od socjotechniki - rozwijał prawą półkulę moich uczniów. Przykład: jeśli nie jesteśmy w stanie zmienić całej ikonosfery podprogowej, która nas zewsząd otacza, to przynajmniej bądźmy świadomi tego, jak to działa. To już jest jakiś rodzaj pancerza ochronnego. 
             I im bardziej dostaję w dupę, tym bardziej przekonany jestem do sensu mojego wyboru. Bo wiem, że każdy kto wyjdzie ze szkoły z umiejętnością samodzielnego myślenia, będzie zagrożeniem dla systemu zbiorowego zniewalania świadomości. I, kurwa, dobrze. Nie będzie dla mnie większej satysfakcji.

autor – Jan Stasica


 

Podobne artykuły


28
komentarze: 67 | wyświetlenia: 7042
12
komentarze: 11 | wyświetlenia: 886
11
komentarze: 8 | wyświetlenia: 884
8
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1445
22
komentarze: 4 | wyświetlenia: 20932
21
komentarze: 16 | wyświetlenia: 4778
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1360
94
komentarze: 44 | wyświetlenia: 13997
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 4584
10
komentarze: 19 | wyświetlenia: 900
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 3613
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 2441
33
komentarze: 31 | wyświetlenia: 9440
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 5307
 
Autor
Artykuł



Polecam, Janie artykuł mego ojca w temacie:
http://eiba.pl/9e
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za ten artykuł...

Janie, pancerza ochronnego czy pacierza ochronnego :-)

Janku teraz tak na powaznie...Jezeli obecny system oswiaty jest ksztalceniem poslusznych "owiec i baranow" to skad wezmiemy przyszle elity intelektualne i moralne, ktore bylyby w stanie wziac na siebie odpowiedzialnosc roztropnego ale i odwaznego prowadzenia Naszego Kraju we wlasciwym kierunku w przyszlosci.
Nawet dzis przyglada

...  wyświetl więcej

  Elba,  25/09/2012

Systemy religijne manipulują ludźmi chyba najbardziej. Polecam filmik: http://www.youtube.com/watch?v(...)re=plcp

Drogi Young! To, że miernoty rządzą jest sprawą niezwykle niebezpieczną, bo miernota nie ma wyobraźni, rządzi na krótką metę, czyli od wyborów do wyborów. Myślę, że tego trendu (powszechnego niewolnictwa informacyjnego) nikt już nie jest w stanie odwrócić.

Janie, już komuna oferowała nam system, gdzie "wszystko było wszystkich". Lecz to się nie sprawdziło. Dlaczego!?
A kogóżto jeszcze obchodzi co dzieje się nie na moim podwórku? Ważne, aby mieć wyrobione zdanie na wszystko, i to wyrobione szybko. Zresztą, poruszam ten wątek w swoim ostatnim "Gołym kolanie". Oto media wypuściły o Salezjanach wersję nr 1, gawiedź ją łyknęła, że ksiundz-pedofil, ...  wyświetl więcej

No właśnie!!!

  greenway,  25/09/2012

Wytrwaj Janie. Wszyscy jesteśmy na kolanach, manipulowni, upokarzani, obserwowani gdzie się da. Czy czasem nie jesteśmy niezależni, myślący, wolni. Po prostu mnie mdli.

Green! Ale najważniejsze, że o tym wiemy. A co z tymi, którzy tę propagandę przyjmują z całym dobrodziejstwem inwentarza? Nie damy się!!!

  ulmed,  26/09/2012

Zybertowicz zadał pytanie studentom... ich odpowiedzi są właśnie prostym dowodem na kompletny brak myślenia.
Taka wyuczona na blachę 'inteligencja' może się poruszać tylko wytresowanymi ścieżkami. Taki człowiek, gdy go posłać na inną ścieżkę, to gubi się kompletnie.
http://niezalezna.pl/33229-pro(...)-ii ...  wyświetl więcej

  gnostyk,  26/09/2012

Miałem Ulmed przyjemność spotkać się w tym roku z Zybertowiczem, niezwykły człowiek.
A problem ma jeszcze jedną odsłonę, oglądając krajobraz z wysokości pierwszego piętra
widać niewiele, ale już z wieżowca wygląda on inaczej, jak wprowadzić to pokolenie
na wyższe piętra skoro mają lęk wysokości. Pozdrawiam:)))

  ulmed,  26/09/2012

Ja mam około 100 stopni do domku, na wysokości :)) i widok z okna, codziennie dziękuję Bogu za ten widok.
Ogłupiać jest łatwiej. Powtarzanie 'jednej zmanipulowanej informacji' 100, a nawet więcej razy staje się "prawdą".
Zły pieniądz wypiera...głupota ma tak samo. To dlatego, że jest jej więcej.
Nasi wrogowie wiedzieli, że trzeba wybijać inteligencję. Byli bardzo skuteczni. ...  wyświetl więcej

  gnostyk,  26/09/2012

No cóż, nie podzieliliśmy jeszcze losu dinozaurów, myślę o tym od dłuższego czasu,
każdy człowiek ma w sobie ukryte pokłady ludzkich uczuć, spróbujmy do nich dotrzeć,
osobiście dostrzegam w perspektywie pewną strategię, słoneczka:)))

  ulmed,  26/09/2012

Póki żyjemy mamy czas. Czas mamy i ...
Dziś napomknęłam o tym temacie nauczycielce, a ona mówi - "Zwracam się do dzieci, podnieście prawą rękę, i co one robią, jeśli pierwszy uczeń podnosi lewą rękę, to reszta też lewą do góry.
Zdarzy się czasem jakiś mądrala i podniesie prawą rękę, ale to rzadko".
Póki żyjemy mamy czas. Czas mamy i ...
Nie jesteś na fejsie - nie istnie ...  wyświetl więcej

  gnostyk,  26/09/2012

Może i troszkę szalony, Ulmed, ale to ja rozbiłem w swoim okręgu beton i ludzi przybywa,
teraz zaczynam filtrację;))) Pozdrowionka:))))

  ulmed,  26/09/2012

Ścisnę Cię, i gratulacje! Twardy jesteś!
Ja też próbuję, z marnym niestety skutkiem. Choć widać, że kruszeją.
Może za łatwo się zniechęcam? :))

  gnostyk,  26/09/2012

Oni już się sypią Ulmed, i co mnie cieszy to to że o tym wiedzą:)))

Bardzo interesująca jest wymiana zdań między Wami.

  gnostyk,  26/09/2012

Dzięki Janie, z tego co piszesz wynika że jesteśmy po tej samej stronie barykady:))) Pozdrawiam:)))

Barykada jeszcze chwiejna, system opancerzony, a nas póki co niewielu.

  gnostyk,  26/09/2012

Nie Janie, nie dawaj wiary sondażom, mamy własne, tam jest optymizm:)))

Gnostyku! Proszę, podziel się nimi. Daj jakiś zastrzyk optymizmu.

  gnostyk,  26/09/2012

My dostajemy informacje na bieżąco, idziemy w tej chwili łeb w łeb Janie;)) Sorki za szorstkość:)))

A kto to jest to "my"?

  gnostyk,  26/09/2012

Okręgowy zarząd PiS Janie, jestem przewodniczącym koła, nigdy tego nie ukrywałem:)

  ulmed,  26/09/2012

@ Jan
Może pan W.Churchill mówiąc "nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym " ma rację? Może niewielu potrzeba?
Czy ja nie popadam czasem w megalomanię, bo mi coś zalatuje. :))

Mnie świętej pamięci moja matka, kiedy czynnie działałem w NZS-ie, ciągle powtarzała: "Co wy się porywacie, przecież was zgniotą i zniszczą". Po prostu się bała. Był rok 1988, strajki, zadymy i demonstracje. Okazało się po latach, że komunizm upadł, a my wciąż żyjemy. To jest dla mnie źródło optymizmu, tylko czy moim powołaniem jest bezustanna walka z takim albo innym systemem? Przepraszam za ten martyrologiczny ton.

Słowa Churchilla słychać w obiegu niejednokrotnie Ulmed, kimkolwiek był wykazał się
dużą przenikliwością:)

  gnostyk,  26/09/2012

Głowa do góry Janie, będzie dobrze:)))

Jeżeli mogę być w czymś pomocny, to jestem do dyspozycji, dość już mam ciągłego gadania i pisania o manipulacji tych, którzy oszukali społeczeństwo, obiecując np. niższe podatki i jednomandatowe okręgi wyborcze.
W obszarze edukacji czuję się kompetentny, bo tkwię w tym chorym systemie już wystarczająco długo, by poznać wszystkie jego bolączki. Mam opracowany swój autorski projekt zmian. Jeśli kogoś to zainteresuje, będę usatysfakcjonowany.

To cenna deklaracja Janie, będę ją miał w pamięci:) Odezwę się do Ciebie mailem:)))

  ulmed,  26/09/2012

Janie, każda chwila zrozumienia przez drugiego człowieka jest bezcenna.
Twój artykuł jest inspirujący. :))

Ulmed! Jestem coraz bardziej pod wrażeniem Twoich inteligentnych komentarzy. Są niezwykle oryginalne.

Ja nie jestem zawodowym nauczycielem ale już kilka lat temu doszedłem do podobnych wniosków - co do potrzeby głębokich zmian. Tak więc podzielając w dużej rozciągłości analizę tego "jak jest" jednocześnie odczuwam pewien niedosyt w aspekcie "co z tym zrobić". Trochę mi za dużo buntowniczości a za mało pozytywnej i klarownej wizji. Takiej, którą można by porwać oddolnie miliony :). Może jest ona w ...  wyświetl więcej

Panie Andrzeju, ja oczywiście pisałem o barykadach w znaczeniu metaforycznym. Jestem pewien, że zmiany uda się przeprowadzić pokojowo i w "atmosferze" społecznego konsensusu.
Ma Pan absolutną rację, że ważniejsze od diagnozowania sytuacji zastanej jest proponowanie pozytywnych rozwiązań. Nauczony zostałem jednak, że należy najpierw krzyczeć i zastać usłyszanym, by władze dojrzały do jakiego ...  wyświetl więcej

"Każda akcja rodzi reakcję" jak mawiali starożytni ludzie radzieccy... i w tym nadzieja, że ludzie myślący zaczną świadomie ośmieszać manipulacje medialno-oświatowe. Tylko ośmieszenia boją się wszechmocni macherzy od socjotechniki i tylko takim sposobem można coś zmienić, poza tym ośmieszanie władz nie jest karalne.

  ulmed,  27/09/2012

Mylisz się Andrzeju, niestety.

Bardzo fajny artykuł, dobrze napisane



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska