Login lub e-mail Hasło   

Planety Układu Słonecznego - ewolucja czy projekt?

Na podstawie wykładu pt. „ Dlaczego nie wierzę w teorię ewolucji ” przedstawionego na konferencji w Seattle w 2006r przez Spike Psarris’a, byłego ateistę, ewol...
Wyświetlenia: 6.225 Zamieszczono 25/09/2012


Na podstawie wykładu pt. „Dlaczego nie wierzę w teorię ewolucji” przedstawionego na konferencji w Seattle w 2006r przez Spike Psarris’a, byłego ateistę, ewolucjonistę i pracownika inżynieryjnego w wojskowym programie kosmicznym, oraz książki pt.: „Czy istnieje Stwórca, który się o ciebie troszczy”. Materiał uzupełniono zdjęciami ze stron o tematyce astronomicznej.
 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

          Teoria ewolucji mówi, że Układ Słoneczny uformował się miliardy lat temu z wirującej chmury gazów i pyłu (tzw. nebuli), która wirując spłaszczyła się w dysk. Centralne wybrzuszenie uformowało się w słońce, a materia wirująca wokół zamieniła się w planety. Pył i gazy łączyły się w większe grudy, grudy w skały, później coraz większe skały, a większe skały w „planetozymale” lub inaczej asteroidy, a te z kolei w planety. Można wykazać jak wyłoniły się małe grudki z gazów i pyłów, może nawet uformowały się w małe skały, ale nie wiadomo jak uformowały się planety z planetozymali. Przyjmuje się, że dalsze formowanie mogło być wynikiem wzrastającej grawitacji większych obiektów, ale nie ma na to dowodów, gdyż aby te obiekty mogły uzyskać odpowiednią siłę grawitacji, musiałyby posiadać już bardzo dużą masę. Jest więc luka pomiędzy wyjaśnieniem powstania małych skał i olbrzymich ciał dysponujących odpowiednią grawitacją. Ponadto jeśli planety powstały z wirującej materii formującego się układu słonecznego, to dlaczego dwie z nich, Wenus i Uran obracają się w inną stronę niż pozostałe?

 
 .......................wyobrażenie drogi mleczej..........................

 TROCHĘ INFORMACJI O NASZEJ GALAKTYCE I  UKŁADZIE SŁONECZNYM

Ostatnie odkrycia pokazują, że Układ Słoneczny znajduje się między dwoma spiralnymi ramionami naszej galaktyki zwanej Drogą Mleczną, w części, którą wielu uczonych nazywa ekostrefą galaktyczną. Jest to obszar rozciągający się w odległości około 28 tys. lat świetlnych od jądra Galaktyki. Występuje w nim odpowiednia ilość pierwiastków chemicznych niezbędnych do podtrzymania życia. Bardziej oddalone strefy mają tych pierwiastków za mało, a obszary bliższe są zbyt niebezpieczne ze względu na potencjalne promieniowanie i możliwość częstych kolizji z innymi ciałami. Takie miejsce umożliwia też najlepszą obserwowalność reszty Wszechświata z Ziemi. Ponadto wiele gwiazd krąży wokół środka Galaktyki z prędkością różniącą się od prędkości ramion spiralnych. Umiejscowione pomiędzy spiralnymi ramionami nie pozostają tam długo i w końcu zostają pochłonięte przez któreś z ramion. Słońce natomiast należy do rzadkich gwiazd, które posiadają tzw. "współrotacyjny promień galaktyczny, dzięki czemu pozostaje na swoim miejscu między dwoma spiralnymi ramionami, krążąc z tą samą prędkością, co one.
(N. Mishurov and L.A. Zenina „Yes, the Sun is Located Near the Corotation Circle”, Astronomy & Astrophysics 1999, vol.341, s.81-85)
.
Położenie naszej gwiazdy wydaje się więc stabilne i dopasowane precyzyjnie do możliwości życia.

PLANETY UKŁADY SŁONECZNEGO


   Wielkości planet przedstawiono w skali, natomiast odległości odzwierciedla wykres poniżej 

 

W Układzie Słonecznym krąży osiem planet. Do niedawna za planetę uważany był także Pluton, odkryty w 1930 r., ale ostatnio, po wielu dyskusjach, usunięto go z listy planet w 2006r na Zgromadzeniu Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze.

 

Słońce...Ziemia...Jowisz...Saturn......................Uran.................................Neptun..........................(Pluton)


..........................................................Skala odległości..........................................................

 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

MERKURY

Merkury jest planetą najbliższą Słońcu i najmniejszą z wszystkich planet. Temperatura na powierzchni od strony Słońca wynosi +500oC, z drugiej strony -120oC. Merkury jest skalisty, posiada kratery podobnie jak księżyc i jest ekstremalnie gęsty. Jest zbyt mały żeby mieć tak dużą gęstość i pole grawitacyjne. Przypuszcza się, że 75% planety to żelazo, czyli coś na kształt kuli żelaza owiniętej w płaszcz ze skał.



Problem 1:

Tak duża gęstość nie pasuje do ewolucji, w związku z czym wymyślono teorię „dużego impaktu”. Ewolucjoniści mówią: ‘skoro wiemy, że ewolucja jest FAKTEM to Merkury MUSIAŁ powstać zgodnie z tą teorią, tzn. w jego historii zderzył się z nim jakiś asteroid. Cały lekki materiał został zmieciony i gdzieś zniknął, zostawiając ten gęsty, który dziś widzimy. Gdyby tak się nie wydarzyło, Merkury zaprze-czałby teorii ewolucji’. Rozumowanie więc jest następujące: nie wiemy jak to się stało, ale musimy tak mówić, bo nie można dopuścić, aby teoria ewolucji planet okazała się nieprawdziwa.

Problem 2:
Merkury posiada pole magnetyczne a wg ewolucji nie powinno go tam być, gdyż jedynym sposobem dla planety aby mieć pole magnetyczne jest posiadanie ciekłego i obracającego się jądra metalicznego przewodzącego prąd (obrót generuje to pole). Tymczasem wg ewolucji jądro Merkurego, który jest tak mały, musiało ostygnąć już miliony lat temu. Jądro nie może być więc ciekłe i nie może mieć pola magnetycznego. Tymczasem ono jest. Wymyślono więc, że jądro jest żelazo-siarkowe, gdyż siarka pozwoliłaby na wolniejsze stygnięcie jądra. Niestety wystąpiły trudności, gdyż obecność siarki w jądrze planety tak bliskiej słońcu nie pasuje do modelu formowania się planet (siarka nie mogłaby się skondensować, gdyż jest niestabilna). Pole magnetyczne Merkurego pozostaje więc zagadką.

 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

WENUS

  

Przykrywają ją w całości chmury złożone głównie z kwasu siarkowego i solnego. Atmosfera to dwutlenek węgla. Temperatura na powierzchni wynosi  +450oC a ciśnienie 90 Atm. Wielkością podobna jest do Ziemi. Teoria ewolucji mówi, że obie planety uformowały się w tym samym czasie więc powinny być bardzo podobne do siebie. Tymczasem Ziemia zbudowana jest z wielu płyt tektonicznych a Wenus ma tylko jedną. Ziemia posiada pole magnetyczne a Wenus go nie ma. Ponadto powierzchnia Wenus wygląda na bardzo młodą, nie posiada śladów milionów lat erozji.

Następną ciekawą sprawą jest to, że Wenus kręci się w inną stronę niż Ziemia. Zgodnie z ewolucją powinna się kręcić w tę samą. Wymyślono więc teorię wybrzuszenia powierzchni i załamania grawitacji, w wyniku czego obroty się zwolniły i planeta zaczęła się kręcić w drugą stronę. Ale Wenus nie ma takich wybrzuszeń, jest niemal idealnie okrągła. Aby więc pasowało to do ewolucji, posłużono się znów wielkim asteroidem, który kiedyś uderzył w Wenus tak mocno, że zaczęła się obracać w drugą stronę. To również nie brzmi przekonująco, gdyż Wenus ma tylko 2 stopniowy przechył obrotu od pionu a jej orbita jest najbardziej okrągła w całym Układzie Słonecznym. Jak to wytłumaczyć, gdyby została uderzona z tak wielką siłą? 

 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


 ZIEMIA

 

Ziemia okazuje się być planetą unikalnie dopasowaną dla życia. Posiada odpowiedni czas obrotu wokół osi. Dłuższy powodowałby ekstremalne różnice temperatur w dzień i w nocy, przy krótszym – byłyby potworne huragany. W miarę okrągła orbita wokół słońca daje spokojne przejścia w różne pory roku. Atmosfera chroni nas przed milionami meteoroidów o rozmiarach od drobnego pyłku, do potężnych głazów. Zdecydowana ich większość spala się w atmosferze tworząc świetliste ślady zwane meteorami. Warstwa ozonu w stratosferze, chroni nas przed docierającym do Ziemi szkodliwym promieniowaniem UV. Co ciekawe, grubość warstwy ozonu zależna jest od natężenia tego promieniowania. Skład powietrza przy powierzchni jest odpowiednio dostosowany do potrzeb oddychania i podtrzymania życia wszelkich żywych istot i roślin. Ziemia jest także idealnie oddalona od słońca (ok. 150 mln km). Gdyby była 5% bliżej woda w oceanach wygotowałaby się, a gdyby była 1% dalej, oceany zamarzłyby. Kąt nachylenia ziemi do osi pionowej 23,5 stopnia, umożliwia istnienie cykli pór roku i stref klimatycznych. Podobnie dobrana jest też siła grawitacji i wielkość Ziemi. Gdyby grawitacja była trochę większa, wodór gromadziłby się przy powierzchni, co nie sprzyjałoby życiu. Gdyby z kolei była mniejsza, życiodajny tlen uciekłby w przestrzeń kosmiczną oraz wyparowałaby woda zgromadzona na powierzchni.

Ok. 70% powierzchni naszej planety pokrywa woda, która jest niezbędna do życia. Wg teorii ewolucji nie powinno jej tutaj być, albowiem jesteśmy za blisko Słońca. Wymyślono więc, że nie było jej, ale kiedy się już wszystko uformowało przyleciały różne komety zawierające wodę i uderzyły w naszą planetę.
Ale skąd wzięło się aż tyle wody? Gdyby wyrównać powierzchnię Ziemi, woda pokryłaby ją na wysokość 2,5 km!
 

Ziemia posiada pole magnetyczne, które tworzy wokół niej tarczę zwaną magnetosferą, chroniącą nas przed promieniowaniem kosmicznym a także wiatrem słonecznym, czyli strumieniem naładowanych elektrycznie cząstek. (ilustracja wyżej).

Powyższe obserwacje skłoniły niektórych naukowców do sformułowania tzw. Zasady Antropicznej, która wskazuje na precyzyjne dostrojenie warunków i stałych fizyko-chemicznych oraz kosmologicznych do powstania i utrzymanie życia na Ziemi. Bardzo niewielkie zmiany tych parametrów mogłyby sprawić, że życie na Ziemi byłoby niemożliwe. Czy nie przemawia to bardziej za istnieniem Potężnego i Mądrego Projektanta niż ślepego przypadku?

Pisarze Biblii nie dysponowali wynikami obserwacji i badań jakie dziś posiadamy, lecz mimo napisali:

Albowiem tak mówi Jahwe, Stworzyciel nieba, On, Bóg, który ukształtował i wykończył ziemię i który ją mocno ugruntował, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie (Izaj. 45:18)

Inny pisarz biblijny dodaje: On rozciąga północ nad pustką, ziemię zawiesza na niczym (Hioba 26:7)
(Należy zwrócić uwagę na fakt, że gdy pisane były te słowa, w ówczesnym świecie panowały mity o Ziemi unoszonej na słoniach, dźwiganej przez potężnego Atlasa lub podobne)

Jeszcze inny – Salomon, zwracając się w modlitwie do Boga tak wyraził się o jego potędze:

...Oto niebo, wręcz niebo niebios, nie może cię pomieścić; a cóż dopiero ten dom, który zbudowałem! 
(1Królów 8:27)
 --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

     KSIĘŻYC

 
 ...........................Zdjęcie 1...................................................... Zdjęcie 2 .................

 Jego średnica wynosi ¼ średnicy Ziemi. Jest wystarczająco blisko, żeby swoją grawitacją powodować przypływy w oceanach. Zapobiega to stagnacji i warstwieniu wód pozwalając na ich ciągłą cyrkulację. Gdyby był bliżej Ziemi fale przypływowe byłyby zbyt duże, podobne do tsunami. Księżyc stabilizuje też ruch obrotowy Ziemi. Bez niego kołysałaby się i przechylała na boki. Wywołane tym zmiany klimatu byłyby katastrofalne. Co ciekawe, Księżyc ma średnicę 400 razy mniejszą od Słońca a jego odległość od Ziemi jest też 400 razy mniejsza niż odległość Ziemi do Słońca. W rezultacie patrząc z Ziemi, wielkość Słońca i Księżyca wydaje się być taka sama. Daje to niezwykły efekt podczas oglądania całkowitego zaćmienia słońca, ale także pozwoliło na zaobserwowanie zakrzywienia światła gwiazd przechodzącego obok słońca. Ponadto Księżyc ma prawie idealnie kolistą orbitę wokół Ziemi. W jaki sposób ustawił się on tak perfekcyjnie w stosunku do Ziemi, dostosowując idealnie swoją prędkość, kierunek i odległość od naszej planety - pozostaje wciąż wielką zagadką. Znany pisarz i naukowiec - Isaac Asimov wyraził to następująco: "Nie istnieje żadne astronomiczne uzasadnienie dla tak idealnego ułożenia się Księżyca względem Ziemi. To jest zadziwiająca zbieżność różnych okoliczności i tylko Ziemia została ‘pobłogosławiona w ten sposób". Żadna inna planeta nie ma tak idealnie ułożonego księżyca jak Ziemia. Na tym jednak nie koniec. Średnia gęstość Księżyca (3,34g/cm3) jest prawie dwa razy mniejsza niż gęstość Ziemi. Przy tak twardej powierzchni jaką ma Księżyc, zawierającej duże ilości tytanu, oznacza to, że może on wewnątrz nie być wypełniony w całości lub posiadać jakiś bardzo lekki materiał (odwrotnie niż w przypadku Ziemi)

 Problem 1 – dwie różne strony Księżyca.
Na widocznej dla nas stronie (zdj.1) Księżyc ma ciemne plamy zwane morzami. Przyjęło się, że są to księżycowe wylewy lawy. Gdy coś zderzało się z Księżycem, lawa wypływała na powierzchnię wypełniając dziury i przyjmując inny kolor niż reszta powierzchni. Tych plam jest dość dużo. Spodziewano się, że druga, niewidoczna strona wygląda podobnie, ale kiedy zaczęto latać za księżyc okazało się, że wcale tak nie jest (zdj.2, Apollo16 r.1972). Niewidoczna strona Księżyca jest nierówna i pokryta kraterami. Nie ma natomiast mórz. Dlaczego? Nie wiadomo.

Problem 2 - pochodzenie Księżyca.
Jedna z teorii mówi, że księżyc jest częścią Ziemi, która się oderwała od naszej planety. Skały powinny więc zawierać podobny skład co na Ziemi. Tymczasem skały, które przywieziono z Księżyca znacznie się różnią od ziemskich. Ponadto, gdyby Księżyc miał się odszczepić od Ziemi, ta musiałaby wirować
10 razy szybciej niż teraz! Inna teoria, tzw. przechwycenia mówi, że Księżyc uformował się gdzieś
w kosmosie i przyleciawszy skądś zbyt blisko Ziemi został uwięziony przez naszą planetę. Narusza to jednak zasady fizyki. Księżyc zbliżając się do Ziemi przyśpieszałby wzmocniony siłą jej grawitacji i nie jest możliwe, aby nadleciał i wpasował się w okrągłą orbitę. Musiałby w jakiś niezrozumiały sposób wyhamować. Fizycy twierdzą, że nie jest to możliwe. Pozostała więc znana już teoria zapasowa, czyli uderzenie w Ziemię wielkiej asteroidy, ale uwaga - wielkości co najmniej Marsa! Wg tej teorii materiał rozprysnął się na wszystkie strony, część spadła na Ziemię, reszta wymieszana z Ziemią uformowała się w Księżyc. Jest to kolejna opowieść nie poparta dowodami. Symulacje komputerowe jakie wykonano na jej poparcie są niedokładne i nierzetelne, gdyż dotyczą modeli w skali astronomicznej, z góry przyjętymi, mało prawdopodobnymi założeniami, takimi jak wielkość obiektu, kąt i siła uderzenia itd.
Powstaje przy tym pytanie: dlaczego w takim razie Wenus nie ma księżyca, skoro wokół latały asteroidy? Kolejne pytanie brzmi: dlaczego Księżyc zawsze jest odwrócony w stronę ziemi tą samą półkulą? 
 --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

MARS

 

Mars wydaje się planetą ekstremów. Jest tam największy w Układzie Słonecznym wulkan nazwany Olympus Mons. Jego podstawa ma wymiary stanu Misouri. Zaobserwowano też burze piaskowe, pokrywające całą planetę. Mars posiada największy kanion, o wielkości USA i o głębokości 9,5 km. Wielu uczonych od lat liczy na to, że Mars posiada wodę, gdyż struktury na powierzchni przypominają kanały lub wyschnięte rzeki. Innym wyjaśnieniem „wodo-pochodnych” struktur jest zjawisko termokarstu - kiedy lód pod ziemią topnieje, grunt zapada się i tworzy struktury, które wyglądają jakby przebiegła tamtędy masa wody. Problem w tym, że twory te, wyglądające jak utworzone przez wodę, w rzeczywistości nimi nie są, gdyż na kolejnych zdjęciach wykonanych w odstępie 3 letnim zauważono wyraźne ślady erozji, a wiadomo, że nie była to woda.
Z kolei śladowa obecność węglanów (takich jak wapienie) w pobranych próbkach gleby marsjańskiej mogłaby świadczyć o istnieniu tam kiedyś wody, jednak znalezione w nich minerały takie jak oliwiny przeczą temu, gdyż związki te rozpadają się w obecności wody. Ale dlaczego tak uparcie szuka się wody na Marsie? Dlatego, gdyż istnienie wody poza Ziemią mogłoby wskazywać na ewentualne istnienie tam życia, a to byłoby tak bardzo upragnionym przez wielu dowodem na ewolucję. Niektórzy spekulują zatem, że Mars posiadał kiedyś grubą atmosferę, ale nadleciał jakiś asteroid, uderzył w Marsa i atmosfera uleciała. Jak się okazuje asteroidy są bardzo pomocne gdy trzeba udowodnić coś, czego nie ma, albo nie wiadomo skąd się wzięło. Reasumując: widoczne dziś struktury na powierzchni nie musiały powstać przy udziale wody, po drugie – woda dzisiaj jest tam niemożliwa, po trzecie - mówienie, że kiedyś tam była jest hipokryzją.


   Woda na Marsie

 Następnymi planetami po marsie są tzw. gazowe olbrzymy
 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

JOWISZ

Jowisz jest największą planetą w Układzie. 1300 razy większą od Ziemi. Zasłynęła tzw. Czerwoną Plamą, którą jest gigantyczna burza szalejąca na powierzchni Jowisza od zawsze, a przynajmniej od kiedy ją obserwujemy. Plama jest większa niż średnica Ziemi. Jowisz rzuca wyjątkowe wyzwanie ewolucji – obrót planety trwa bowiem tylko 10 godzin (przy tak olbrzymiej wielkości!). Obroty planet tłumaczy się uderzaniem w nie skalnych bloków, chociaż z drugiej strony, przy tak dużej ilości przypadkowych uderzeń jaką się zakłada w początkowym okresie rozwoju planet, efekty tych uderzeń powinny się nawzajem znosić
i planety w ogóle nie powinny się obracać. Jak więc wytłumaczyć tak szybki obrót olbrzymiej planety i do tego gazowej?! Ewolucjoniści nie mają jak dotąd wyjaśnienia. Jeszcze większą zagadką dla nich jest pochodzenie tej planety, gdyż nie pasuje ona do teorii powstawania planet. Oto cytat z magazynu „Nature”: „Wysłaliśmy sondy na Jowisza, które zrobiły pomiary jego atmosfery. Okazało się, że to czego oczekiwaliśmy tam, nie występuje, a to czego tam nie powinno być – jest. Skład Jowisza nie pasuje do teorii Nebuli”.


Niektóre z księżyców Jowisza 

Jowisz posiada też interesujące księżyce. Dotychczas odkryto ich 61. Największe to Io, Europa, Ganimedes i Kalisto. Wysłany tam w latach 80-tych Voyager odkrył dziwne rzeczy. Io pokryty jest ogromnymi, w stosunku do swojej wielkości, czynnymi wulkanami, które wystrzeliwują do 320 km w przestrzeń. Są to serie erupcji i trwają odkąd obserwujemy ten księżyc. Atmosfera nie może więc przetrwać zbyt długo, gdyż szybko się rozpada. Tymczasem wg ewolucji tak mały księżyc, mający ok. 4,5 mld lat, powinien już dawno ostygnąć. Nie powinien być geologicznie aktywny a jednak jest.
Jego sąsiadem jest księżyc nazwany Europa. Jest to najgładsze ciało Układu Słonecznego, w większości pokryte lodem. Inny, Callisto, ma najbardziej pokraterowaną powierzchnię w Układzie Słonecznym. Jeśli powstał w tych samych procesach co Europa, to księżyce powinny być podobne, ale nie są. I nie można tego zrzucić na różne kompozycje, bo oba księżyce składają się w połowie z lodu. Europa posiada jądro a Calisto nie. Te dwa księżyce bardzo się od siebie różnią. Ganimedes z kolei jest większy od Merkurego i pokrywa go dziwna pokoleinowana skorupa. Żłobienia są na całej powierzchni a okazjonalnie występują formacje, które  jakby ktoś wyrównywał pędzlem. Poza tym Ganimedes ma pole magnetyczne, którego nie powinno tam być. Inne księżyce także sprawiają problemy. Np. Almatea, malutki księżyc blisko Jowisza jest kulą lodu, czyli odwrotnością tego czym powinien być.
 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

  SATURN

 

 Saturn posiada słynne pierścienie. Sonda Cassini dostarczyła pięknych zdjęć struktury tych pierścieni. Wyglądają one jak jeden duży obłok, choć naprawdę są to miliony bryłek skał i lodu. Ewolucjoniści nadal nie znają pochodzenia pierścieni Saturna. Astronomowie sądzili kiedyś, że pierścienie uformowały się 4,5 mld lat temu wyłaniając się z wirującej chmury pyłu i gazów. Ale potem okazało się, że pierścienie nie mogą być tak stare dlatego, że są jasne i błyszczące mimo, zbierają pył orbitując wokół Saturna. Ten pył przyciemniłby pierścienie już po kilkuset mln lat. Skoro są wciąż jasne i błyszczące może te miliony lat jeszcze nie upłynęły? Natomiast księżyce Saturna orbitujące poza pierścieniami oraz same pierścienie zmieniają swój pęd kątowy. Raz zwalniają a raz przyśpieszają. W końcu księżyce odleciałyby od planety a pierścienie by się przybliżyły. Nic takiego się jednak nie stało.

Pierścienie mają ponadto inne ciekawe właściwości. Posiadają „szprychy”, niektóre się nawet przeplatają. Nikt tego nie przewidywał. Pamiętajmy, że nie są to zwarte pierścienie tylko kawałki elementów krążące w tym samym czasie wokół planety.


Niedawno gdy obserwowano pierścienie zauważono coś ciekawego na jednym z księżyców Saturna - Enceladusie. Gdy zrobiono zdjęcie podczas gdy słońce było po jego drugiej stronie, zauważono aktywne gejzery. Księżyc wyglądał jak przebity balon, z którego wystrzeliwuje woda. Po obróbce tych zdjęć można było zobaczyć jak potężne są to gejzery. Problem w tym, że Enceladus jest zbyt stary aby to robić. Nie powinien już być geologicznie aktywny.
I jeszcze jedno – zaraz po sąsiedzku jest Mimas, księżyc tego samego rozmiaru co Enceladus, który jednak niczego takiego nie robi.
 


Tytan

 Kolejny księżyc Saturna Tytan, posiada własną atmosferę, którą jest głównie metan. Gaz ten niszczeje pod wpływem światła słonecznego, nie mógł więc przetrwać tak długo. Powstała więc teoria, że księżyc ten posiada morza metanu, które zasilają atmosferę. Gdy sonda Cassini zbliżyła się do niego naukowcy cieszyli się, że wreszcie jakaś teoria okaże się prawdziwa. Nic z tego, gdy udało się zaglądnąć przez chmury niczego takiego tam nie było. Zatem atmosfera nie powinna być z metanu, ale jest.

 

I jeszcze jedna ciekawostka – dwa księżyce Saturna tańczą. Jeden jest większy od drugiego i od czasu do czasu zmieniają się miejscami, ten z orbity wewnętrznej zamienia się z tym z zewnętrznej. Jakiś czas tak trwają, po czym znów się zamieniają. Dziwna sprawa.
Wygląda to, jakby Stwórca chciał abyśmy się drapali w brodę, mówiąc: „hmm ... nie”.
 --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

URAN

 Uran to planeta gazowa koloru turkusowego 60 razy większa od Ziemi. Sonda odkryła, że posiada pierścienie kręcące się w górę i w dół. Podczas gdy inne planety kręcą się jak bąk wokół słońca, Uran obraca się jak piłka tocząca się wokół niego. Nie pasuje to do pierwotnej wirującej chmury gazów i pyłu, z której miałby się utworzyć Układ Słoneczny. I tu znowu posłużono się starym asteroidem, który uderzył w planetę i ją przewrócił. Problem jest w tym, że Uran nie wykazuje żadnych śladów kolizji. Orbita Urana jest jedną z najbardziej okrągłych w Układzie Słonecznym, co pokazuje, że nie uderzyła w niego taka siła, która mogła go przewrócić. Pozostaje też problem z księżycami Urana. Księżyce te także orbitują pionowo. Podobno kiedyś MUSIAŁY poziomo. Lecz kiedy równik się przesunął i planeta został „przewrócona”, orbita księżyców także się przesunęła. Nasuwa się pytanie: czy powstały one po, czy przed kolizją? Jeśli przed, to jak zostały przesunięte z orbit poziomych na pionowe? A jeśli powstały później, to jakim sposobem wszystkie orbitują pionowo, niemal idealnie ekliptycznie, a nie chaotycznie, z chaotycznych ruchów z jakich by powstały?
Inny problem związany z tą planetą to brak promieniowania. Inne gazowe olbrzymy – Jowisz, Saturn, czy jeszcze bardziej oddalony Neptun, oddają w przestrzeń więcej energii niż pobierają od Słońca. Uran nie. Jeśli powstał w tym samym czasie, z tych samych materiałów i w tych samych procesach, to dlaczego nie zachowuje się tak samo? Co gorsza ... (cytat ewolucjonisty): „Ku kompletnemu zaskoczeniu naukowców oś magnetyczna Urana jest przesunięta o 60o od osi jego obrotu a dodatkowo oś ta jest odsunięta od osi planety”.
Do niedawna uważano, że wszystkie planety klasyfikowane jako gazowe olbrzymy zbudowane są podobnie, jednak badania za pomocą sond kosmicznych dowiodły, że budowa i skład chemiczny Urana w dużej mierze odróżniają go od Jowisza i Saturna. Uran zawiera bowiem stosunkowo mało wodoru i tylko niewielką domieszkę helu, które to gazy są głównymi składnikami większych planet. Ponadto Uran znacznie różni się w budowie od Jowisza i Saturna gdyż składa się ze skalistego jądra, które oblewa zjonizowany ocean lodu.

   
 ......................
.....Miranda.............................................Klif o wysokości p. 5 km...........

 Księżycem Urana jest min. Miranda. Ma tylko 480 km średnicy i bardzo ciekawie ukształtowaną powierzchnię, w postaci żlebów, klifów (9,5 km wysokości - największe w Układzie Słonecznym), trapezoidów o ostrych krawędziach, znaczników itp. Wygląda na kosmiczne dzieło sztuki. Nieznane są nigdzie w naturze takie kształty. Ewolucjonizm nie jest w stanie tego wytłumaczyć.

 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

.NEPTUN

Neptun jest najdalszą od Słońca wielką planetą, położoną 30 razy dalej niż Ziemia. Znajduje się więc w bardzo zimnym miejscu. Lecz nie jest zimna. Emituje dwa razy więcej energii niż pobiera od słońca. Neptun nie jest też martwy. Plama widoczna na jej powierzchni zniknęła od czasu, gdy po raz pierwszy ją sfotografowano. Atmosfera Neptuna jest dynamiczna, zachowuje się jak bardzo młoda, a nie jak coś, co ochłodziło się miliony lat temu. W rzeczywistości Neptun to najgwałtowniejsze miejsce w Układzie Słonecznym. Prędkość wiatru dochodzi tam do 2000 km na godz.! Wg komputerowych symulacji ewolucjonistów, Uran i Neptun nie mogły powstać. Cytat ewolucjonisty: „Proces formowania się ciał o tak dużej masie, orbitujących tak wolno w zewnętrznej części proplanetarnego dysku, zająłby więcej czasu niż wynosi wiek Układu Słonecznego”.
Czy ktokolwiek słyszał o tym na Discovery? Nie, bo ewolucja jest przecież „FAKTEM” i nie ma z nią problemów. ;)

Cytat: „Jak dotąd jest to bardzo trudne dla kogokolwiek, aby wymyślić scenariusz”. Ewolucjoniści wierzą więc, że sam akt wymyślenia historii dowodzi, że tak się to właśnie stało. To jest logika, którą się posługują. Wolą uczepić się historii, która zaprzecza istnieniu tych samych obiektów, które ma za zadanie udowodnić. Dlaczego tak się dzieje?
Wojna kreacji i ewolucji, to tak naprawdę wojna duchowa. Człowiek jest z natury grzeszny, chce strząsnąć z siebie pamięć o Stwórcy. Bo jeśli przestanie go rozpoznawać, przestanie też rozpoznawać grzech, odpowiedzialność, sąd i wszystko inne co mu nie pasuje. Zamiast uporać się z tym, woli uczepić się teorii, która mówi, że tego wszystkiego nie ma!

 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

            PLUTON

 Niestety, jak na razie nie wykonano dobrych zdjęć tego obiektu. W przeszłości był uważany za zbiegły księżyc Neptuna. Problem polega na tym, że są tam dwa obiekty – Pluton i jego księżyc Charon, który jest bardzo duży w porównaniu do Plutona. Niedawno odkryto jeszcze dwa inne księżyce, co zaskoczyło astronomów i zrodziło pytanie: czy zbiegły księżyc może mieć kilka własnych księżyców? Nie wiadomo więc, czy jest to zbiegły księżyc, podwójna planeta, czy coś innego? Ostatecznie, 24.VIII.2006 na Zgromadzeniu Ogólnym Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze zdecydowano, że Pluton nie będzie od tej pory zaliczany do planet.

 PODSUMOWANIE
 
Nauka w dużym stopniu przyczyniła się do poznania naszego Układu Słonecznego, jednak nie ma żadnych dowodów na to, że układ planetarny powstał za pomocą czysto mechanicznych środków.
Jak wykazano powyżej, tak dużego zróżnicowania obiektów i zjawisk w naszym Układzie Słonecznym, nie da się wyjaśnić teorią ewolucji, a nowe obserwacje i badania coraz bardziej jej zaprzeczają. Podobne problemy dla ewolucjonistów występują w paleontologii, geologii, zoologii, i innych dziedzinach.

Tymczasem dla kogoś, kto czytał Biblię, nie jest zaskoczeniem, że Ziemia została tak dobrze przygotowana na istnienie życia. Jeden z pisarzy tej księgi napisał bowiem takie słowa:

...Stworzyciel nieba, On Bóg, który ukształtował i wykończył ziemię, który ją mocno osadził, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie (BT, Izajasza.45:18).

Majestat Układu Słonecznego zapiera wprost dech w piersiach a dostrzegana celowość w warunkach istniejących na Ziemi, jak i w jej otoczeniu, budzi podziw dla potężnego i mądrego Stwórcy.

Nie można lepiej tego wyrazić niż słowami Biblii:

Niebiosa oznajmiają chwałę Boga, a o dziele jego rąk opowiada przestworze (NW, Psalm 19:1)

 

Albena Camp - 500 młodych i imprezowych osób, alkohol w cenie do 2 w nocy,
koncerty, imprezy, warsztaty. Jedyny taki wyjazd w sezonie!
albenacamp.pl

Podobne artykuły


31
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1137
22
komentarze: 37 | wyświetlenia: 8737
27
komentarze: 34 | wyświetlenia: 5844
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 2588
16
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1234
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 8164
70
komentarze: 39 | wyświetlenia: 143780
30
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2430
24
komentarze: 77 | wyświetlenia: 2294
28
komentarze: 6 | wyświetlenia: 7044
31
komentarze: 168 | wyświetlenia: 4870
24
komentarze: 36 | wyświetlenia: 1870
24
komentarze: 73 | wyświetlenia: 4089
19
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1483
 
Autor
Artykuł



  greenway,  25/09/2012

Wspaniały projekt i powstał nie dlatego by Nas zniszczyć. Więc i My go nie niszczmy.

...amen. :-)

Prócz faktów nie do podważenia, artykuł zawiera też wielką ilość błędów logicznych. Najpoważniejszym z nich jest wielokrotnie podnoszone pytanie: dlaczego akurat my, akurat na właściwym nam etapie rozwoju, tak beznadziejnie i bezsensownie usiłujemy zrozumieć i wyjaśnić WSZYSTKO? Wynika z tego, że przyszłe pokolenia raczej by nie miały wiele do roboty...

Powtórzę za von Ditfurthem- : "Jeste

...  wyświetl więcej

"Wiara w Boga, realizacją archetypu ojca" - http://www.opracowanie.eu/wiarawboga.htm

I tu podtrzymam komentarz pana Zbysława.
Fakt - artykuł, skoro jest naukowy - niech mówi o Nauce. Czytelnik sam już niech wyciąga wnioski dalsze.
:-)

Panie Zbysławie - nie usiłuję wyjaśnić WSZYSTKIEGO. Jestem przekonany, że przyszłe pokolenie będą miały jeszcze DUUUŻO do wyjaśniania. W dziedzinie poznania jesteśmy dalej na początku drogi. Ale czy na tym etapie, wiedząc to, co można dziś wiedzieć, nie mogę wnioskować o stworzeniu? Odmawia mi Pan prawa do własnego zdania? Nawet jeśli moje rozumowanie wydaje się Panu nielogiczne? Proszę Pana - art ...  wyświetl więcej

Andrzej T.
Nikomu nie odmawiam żadnych praw i nikomu nie usiłuję kneblować ust. Po prostu WYMAGAM tylko podstawowej rzeczy: oddzielenia własnych poglądów od tego, co nie budzi NAUKOWYCH wątpliwości. Ponieważ artykuł pod tym względem nie jest zbyt jasnym, uważałem za stosowne umieścić pod nim swoje zastrzeżenia.

Co do osobistych poglądów autora - niespecjalnie się wypowiadałem.

Rozumiem. OK. Zachęcam Pana do przeczytania pozostałych moich komentarzy tutaj. Może poznamy się bliżej, bo ja Pana wypowiedzi czytałem. Pozdrawiam

Ja tu nie widzę wyjaśnień, a jedynie pretensje i zanegowanie tego co się autorowi nie podoba. Oczywiście autor ma prawo mieć swoje zdanie i zgodzę się, że jedyne co wiemy na pewno to to, że niewiele wiemy. Jednak postawa autora, mówiąca wszyscy ewolucjoniści się mylą, ani nic nie wyjaśnia, ani nie udowadnia, że kreacjoniści mają rację.
Poza tym widzę tu sporo braków i niedomówień jak na dzi ...  wyświetl więcej

"taddyjkofee"
Niech Pan poczyta wszystkie moje komentarze...

  golesz,  26/09/2012

Chętnie słucham o zasadzie antropicznej, o Projekcie, itd., ale ja bym się tak nie cieszył. Istnieją, niekoniecznie głupie, pomysły, wyjaśnienia, inne niż wszystkie. Np: teoria ZOO, laboratorium wiwisekcyjnego, hodowli, uprawy, muzeum, selektorium, ośrodka szkoleniowego, szpitala, miejsca zesłania, itd..

  Marcin P,  26/09/2012

Metan wg. "naukowców" jest gazem organicznym i nieorganicznym zarazem, zależy o czym mówią,,,,

Czyżby metan był gazem wyjątkowym? Innym i specjalnym niż inne?

Jeśli ktoś ma wiedzę chemiczną to proszę o wyjaśnienie bo sam tego nie rozumiem.

Autorze
"Gdyby rozumiał pan ewolucję jak rozumie ją współczesna Nauka, dwa razy by się Pan zastanowił zanim poddał powyższe «fakty» do naszego osądu!"
(znany współczesny ewolucjonista do znanego kreacjonisty)
...i wszystko jasne... ;-)

"Woda na Marsie"...!!! :-))
Jestem w posiadaniu DVD p.Spike'a Psarrisa od 3 lat, więc potwierdzam: przekazana powyżej wiedza jest zgodna z oryginałem.

w nieskończoności wszystko jest prawdopodobne. jednostka która tego nie pojmuje skazana jest na szukanie odpowiedzi w bóstwie

Ano właśnie! :-)
Mało tego, mrJ – oto okazuje się, iż tym "bogiem" może być nawet Kurz, Brud & Przypadek - Św.Trójca Wielkiego Niewypału - które jakoś się tam zlepiły razem, a potem to już im poszło z górki. ;-)

mrJjomolloy
A Pan wie, co to jest nieskończoność? A ktoś w ogóle wie?
Przytoczę taki żart-paradoks: Mam nieskończoną ilość kulek. Jedne są białe inne czarne. Daję Panu kulki czarne i co? Dalej mam nieskończoną ilość kulek. Hmmm... Nieskończoność to pojęcie abstrakcyjne do celów ściśle matematycznych. W rzeczywistości tego nie rozumiemy i nie wiemy czy istnieje.

  ykes,  27/09/2012

"Gaz ten [metan] niszczeje pod wpływem światła słonecznego, nie mógł więc przetrwać tak długo" - zapewne w warunkach ziemskich, ale czy na Tytanie? Mamy bliżej do Słońca, mamy inny filtr w postaci atmosfery etc.
"dlaczego Księżyc zawsze jest odwrócony w stronę ziemi tą samą półkulą?" - o okresie obrotu niech poczyta.

Zawsze wolałem naukowców od ewolucjonistów. Ewolucjonista zawsze umie pytać wyłącznie o to, co znajduje się pod dnem studni wykopanej przez naukowca.

Pięknie ujęte o tej studni, ykes. :-)

  ykes,  27/09/2012

Teraz dopiero zauważyłem że palnąłem bzdurę. ;) Miał być kreacjonista miast ewolucjonisty, ale na edycję już za późno. Cóż, grypowe rozkojarzenie jest silniejsze. ;)

Hahaha!
A jam Ci przyklasnął wedle zapisanej wypowiedzi, lecz i u mnie na edycję za późno... ;-)
Tak czy inaczej: wyszło Ci super. I religia niech pozostanie religią, ale i nauka - na litość boską - niech też pozostanie naukowa.
:-)

"dlaczego Księżyc zawsze jest odwrócony w stronę ziemi tą samą półkulą? - o okresie obrotu niech poczyta".
- Poczytał, poczytał, tylko Ty nie zrozumiał o co w tym chodzi. Ja z kolei wolę kreacjonistów (nie wszytkich oczywiście), ale tych, którzy zajmują się szukaniem prawdy o świecie i nie osądzają z góry, jak ewolucjoniści, co jest prawdą mówiąc – nie podoba mi się to wyjaśnienie, więc je ...  wyświetl więcej

Kontynuując myśl przedmówcy, arcyciekawe jest o ile więcej osób podpisałoby się pod powyższym tekstem, gdyby odjąć z niego wszelke referencje do Boga, Biblii i wiary generalnie...?

  bozonik,  27/09/2012

Mam takie wrażenie, że my wciąż jesteśmy jak te dzieci w ciemnej piwnicy, które patrzą na świat przez malutkie okienko i na podstawie tej obserwacji tworzymy teorie wszechświata, kłócąc się między sobą o to kto ma rację.
Artykuł ciekawy, jednak nie podoba mi się narzucanie, że to nie może być przypadek, bo to i tamto. Kiedyś spotkałem się nawet ze stwierdzeniem, że to nie może być przypadek ...  wyświetl więcej

Ciemna piwnica... Oczywiście, oczywiście...
Ależ kłócić się tutaj nikt nie ma zamiaru, bo to nieładnie, a zresztą o co? Przecież to oczywiste - życie wyewoluowało, to Naukowy Fakt (albo przynajmniej wielce prawdopodobne, a to to samo), zaś powyższy artykuł absolutnie o niczym nie świadczy. Przecież jest rachunek prawdopodobieństwa, przecież jest 150 lat badań, przecież kreacjoniści źle argu ...  wyświetl więcej

Panie Jacku - czyż nie rozsądniej jest przyjąć tezę, że za przyczyną zaistnienia wszechświata stoi niezmiernie inteligentna i potężna istota, która przewyższa nie tylko wszystko co znamy, ale nawet to, co potrafimy sobie wyobrazić, niż przyjąć pogląd, że wszechświat stworzył się sam albo, że istniał od zawsze? Od kilkudziesięciu lat odkrycia naukowe dostarczają coraz to nowych argumentów wskazując ...  wyświetl więcej

Panie Andrzeju T - czy Pan rzeczywiście odebrał moje słowa dosłownie!? ;-)

Przepraszam, nie doczytałem wszystkiego...;)

  liwa  (www),  27/09/2012

ilość pytań rośnie proporcjonalnie do rozwoju nauki i techniki; coraz więcej wątpliwości...
art super, dobra "robota" ;))

Dobra - wierzę w ewolucję! Już dobrze?
Czy teraz "wreszcie" wyżebrzę od Ciebie/Was plusika, Minusatorku Kochany...??
Zobacz, mam nawet szlaczek, specjalnie dla Ciebie: + - + - + - +
Ładny? ;-)
Bawisz i mnie do łez, a i innych pewnie też. Nie wiem więc doprawdy czemu nadal się skrywasz. Czyżbyś stronił od zebrania gratulacji i splendoru w świetle fleszy? :->

  ykes,  27/09/2012

Ja podaruję plusa, chociaż minusatorem bywam tylko od wielkiego dzwonu.
BTW minusator ma albo dwa konta (może więcej), lub też są to dwie osoby. Do zauważenia.

  ulmed  (www),  28/09/2012

Jacku, wierzysz w ewolucję?! Gdybym miała taki zwyczaj to walnęłabym sto minusów, ale wyrażę jedynie ubolewanie nad Twą wiarą w ewolucję choć mam przeczucie, że żartujesz. :))
Mamy chyba 10 do 229 potęgi lat świetlnych do udowodnienia czegokolwiek.
Bóg zadbał o to, by się nam nie nudziło :))

Skoro grzecznie prosisz...ile miałem tyle dałem;)

@ulmed
Masz dobre przeczucie... :->

  bozonik,  27/09/2012

Ja tu minusów nikomu nie daje za komentarze, chyba że ktoś komuś ubliża, za odmienne poglądy. Dwa razy to się zdarzyło i mam nadzieję że więcej nie będzie. Zauważyłem jednak, że niektórzy dostają minusy za komentarze całkowicie nie zasłużenie. Chyba to taka dziecinna forma zemsty, za to że się komuś za coś podpadło, ale może się mylę.

  Skalny Kwiat  (www),  27/09/2012

Nie mylisz się Bozoniku... Tutaj dostaje się minusy za bycie sobą i za odmienne zdanie. Błyskotliwość wypowiedzi, refleks, humor czy treść nie mają w przypadku tych osób wielkiego znaczenia - zostaną zminusowani przez paczkę tych, którzy maja z ich komentarzami problemy z powodu wybujałego ego i niedojrzałości...

  hussair  (www),  27/09/2012

Hm. To może Skalny Kwiat zwyczajowo rzuci nam tu jakiś łagodzący aurę artykulik? ;)

  jotko49,  27/09/2012

Ale zawsze można "namieszać" a robi się tak:
Jacek Wąsowicz, 4 godz. temu
-1
odpowiedz
Pięknie ujęte o tej studni, ykes. :
By było tak:
Jacek Wąsowicz, 4 godz. temu
0
odpowiedz
Pięknie ujęte...
I tak dalej na okrągło....;)

  Skalny Kwiat  (www),  27/09/2012

Jotko, skopiowałam sobie tę wymianę myśli:, jeszcze nie zniknęły ;)
Hussair, łagodząco to ja zapraszam do ostatniego wywiadu - można tam znaleźć wiele łagodnych myśli, póki co, trzeba na nowy artykuł poczekać - dzieci na zielonej szkole sa jednak absorbujące. Ledwo co skończyłam lekcję angielskiego z pierwszakami, a kilka godzin temu byliśmy w Hucie Szkła"Julia" na warsztatach...

  jotko49,  27/09/2012

Często doświadczasz tych "majówek", och jest Ci czego zazdrościć.
Tylko czy to nadal zielona? Żółknie coś ostatnio w oczach...oby tylko znów nie zaczęło się dosłownie czerwienić, bo mi strzał zabraknie :)))

  hussair  (www),  27/09/2012

Artykuł przeczytałem już 600 razy, no ileż można...;)

  jotko49,  27/09/2012

...666 :))

To idź do tych na początku mojej kolekcji... tam wiele łagodności...
Na przykład tu:
http://eiba.pl/r
Wiersze z Karkonoszy, w których i teraz jestem:)

  hussair  (www),  27/09/2012

Dobrze, ale najpierw wypełnię normę zaleconą przez Jotka. :)

  Delgor,  27/09/2012

NIestety albo nie zrozumiałem intencji, albo wykład był dla mnie zbyt trudny, ale jak to możliwe, żeby przez różnorodnośc ciał niebieskich (tylko w naszym U.S.) próbowac dowodzić coś tak nieudowadnialnego jak istnienie bądź nieistnienie Stwórcy? A jeszcze Tego biblijnego? Przecież wg tej samej Księgi Bóg nie może dać ludziom 100% dowodu na swoje istnienie, gdyż to odebrałoby nam wolność wyboru Dob ...  wyświetl więcej

Delgorze,
jako kreacjonista, sam mam z tym problem, tj. z udowadnianiem Boga przez wielu z mojego kręgu.
Tak już jest (i chyba to musimy zaakceptować), iż dyskusja (czytaj: rzeczowa rozmowa) na te tematy w większości przypadków kończy się wojną. Wojną na słowa, osobiste przytyki, obelgi; co chcesz. A przecież wystarczyłoby odessać powyższą wiedzę, odjąć z niej odniesienia do Boga, a ...  wyświetl więcej

  bozonik,  28/09/2012

Dowodów na istnienie stwórcy nie ma, bo przecież wierzący ich nie potrzebują, jednak mimo to usilnie tych "dowodów" szukają w kosmosie, zamiast w swoim sercu. Kosmos zostawcie naukowcom. Naukowcy nie szukają tam dowodów na istnienie, bądź nieistnienie boga, tylko prawdy - jak powstał wszechświat i czy jest gdzieś życie poza naszą planetą?

"Dowodów na istnienie stwórcy nie ma" – owszem, nie ma. Za to są dowody na to, iż obecnie panujący paradygmat (ponoć naukowy) jest absolutnie religijny.
Dlatego Twój apel "Kosmos zostawcie naukowcom" może należałoby przeredagować na "Kosmos ODDAJCIE naukowcom". :-)

Nie ma dowodów w sensie naukowym. Tak zresztą na istnienie jak na nieistnienie. Są tylko argumenty; dla jednych mocne i wystarczające, dla innych żadne. A w środku linia podziału - i to jest też genialne.

  Bar_ka  (www),  28/09/2012

No właśnie - jak powstał wszechświat?
Według astronoma Lee Smolina prawdopodobieństwo, że przy istnieniu innych praw przyrody mogłoby pojawić się życie wynosi 10 do 229 potęgi.
Stephen Hawking stwierdził zaś, że gdyby początkowe tempo ekspansji było mniejsze o jedną tysięczną jednej milionowej jednej milionowej procenta to Wszechświat już dawno zapadłby się ponownie. (powtórzenie jed ...  wyświetl więcej

Podłączam się do komentarza i dodaję, że niedawno naukowcy odkryli (są na to dowody w zapisach historycznych), iż księżyc nie leży w tak idealnej odległości od Ziemi gdyż się od niej oddala.

Co dla Ciebie znaczy "w idealnej odległości"?. I jakie znaczenie ma dla artykułu, że się minimalnie oddala? Na razie zdaje się spełniać swoją "rolę" i w najbliższym znaczącym czasie nie zanosi się na żadną radykalną zmianę .

Uznanie stwórcy co ma oznaczać? Zaprzestanie poszukiwań prawd i badań kosmosu? Przecież nie można na podstawie braków wiedzy zakładać, że np Wenus kręci się w nieodpowiednim kierunku, bo bóg miał taki kaprys.
Bóg nie leci z nami w kulki i skoro stworzył wszystkie prawa, to powinniśmy je odkrywać, bo nasz świat jest fizyczny i rządzą nim określone prawa.

CYT: "skoro stworzył wszystkie prawa, to powinniśmy je odkrywać".
Absolutnie, bozonik - powinniśmy. I właśnie to i nic innego robi pan Spike Psarris. A że przy okazji odkrył coś, co podważa i totalnie neguje uznawany za oficjalny model powstania Wszechświata – cóż, mi z tego powodu przykro nie jest... :->
("Prawda boli tylko tych, którzy od niej stronią")

A może byście tak, zamiast bić daremną pianę, wymyślili coś konstruktywnego? Od waszych "odkrywczych" myśli już poważnie głowa boli.

Wszechświat istnieje ponieważ istnieje. Na dzisiaj nie wiemy dla czego.
"Wiemy natomiast i tego jesteśmy pewni bo tak Kościół mówi - że Maryja została z ciałem i duszą wzięta do Nieba!"

Jak czytam takie wiadomości to się śmiechem zanoszę :)

Jeśli czegoś nie wiemy to wystarczy zapytać księdza w najbliższym kościele!!! On Wie!!

A jeśli nie wie to pokrzyczy i nakaże mod

...  wyświetl więcej

Marcinie, nie wiem skąd wziąłeś ten cytat, ale chyba nie z ... mojego artukułu?!
Jeśli chodzi o KK, to większej części się z Tobą zgadzam, jednak nie o tym tu mowa.

Mało tego , te planety wydają jeszcze dzwieki w paśmie częstotliwości słyszalnych dla nas ( 20hz do 20khz)
zarejestrowane przez Voyagery.
http://blogs.howstuffworks.com(...)lanets/

Spóźniłem się o parę dni, więc zareaguję jakbym nie czytał komentarzy.
Sądząc z tekstu, autor raczej nie uczył się w życiu astronomii. Cały materiał zebrał – to trzeba docenić – tylko po to, by przeforsować określoną tezę światopoglądową, tezę z długą brodą. Jej znanymi wyrazicielami (też nie pierwszymi w historii) byli Św. Augustyn i Tomasz z Akwinu. To było dosyć dawno. Od tego czasu spor ...  wyświetl więcej

Skoro, cytat, "niektóre informacje są bardzo niedokładne", prawo do krytyki wartoby okupić podaniem ewentualnego sprostowania do rzekomych niedokładności. Inaczej, bardku, uprawiamy demagogię najgorszej wody.

„Sądząc z tekstu, autor raczej nie uczył się w życiu astronomii. „
Tak, to prawda. Z wykształcenia jestem elektronikiem, a z zawodu informatykiem. Astronomia jest tylko jednym z moich licznych hobby. Interesuje mnie wszystko, co ma związek z tzw. Dziełem Stwórczym, tj. kosmos, człowiek, przyroda, historia ludzkości, psychologia, Biblia. Poświęcam temu tyle czasu ile mogę, oprócz innych obow ...  wyświetl więcej

  antyk,  04/11/2012

Andrzej T: "Chodzi w nim przede wszystkim o to, że ateistyczno-ewolucyjni naukowcy tak bardzo pragną udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że wszechświat powstał bez udziału Boga, że prześcigają się w wymyślaniu kolejnych scenariuszy i teorii. A wystarczyłoby przyznać: TEGO NIE WIEMY"

pielgrzymujemy w wierze a nie w oglądaniu to też w wielu sprawach wystarczyłoby przyznać. A tak, siedzą dwie

...  wyświetl więcej

No, akurat ten spór jest chyba podstawową kwestią dla człowieka, i to do rozstrzygnięcia nie przez kogoś innego, a przez niego samego! :-)

  antyk,  11/11/2012

pod tym względem nie za bardzo wierzę w wolną wolę.

NIe? Czyli że Bóg zbawia "z musu"? ;-)
Owszem, trudno jest przypisywać sobie "zasługi" za zbawienie, gdyż inaczej wyjdzie nam religia na miarę współczesnego Katolicyzmu. Jednak co jak co, ale to od nas samych zależy czy nastawimy uszy na Głos Pana. :-)

  antyk,  01/12/2012

A czy twoja opowieść jak uwierzyłes nie pokazuje także tego? :) Ja też jestem niejako z łapanki :))) "Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał"

No tak, z łapanki, hehe, lecz słowa o pociągnięciu - szczególnie w uszach szukającego dziury w całym niedowiarka - brzmią niezbyt zachęcająco, przyznasz, antyku?
Wierzę, że trzeba nam podkreślać to wężykiem, iż choć to Ojciec nas ciągnie ku sobie jak na linie, to do nas należy pierwszy ruch, tj. wysunąć ze swego podwozia "haka", by Ojciec miał na co zarzucić z tej liny węzeł. Wszak nie ciągnie nas za łeb i na siłę! ;-)

  antyk,  05/12/2012

ach słowa słowa słowa, kto ma uszy ten słucha, a kto nie, to się zburmuszy. pierwsi byli Żydzi słuchając Jezusa, potem doszli poganie mówiąc co za głupia mowa. Jesli uważasz ze miałeś uszy dzięki sobie? to proszę bardzo. jednak nie mogę tego podkreślić chociażby dlatego że nawet w tak drobnej sprawie wolę oddać chwałę Bogu nie sobie. :-)

Wszystko mam dzięki niemu, włącznie z uszami i ich podpórką, lecz zrozumienie słów do nich docierających to już kwestia mojej wolnej woli. Inaczej, ateista musiałby zostać nim na wieki wieków amen, a tak się jednak nie dzieje.
Innymi słowy: kto ma uszy, niechaj słucha - ale bez przymusu. :-)

  antyk,  07/12/2012

"Innymi słowy: kto ma uszy, niechaj słucha - ale bez przymusu. :-) "
Oczywiście i własciwie głoszenie ewangelii jest jedynie odszukiwaniem tego co zaginęło z domu Ojca.

dość dawno temu kiedy czytałem słowa że Bóg spowodował zatwardziałość serca faraona aby ten nie wypuścił Żydów z Egiptu, to zastanowiło mnie to. jest trochę innych fragmentów. :-)

@antyk: Co do "pielgrzymowania w wierze" zgadzam się, co nie znaczy, że nie możemy zaglądać w kosmos, zachwycać się nim i widzieć w nim "rękę Boga". Odnośnie wolnej woli i "pociągania przez Ojca", to przychodzi mi na myśl werset z Jakuba 4:8 - "Zbliżcie się do Boga, a on zbliży się do was". Pierwszy krok należy do człowieka. W tym m. in. wyraża się wolna wola. Jeżeli opiłek żelaza przybliżymy do m ...  wyświetl więcej

Ileż tysiącleci może trwać tzw. Zbawienie?
Przecież ono się dokonało 2000 lat temu! Dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa! Nie?

Nadal musimy się spowiadać i pokutować? Nadal jesteśmy grzeszni? Mimo że Jezus odkupił nasze grzechy? Te grzechy ludzkości z przeszłosci i te z przyszłych pokoleń!

Odkupił czy nie?

Nauka KK podaje że po śmierci na Krzyżu, Jezus wstąpił do

...  wyświetl więcej

  antyk,  02/12/2012

Pytania są prostsze od odpowiedzi, a przynajmniej krótsze. Zadałes ich tyle i w dodatku bardzo ważnych siegających fundamentów wiary, ze trudno byłoby odpowiedzieć. I na dodatek, poglądów w chrześcijaństwie jest więcej niż katolicki, które scieraja sie ze sobą. Zadam tu pytanie: po czym bys poznał ze dany pogląd jest słuszny znaczy prawdziwy?
Znam jednak kogoś mądrego, kto jest żródłem wiary chrześcijańskiej.
Wcale nie zartuję. :) pozdrawiam

  Marcin P,  02/12/2012

Owszem, zadałem wiele pytań, ku myśleniu,,,

Ale tak na prawdę!? Wierzysz w Biblię w takim stanie jaka ona jest textowo dzisiaj???

Wierzysz w nauki KK?? bo ja,,,

  antyk,  02/12/2012

na samym poczatku gdy uwierzyłem, to miałem nawet zamiar sięgnąć do pierwszych tekstów osobiscie i naumiec się greki. skoro chcesz. proszę. Jest sporo braci, którzy znają, cytują i jedyne przekłamania są niestety i jak zwykle w interpretacji.
A w nauki nie wierzę, ponieważ gdyby wiedza zbawiała, to w Jerozolimie biblioteka by stała ;-)

  antyk,  02/12/2012

Ps czas zbawienia zakończy się dopiero po tysiącletnim królestwie, ostatecznej wojnie i zmartwychwstaniu powszechnym nazywanym jako drugim. wychodzą mi z tego jakieś 3 tysiączki

Marcinie – Bóg obiecał strzec nienaruszalności swego Słowa (Biblii).
O ile jednak wiem, nie obiecywał strzec jego licznych interpretacji... To już należy - na szczęście - do każdego z osobna! :-)

  vismaior,  12/12/2012

Cześć Eibowicze.

Ostatnio dręczy mnie pewna sprawa, chodzi o zarodek początku w sensie życia, teoria ewolucji sugeruje i uczy, że na początku istniał jeden pierwotny zarodek który powstał w sprzyjających warunkach, w zupie substancji i innych czynników sprzyjających powstaniu życia, które dziwnym a może nie dziwnym ale bardzo nieprawdopodobnym zbiegiem okoliczności sprawiły że coś ożyło al

...  wyświetl więcej

Teoretycznie masz slusznisc. Te wszystkie formy zycia na ziemi nie mogly powstac same z siebie, czyli z jednego „zarodka”,ktos musial to wszystko zaplanowac i stworzyc. Tylko: kto?
Mnie natomiast dreczy inne pytanie: skad ten stworzyciel sie wzial? Czy powstal sam z siebie(czyt. sam sie stworzyl), czy tez On rowniez zostal stworzony? Bo, jesli powstal - sam z siebie - powstaje pytanie: jak ...  wyświetl więcej

  vismaior,  12/12/2012

Będąc w przekonaniu że Bóg istnieje, w co osobiście wierze, trzeba zakładać że był zawsze, a na pytanie co było przed odpowiadam, że nie było nic innego poza Bogiem, ale to moje osobiste przemyślenia, dlaczego tak jest czy było tego nie wiem :) i się nie dowiem, w sumie to nie bardzo nawet chcę wiedzieć, interesuje mnie natomiast namacalny świat nauki który mnie fascynuje, i poza tym, to że wierze ...  wyświetl więcej

Panowie
vismaior stawia konkretne wyzwania przed Ewolucjonistami.
Zmartwię Was jednak: oni wierzą (a nawet to udowodnili), że nawet Pusta Przestrzeń (nieważkość) daje energię, czyli de facto może (czytaj: mogła) być prapoczątkiem wszystkiego.
Szkopuł jednak w tym, iż nawet owa pusta przestrzeń (niby-nic) też musi mieć swój początek, choćby w czasie. Pisze o tym Robert powyżej. ...  wyświetl więcej

  vismaior,  12/12/2012

Dzięki za opinie i odnośniki do zródeł wiedzy na ten temat, z chęcią poczytam i oglądnę, chciałem napisać coś więcej w tej odpowiedzi ale wydaje mi się, że będzie to wybuchowa mieszanka, prowadząca donikąd ;)

Pozdrawiam

@vismaior:
Wszystkie wybuchy (jeśli tylko nie wybucha trotyl) prowadzą do postępu. Myślę więc, że możesz walić śmiało! :-)

  pirx,  15/12/2012

A do największego postępu, doprowadził największy wybuch w dziejach, który trwa do dziś: Big Bang.

"Oto słowo pańskie!"
"Chwała Tobie, Nicościo!"
Przedtem, pojęcie "czcić bożków" odnosiło się do przedmiotów z drewna, kości i innych martwych (czytaj: nieożywionych) materii. Wszyscy wiedzieli, że to bujda na kółkach i że prawdziwy Bóg - jeśli w ogóle taki jest - nie może "chować" się pod postacią bożków.
Ale potem przyszedł Darwin, Lyell i cała plejada "naukowców", mówiących ...  wyświetl więcej

bzdura! napisana przez zindoktrynowany przez KK umysł.

A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi- zaświadczą o tym księża palcami swemi...
Autorze, czyli jak nauka jeszcze czegoś nie wyjaśniła to sprawcą jest Bozia, a jak później wyjaśni to być przestaje?

@badmanners:
Niekoniecznie, badmanners.
Może być też tak, iż Nauka nie wyjaśni pewnych rzeczy nigdy. A jeśli nawet to zrobi kiedyś, to - póki co - jej dotychczasowe "odkrycia" perfidnie wkraczające na teremy metafizyki, filozofii i tandetnych quasieksperymentów powinny być publikowane w dziale "Bajki i wróżby". Zdecydowanie nie w dziale "Nauka", bo NAUKA to ciąg: obserwacja-badanie-e ...  wyświetl więcej

Poczytałem to wszystko jeszcze raz i mam nieodparte wrażenie, że Autor usiłuje zaprezentować postawę podobną do tej jaką prezentują byli katolicy, którzy usiłują "podważyć" to co jest w biblii przy pomocy tego co jest w biblii :)
Nie bardzo już wiem czego realnie ma dowodzić odwrotny kierunek wirowania Wenus czy też "stan" Merkurego :) Domniemanej pomyłki naukowców ? O ile wiem nikt nie bie ...  wyświetl więcej

@taddyjkofee:
PRĘDKOŚĆ ŚWIATŁA jest sprawdzalna, ale czy rzeczywiście stała??
===
CYT: "Nie bardzo już wiem czego realnie ma dowodzić odwrotny kierunek wirowania Wenus czy też "stan" Merkurego :) Domniemanej pomyłki naukowców ?"
Conajmniej, bo czemu nie? Teoria, jeśli ma być prawdziwie naukowa, powinna nie pomijać (czytaj: negować) pewne fakty, a dopasować się do nich, ...  wyświetl więcej

@taddyjkofee: Szanowny mój krytyku. Dziś ten artykuł napisałbym zapewne dużo lepiej, gdyż wiem już więcej w zakresie tej tematyki. Za rok prawdopodobnie byłoby jeszcze lepiej. Poza tym artykuł napisałem na podstawie przytoczonych na wstępie źródeł. To prawda, że utożsamiam się z przedstawionymi tam poglądami. Są mi bliższe niż teoria "czegoś z niczego przypadkiem". Czy wszechświat został przygotow ...  wyświetl więcej

@taddyjkofee: (w uzupełnieniu do powyższego, bo przekroczyłem czas na zmiany w edycji)
Poza tym nie obalam Biblii za pomocą Biblii. Cóż to za niedorzeczny i złośliwy przytyk! Przypuszczam, że jesteś ewolucyjnym teistą, ale nawet nie przypuszczasz jak dużo katolików nie przychyla się do kunktatorskiego stanowiska Kościoła w kwestii ewolucji (żeby wilk był syty i owca cała).
Odnośnie M ...  wyświetl więcej

  bardek,  12/02/2013

Artykuł ten cenię za spory zasób rzetelnych wiadomości o Układzie Słonecznym.
Za to argumentacja dla poparcia tezy o celowości naszego i Ziemi istnienia, nie jest zbyt przekonywujaca. Przyczyną jest głębokie, aprioryczne przekonanie autora, nie bazujące, wbrew pozorom na empirii. Jeśli wierzymy, nie musimy podpierać się empirią, którą chcemy wprost siłą dopasować do naszych osobistych przek ...  wyświetl więcej

@bardek: Dziękuję za opinie mojego artykułu. Rozumiem, że „argumentacja dla poparcia tezy o celowości naszego i Ziemi istnienia, nie jest zbyt przekonywująca” (dla Pana). Jak już pisałem, dzisiaj miałbym więcej takich argumentów, o których moglibyśmy podyskutować. Ale co, ...czy mam zdjąć artykuł? A co z tymi cennymi komentarzami? Zresztą nie robiłem jeszcze tego i nie wiem czy mam taką możliwość. ...  wyświetl więcej

Panie Andrzeju. Trochę faktów, trochę pytań, na część można by znaleźć odpowiedzi w podręcznikach szkolnych czy na wikipedii. Radzę troszkę poczytać. Oczywiście najnowsze badania wnoszą ciągle coś nowego, jednak tylko lepiej wyjaśniają ewolucję wszechświata, jak i układu słonecznego.
Jeśli ktoś mówi: "tak dużego zróżnicowania obiektów i zjawisk w naszym Układzie Słonecznym, nie da się wyjaś ...  wyświetl więcej

@Mariusz Godlewski: Szanowny Panie Mariuszu.
Tematami związanymi z kosmosem i życiem interesuję się od 27 lat. Wiele czytam, mam własne przemyślenia i dyskutuję na co dzień z ludźmi o różnych poglądach.
Jeśli przeczytałby Pan moje wcześniejsze komentarze, to może by Pan znalazł odpowiedź na swój komentarz.
Wobec tego tylko powtórzę z lekka dopracowując swoje wypowiedzi:
...  wyświetl więcej

@Andrzej T.: Witam Panie Andrzeju.
Co do księżyca, myślałem, że dotarł Pan do badań nad skamielinami liczącymi setki milionów lat. Badania dowodzą, że wtedy doba była o wiele krótsza od obecnej. Co dowodzi, że jednak oddalanie się księżyca od Ziemi to nie jakieś małe fluktuacje.
Co do wypalania się gwiazd, miałem na myśli powstawanie pierwiastków ciężkich w suprnowych, jeśli coś pows ...  wyświetl więcej

Właśnie na discovery science leci program z cyklu "Jak działa wszechświat". Akurat odcinek mówiący o powstawaniu układu słonecznego :) Naprawdę polecam.

@Mariusz Godlewski:
Panie Mariuszu.
Bardzo cenię sobie umiejętność czytania ze zrozumieniem, zwłaszcza przy takiej mnogości informacji, jaka jest dzisiaj. I bardzo proszę, żeby Pan przynajmniej starał się zrozumieć mój tekst. Dla oszczędności miejsca będę cytował tylko początki i końce pańskich fragmentów. Z braku czasu nie odpowiem też na wszystkie Pana argumenty (proszę mi wybaczyć ...  wyświetl więcej

@Andrzej T.:
Panie Andrzeju, gratuluję przejścia na emeryturę, ja to chyba swojej nie doczekam, jeszcze mi zostało ponad 30 lat do niej :)
Co do datowania izotopowego, robi się takie założenia, jednak po kolei. 1. Bierze się pod uwagę „pierwiastki wtórne”, w końcu znamy wszystkie izotopy i drogę ich przemian. 2. Czy wnętrze zwykłego otoczaka nie jest dobrym przykładem układu zamknięt ...  wyświetl więcej

Panie Mariuszu, przychylam się do pańskiej wypowiedzi. Mniejsza o szczegóły. Sama idea celowości nie wytrzymała próby czasu. Trzeba jednak przyznać, że nawet u wielu fizyków, w dalszym ciągu jest przyjmowana. Wzbudza zastanowienia np. zasada antropiczna. Także indeterminizm mechaniki kwantowej wymaga dużo głębszego spojrzenia, by uniknąć imperatywów myślenia bazujących na schematach teologicznych.

"discovery science"
A co oni wiedzą o nauce?

@Jacek Wąsowicz:
Panie Jacku, w tych programach konsultantami są naukowcy z całego świata. Często laureaci nagrody Nobla. Jeśli będę chciał upiec chleb, to chyba oczywiste, że skorzystam z wiedzy piekarza?

@Mariusz Godlewski:
Oczywiście, że piekarza! Tyle że piekarz jest praktykiem - nie teoretykiem! ;-) To taka mała różnica od "naukowców", którzy chcą nimi się mienić, a przy powstaniu US ich nie było. Owszem, nie ich wina, lecz czemu mieliby ignorować przesłanki podane w niniejszym artykule? Odpowiem Panu - ponieważ nikogo z nich już nie interesuje podejście naukowe. Taki stworzył się concen ...  wyświetl więcej

@Jacek Wąsowicz:
Pańska wypowiedź jest dowodem na to, że jednak mało fizyki uczy się w szkole. Chce Pan to wszystko wyjaśnić, tylko brak Panu podstawowej wiedzy. Niby "Fakty" przedstawione w artykule, są kłamstwem - wiedziałby Pan o tym, nie polegając tylko na tym artykule, który powstał na podstawie wypowiedzi szarlatana żerującego na ludzkiej niewiedzy.
Wyjaśniam, że naukowcy to ni ...  wyświetl więcej

@Mariusz Godlewski: Proszę Pana, cała rzecz w tym, że są dyscypliny nauki oparte na obserwacjach i doświadczeniu, ale są też takie, które są tylko TEORIĄ (!!!) opartą o domniemania, poszlaki, nieuprawnioną aproksymację od szczegółu do ogólności, bądź wyliczenia z zastosowaniem z góry założonych nieweryfikowalnych danych. Może nie jest to łatwe, ale można się nauczyć się odróżniać jedno od drugiego ...  wyświetl więcej

@Andrzej T.: Panie Andrzeju, jednak nastolatek interesujący się astronomią nie napisałby artykułu na podstawie bredni wypowiadanych przez jakiegoś szalonego człowieka. Osoba interesująca się astronomią wyłapałaby wiele kłamstw, Pan jednak na to nie zareagował, tylko wykorzystał to w swojej teorii. O czym to może świadczyć???
Co do doświadczenia, chyba nie wyobraża Pan sobie eksperymentu z w ...  wyświetl więcej

@Mariusz Godlewski:
Masz Pan tupet, a i głęboką wiarę również - nie ma co... ;-)

Świetny artykuł - tzn dobrze się go czyta - jak widać o losie planety może zdecydować malutki przypadek i każda jest na swój sposób wyjątkowa (co nie znaczy że te incydenty to sprawy cudów). Z niemalże nieskończonej serii przypadków gdzieś we wszechświecie powstała w końcu Ziemia na której możliwy był rozwój inteligentnego życia.

@Wojciech Wasser: Ej ti,ti, prowokator?
"Z niemalże nieskończonej serii przypadków gdzieś we wszechświecie powstała w końcu Ziemia na której możliwy był rozwój inteligentnego życia". Genialne! Że też na to nie wpadłem. A tak na poważnie - nie wiem czy Pan tu jeszcze wpadnie, czy też nie popłynął Pan w nieskończoną przestrzeń EIOBA lub Internetu, ale gdyby co, to ... komentarze znajdują powyżej :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska