Login lub e-mail Hasło   

Feminizm rajem dla mężczyzn

Kiedyś kobiety siedziały w domu, sprzątały, prały, gotowały, no chyba że miały służbę, i komu to przeszkadzało? Prawdopodobnie im samym, niestety.
Wyświetlenia: 1.197 Zamieszczono 26/09/2012

Mnie akurat nie umniejsza zrobienie zakupów czy zupy, a nawet, o zgrozo, odkurzanie. A skoro już o zakupach mowa, lubię je robić, ale lubię też, gdy ktoś je potem przytaszczy. Za to panie zwące się feministkami lubią taszczyć same. I tak jesteśmy świadkami scen, kiedy idzie para (płci obojga, żeby nie było) i kto dźwiga siaty – oczywiście ta piękniejsza połowa. Pan w tym czasie peroruje i tokuje, najczęściej trzymając ręce w kieszeniach.

Nie oczekuję od mężczyzn, że będą mnie całowali w rękę, ale że przepuszczą mnie w drzwiach – jak najbardziej. Jeżeli feministki wolą być stratowane, wchodząc do tramwaju albo stać w nim, podczas gdy jakiś dżentelmen siedzi sobie wygodnie rozparty, ich sprawa, ale na litość, proszę mnie w to nie mieszać. Ja takiego równouprawnienia nie chciałam i nie chcę. A panie twierdzą, że walczą w imieniu kobiet. Wszystkich kobiet, hm…

Ciekawe, czy również w imieniu pani, której partner siedząc w zatłoczonym kawiarnianym ogródku, nie zatroszczył się o zorganizowanie dla niej krzesła, które w końcu sama sobie przyniosła, a zaręczam, że lekkie nie było. A może owa pani była właśnie feministką? Myślę, że tak naprawdę feminizm jest rajem dla mężczyzn. „Chciałyście równouprawnienia? No to macie!” – ten argument mają panowie w zanadrzu, kiedy zwyczajnie nie chce im się nam pomóc. Czy wy, drogie feministki, przewidziałyście taki obrót sprawy?

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1610
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 918
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1191
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 772
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 464
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1036
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 778
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 586
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 736
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 724
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1125
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Witaj na Eiobie.
Dzieki za podjecie odwaznego tematu.
Niedawno w nowojorskim metrze ustapilem stojacej obok mnie pani .. w wieku miedzy 40-50...jak bardzo zaskoczyla mnie jej reakcje... kierujac w moja strone palec wskazujacy niczym lufe pistoletu baknela zlowieszczo:
"Don't patronize me!"
Oslupialem i do dzis nie moge takiego zachowania niektorych Pan zrozumiec... byz moze obrazila sie, ze wzialem ja za starsza osobe...
O tempora! o mores!

  Natasza_  (www),  27/09/2012

Ani mores, ani tempora. Może się jej podobałeś? Trzeba było ją wziąć na kolana ;)

Mila jestes... :-)
Wracajac do tematu....wtedy zaczelaby krzyczec i oskarzylaby mnie o "sexual harassment" a moze nawet "sexual assault"...
Tak zle i tak niedobrze... czyli "loss loss situation" :-(

''M|nie akurat nie umniejsza zrobienie zakupów czy zupy, a nawet, o zgrozo, odkurzanie|;;
Nie umniejsza żadnemu normalnemu człowiekowi. Normalny człowiek nie robi z takich spraw problemu. Za garnki czy odkurzacze chwyta ta osoba, która ma na to czas. Tak nakazuje rozsadek. Czy u faceta singla brud ma się zmienić w nową formę życia, bo facet dostanie rozstroju nerwowego na widok odkurzacza? ...  wyświetl więcej

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Powyższa wypowiedź jest pozbawiona taktu wobec autorki. Nie polemizuję z poglądami żadnej z Pań, ale ze stylistyką wypowiedzi i obraźliwym zwrotem w stronę autorki zastosowanym przez Alicję Minicką.
Żeby nie było że przeinaczam!
Chodzi mi o zwroty:
"Skąd Ty się, kobieto, urwałaś? Jestem feministką i ręce mi opadają, gdy czytam takie infantylne teksty.
Stereotypy, i to n ...  wyświetl więcej

Natasza,
Mam Ci za złe, że nie poinformowałaś mnie wcześniej, iż istnieje wątek o geniuszu Alicji Minickiej(!). Daj link, chętnie przeczytam. Ach, ta próżność!

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Fakt - nie ma takiego wątku. Fałszywie zinterpretowałaś lapsus wynikający z szyku zdania*.
Mój post dotyczył nietaktu w wypowiedzi - Twojego nietaktu - w opiniach o autorce powyższego artykułu.

*inna sprawa, że napisałam tak s p e c j a l n i e.
(edit - autopoprawka - skasowałam "przypadkowy", ale przywracam, bo Alicja znalazła w tym watek poboczny)

"przypadkowy lapsus" i "napisałam tak s p e c j a l n i e"

  Natasza_  (www),  29/09/2012

To, Alicjo nie jest problem. Tutaj problemem jest napastliwy post - Twój.

Wiem, że mijanie się z prawdą nie jest dla Ciebie problemem.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

To też nie jest problemem t u t a j - znajdź inny.

Innego nie widzę.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Właśnie to jest problem. Brawo!

  jotko49,  27/09/2012

A niech tam. Punktuję. Czy to już hipokryzja, czy tylko wpojony dinozaurowy stosunek do "pci nadobnej" ?

Otóż "nieco się mylisz" droga Autorko: Feminizm kończy sie tam, gdzie feministka może coś stracić np. przywileje. Feministki nie mają nic przeciwko pomocy przy tachaniu zakupów itp. Feminizm najwięcej ma do powiedzenia tam gdzie można coś zyskać. Równouprawnienie wg feministek działa tylko tylko w jedną stronę - w stronę odsuwania od siebie obowiązków.
Bardzo mnie ucieszyła wypowiedź p. Min ...  wyświetl więcej

Jakiż to raj? Wątpliwy wielce.
Podział ról w związku wydaje się naturalny ( biologia, przykłady ze świata przyrody) i zdroworozsądkowy. Rodzina, w której wszyscy zajmują się wszystkim przypomina firmę, w której kadrowy sprząta i przyjmuje zamówienia, a sekretarka zastępuje często księgową i informatyka. Nic nie działa dobrze, panuje chaos, a firma w końcu idzie na dno.
Podział ról ni ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska