Login lub e-mail Hasło   

Geniusz ponadczasowy

Z całą pewnością przerósł swoją epokę i to najbardziej mnie fascynuje
Wyświetlenia: 1.900 Zamieszczono 28/09/2012

Czyjś talent najłatwiej chyba dostrzeżemy, gdy jest on związany z rozrywką. Gwiazdy filmowe czy muzyczne są znane bardziej niż  wybitni przedstawiciele świata nauki.

Jak każdy, mam swoje ukochane kompozycje muzyczne.  Jeżeli chodzi o klasyków, to najbardziej wpadła mi w ucho delikatna i romantyczna suita baletowa „Walc kwiatów” z „Dziadka do orzechów” Piotra Czajkowskiego.  Lubię też „Tańce węgierskie” Brahmsa i „Habanerę” z „Carmen” w wykonaniu Marii Callas.

Podobnie jest z muzyką, tak zwaną, popularną. Gdy Gene Kelly śpiewa i tańczy „Singing in the Rain”, jestem oczarowana tak samo, jak wtedy, gdy usłyszałam i zobaczyłam go po raz pierwszy. Tę piosenkę znam też w wykonaniu Judy Garland, ale interpretację Kelly’ego zdecydowanie uważam za lepszą. On sam był nie tylko świetnym aktorem, mistrzem śpiewu i tańca, ale i autorem licznych choreografii, scenarzystą i reżyserem.

W świecie filmu niezwykłą wszechstronnością wykazał się niewątpliwie Charlie Chaplin - aktor, reżyser, scenarzysta, kompozytor. W początkach kariery, jeszcze w epoce kina niemego, niebywała sprawność fizyczna pozwalała mu na udział w karkołomnych scenach, bez kaskadera.

Tych zaledwie kilka przykładów dotyczy artystów, którzy obdarzeni zostali wieloma ponadprzeciętnymi talentami, nieprzekraczającymi jednak granic świata sztuki.

W świecie nauki ludzie genialni trafiają się również niezwykle rzadko i najczęściej ich zdolności są ograniczone do jednej lub kilku pokrewnych gałęzi.

Dlatego tak niezwykłym człowiekiem był Leonardo da Vinci. Wprost niewiarygodna jest ilość dziedzin, i to bardzo od siebie odległych, w jakich przejawiał się jego geniusz.

Wybitny malarz, rzeźbiarz, poeta i jednocześnie utalentowany architekt, matematyk, konstruktor i wynalazca.

Jego zainteresowanie medycyną skupiało się w dużej mierze na anatomii. Aby ją zgłębić, dokonywał, zakazanych wówczas, sekcji zwłok. Dzięki opiece bogatych protektorów, Sforzów i Medyceuszy, uchodziły mu one bezkarnie. Niektórzy biografowie uważają, że ich głównym celem było jak najbardziej realistyczne ukazanie malowanych i rzeźbionych postaci. W zachowanych szkicach artysty widać, niemal grające pod skórą, mięśnie.

Sądzę, że na szczególny podziw zasługują dokonania Leonarda, jako inżyniera. Był mistrzem mechaniki i hydrauliki. Wiele jego wynalazków znalazło praktyczne zastosowanie, ale szkice i projekty latających maszyn czy podwodnej łodzi dowodzą, że z całą pewnością przerósł swoją epokę. Czasami wyobrażam sobie, czego mógłby dokonać taki człowiek w czasach współczesnych.

Przed wielu laty byłam w Krakowie. Muzeum Czartoryskich, ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu, było zamknięte. Już nie pamiętam, z jakiego powodu. Bardzo chciałam zobaczyć „Damę z łasiczką”, jedyny obraz Leonarda da Vinci, znajdujący się w polskich zbiorach.

W paryskim Luwrze trzeba czekać w długiej kolejce, by przez krótką chwilę móc podziwiać, najsłynniejszy chyba w historii obraz, „Monę Lisę”. Istnieją różne hipotezy, co do tożsamości modelki o zagadkowym uśmiechu. Także takie, że renesansowa dama zrodzona została jedynie w wyobraźni mistrza Leonarda.

Żadna nie została wystarczająco udowodniona.

Nie tylko sławny portret, ale i postać samego artysty owiane są do dzisiaj aurą tajemniczości. Stanowiła i stanowi ona inspirację dla wielu twórców.

Mona Lisa, pobłażliwie (a może nieco ironicznie) uśmiechnięta, zdaje się być pewna, że nikt nie zdoła wydrzeć jej tajemnicy.

 

Alicja Minicka

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1087
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 791
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 730
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 803
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 888
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1164
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1217
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 631
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1139
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 553
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 854
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 597
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 612
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 717
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





I nie zapomnij, ezoteryk - w tych rozlicznych talentach :)

  hussair  (www),  29/09/2012

Dokładnie. Kiedyś, gdy wyjdzie na jaw, co naprawdę wiedział da Vinci o Sprawach Wszelkich, niejednemu tupecik zsunie się z czaszki z wrażenia.

Jestem jego Wielkim Fanem.

  Elba,  29/09/2012

Podziwiam ludzi z wielką pasją. Bo to właśnie oni sprawiaja, że nasz świat nie stoi w miejscu, tylko prze do przodu.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Nie podobał mi się ten artykuł. Jest chaosem.
Argumenty ilościowe:
205 słów na rozmaite - baaardzo rozmaite - tematy około problemu geniusz (z akcentem na Chaplinie)
141 słów o Leonardo da Vinci - wiedza ograniczona do laudacyjnych banałów biograficznych.
94 słowa o wyprawie autora do muzeów (+ wspomniane dwa obrazy Leonarda)
19 słów o uśmiechu Mony Lisy - że ukr ...  wyświetl więcej

Natasza,
Czy Ty naprawdę nie masz ciekawszych zajęć, niż liczenie słów w czyimś artykule? Za zdrowe to, moim zdaniem, nie jest, ale skoro tak lubisz… Podpowiem Ci, iż proporcje literowe mogą wypaść jeszcze lepiej.
„141 słów o Leonardo da Vinci - wiedza ograniczona do laudacyjnych banałów biograficznych.”
Twierdzenie, że treść artykułu jest tożsama z moją wiedzą o Leonardzie, t ...  wyświetl więcej

  gnostyk,  29/09/2012

Czuję się zobligowany poprzeć Alicję, to nie jest merytoryczny komentarz, mija się
z konstruktywną krytyką i mija się z prawdą, po pierwsze naukowcy wcale nie są
bezduszni na co jest mnóstwo dowodów po drugie znam i takich którzy wychodząc
do warzywniaka wykonywali kilka telefonów do żony żeby im przypomniała co mają
kupić, a pozycji było 3 lub cztery, popis elokwencji często nie zdaje egzaminu.

  jotko49,  29/09/2012

Jakie to smutne. Niech żyje skleroza. Moja.
Odżywają nieuciszone pomruki "czerwonej " dyskusji z czasów lipcowego krętka bladego i jego kompani. Aż musiałem zajrzeć o co tam chodziło. Taką mam sklerozę łaskawą...i chyba wybiórczą.
Czy takie podjazdy nigdy się nie zakończą :(

  gnostyk,  29/09/2012

Na to samo zwróciłem uwagę Józefie, nie mogę zrozumieć niektórych postaw:(

Alicja nie daje sobie w kaszę dmuchać...
Jotko - krętek blady? Hihi, ty to masz porównania...;)
Pozdrawiam porannie, wdychając aromat kawy :)

  jotko49,  29/09/2012

Smutek mnie ogarnia gdy widzę jak po takowych podchodach ubywa z Eioby wartościowych ludzi. Zniechęconych do przyglądania się takiej rąbance. Mam nadzieję że Alicji nie zbraknie hartu, dodając cichutko że Nasza jedna Przyjaciółka obiecała powrócić (taka ze mnie skarżypyta), czekam na nią, jej arty i kojące komenty :)
A już tak na marginesie zaczynam podejrzewać siebie i niektórych o telepatię... z tym że ja wolniej klikam ;)

Jotko, dziękuję za pozytywne wieści poranne - czekam więc razem z tobą:)

  gnostyk,  29/09/2012

Domyślam się o kim mówisz, brakuje jej tu, też to odczuwam :)))

Wydaje mi się, że Nataszę zmylił tytuł, który, wraz z dołączoną miniaturką, mógł zasugerować, że chcę pisać o życiu lub dokonaniach Leonarda da Vinci.
Moją natomiast intencją było wyrażenie podziwu dla ludzi, obdarzonych licznymi talentami. Jeżeli chodzi o ich wielość i różnorodność, to, jak sądzę, nie ma lepszego przykładu niż ten genialny człowiek.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Powiedziałam szczerze i bez hipokryzji, że mi się nie podoba artykuł. Może w sposób zbyt zawoalowany wykazałam, że jest powierzchowny, chaotyczny i zawiera banalne treści. Prowadzenie merytoryczne problemu jest nieudolne. Oczywiście można takie pisać, bo każdemu wolno napisać, co chce. I każdemu może się podobać albo nie, prawda?
Odniosłam się wyłącznie do artykułu.

Nataszo,
Rzecz w tym, że nie zrozumiałaś "meritum". Wyjaśnienie masz w mojej wypowiedzi powyżej. Nikt Ci nie zabrania oceny i komentowania, ale po raz kolejny w odniesieniu do mojego tekstu, poszłaś na skróty. A to niezbyt uczciwie. I chyba pozostałym, którzy odpowiedzieli na Twój komentarz, też jedynie o to chodzi.
Chcesz uchodzić za wybitnego i nieomylnego krytyka, ale to wymaga większego wysiłku.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Nieomylność nie wymaga wysiłku. Ona jest dana z niebiesiech.

Cieszę się, że masz poczucie humoru.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

:) ja też.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Do gnostyka:
""po pierwsze naukowcy wcale nie są
bezduszni na co jest mnóstwo dowodów po drugie znam i takich którzy wychodząc
do warzywniaka wykonywali kilka telefonów do żony żeby im przypomniała co mają
kupić, a pozycji było 3 lub cztery, popis elokwencji często nie zdaje egzaminu."

Wiecej:

...  wyświetl więcej

Jaką myśl podsuwam?

  Natasza_  (www),  29/09/2012

A podsuwasz jakąś?
Moja złośliwość wynika ze stosowania w postach wyłącznie treści ad personam.

I odpowiem pytaniem; gdzie poszłam na skróty?

  gnostyk,  29/09/2012

Nataszo, mój komentarz nie był tyle krytyczny co refleksyjny, tak,znam osobiście takich
uczonych i mam wobec ich roztargnienia wyrozumienie, jeśli ktoś przez 50 lat śledzi
pod mikroskopem odnóżkę pająka to przysparza wiedzy nauce i chwała mu za to.
Zdecydowana większość piszących tutaj posiada ogromny zasób słów. Ja staram
się mówić językiem potocznym, to mój wybór i ni ...  wyświetl więcej

  Natasza_  (www),  29/09/2012

gnostyku:
"Skąd Ty się, kobieto, urwałaś? Jestem feministką i ręce mi opadają, gdy czytam takie infantylne teksty. Drzwi otwiera się osobie, która bardziej tego potrzebuje, na przykład facetowi z dzieckiem na ręku. W tramwaju ustąpiłam kiedyś miejsca młodszemu ode mnie mężczyźnie, bo chodził o kulach z nogą w gipsie.
Stereotypy, i to najbardziej głupawe, zastąpiły Ci wyobraźnię i roz ...  wyświetl więcej

Podany przez Ciebie link nie działa (przynajmniej u mnie). Słowa:
"Mój wniosek jest ironiczny i odnosi się do twierdzeń w artykule - to autorka taką myśl (rzeczywiście nieprawdziwą) podsuwa."
uznałam za odnoszące się do mnie. Jeżeli się mylę, to wyjaśnień, rzecz jasna, już w tej kwestii nie potrzebuję.
Twoje pójście na skróty polega na nieuważnym przeczytaniu artykułu i niezro ...  wyświetl więcej

  gnostyk,  29/09/2012

Czy ja gdzieś zastosowałem w swojej wypowiedzi rodzaj żeński że zmieniłaś mi płeć?
Stronię od feministek, ale to też moja sprawa, ustąpienie miejsca inwalidzie to faktycznie
sukces-podziwiam:) Możesz odrzucać jeśli chcesz, nikt Ci tego nie zabrania. zwracam
tylko uwagę że w społecznościach obowiązują pewne zasady, a Ty je naruszasz, nigdy
nie krytykowałem Twoich artykuł ...  wyświetl więcej

Nataszo,
Ja nie widzę związku. Uważam przedstawiony w tamtym artykule obraz feministek, walczących z garnkami i odkurzaczami, za głupawy. I moje zdanie podtrzymuję. Nie posłużyłam się przeinaczeniami czy imputowaniem Autorce treści, których w jej tekście nie ma.
Wiem, że piszesz do gnostyka, ale nie za bardzo wiem, po co.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Alicjo, z jakiej choinki się urwałaś, że tworzysz tak infantylne posty?
To SKRÓT - cytat z Twojego komentarza pod tamtym artykułem!
Wolno mi tak napisać? Czy nie?

Dostosowuję się do poziomu rozmówcy.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Nie. Jedynie unosisz się gniewem, starając się ominąć rafę własnych słów pod innym artykułem..

Idąc tym "babskim" tropem, powinnam równie uniesiona z ironią odpowiedzieć coś w stylu:
"nie stać Cię"

(chyba że chodzi Ci o stylistykę Twojej odpowiedzi pod tamtym artykułem. Że dostosowałaś go do poziomu jego autorki. Ale to byłoby nieprawdą, bo autorka była grzeczna)

Nataszo,
Kiepsko by ze mną było, gdybym miała się unosić gniewem z powodu czyjegoś komentarza. Chyba przeceniasz siłę sprawczą Twoich wypowiedzi.
Ponieważ zaczynasz mnie już nudzić, EOT.
Chyba, że masz coś do powiedzenia o artykule (moim, oczywiście).
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Ok. Zrozumiałam, że nie potrafisz po prostu przyznać się do błędu.
Artykuł dalej uważam za chaotyczny i płytki.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Twoje pójście na skróty polega na nieuważnym przeczytaniu artykułu i niezrozumieniu jego treści.

Wiecej: http://eiba.pl/1ha0mmz

bzdurny argument na owe "skróty". Wskaż skrót w rozumowaniu.

Link nie działa. Nie pisałam o skrótach w rozumowaniu, a o nieuważnym czytaniu artykułu. Widzę, że dotyczy to również komentarzy.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Pisałaś! cytuję: "Twoje pójście na skróty polega na nieuważnym przeczytaniu artykułu i niezrozumieniu jego treści."

Wiecej: http://eiba.pl/43ztrqpi
:(

Gubię się: gnostyku - gdzie zmieniłam Ci płeć? I w przytoczonym cytacie chodziło mi o przydepnięcie autorki artykułu o feministkach z powodu jej poglądów.

Nataszo,
Kiedy wreszcie do Ciebie dotrze, że Twoja opinia to nie to samo, co "jedyna słuszna"? To chyba sprawa Gnostyka, gdzie i jak reaguje. A delikatności i umiaru w komentarzach, już nie mówiąc o unikaniu przeinaczeń i i imputowania, najlepiej uczyć własnym dobrym przykładem. Więc, daleka droga przed Tobą.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Wolno mi o tej choince, z której urwała się interlokutorka, czy nie? O radę proszę.

Nataszo,
Przeczytaj (najlepiej uważnie) moją odpowiedź do Twojego pierwszego komentarza.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Wolno, Alicjo? Wolno obrazić pytaniem o choinkę pochodzenia? Proszę, odnieś się odważnie!

No pewnie, że Ci wolno. Kto Ci zabrania? Ale nie narzucaj swojego zdania innym.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Czy Tobie wolno? Też Ci nikt nie zabrania obrażać słowami tamtej autorki, nie?

Ja NIGDZIE nie obrażałam Ciebie personalnie.

  gnostyk,  29/09/2012

Ok, brakło zamknięcia w cudzysłowie.

Nataszo, Jeżeli chcesz ocenić mój komentarz pod artykułem o feministkach, to go oceniaj. Ale nie tutaj. Tutaj jest miejsce na komenatrze o moim artykule.
Skoro aż tak Cię wzburzyła moja wypowiedź, że do znudzenia ciągniesz ten temat, to dziwi mnie, że nie wzięłaś "zdeptanej" Autorki pod obronę od razu. Bo Twojego kontrkomentarza tam nie widzę.
Tym nie mniej, jako Autorka niniejszego artykułu, proszę, by ten wątek uznać za zakończony.

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Wolno? Dlaczego nie odpowiesz, że nie? Że przeholowałaś? Że to nie było eleganckie, ale poniosły Cię emocje w temacie?
Inaczej to tylko hipokryzja tak "święte" oburzenie na moją krytykę... Miej ją w nosie, Alicjo, ona dotyczy tylko tekstu... Nie Ciebie personalnie.

Nataszo,
Znowu nie czytasz uważnie. Już napisałam, że podtrzymuję moją opinię zawartą w komentarzu pod artykułem o feministkach.
Moje "święte" oburzenie, droga Nataszo, istnieje jedynie w Twojej imaginacji. Jezeli chcesz przekręcanie i imputowanie nazwać krytyką, to Twoja sprawa. I ponawiam prosbę o przeniesienie obrony tamtej Autorki we własciwe miejsce.
Dla przypomnienia, bo ...  wyświetl więcej

  Natasza_  (www),  29/09/2012

Wolno Tobie obrażać w komentarzach?
Nie chodzi o opinie na temat poglądów, aleTwoją opinię na temat autorki?

  hussair  (www),  29/09/2012

No i po co się tak wzajem szarpać za warkocze? Nie lepiej chwycić się za łapki muminkowe i pobiec do lasu?

Świetnie napisane. Bardzo dobry tekst wprowadzający. Przydałby się w do podręcznika szkolnego. Dopiero na końcu zorientowałem się, że to znowu Twoje Alu. Gratulacje!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska